sonda

lubawka.info                                                                 Komentarze proszę przesyłać na : biuro@lubawka.info;
                                                                                                                                                         lub sms-y na: 791575803


========================================================

DROGIM CZYTELNIKOM ŻYCZYMY ZDROWYCH, WESOŁYCH

I SPOKOJNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH.

 

                                                       Kolorowych jajeczek,

                                                       Rozczochranych owieczek,

                                                       Rozkicanych króliczków,

                                                       Pyszności w koszyczku

                                                       I mokrego ubranka

                                                      W dniu świątecznego lanka!

                                                      Wesołych Świąt życzy lubawka.info

 

========================================================

ZROBILIŚMY KOLEJNY KROK

W CELU POTWIERDZENIA, CZY ISTNIEJE PODZIEMNY KOMPLEKS TUNELI I HAL FABRYCZNYCH POD ŚWIĘTĄ GÓRĄW LUBAWCE!

W czwartej przed wyjazdem na sesję rady miejskiej znalazłem list z urzędu w Lubawce. Po otwarciu koperty oniemiałem.

 

W środku było pismo podpisane przez burmistrz Bożenę Kończak zezwalające na wejście na teren oznaczonych działek gminnych, w celu dokonania odwiertów kontrolnych, aby rozpoznać, czy jest tam tunel wjazdowy do podziemi.

 

 

 

Czy tak mogą wyglądać podziemne chodniki? Wkrótce być może o tym się przekonamy. Nie tracąc czasu, wczoraj rano złożyłem wszystkie dokumenty u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który udziela zgody na wiercenia. Wcześniej przygotowałem wszystkie wymagane dokumenty wraz z programem poszukiwań, czekaliśmy tylko na tą zgodę gminy. Zezwolenie będzie najpewniej po 10 kwietnia, bowiem także archeolog musi podpisać ten dokument, a obecnie przebywa

 

on na urlopie. Mamy nadzieję, ze pod koniec kwietnia po pierwszych odwiertach będziemy wiedzieć więcej.

 

 

Niemniej chcemy podziękować władzom Lubawki za wydanie zgody na prowadzenie

badań z terenu gminnego.

 

 

Myślę, że to będzie przełom w takich działaniach tych władz, bowiem gmina może wiele zyskać, a nie musi wydawać żadnych pieniędzy na wykonywanie jakichkolwiek koncepcji czy projektów.

 

 

Pomysłów mamy jeszcze wiele, ale nie oczekujemy finansowania tych pomysłów ze strony gminy, chcemy tylko, aby po ludzku nam nie przeszkadzać i nie rzucać kłód pod nogi. Myślmy wszyscy o rozwoju gminy, a nie o działaniach pod publiczkę, licząc na poparcie w jakichkolwiek wyborach.

 

 

 

 

hk

31.03.18

 

=======================================================

RADNI GMINY LUBAWKA NIE CHCĄ „UMIERAĆ” ZA BURMISTRZ KOCEMBĘ!!!!!!!!

 

DLACZEGO TO DZIŚ ZREWOLTOWANI RADNI DOKONALI POLITYCZNEGO LINCZU NA OSOBIE BURMISTRZ KOCEMBIE?

Już nawet w gronie rządzącej ekipy widzą, że zbliża się kres panowania ich przywódczyni, czyli burmistrz Kocemby.

Jej moim zdaniem głupie pomysły, nie znajdują już poparcia w gronie najbliższych sojuszników.

 

 

                                        Czy w ratuszu ogłoszono żałobę po przegranych głosowaniach w sprawie

                                        podwyżek za śmieci i utworzenia gminnej gazety?

 

 

Jakie było moje zdziwienie, gdy zarządzono głosowanie, a za przyjęciem uchwały o podwyżce za wywóz śmieci 

nie podniosła się żadna ręka, nawet radny Antoniewski wstrzymał się od głosu.

 

 

Widać do wszystkich już dotarło, że burmistrz Kocemba nie potrafi dobrze zarządzać, tak mieniem gminnym, jak

i gminną kasą. Zamiast dopilnować, aby segregacja śmieci prowadzona była w rozsądny sposób, to wyjście widzi

tylko jedno, podnieść mieszkańcom opłaty i niech płaczą, ale płacą. Takie postępowanie jest traktowaniem

mieszkańców gminy jakby byli małymi dziećmi. Burmistrz ze swoją zastępczynią niech ruszy się z ratusza w teren

i niech same dokonują kontroli sortowania śmieci, może w rozmowach z ludźmi dowiedzą się więcej, czego oczekują mieszkańcy. Bo na pewno podwyżek to nie oczekują. A dla nich co za różnica, czy po śmietnikach zaczną chodzić

teraz, czy dopiero po przegranych wyborach.

 

 

Także założenie gazety gminnej miało wybitnie charakter przygotowań do kampanii wyborczej. Wszyscy by zrozumieli,

że są to dobre intencje, gdyby ta gazeta miała powstać od początku kadencji, ale na pół roku przed wyborami, to jest nad wyraz pociągnięciem niezbyt roztropnym. Przecież radny Antoniewski ma oddać gminie wyłudzone diety, co z odsetkami będzie tego ponad 50 czy 60 tysięcy złotych, burmistrz Kocemba też sporo wyłudziła z kasy starostwa na lewe ryczałty samochodowe, to oboje może wyłudzali na taką kampanię wyborczą? To dlaczego chcą  za pieniądze podatnika wydawać dla siebie gazetę propagandową?

 

 

Teraz muszą przeżywać rozterki, przecież powołali już zespół redakcyjny, który wybrał sobie redaktora naczelnego

w osobie burmistrz Kocemby, a radni pokazali im środkowego palca, zamiast grzecznie dać pieniądze na fanaberie pewnej siwej babci. Zaplanowane już było jak urzędnicy ratuszowi mają pracować dla gazety, zamiast wykonywać swoje obowiązki urzędnika samorządowego.

 

 

Zacznijmy już zastanawiać się nad wyborem innego burmistrza i innych radnych, bowiem burmistrz Kocemba

i radni z jej klubu są najgorszymi w historii Lubawki.

 

 

 

 

             2 : 0

                                                     Radni rozsądni             Burmistrz i jej klub

 

 

 

 

hk

29.03.18

 

=========================================================

JAK DŁUGO GMINA LUBAWKA MA TRACIĆ MOIM ZDANIEM NA BECZYNNOŚCI I LENISTWIE BURMISTRZ KOCEMBY I JEJ MARNYCH PRETORIAN?

 

DLACZEGO NIE ZALEŻY IM NA ROZWOJU BAZY PRZEDSZKOLNEJ

I ORGANIZACJI ŻŁOBKA?

Pisałem już wielokrotnie, że są dotacje do wykorzystania na remonty przedszkoli i na założenie żłobka.

Dlaczego tak ważne dla mieszkańców sprawy są pomijane, a burmistrzowej marzy się wydawanie

milionów na fontanny? Przed laty poprzedni burmistrz Kulon złożył w Aglomeracji Wałbrzyskiej

wniosek o pieniądze na remont przedszkola przy ulicy Dworcowej w Lubawce.

 

 

Budynek w którym do końca wojny funkcjonowała szkoła katolicka, a po wojnie umieszczono

w nim przedszkole  wymaga już remontu. Nie są to aż tak olbrzymie pieniądze, ale przy

niewielkim wkładzie własnym można było już ten remont przeprowadzić za unijne dotacje.

 

 

Dodatkowo można pozyskać duże dofinansowanie do utworzenia w tym budynku także

oddziału żłobka.

 

Dlaczego burmistrz Kocemba nie realizuje pomysłu poprzednika i nie bierze pieniędzy

z aglomeracji na wykonanie tego remontu?

 

 

Tymczasem inni nie zasypują gruszek w popiele i walczą o każde pieniądze możliwe do

pozyskania z każdej strony. Oprócz pieniędzy pochodzących z ministerstwa można było

złożyć wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o przyznanie pieniędzy na utworzenie

oddziału żłobka. Wniosek uzyskał by akceptację, ponieważ jesteśmy gminą, która nie

posiada żadnego żłobka.

 

Właśnie urząd marszałkowski rozpatrzył wnioski i przydzielił dotacje na ten cel. Jednakże

na próżno szukać na tej liście naszej gminy, a to z prozaicznego powodu. Gmina po prostu

nie złożyła żadnego wniosku. Kwota ponad 30 milionów trafiła do tych gmin, które dbają

o swych mieszkańców.

 

 

A co w gminie Lubawka?

 

Nic, zupełnie nic, burmistrz Kocemba tylko zamartwia się jak tu przed wyborami na koszt

mieszkańców utworzyć gazetę gminną, czyli tubę propagandową w której mogła by się

promować i chwalić wyimaginowanymi realizacjami.

 

 

Gdyby zrealizowała ten remont przedszkola, utworzyła żłobek, to pal licho, niech chwali

się tym w gazecie dzień i noc, ale tak to co nam pozostaje? Dzieci do żłobka wozić do

Kamiennej Góry? Przecież i tam jest mało miejsc w żłobku.

 

Nowe żłobki to okazja, by rodzice maluchów zyskali szansę na powrót do pracy. Fundusze

na rozwój lub wyposażenie żłobków i klubów malucha zostały dotychczas rozdysponowane

w 63 projektach o wartości ponad 70 mln zł. Pozwoliło to na utworzenie ponad 1,8 tys.

miejsc w żłobkach i klubach malucha oraz zatrudnienie 140 niań. Teraz do beneficjentów

trafią kolejne środki.

 

 

 

Wnioskodawcy pozyskane fundusze najczęściej przeznaczają na prace remontowe, czy

zakup wyposażenia takiego jak:

mebli, zaplecza kuchennego oraz pomocy dydaktycznych, zabawek i wyposażenie placów

zabaw. Wałbrzych z tego rozdania otrzymał teraz 2,5 miliona złotych, co pozwoli mu

utworzyć dodatkowo 50 miejsc dla milusińskich.

 

Urząd marszałkowski przydzielił teraz 30,5 miliona złotych co pozwala utworzyć 800 nowych 

miejsc w żłobkach. Szkoda, ze w tym gronie nie ma gminy Lubawka. Jedno jest zastanawiające,

że Krawczykowa swojej koleżance nie podpowiedziała wykorzystania wojewódzkich pieniędzy

z pożytkiem dla dzieci i ich rodziców? Może one są za słabe w myśleniu?

 

 

 

 

Fakt, faktem utraciliśmy kolejną okazję, aby mieć coś zrobione za pieniądze pochodzące z unii.

 

 

 

 

Na kolejnej sesji usłyszymy z ust burmistrz Kocemby znowu jedynie: byłam, spotkałam się,

uczestniczyłam itd.

A kiedy usłyszymy: ciężko pracowałam i zdobyłam środki na przedszkole, żłobek, szkoły,

skocznię, basen, stok itp..

 

 

 

 

Moim zdaniem jedyny pożytek z takiej burmistrz to to, że zatwierdzi listę wypłat dla podległych

pracowników, dzięki którym ta gmina jeszcze funkcjonuje.

 

 

 

 

hk

28.03.18

 

===========================================================

CZY ZASTEPCA BURMISTRZA BOŻENA KOŃCZAK ZA SWE KŁAMSTWA SAMA DOBROWOLNIE PODDA SIĘ KARZE, CZY RADNI MAJĄ UDOWADNIĆ JEJ PERFIDNE KŁAMSTWO?

 

A MOŻE NA SESJĘ ZOSTANIE WNIESIONA METALOWA SZAFA

DO KTÓREJ BĘDĄ ZAMYKAĆ NIEPOSŁUSZNYCH RADNYCH

I TORTUROWAĆ ICH HAŁASEM TŁUKĄC PAŁKĄ PO SZAFIE?

 

DO CZASU, AŻ ZAGŁOSUJĄ JAK

CHCE SITWA?

Trwa walka burmistrzowej,  jej zastępczyni i interesownego wyłudzacza gminnych pieniędzy Antoniewskiego(ciekawe kiedy odda te wyłudzone diety?) zwanego przez mieszkańców saperem, aby utworzyć przed wyborami  gazetę gminną. Gazeta ta ma pomóc im wszystkim na „jak to oni się łudzą, wygranie wyborów”.

 

 

Tylko dlaczego chcą to robić na koszt mieszkańców z gminnego budżetu?

 

 

Ponieważ w poniedziałek burmistrz Kocemba musiała się spowiadać w prokuraturze ze „swoich osiągnięć” to na komisji Rady Miejskiej reprezentowała ją zastępczyni

i wspierał ją ten specjalista od wyłudzania gminnych pieniędzy. Na liczne zapytania radnych, okłamywali ich

w żywe oczy.

 

 

                                                          Oto zdjęcie moim zdaniem notorycznej kłamczuchy.

 

 

To jest ta sama osoba, która złożyła na mnie zawiadomienie do CBA, bo ona i jej koledzy z PO i PSL, którzy obsiedli jak pijawki ARMIR nie mogli uwierzyć, że ja bronię rolników nie biorąc od nich łapówek. Po sprawdzeniu okazało się, że nie dość, że ja nic nie otrzymuję za pomaganie rolnikom, to jeszcze wcześniej rolnicy złożyli doniesienia o wymuszaniu łapówek przez to towarzystwo izby rolniczej i agencji. Sam szef Bożeny Kończak wyszedł z więzienia tylko dlatego, że

 

w momencie „brania” nie był funkcjonariuszem publicznym. Dura lex sed lex wychodzi, że w izbie rolniczej, którą kieruje także Bożena Kończak można legalnie brać łapówki. Może takie łamanie prawa weszło już jej w krew, ale chcę jej przypomnieć, że tu w urzędzie, choć nie kala się pracą, to powinna unikać kłamstw.

 

 

A na komisji tak się nakręciła, że kłamała radnych w żywe oczy, a saper ją w tym wspomagał. Doszło w końcu do tego, że padło sakramentalne pytanie na temat kosztów tej gazety. No to tu już pojechali dokumentnie. Przedstawili radnym rachunek kosztów, że wydanie miesięcznika gminnego będzie gminę kosztowało jedyne 200 zł( słownie: dwieście złotych). Tyle ma kosztować druk tej gazety, ponieważ pisać teksty będą urzędnicy na czele z redaktorem naczelnym, że tak sobie zażartuję burmistrz Kocembą.

 

 

Kłamstwo w biały dzień. Oto ich przymiarki do wydawania tej gazety z ubiegłego roku, cztery stronki formatu A3 kosztował za 1000 sztuk prawie 550 złotych.

 

 

 

Ileż oni czynili starań, abym nie wszedł w posiadanie tych dokumentów, ale w końcu przymuszeni odpowiedzieli i to

i tak dość kłamliwie, bowiem było tego 4 strony A3, a oni nadal kłamali, ze to było 2 strony. Ale jakby nie patrzył to

i tak kosztowało prawie 550 złotych, a na dzień dzisiejszy to jest ponad tysiąc złotych za 1000 sztuk, a oni chcą robić większy format za 200 złotych. Kłamstwo na kłamstwie, ale cóż to wszystko członkowie i sympatycy PO.

 

 

Nawet Nepomucen na rogu ratusza pokazuje, aby milczeć, bo nawet nad nim zamontowali dwie kamery, może, żeby

widzieć kto się modli do niego o przegnanie tej ekipy z ratusza?

 

 

Ciekawostką na tej komisji było to że radny Antoniewski nie dopuszczał do wygłoszenia krytycznych opinii na temat tej „gazety”, nawet przewodniczącej rady dociął, że on tu jako przewodniczący komisji rządzi, a ona może sobie rządzić na sesji. Ciekawe jak się poczuła przewodnicząca Zabiegło po takim odebraniu jej głosu, czy skojarzyła sobie, że także ona podobnie postępuje na sesjach tłumiąc głębszą dyskusję?

 

 

W czwartek będziemy obserwować sesję i podamy Czytelnikom nazwiska nygusów, którzy zagłosują za powołaniem tej gazety!

 

 

Zamiast tej gazety to te pieniądze można przeznaczyć na dopłaty dla dzieci do wypoczynku wakacyjnego.

 

 

 

 

hk

27.03.18

 

==========================================================

CZY JEST PRAWDĄ, JAK GŁOSI GMINNA PLOTKA, ŻE JEDNA

Z PROKURATUR WYDAŁA BURMISTRZ KOCEMBIE ZAKAZ OPUSZCZANIA KRAJU?

 

CZYŻBY WYSZŁY NICI Z ZAPLANOWANEGO ODWIEDZENIA RODZINY W ANGLII?

 

JEDNO JEST PEWNE, ŻE KOLEJNA PROKURATURA PRZESZKODZIŁA BURMISTRZ KOCEMBIE WE WZIĘCIU UDZIAŁU W DZISIEJSZYCH OBRADACH KOMISJI RADY MIEJSKIEJW LUBAWCE!

A burmistrz powinna dziś być na komisji, bowiem obrady tej komisji były

bardzo burzliwe. Przygotowano szereg uchwał do „przepchnięcia” w komisji.

 

 

Najważniejszą uchwałą była ta, dotycząca zgody rady na wydawanie gminnej

gazety. Zbliżają się wybory i burmistrz Kocemba chce sobie robić kampanię

wyborczą na koszt mieszkańców, czyli z pieniędzy gminnego budżetu. Jak

sobie chytrze wymyślono to redaktorem naczelnym tej gazety będzie burmistrz

Kocemba, a redagować gazetę mają pracownicy urzędu i podległych jednostek

gminnych. Czyli wszyscy musza pracować na rzecz prowadzenia propagandy

„wyimaginowanych sukcesów” burmistrz Kocemby.

 

 

                                   Czy to ma być przyszły redaktor naczelny gminnej gazety?

 

 

 

Proszę mi uwierzyć, ale osobiście uważam, że lepszym kandydatem

na redaktora naczelnego byłby jeden z tych dwóch powyżej, byłoby

przynajmniej weselej.

 

 

Mamy tu do czynienia z typowym kolejnym skokiem na gminną kasę,

aby kampanię wyborczą sfinansować z pieniędzy gminnego podatnika.

Jakim trzeba być fałszywym i zakłamanym osobnikiem, żeby w ten

sposób usiłować wyłudzać pieniądze z gminnej kasy na prywatne cele?

 

 

Przecież jest strona internetowa urzędu i to tam powinny być

umieszczane wszelkie informacje na temat życia toczącego się w gminie.

Jedynymi radnymi, którzy poparli ten pomysł burmistrzowej byli radni

Antoniewski i Król. Ale cóż się dziwić, radny Piotr Król przeszedł na

stronę burmistrz Kocemby chyba w zamian za zatrudnienie jego synowej

w urzędzie, choć moim zdaniem korzyści z tego zatrudnienia jest tyle co

kot napłakał. Natomiast radny Antoniewski, wiadomo ile set tysięcy

płynie na zbieranie opłat w punkcie na kamiennogórskiej, a i niebagatelna

sprawa to, ze burmistrz nie występuje do niego, aby oddał wyłudzone

pieniądze z gminnego budżetu.

 

 

Jak tym dwóm osobnikom nie jest wstyd patrzeć w oczy uczciwym ludziom?

 

 

Sprawa powołania tej gazety będzie rozpatrywana na czwartkowej sesji rady

miejskiej, dobrze, żeby mieszkańcy przybyli i zobaczyli jak ich wybrańcy

(powtarzam za słowami uczciwych)  sk….ją się podczas głosowania.

 

 

Drugą kontrowersyjną sprawą jest to, że burmistrz ponownie chce na tej sesji

przeforsować podwyżkę opłat za śmieci!!!!!!!

 

Czy pieniądze pozyskane z podwyżki za śmieci maja posłużyć jako źródło

finansowania gazety wyborczej burmistrz Kocemby?

 

 

Niech w końcu choć jedna prokuratura postawi tamę takich moim zdaniem

nikczemnych działań burmistrz Kocemby.

Czas najwyższy rozliczyć tą burmistrz i jej w mojej ocenie interesowną klikę.

 

 

 

 

hk

26.03.18

 

PS

Z ostatniej chwili!

Z kręgów zbliżonych do Okraju: Z radością informujemy, że burmistrz

Kocemba opuściła Okraj i udaje się za granicę. Odlot 00:20??

 

Czy powróci do kraju? Tego nawet najstarsze wróżki nie wiedzą!!!!!

 

==========================================================

CZY MOIM ZDANIEM CHOROBLIWA REALNA MŚCIWOŚĆ BURMISTRZ KOCEMBY DOPROWADZI DO BANICJI RADNEGO POWIATOWEGO JANA ORZECHOWSKIEGO Z TERENU GMINY LUBAWKA?

Już blisko rok upływa jak radny Orzechowski przeciwstawił się „hrabinie i baronowej”

jak określają je mieszkańcy obserwujący ich zachowanie, czyli burmistrz Kocembie

i szefowej PO w powiecie Krawczyk. Po tym jak PIS kazał zwolnić dyscyplinarnie ze

strefy byłą prezes Krawczyk( za co, to można dowiedzieć się pod tym linkiem:

http://www.dami.walbrzych.pl/polityka-3/item/17141-wicemarszalek-iwona-krawczyk-dyscyplinarnie-

zwolniona-z-pracy ) ,

te zapałały chęcią odwetu i wymyśliły, że w drodze rewanżu odwołają członka PIS

i zarazem starostę powiatu kamiennogórskiego Jarosława Gęborysa.  W tym celu

rozpoczęły pertraktacje z radnymi pochodzącymi z innych ugrupowań, nie

spodziewając się, że temu pomysłowi sprzeciwią się radni wybrani z list PO. Tak też

było w przypadku radnego Orzechowskiego. Wielogodzinne rozmowy z nim, nie

przekonały go, aby poparł ten pomysł, gdyż musiał by też sam odejść z tego zarządu.

 

 

Wobec takiej, zdaniem tych osób niesubordynacji radnego Orzechowskiego został on

usunięty z grona doradców i zauszników burmistrz Kocemby. Zakaz wstępu do

gabinetu burmistrzowej wywołał u niego pewien uraz i dyskomfort psychiczny, wpadł

więc na pomysł, że sam postara się zająć ten gabinet, oczywiście po wygraniu wyborów

na burmistrza Lubawki. Zaczął więc wszędzie rozgłaszać, że wystartuje w wyborach

i będzie kandydatem na burmistrza.

 

 

 

Gdy te wieści dotarły do ratusza, wywołały one wściekłość burmistrz Kocemby

i konflikt między nimi przybrał na sile. Burmistrz zdaje sobie sprawę, że prawdą

jest to co mówi radny Orzechowski, że to on jej wychadzał(określenie burmistrz)

zwycięstwo w poprzednich wyborach, chodząc od domu do domu obiecując co

to burmistrz Kocemba nie zrobi gdy wygra wybory. Były to czcze obiecanki-

cacanki bowiem nic dobrego nie zrobiła, oprócz tworzenia nepotyzmu

i zadłużenia budżetu gminnego na całe dziesięciolecia.

 

Jak pomówić i zwalczyć przeciwnika politycznego burmistrz Kocemba nauczyła

się na szkoleniach partyjnych i dzięki podpowiedziom swej partyjnej mentorki

przystąpiła do eliminowania radnego Orzechowskiego ze wszystkich gremiów

istniejących w gminie do których on należał. Gdy komisja mieszkaniowa na jej

żądanie nie odwołała Jana Orzechowskiego, przewodniczącego tej komisji, to

następnie za bunt rozwiązała dwie komisje tworząc jedną z nakazem wyboru

nowego przewodniczącego. Nowa komisja ociągała się z wyborem

przewodniczącego, chcąc ponownie wybrać radnego Orzechowskiego. Gdy

usłużni jej  akolici donieśli jej o tych zamiarach komisji, ta wpadła w furię

i nie myśląc( w mojej opinii myślenie nie jest jej mocną stroną) wiele posłuchała

podpowiedzi, żeby odwołać go z członka komisji, to nie będą mogli dokonać

jego wyboru na przewodniczącego.

 

 

 

 

Wydała zaowalowane rozporządzenie w którym nie odwołuje z komisji

radnego Orzechowskiego, tylko skreśla punk 4. Tak więc szorstka

przyjaźń między nimi doszła do etapu, że już nie ma Janka, tylko jest

punkt 4.

 

Czy teraz usłyszymy jej opowieść, że to wszystko co uczyniła wobec

niego, jak i jego odwołanie z funkcji prezesa stowarzyszenia, to jest

wszystko skutkiem tego, że odrzuciła amory czynione przez niego

w jej kierunku?

 

 

 

Ciekawe, czy burmistrz Kocemba poczyni jakieś kroki, aby pozbyć się

z terenu gminy radnego Orzechowskiego?

 

Oj, jeszcze nie raz się uśmiejemy ze słów i poczynań tej burmistrz, a ile

jeszcze kłamstw padnie przed wyborami?

 

 

 

 

hk

25.03.18

 

======================================================

CZY W LUBAWCE JEST CUDNA SZKOŁA, CZY SZKOŁA CUDÓW?

 

Z TAKĄ KADRA DYREKTORSKĄ TO PRAWDZIWY CUD, ŻE TA SZKOŁA JESZCZE FUNKCJONUJE!

Po opublikowaniu informacji o działaniach dyrekcji w Lubawskiej szkole, nie upłynęło

wiele godzin, jak czytelnicy dali znać o kolejnych nieprawidłowościach popełnianych

przez tych dyrektorów.

 

Jedną z takich bulwersujących informacji jest przysłana nam kopia legitymacji/wizytówki,

które wydaje różnym osobom firma należąca do dyrektora Rudzkiego.

 

Może i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że postanowiono w tej firmie

posłużyć się godłem państwowym do podniesienia prestiżu wydawanych przez nich

dokumentów. Nie wiemy ile pobierają za szkolenie i ile kosztuje wydanie takiej

legitymacji, ale jedno można podejrzewać, czy znów naruszono prawo?

 

 

Oto jakie legitymacje wydaje firma dyrektora Rudzkiego na których widnieje skopiowane

godło. Kopia tego godła pochodzi z załącznika nr 1 znowelizowanej ustawy z 31 stycznia

1980 roku o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej.

 

 

Wyżej cytowana ustawa wyraźnie precyzuje kto ma prawo do używania godła

państwowego i nie można wśród tych podmiotów znaleźć firmy dyrektora Rudzkiego.

 

 

 

Art. 2.

 

1. Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego ze złotą koroną

na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami

złotymi, umieszczony w czerwonym polu tarczy.

2. Wzór godła Rzeczypospolitej Polskiej zawiera załącznik nr 1.

 

 

Art. 2a.

 

Wizerunku orła ustalonego dla godła używają:

1) organy władzy państwowej;

2) organy administracji rządowej;

3) gminy, związki międzygminne oraz ich organy;

4) powiaty, związki powiatów oraz ich organy;

5) samorządy województw oraz ich organy;

6) sądy, prokuratury i komornicy sądowi;

7) samorządowe kolegia odwoławcze;

8) regionalne izby obrachunkowe;

9) jednostki organizacyjne Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej;

10) jednostki organizacyjne Policji, Straży Granicznej, Służby Celnej,

     Państwowej Straży Pożarnej i Obrony Cywilnej Kraju;

11) jednostki organizacyjne Służby Więziennej;

12) szkoły publiczne, szkoły niepubliczne o uprawnieniach szkół publicznych,

     państwowe szkoły wyższe, niepaństwowe szkoły wyższe;

13) inne podmioty, jeżeli przepisy szczególne uprawniają je do używania

     wizerunku orła.

 

 

 

 

 

Nawet nie wysili się, żeby zamiast skopiowania tego godła zrobić własną wersję,

bo wtedy mogli by uniknąć zarzutu złamania ustawy, gdyż art. 16 tej ustawy

dopuszcza wersje artystyczne dla celów komercyjnych.

 

 

 

 

 

 

 

                                                           Art. 16.

 

1. Symbole Rzeczypospolitej Polskiej nie mogą być umieszczane na przedmiotach

    przeznaczonych do obrotu handlowego.

 

2. Dozwolone jest umieszczanie na przedmiotach przeznaczonych do obrotu

    handlowego godła lub barw Rzeczypospolitej Polskiej w formie stylizowanej lub

    artystycznie przetworzonej.

 

 

 

Przy takim postepowaniu można podejrzewać, że mogło dojść do nielegalnych działań

i do znieważenia godła państwowego, poprzez obniżenie rangi naszego godła, które

zostało potraktowane jak przysłowiowy klocek układanki do zdobycia dodatkowych

korzyści finansowych.

 

Podobna sprawa była w roku 2013, gdy w kościele w Kamiennej Górze odsłaniano

tablice tzw. smoleńską na której moim zdaniem znieważono godło. Sprawą ta

zajmowała się prokuratura na zlecenie której powołano biegłego, aby wypowiedział się

w tej sprawie. Biegły uznał wtedy, że godło było wtedy przerobione artystycznie

przetworzonej. Postaram się odszukać tą opinię, bowiem mamy tu do czynienia

z odmienną sytuacją, gdyż akurat na tej legitymacji nie dokonano żadnej stylizacji,

a mówiąc kolokwialnie po prostu godło zostało ordynarnie skopiowane.

 

 

A to już moim zdaniem mogło by naruszać prawo i zgodnie z art. 133 Kodeksu

karnego:

kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Z kolei zgodnie z art. 137 kk kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew,

banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia

wolności do roku.

 

 

Prawnokarną ochronę symboli państwowych przewidziano w kodeksie wykroczeń

i kodeksie karnym. Art. 49 § 2 k.w. stanowi, że ten, kto narusza przepisy o godle,

barwach i hymnie RP, podlega karze aresztu albo grzywny.

 

Przykładem takiego czynu jest umieszczanie symboli państwowych na przedmiotach

przeznaczonych do obrotu handlowego.

 

 

Niby taka zwyczajna legitymacja, a ile można z niej odczytać informacji zawartych

w jej tle i jak łatwo można  przejrzeć i ocenić tych „pomysłodawców”, gotowych

zarabiać nawet niezbyt etycznie wykorzystując godło państwowe. Czas pokaże jak

się zakończy ta sprawa dla dyrekcji tej szkoły i właściciela firmy.

 

 

 

 

hk

24.03.18

 

=========================================================

DLACZEGO DYREKCJA SZKOŁY

W LUBAWCE JEST MNIEJ MORALNA OD SWOICH UCZNIÓW?

 

CZY TO JEST JESZCZE SZKOŁA PUBLICZNA, CZY ZOSTAŁA JUŻ SPRYWATYZOWANA, TAK JAK SIŁOWNIA NA STADIONIE?

 

Tak zadane pytania mają na celu pobudzenie ośrodków myślenia tak „kadry dyrektorskiej”,

że tak sobie znowu zażartuję jak i ich organowi nadzoru czyli burmistrz Kocembie.

 

Sprawa tego co dyrekcja wyprawia na terenie szkoły ma swoje głębsze dno, bowiem

wykracza poza zdrowy rozsądek, nie mówiąc już o czynach łamiących prawo.

 

 

Dlatego pytam publicznie, czy szkoła jest miejscem, gdzie prywatna firma dyrektorów może

prowadzić na jej terenie  swą działalność gospodarczą? Czy to nie jest wykorzystywanie

majątku publicznego do prowadzenia swej prywatnej działalności gospodarczej?

 

 

Takie pytania są jak najbardziej zasadne, ponieważ dyrektor gimnazjum Damian Rudzki,

za przyzwoleniem  burmistrz Kocemby uczynił siłownię na stadionie swą „prywatną

własnością”. Zajął siłownię i zezwolił na ćwiczenie na niej grupie kilkudziesięciu osób,

które musiały miesięcznie płacić mu za to do 40 złotych.

Czy i ile odpalał z tej kasy dla burmistrz Kocemby wyjaśni toczące się śledztwo tak CBA

jak i Urzędu Celno –Skarbowego we Wrocławiu.

 

 

Niemniej faktem bezspornym jest, że pobierał opłaty od ćwiczących nie odprowadzając

od tych kwot żadnych podatków, ani opłat do gminnego budżetu. A gmina Lubawka

płaciła za wodę, prąd, ogrzewanie i opłacała pozostałe opłaty i podatki. A to wszystko

działo się przy aprobacie i wiedzy burmistrz Kocemby.

 

 

Myślę, że ostatnie zatrzymania niektórych osób przez Centralne Biuro Antykorupcyjne

na terenie gminy Lubawka rozwiąże niektórym języki i doprowadzi do rozbicia

niektórych klik.

 

Po udanych interesach na siłowni przyszedł więc czas na szkołę. Wiemy jak i dlaczego

został wybrany dyrektorem zespołu szkół Arkadiusz Rzepka. To on gwarantował, że

dyrektorem gimnazjum zostanie Damian Rudzki.

 

Doszło do takiego paradoksu, że członek komisji konkursowej wybierającej dyrektora

ze strony związków zawodowych za oddanie głosu na dyrektora Rzepkę miała obiecane

stanowisko dyrektorki przedszkola. Została tą dyrektorką choć do dnia dzisiejszego nie

posiada uprawnień zezwalających na zostanie takim dyrektorem.

Ale cóż to za przeszkoda dla grupy nepotów, którymi steruje burmistrz Kocemba.

 

 

Obecnie mamy do czynienia z humorystyczną sytuacją. Dyrektor Zespołu Szkół

w Lubawce Arkadiusz Rzepka jest przełożonym Dyrektora Gimnazjum Damiana

Rudzkiego. Ale zaraz dla równowagi Damian Rudzki jest przełożonym dyrektora

Rzepki w prywatnej firmie dyrektora Rudzkiego która działa na terenie szkoły.

 

Otóż dyrektor Rudzki dorobiwszy się chyba na siłowni założył swoja prywatną firmę.

Firmę założył na swój domowy adres, ale działalność jej przeniósł na teren szkół.

 

 

 

Oto dane ze strony internetowej tej firmy informujące jak się przedstawia

kadra pracująca w tej firmie:

 

 

 

DAMIAN RUDZKI

 

WŁAŚCICIEL ActiveTime24

Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu,

Nauczyciel Mianowany

 

Wielokrotny Mistrz Polski w Sportach Siłowych

 

Instruktor Kulturystyki

 

Instruktor Wykładowca Narciarstwa Zjazdowego

 

Instruktor Pływania

 

Instruktor Nordic Walking

 

Hobby: narciarstwo zjazdowe, kulturystyka

 

 

ARKADIUSZ RZEPKA

 

Doktor Nauk o Kulturze Fizycznej,

Wykładowca Akademicki

 

Instruktor Tenisa Ziemnego

 

Instruktor Koszykówki

 

Instruktor Narciarstwa Zjazdowego

 

Instruktor Siatkówki

 

Instruktor Piłki Ręcznej

 

Instruktor Piłki Nożnej

 

Uczestnik Półmaratonów i Maratonów

 

Uczestnik Marathon de Paris 2014

 

Hobby: narciarstwo zjazdowe, wycieczki piesze i rowerowe

 

 

MONIKA TROJAN

 

Absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach,

Absolwentka Filologii Angielskiej Wyższej Szkoły Filologicznej we Wrocławiu

 

pilot wycieczek krajowych i zagranicznych

 

Instruktor Narciarstwa Zjazdowego

 

Instruktor Aerobiku

 

Instruktor Nordic Walking

 

Startuje w maratonach i półmaratonach biegowych

 

Hobby: narciarstwo zjazdowe, wycieczki rowerowe, podróże

 

 

 

 

Wyraźnie jest zaznaczone kto w tej firmie jest właścicielem i rządzi,

a kto ma się właściciela słuchać.

 

Ale jak to się ma pod względem prawnym, takie wykorzystywanie

terenu szkół podległych dyrektorowi Rzepce do promowania,

lansowania, agitacji kryptoreklamy prywatnej firmy dyrektora

Rudzkiego?

 

Pomijając aspekt prawny to jak to się ma w aspekcie moralnym, że

dyrektorzy wykorzystują teren szkół do propagowania na ich terenie

własnego biznesu?

 

 

Czy to nie jest wpływanie na młodzież i dzieci pokazując im taką dwulicowość,

gdy kosztem młodego pokolenia grupa moim zdaniem podstępnych cwaniaków

chce się na dzieciach dorobić?

Jaką naukę wyniesie młodzież z takiej szkoły?  Że nie uczciwą pracą, a hipokryzją

i interesownością można dojść do czegoś?

Czy uczniowie, którzy skorzystają z oferty wycieczek i obozów będzie

w szkole lepiej traktowana, bo dała zarobić dyrektorom?

A czeka tych, których po prostu nie jest stać na takie wyjazdy? Będą traktowane

jako dzieci drugiego sortu?

A to wszystko dzieje się za wiedzą i aprobatą burmistrz Kocemby.

 

 

W mojej ocenie tacy ludzie nie powinni kierować szkołą i prowadzić wychowania

dzieci i młodzieży. Czy dyrektorzy wystąpili do organu nadzorczego o zgodę na

prowadzenie działalności gospodarczej i na dodatkowe zatrudnienie?

 

 

W tej szkole doszło jeszcze do jednego przypadku postepowania niezgodnego

z prawem. Od dłuższego czasu dyrektor Rzepka prowadził wobec kierownika

technicznego szkoły uporczywy, długotrwały mobbing, a właściwie to był terror

psychiczny na tyle skuteczny, że ten nie wytrzymał presji i odszedł z pracy.

Dyrektor Rzepka zarzucał temu kierownikowi, że on informuje mnie

o wszelkich nieprawidłowościach jakie występują w szkołach, co było oczywistą

bzdurą, ponieważ powyższe zdjęcia pokazują, że szkolną wiewiórką są inne osoby.

Ale dla dyrektora każdy pretekst był dobry, aby tylko zwolnić stanowisko pracy

dla osoby, która prywatnie jest jego konkubiną( przyjaciółką, partnerką, faworytą,

metresą ?).

 

Nie będę pokazywał zdjęć jak opuszczają wynajmowane mieszkanie w budynku,

bowiem przyjaciółka jest osobą prywatną, a nie publiczną jak dyrektor, ale

gdybyście Drodzy Czytelnicy obejrzeli te miny to byłby niezły ubaw. Dyrektor

zapomina, że konkubina w świetle wyroków Sądu Najwyższego jest zaliczana do

osób bliskich, a dyrektor taką bliską osobę nie może zatrudnić na stanowisko, które

jest jemu podległe. Mógłby zatrudnić na etat nauczycielski, ale na pracownika sobie

podległego jest to zabronione.

 

Myślę, że odpowiednie służby wytłumaczą to dyrektorowi, jak i burmistrz Kocembie,

bez wiedzy której w tej szkole nic się nie dzieje.

 

Takie rządzenie burmistrz Kocemby zakończy się chyba dla niej tak samo, jak teraz

się kończy, gdy w podobny sposób zarządzała szkoła w Kamiennej Górze. Odwołanie

przez nią tamtego dyrektora kończy się dla niej zapłaceniem kilkuset tysięcy złotych

odszkodowania, a czym zakończy się w Lubawce?

 

 

Poczekamy, zobaczymy jak będzie na tarczy odchodzić burmistrz Kocemba wraz  ze

stworzonym przez nią „gangiem wuefistów” jak ich nazywają mieszkańcy.

 

 

 

 

hk

24.03.18

 

=======================================================

PO WIELU LATACH LUBAWKA WRESZCIE OTRZYMAŁA UNIJNĄ DOTACJĘ NA ZAWODY ROWEROWE MTB. CZY W ŚLAD ZA TYM NIE WARTO PRZYGOTOWAĆ

I ROZPOWSZECHNIĆ TRASY ROWEROWE NA TERENIE NASZEJ GMINY?

 

A MOŻE WZOREM INNYCH GMIN ZAŁOŻYĆ WYPOŻYCZALNIĘ ROWERÓW, TAKŻE TYCH ZE WSPOMAGANIEM ELEKTRYCZNYM?

Zacznijmy czerpać wzorce nie od partyjnych niemotów rządzących naszą burmistrz,

ale od samorządowców z krwi i kości, dla których służenie społeczeństwu jest

ważniejsze, niż wykonywanie poleceń partyjnych kacyków.

 

 

 

 

Rowerowe eskapady stają się pomału naszą narodową specjalnością. Jest to też sposób

na oderwanie się od komputerowego monitora, czy telewizora. Sprzedawcy rowerów

odnotowują duży wzrost sprzedaży i to rowerów dostosowanych do jazdy w trudnym

górskim terenie.

A tereny mamy wspaniałe, nasze górki nie są ani za duże, ani za trudne, tak dla dzieci

jak i dla osób starszych.

 

Coraz liczniejszym widokiem jest jazda rowerami trzech pokoleń naraz. Dla osób

starszych i ze słabszym zdrowiem dobrym rozwiązaniem są rowery ze wspomaganiem

elektrycznym. Lecz nie każdego stać na wydanie kilku tysięcy złotych na elektryczny

rower, który nie będzie zbyt często używany. Dlatego w wielu turystycznych gminach

powstają jak grzyby po deszczu wypożyczalnie rowerów i to nie tylko tych zwykłych,

ale też tych elektrycznych, które z naładowanym akumulatorem umożliwiają pokonanie

nawet kilkudziesięciu kilometrów.

 

 

 

 

Jak można było przeczytać w internetowym wydaniu Radia Wrocław, to niedaleko nas

powstały nowe wypożyczalnie.

 

 

 

 

 W Głuszycy i Jedlinie Zdroju udostępniono mieszkańcom rowery elektryczne.

 

 

 

Nowe wypożyczalnie rowerów uruchomiono dziś w Głuszycy i Jedlinie Zdroju.

To efekt wspólnego porozumienia, które gminy podpisały z pomysłodawcą gminą

Świeradów-Zdrój, w styczniu tego roku.

 

-Rowery ułatwią przemieszczanie się po górzystym terenie - mówi burmistrz Jedliny Zdroju

- Leszek Orpel:

 

-Od tej pory górzyste ścieżki rowerowe będą dostępne nie tylko dla osób, które regularnie

trenują - mówi Roman Głód - Burmistrz Głuszycy:

 

O ile samo wypożyczenie jest bezpłatne, to już opóźnienie w zwrocie będzie karane

finansowo. Przy wypożyczeniu na weekend, gmina dodaje także ładowarkę. W Jedlinie

rowery czekają na mieszkańców w urzędzie miasta, natomiast w Głuszycy - w centrum kultury

przy ulicy Grunwaldzkiej. W obydwu wypożyczalniach stacjonuje po 6 jednośladów.

 

 

To powstały nowe wypożyczalnie, ale od dawna takie komercyjne wypożyczalnie

funkcjonują w Świeradowie, Szklarskiej Porębie, czy na Czarnej Górze.

 

Cenniki za wypożyczenie różnią się do siebie nieznacznie. Za rowery tradycyjne

płaci się około 10 złotych za godzinę, a za elektryczne od kilkunastu do 40 złotych.

Oczywiście przy wypożyczeniu na więcej godzin czy nawet dni ceny znacząco spadają.

 

 

Takie same wypożyczalnie funkcjonują u naszych południowych sąsiadów. Czesi mają

podobne ceny do cen stosowanych w naszych wypożyczalniach, dodatkowo można tam

otrzymać gratisy na przejazdy z rowerem kolejką linowa, podobnie jak można latem

wjechać z rowerem kolejką na Dzikowiec, aby tam ze szczytu góry rozpocząć

karkołomne zjazdy.

 

 

Myślę, że w ramach pozyskanych środków na zawody rowerowe MTB można i u nas

zakupić kilka rowerów elektrycznych i uruchomić wypożyczalnię. Nie musi się wydawać

dodatkowych środków na obsługę, bowiem mogą to prowadzić pracownicy zatrudnieni

w domu kultury, bądź na stadionie. Przecież rowery elektryczne łączą w sobie najlepsze

cechy tradycyjnych jednośladów z wysoko zaawansowaną technologią. Dzięki napędowi

jaki daje silnik elektryczny zapewniają przebycie długich górskich szlaków bez zbędnego

przemęczenia.

 

 

Mam nadzieję, że może choć tego pomysłu burmistrz Kocemba nie sknoci mówiąc

kolokwialnie i nie zacznie zlecać wykonanie projektu czy koncepcji jakiejś swej znajomej

koleżance, bo wtedy zostanie z opracowaną koncepcją, ale bez rowerów.

 

 

 

 

hk

22.03.18

 

========================================================

KILKA DNI TEMU MEDIA OBIEGŁA INFORMACJA

O DOFINANSOWANIACH, KTÓRE

SĄ PRZYZNAWANE W RAMACH EUROPEJSKIEGO FUNDUSZU ROZWOJU REGIONALNEGO

„ PRZEKRACZAMY GRANICE 2014-2020”!

 

DLACZEGO NA TEJ LIŚCIE BRAKUJE GMINY LUBAWKA?

Redakcja wałbrzych24 podała budującą wszystkich informację:

 

 

 

 

1,5 mln dofinansowania dla Podziemnego Miasta Osówka

 

 

 

 

Gmina Głuszyca zdobyła ponad 1,5 mln dofinansowania dla Podziemnego Miasta Osówka.

 

 

Wszystko za sprawą projektu "Tajemnice Militarnych Podziemi", który został

rekomendowany do dofinansowania w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju

Regionalnego „Przekraczamy Granice” 2014-2020.

 

 

 

Projekt, którego liderem jest czeskie Miasto Rokytnice w Orlickich Górach, został

przygotowany przez wspólnie z partnerami, którymi są: Gmina Głuszyca, Euroregion

Pomezi Čech, Moravy a Kladska -Euroregion Glacensis, Stachelberg, Mesto Trutnov

i Gmina Kamienna Góra.

 

 

Ogólna wartość zadania wynosi 1.798.507,69 Euro (ok. 7.553.732,30 zł).

Wartość zadania, które realizowane będzie w Gminie Głuszycy, obejmuje

kwotę wynoszącą 1.510.650,00 zł, co stanowi 85% ogólnej wartości projektu.

 

 

 

- W ramach projektu planowane jest zagospodarowanie wejścia do sztolni

wraz z modernizacją i rozbudową ekspozycji Podziemnego Miasta Osówka.

Turyści zwiedzający Osówkę zobaczą nowe wystawy multimedialne,

ciekawe ekspozycje i nowoczesne prezentacje tajemnic militarnych związanych

z obiektem.  Projekt zakłada również montaż nowoczesnego oświetlenia

ekspozycji – wyjaśnia burmistrz Roman Głód. 

 

 

Można śmiało stwierdzić, że Głuszyca ma jednak szczęście. Ich szczęście to ich burmistrz,

który przejął gminę z olbrzymim zadłużeniem i doprowadził do tego, że wyszli pomału

z biedy i ściągają środki na rozwój gminy dosłownie ze wszystkich stron. Byłem przy

odkopywaniu jednych podziemi w Głuszycy, a później odbyliśmy z burmistrzem rundę

wokół niej w trakcie której burmistrz sam pokazywał miejsca, gdzie mogą być inne

podziemia. Miejsca, które warto odkopać i zachęcał do podjęcia się tych prac, obiecując

wsparcie na każdym etapie tych działań. Obecnie prowadzone są prace rozpoznawcze

i wiercenia kontrolne. Tak, tamtemu burmistrzowi zależy na tym, aby jeszcze więcej miejsc

przeznaczyć dla turystów, których i tak wielu do podziemi wokół Głuszycy przybywa.

 

 

 

 

A co z Lubawką?

 

 

 

 

Lubawce się nie poszczęściło. Moim zdaniem nieszczęściem Lubawki jest obecna burmistrz.

 

 

Dlaczego tej burmistrz nie zależy na tym, żeby gmina się rozwijała. To, że krzywo się

patrzy na stok i skocznię, że czynne mogą być tylko kilka miesięcy w roku, to świadczy

tylko o braku wyobraźni, bowiem można je także wykorzystać turystycznie poza

sezonem zimowym, wystarczy podejrzeć jak to robią inni.

 

Ale ignorowanie możliwości odkrycia podziemi pod świętą górą, jest już sabotowaniem

rozwoju turystyki. Mija właśnie miesiąc, gdy złożyliśmy na żądanie urzędu dodatkowe

informacje jak będą przebiegać wiercenia kontrolne do tych podziemi. I co? I nic?

 

Żadnego odzewu, żadnej odpowiedzi, być może burmistrz uznała, że na tym nie osiągnie

żadnych korzyści osobistych, więc będzie bojkotowała te starania o wykonanie odwiertów

kontrolnych.

 

 

Czy mamy czekać aż na jesień wybierzemy nowego burmistrza, który dostrzeże potrzebę

rozwoju gminy?

 

 

Czy może „ratusz” się w końcu obudzi?

 

 

A może zrobimy doświadczenie i wyślemy burmistrza z zastępcą na dwa miesiące urlopu

i zobaczymy, czy wtedy urząd nie będzie lepiej funkcjonował? Że urzędnicy w tym czasie

byliby zdrowsi to raczej pewne, ale może się okazać, że taka burmistrz jest nam nie potrzebna?

 

 

 

 

hk

21.03.18

 

==============================================

ZASADNYM JEST ZADAĆ PYTANIE, CZY DZIENNY DOM POBYTU SENIOR + W BUKÓWCE JEST DLA EMERYTÓW?

 

CZY PO PROSTU MIEJSCEM REALIZACJI NEPOTYZMU

W WYKONANIU BURMISTRZ KOCEMBY?

 

DLACZEGO TAK UNIKAJĄ ODPOWIADAĆ NA DRAŻLIWE

DLA NICH PYTANIA?

Pisałem niedawno, że urząd kierowany przez burmistrz

Kocembę, unika odpowiedzi na temat kosztów

poniesionych przy adaptacji świetlicy wiejskiej

w Bukówce na ten dom emeryta Senior+.

 

 

Moim zdaniem mieszkańcy Bukówki zostali okradzeni

ze swojej świetlicy wiejskiej, którą budowali w czynie

społecznym i za własne pieniądze. Przy cichej

aprobacie niektórych mieszkańców doprowadzono do

tego, że burmistrz Kocemba zaczęła realizację dzieła,

które nie będzie chluba jej rządów, ponieważ to nie

emeryci maja być beneficjentami tego przedsięwzięcia.

Beneficjentami są osoby, które otrzymały tam pracę.

Czy to było celem tej inwestycji? W mojej ocenie mamy

typowy obraz nepotyzmu, bowiem pracę tam uzyskały

osoby, które wykonywały polecenia burmistrz Kocemby.

 

 

 

Hańba im, hańba im.

 

 

Czy peany pochwalne i usuwanie komentarzy niewygodnych

dla burmistrz Kocemby na portalu internetowym

powiatowa.info jest zasługą, którą trzeba było nagrodzić

pracą w tym domu dla konkubiny szefa tego portalu?

 

Czy zbieranie, fałszowanie, wyłudzanie podpisów przez

Justynę L. dla potrzeb burmistrz Kocemby, jest zasługą do

otrzymania etatu w tym przybytku?

 

 

Czy zawsze takimi ludźmi wysługuje się burmistrz Kocemba

i dla takich ludzi znajdują się pieniądze z budżetu gminnego,

aby nagrodzić taki wasalizm?

 

 

Czy zamiast ideowców woli wasali?

 

 

Burmistrz Kocemba nie chce odpowiadać na temat kosztów

tego przedsięwzięcia, odmawia odpowiedzi, ale wkrótce

prześwietlimy to wszystko, wtedy dowiemy się kto zarobił na

tym interesie.

 

Teraz także odmawiają odpowiedzi na temat

kosztów eksploatacyjnych tego domu. Ale jak trafią przed sąd,

to będą szybko śpiewać jak kanarki.

 

Wziąłem do oceny miesiąc luty, ale urząd boi się ujawnić danych

i zasłaniając się ochroną danych osobowych nie odpowiada,

przez co ci marni urzędnicy łamią ustawę, co wkrótce będzie

miało swój dalszy ciąg, ale niezbyt przyjemny dla nich.

 

 

Jedno jest pewne. Pensjonariusze zapłacili w miesiącu lutym

3.093, 20 zł, nie więcej wpłynęło z ministerstwa jako dopłata

do każdego miejsca. A jakie są koszty utrzymania?

 

Pensje z pochodnymi, koszty eksploatacyjne, koszty usług

zewnętrznych, media to może przekraczać grubo ponad

20 tysięcy złotych.

 

 

Wychodzi na to, ze gminę może to kosztować ponad

15 tysięcy złotych miesięcznie.

 

 

Nie jestem przeciwny powstawaniu takich domów pobytu dla

emerytów, wręcz przeciwnie, uważam, ze wraz ze starzeniem

się naszego społeczeństwa będziemy potrzebowali ich

znacznie więcej. Z jedną różnicą, żeby nie powstawały w taki

sposób w jaki zrobiła to burmistrz Kocemba.

 

Takie domy

dziennej opieki potrzebne są w Lubawce i w Chełmsku Śląskim,

przecież Program "Senior +" na lata 2015-20  jest skierowany

do samorządów prowadzących albo zamierzających otworzyć

na swoim terenie domy lub kluby dziennego pobytu dla seniorów.

Z placówek mogą korzystać osoby powyżej 60. roku życia, które

są nieaktywne zawodowo. Seniorzy mogą spędzać czas

w ośrodkach od poniedziałku do piątku - przez kilka godzin

dziennie. Tam mogą korzystać z pomieszczeń do wspólnych

spotkań, gotowania, ćwiczeń i relaksu. Mają też możliwość

zjedzenia ciepłego posiłku.

 

W ramach programu "Senior plus" jednostki samorządu

terytorialnego mogą się ubiegać o środki na jednorazowe

wsparcie finansowe na utworzenie lub wyposażenie placówek,

oraz na zapewnienie ich funkcjonowania. Na utworzenie

dziennego domu "Senior plus" można otrzymać 300 tys. zł, a na

klub - 150 tys. zł. Placówki już istniejące będą mogły otrzymać

do 300 zł na utrzymanie jednego miejsca w dziennym domu lub

do 200 zł w klubie.

 

 

Dziwię się więc dlaczego nikt nie pomyśli rozsądnie, żeby zrobić

taki dom w budynku po byłym kinie w Lubawce. Pieniądze

z ministerstwa wystarczą na remont pomieszczeń na parterze

w których można urządzić ten dom dziennego pobytu dla

emerytów.  Z kolei mieszkającym na pierwszym piętrze lokatorom

dać nowe mieszkania, a w ich miejscu  urządzić poczekalnię

z kasami, wyremontować widownię i mamy w jednym miejscu do

wykorzystania dom emeryta oraz kino, choćby i z jednym seansem

dziennie dla emerytów. Są osobne pieniądze na kina, osobne na

wymianę dachu eternitowego, dlatego dziwię się dlaczego tego się

nie robi?

 

 

Czyżby już nie było nowych akolitów burmistrz Kocemby chętnych

do przyjęcia etatów?

 

 

 

 

hk

20.03.18

 

========================================================

KIEDY WRESZCIE BURMISTRZ KOCEMBA SKOŃCZY

Z ROZDAWNICTWEM GMINNYCH PIENIĘDZY SWOIM ZNAJOMYM?

 

DLACZEGO ZLECA WYKONYWANIE NIEPOTRZEBNYCH PROJEKTÓW, BADAŃ I RÓŻNYCH KONCEPCJI,

BEZ PRZETARGÓW I KONKURSÓW?

 

Moim zdaniem burmistrz Kocemba czując zbliżający swój kres na stanowisku burmistrza,

chce jak najwięcej pieniędzy gminnych umieścić w kieszeniach swych znajomych.

 

 

Dlaczego nie korzysta z szybkiej ścieżki przetargowej w trybie zapytania o cenę? Przecież

w zamawianiu usług do 30 tysięcy EURO można wystosować zaproszenie dla chętnych do

wzięcia udziału w procesie składania ofert dostarczenia konkretnego produktu lub usługi.

Formą zapytania ofertowego może być również przetarg, aukcja statyczna oraz konkurs

ofert.

Ostatnio wiele takich zapytań, czy aukcji na wykonanie usług odbywa się drogą internetową.

 

 

Tym sposobem można zaoszczędzić nawet połowę pieniędzy wydawanych na takie zlecenia.

Ale widać korzyść dla gminnej kasy nie idzie w parze z korzyściami osiąganymi przez

znajomych tej burmistrz.

 

Dlaczego burmistrz Kocemba unika wszelkiego typu przetargów, konkursów, czy zapytań

o cenę wykonania usługi? Czyżby się bała, ze wtedy jej znajomi wyznaczani do wykonania

zleceń nie wygrają takiej rywalizacji?

 

 

Na takie rozdawnictwo idą setki tysięcy złotych, których brakuje na tyle innych rzeczy.

 

 

Żeby nie być gołosłownych podam przykład jak marnowane są gminne pieniądze.

 

W sierpniu 2016 roku burmistrz Kocemba zleciła z wolnej ręki w formie umowy o dzieło

wykonanie oceny parków znajdujących się na terenie gminy Lubawka.

 

 

 

 

Zupełnie nie potrzebne opracowanie, bowiem nawet nie skorzystano z tego

opracowania, które miało za cel wykonanie  planu wycinki drzew i krzewów,

czy wytyczania alejek parkowych, które już istnieją.

 

 

Lipa za 20 tysięcy złotych. Czy wykonawca dzielił się z kimś z urzędu tymi

pieniędzmi?

 

 

Niedługo po tym, bo już 5 stycznia 2017 roku wystawiono umowę zlecenie

Nr 12/2017, także na ocenę stanu drzew i krzewów i zlecanie wycinki.

Kolejne 1.100 złotych miesięcznie przez cały rok wydawano na nie wiadomo

co, bowiem drzewa nie były wycinane, ani przycinane.

 

 

 

 

Gdy pod koniec lipca 2017 roku w parku Watra jedno z drzew przewróciło

się i tylko dzięki przypadkowi nikt nie zginął, a jedynie została zmiażdżona

ławka, to po naszym napiętnowaniu tego zaniedbania, zawarto kolejną umowę zlecenie.

 

 

 

 

 

Ta umowa 92/2017 identyczna jak ta 12/2017 przewiduje, że następni będą

otrzymywać do końca roku także po 1.100 złotych miesięcznie za to samo,

za co wzięła już firma z Wrocławia i bierze ta z umowy zlecenia 12/2017.

 

 

Doszło do paradoksu. Burmistrz Kocemba opłacała z gminnej kasy 3 firmy,

które nie potrafiły ocenić stanu bezpieczeństwa dla spacerowiczów w parku.

 

 

Dopiero, gdy w parku pojawiły się plakaty informujące o niebezpieczeństwie

czyhającym na ludzi w tym parku, pojawiła się ekipa dokonująca przycinki

konarów.

 

 

 

 

Plakaty ostrzegające o niebezpieczeństwie zostały zerwane, a urząd wywiesił nowe,

że niebezpieczeństwa brak.

 

 

Jak zakłamane było to stwierdzenie to świadczy dokument, że urząd 22 sierpnia

2017 roku wystąpił do starostwa o zgodę na wycięcie 13 drzew w parku Watra

ponieważ zagrażają bezpieczeństwu spacerowiczów w tym  parku.

 

 

Jak moim zdaniem burmistrz Kocemba jest kłamliwa, fałszywa, obłudna,

dwulicowa, nikczemna, nieuczciwa, wyrachowana, obłudna itd. może

świadczyć to, że na sesji rady kłamała, że drzewo przewróciło się powalone

przez burzę. Żadnej burzy nie było, jest nagranie z sesji z jej słowami, są

zdjęcia z parku, moje i z portalu powiatowa.info, że gdy przewróciło się

drzewo z powodu przegnicia jego pnia, to nie było nawet jednej złamanej

gałązki w parku. Mogę w oczy napluć i publicznie zarzucić burmistrz

Kocembie kłamstwo, niech idzie do sądu i udowodni, że powiedziała prawdę.

 

 

Czy mamy dłużej tolerować w mojej ocenie idiotyczne plany burmistrz

Kocemby, że na remont parku chce wydać ponad 4 miliony złotych?

 

 

 

Czy ten staw zasilany tym ściekiem co jest na drugim zdjęciu, ma być

oczyszczony i ma być przy nim plaża dla dzieci? Czy to jest pomysł

zdrowego umysłu? Czy ta woda była badana pod względem choćby

metali ciężkich i bakteriologicznym? Przecież do tego stawu wpływają

ścieki z ulicy, co widać po deszczu jakie są plamy oleju na powierzchni.

 

 

Zastanawiam się od czego my mamy radnych z Lubawki, że dopuszczają

do takich nadużyć i marnotrawstwa pieniędzy z budżetu gminnego? 

 

Od czego jest komisja rewizyjna? Jeżeli  ja mogę dotrzeć do dokumentów

świadczących o niegospodarności, to tym bardziej oni mogą i nawet musza

to prześwietlić, albo powinni złożyć mandaty i oddać diety, jeżeli

dopuszczają do takich w mojej ocenie nadużyć.

 

 

Ile jeszcze pieniędzy zmarnotrawi burmistrz Kocemba do końca swej, jakże

moim zdaniem niechlubnej kadencji?

 

 

 

 

hk

18.03.18

 

========================================================

SPRAWIEDLIWOŚCI STAJE SIĘ ZADOŚĆ!!!

 

ZA BEZPRAWNE DZIAŁANIA

BYŁEJ STAROSTY KOCEMBY

POWIAT TERAZ BĘDZIE PŁACIŁ SETKI TYSIĘCY ZŁOTYCH!!!!

 

KIEDY OBECNA BURMISTRZ KOCEMBA ODDA STAROSTWU

TE PIENIĄDZE?

Apelacja starostwa od wyroku nakazującego wypłacić pierwsze odszkodowanie

dla Pana Andrzeja Mankiewicza za bezprawne jego odwołanie z funkcji dyrektora

ZSOiZ została odrzucona.

 

 

Sąd mówiąc kolokwialnie rozjechał starostwo dokumentnie, wykazując ewidentną

winę starosty Kocemby, która nie dość, że bezprawnie odwołała Pana Mankiewicza

z funkcji dyrektora, to jeszcze wykazała się wielką arogancją wobec prawa i nie

wykonała kolejnych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał

odwołanie za nieważne. NSA uznał także za nieważne powołanie Marioli Jaciuk

na to stanowisko, ale starosta Kocemba także tego wyroku nie wykonała.

 

 

O czym świadczy takie lekceważenie prawa przez osobę będącą starostą?

Czy to absurd?

Czy głupota, bezmyślność, beztroska, brak rozwagi, niedorzeczność, nierozsądek,

pustota, bałwaństwo, bezmózgowie, ciemnota, bezmyślność, brak wyobraźni,

debilizm, durnota, głupawość, idiotyzm, ignorancja, kretynizm, niewiedza,

nieuctwo, ograniczenie, odmóżdżenie, tępota, zidiocenie, imbecylizm, szaleństwo,

wariactwo, wygłup,  ociężałość umysłowa, skretynienie, brak inteligencji,

kołtuństwo, bezczelność itp. itd.?, nie będę sugerował żadnego z tych określeń,

ale Czytelnicy sami wybiorą stosowny synonim charakteryzujący taką postawę.

 

 

 

 

Wyrok jest już prawomocny i starostwo przekazało dla Pana Mankiewicza

92 tysiące złotych. Teraz następne dwie rozprawy będą zapewne już tylko

formalnością i chyba łącznie starostwo będzie musiało wypłacić od

300 do 400 tysięcy złotych odszkodowania.

 

 

Oto co powiedział Pan Andrzej Mankiewicz po odwołaniu go z funkcji dyrektora:

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=z6MIIWn1lho

 

 

Spokojna i wyważona wypowiedź była jakby prorocza.

 

 

 

Czy równie prorocza będzie wypowiedź starosty Kocemby, która wtedy oświadczyła,

że zapłaci odszkodowania, a Pana Mankiewicza na stanowisko nie przywróci.

Czy mówiąc o płaceniu miała na myśli płacenie z własnej kieszeni, czy z pieniędzy

starostwa?

 

Starostwo będzie płakać i płacić, ale obecny starosta nie wystąpi do byłej starosty

Kocemby o zwrot tych pieniędzy, wiem dobrze dlaczego tego nie uczyni. Musimy

więc wybrać do rady powiatu nowych ludzi nie uwikłanych w te układy, bowiem

tylko wtedy zostanie wybrany nowy zarząd, który wystąpi do winnych o pokrycie

wszelkich kosztów złamania prawa przez starostę Kocembę i jej ówczesny zarząd.

 

 

Jednakże jest jeszcze jedna sprawa dotycząca obecnej burmistrz Kocemby.

Pomówiła publicznie Pana Andrzeja Mankiewicza o niemoralność i alkoholizm.

Przed sądem karnym z powództwa cywilnego nie potrafiła udowodnić tych

wypowiedzianych przez nią słów żadnymi dowodami i faktami.

 

Przegrała z kretesem i musiała przepraszać Pana Mankiewicza, a teraz, gdy przed

sądem zostało udowodnione, że pomówiła i naruszyła jego dobra osobiste wytacza

on jej powództwo cywilne o odszkodowanie, więc 150 czy 180 tysięcy złotych

odszkodowania będzie musiała burmistrz Kocemba wysupłać już tylko z własnej

kieszeni.

 

Teraz musi się głęboko zastanowić, czy warto jest słuchać i wykonywać polecenia

swej partyjnej szefowej, która słynie z równie sensacyjnych relacji.

Wystarczy przypomnieć:

 

 

http://daminfo.pl/spoleczenstwo-3/item/19140-marszalek-iwona-krawczyk-pod-lupa-prokuratury

 

 

 

 

Starostwo będzie spłacać setki tysięcy złotych, ale gmina Lubawka ma gorzej,

bo będzie spłacać dziesiątki milionów długów, jakie narobiła i jeszcze narobi

burmistrz Kocemba.

 

 

 

 

 

hk

17.03.18

 

========================================================

NIE CHCIAŁA BURMISTRZ KOCEMBA BASENU „DELFINKA” DLA LUBAWKI, TO SKORZYSTAŁ NA TYM STRZEGOM I WCZORAJ NASTĄPIŁO OTWARCIE TANIO WYBUDOWANEGO BASENU!!!!!!

Informacja za Radiem Wrocław.

 

 

 

 

Otwarcie strzegomskiego Delfinka.

 

 

Dziś otwarta została kryta pływalnia w Strzegomiu. Delfinek był marzeniem wielu

mieszkańców gminy, zwłaszcza rodziców, którzy ze swoimi dziećmi jeżdżą na

baseny do pobliskich miast. Dla mieszkańców w dniach od godz. 15 do 18 marca

do godz. 22.00 pierwsza godzina pobytu na basenie będzie bezpłatna, po godzinie

nastąpi naliczanie minutowe, zgodnie z cennikiem.

Oprócz krytej pływalni z czterema torami na basenie będzie można korzystać

z saun: suchej, parowej, infrared, jacuzzi, a najmłodsi z brodzika dla dzieci

niepływających.

 

- Wielu mieszkańców w trakcie budowy niepokoił fakt głębokości niecki

basenowej, podkreślić jednak należy, że przyjęte wymiary niecki nie tylko

pozwolą na prowadzenie profesjonalnej nauki pływania dla dzieci szkolnych,

ale również na komfortowe pływanie rekreacyjne osób dorosłych, zajęcia

rekreacyjne i rehabilitacyjne. Aby się o tym przekonać koniecznie trzeba

odwiedzić strzegomskiego Delfinka, już od 16 marca zapraszamy –

informuje Katarzyna Cioruń, naczelnik Wydziału Inwestycji i Zamówień

Publicznych w UM w Strzegomiu.

 

 

 

Data 16 marca 2018 roku przejdzie do historii Strzegomia jako data spełnienia

marzeń jego mieszkańców o krytym basenie, tak dla młodzieży, jak i dla osób

starszych i jak widać na zdjęciu pomyślano także o osobach niepełnosprawnych

montując specjalny podnośnik umożliwiający tym osobom wejście i wyście

z wody.

 

Zapamiętajmy to, jak burmistrz Kocemba zaprzepaściła szansę na budowę tego

basenu w Lubawce, gdy mieszkańcy w ankiecie opowiedzieli się za jego budową

i oceńmy ją przy urnach wyborczych.

 

 

Brak DELFINKA pomścimy!!!!!

 

Nigdy więcej takiego burmistrza w Lubawce!!!

 

 

 

 

hk

17.03.18

 

=======================================================

CZY W LUBAWSKIM RATUSZU ODBYŁO SIĘ DZIELENIE SKÓRY

NA NIEDŹWIEDZIU?

 

CZY MOŻE PODPISYWANO LOKALNY „PAKT RIBBENTROP – MOŁOTOW”?

 

CZY TAKIE DZIELENIE SIĘ POWYBORCZYMY FRUKTAMI,

A RACZEJ STANOWISKAMI, MA TERAZ W MARCU RACJĘ BYTU?

 

                             ,,Oto są ci, którzy jeszcze

                            w środę rano mniemali  się

                     być wyższymi nad wszystkie mocarze''

 

 

 

 

W środę w lubawskim ratuszu zebrała się grupa, która ma już strach w oczach,

że w jesiennych wyborach przegrają i będą musie iść do uczciwej pracy,

a niektórzy bardzo się tego boją. Co zrobić, aby zachować lub zdobyć nowe

stanowiska, a raczej apanaże płynące z tego tytułu?

 

 

Zaczynają tworzyć programy, ale nie programy rozwoju gminy, miasta czy

powiatu, bo przecież dali się już poznać, że nie są w stanie stworzyć

programów rozwojowych zgodnych z oczekiwaniami mieszkańców. Następuje

tworzenie programu, ich partyjnych programów jak kolejny raz omamić

i oszukać wyborców tak, aby zagłosowali na te nędzne partyjki.

 

 

Śmieją się z nich już wszyscy, bo ich knowania i umowy stały się już tajemnica

poliszynela, a oni nadal bawią się w spiskowanie.  Umowy typu wy

w Kamiennej Górze nie wystawicie kandydata na burmistrza, to my w Lubawce

przeciw waszej kandydatce także nie wystawimy nikogo i będziemy się

wzajemnie wspierać są idiotyczne. Ustawki takie są naprawdę prostackie, ale cóż

jacy są ci ludzie takie są i ich ustawki.  Liczą, że ciemny lud to kupi i ich poprze

w walce o stołki dla nich.

 

 

Czy ktoś słyszał, że oni chcą przeprowadzić jakąś debatę w sprawie kierunków

rozwoju miasta, gminy czy powiatu i skonsultować to z mieszkańcami?  Nie.

Tego nie usłyszymy, ale możemy za to usłyszeć, kto i jakie stanowisko obejmie

po wyborach. Kto i czyim zastępcą zostanie, komu przypadną stanowiska

dyrektorskie.

 

Zapominają o jednym. Wyborcy mają już ich pomału dość

i przy urnie wyborczej mogą już nie zagłosować na ich partie, ale zagłosują na

programy ludzi porządnych, nie związanych z nędznymi partyjkami i ich

przywódcami.

Bo dlaczego ma ktoś zagłosować na Kocembę, która zarabiała setki tysiące

złotych, a dodatkowo okradała kasę starostwa przez wyłudzanie nienależnych

jej pieniędzy?

 

Jak głosować na byłą prezes strefy, która przeżerała po 4 śniadania w hotelu

warszawskim, zajadała wystawne kolacje w Niemczech na koszt podatnika?

Kupowała sobie do strefy drogie alkohole i drogą żywność.

 

 

Zwróciły za to wszystko? To będą miały wkrótce odpłacone.

Także odpowiedzą za składanie fałszywych zeznań i krzywoprzysięstwo

sądowe. Jak takie osoby maja czelność gdziekolwiek jeszcze kandydować,

wstydu nie mają?

 

Wkrótce wyborcy odwdzięczą się im za to wszystko.

 

 

 

 

hk

16.03.18

 

=========================================================

 

Rozdziobią Nas kruki i wrony…

Jeszcze nie przebrzmiały echa skandalicznej i infantylnej wypowiedzi Prezydenta RP Andrzeja Dudy

wygłoszone w Kamiennej Górze gdzie nasze członkostwo w Unii Europejskiej porównał do 123 lat zabiorów,

 

 

Jeszcze nie zmieniono w pełni wystawy księgarni „Atena” gdzie Prezydentowi przypomniano o tym,

że Polska ma swoją Konstytucję, którą należy przestrzegać

 

 

a już,  zwołano zebranie

 

I nie było to wbrew pozorom podpisanie paktu o rozbiorze Polski czy nawet powiatu, (chociaż?)

 

 

 

Nie były to nawet obrady Okrągłego Stołu, bo stół był prostokątny

 

 

 

Było to zebranie cichej koalicji wyborczej utworzonej na użytek lokalnych watażków partyjnych.

 

 

 

Jak ze zdjęcia wynika, mamy do czynienia ze „skrzyknięciem” tych co nie lubią…

 

Nie inaczej, mamy do czynienia ze „skrzyknięciem” tych co sami siebie lubią najbardziej!

 

Nieważne, czy to SLD, czy to PO, czy też może Nowoczesna. Na bok ideały, na bok jakakolwiek ideologia.

Liczy się szmal i stanowiska.

 

Kiedyś mówiło się o tym, że w całym powiecie kamiennogórskim i w poszczególnych gminach wybieramy

w wyborach samorządowych pomiędzy dżumą i cholerą. Nie tak dawno jeden z polityków określił to inaczej,

wybieramy naczelnika więzienia. Mury więzienia pozostają bez zmian, co prawda żarcie ktoś ukradł, ale

idzie przeżyć. Dobrze, że chociaż pozwalają po spacerniku chodzić.

 

 

Miejmy nadzieję, że tegoroczne wybory samorządowe będą roztropne i mądre.

 

 

Oby nie ziściła się czarna myśl mistrza Kochanowskiego:

 

"Polak mądr po szkodzie"; Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie, Nową przypowieść Polak sobie kupi,

 

Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

 

========================================================

CZY WINSTON CHURCHILL AUTOR OKREŚLENIA „DOGFIGHT A CARPET” CZYLI „WALKA BULDOGÓW POD DYWANEM” MIAŁ NA MYŚLI KONFLIKT POMIĘDZY BURMISTRZ KOCEMBĄ, A RADNYM POWIATOWYM ORZECHOWSKIM?

 

Jak donoszą wiewiórki następuje eskalacja konfliktu pomiędzy burmistrz

Kocembą, a jej byłym już chyba przyjacielem radnym powiatowym

Orzechowskim. Ja ich wkrótce zbliżę do siebie, ponieważ postaram się,

aby oboje usiedli obok siebie na ławie oskarżonych za fałszowanie

i wyłudzanie podpisów.

 

Ale póki co, jak twierdzą wtajemniczeni trwa walka buldogów pod dywanem.

Zaczęło się od tego, że ten radny odmówił żądaniom burmistrz Kocemby

i szefowej partii Krawczyk, aby zagłosować za odwołaniem obecnego zarządu

powiatu kierowanego przez starostę z PIS. Miała to być zemsta za odwołanie

prezes Krawczyk z funkcji prezesa strefy ekonomicznej.

 

 

 

W oczach tych babć doszło do niesubordynacji, bowiem jak śmiał ten

radny odmówić wykonania rozkazu tych babć, żeby odwołał się sam

z tego zarządu. Ponoć po praniu mózgu wykonywanego przez te babcie

w gabinecie burmistrz Kocemby, doszły chyba one do wniosku, że tak

naprawdę to nie ma czego prać? Dlatego też otworzono drzwi i niezbyt

parlamentarnymi słowami wyproszono go z gabinetu oświadczają, że

zostaje uznany za persona non grata.

 

Rozgoryczony chodził po ludziach i żalił się, że to dzięki jego chodzeniu

po domach i namawianiu ludzi do głosowania na tą burmistrz, została ona

wybrana. A teraz kazała mu w….ć z gabinetu. Widać choć jednego

burmistrz Kocemba się nauczyła, że zamiast się kłócić, to można kogoś

wyrzucić, jak sama została wyrzucona z samochodu na mroźny parking,

to teraz to samo uczyniła z radnym Orzechowskim.

 

 

Teraz następuje eskalacja tej szorstkiej przyjaźni i burmistrz Kocemba

postanowiła całkowicie odciąć od źródełek różnego finansowania

działalności tego radnego. Dziś jest środa 14 lutego, na rozkaz burmistrz

Kocemby odbędzie się walne zgromadzenie stowarzyszenia opata rosy

i na nim ma zostać odwołany z funkcji prezesa radny Orzechowski.

Chyba posłuchają się jej i nie będzie tak jak było z komisją mieszkaniową,

że na rozkaz burmistrz Kocemby nie odwołali przewodniczącego i musiała

robić kombinacje. Rozwiązała komisję w Lubawce i komisję w Chełmsku

Śląskim i utworzyła jedną nową i kazała wybrać nowego przewodniczącego.

To jest wypisz, wymaluj gotowy scenariusz jaki będzie przeprowadzony po

jesiennych wyborach, gdy nowy burmistrz przez 3 miesiące będzie

przeprowadzał takie reorganizacje, aż zgodnie z prawem stracą pracę wszyscy,

którzy pohańbili się współpracą z tą burmistrz.

 

 

Tak się zastanawiam co może się wydarzyć, jak ktoś ukradnie mi karty pamięci,

na których są filmy i zdjęcia nagiej burmistrz? 

Przecież gdyby to się dostało do rąk radnego Orzechowskiego, to ponownie

może on chodzić po domach i pokazywać takie fotki, że jaka ta burmistrz jest

biedna bo nie ma co na siebie włożyć. 

 

Będziemy obserwować co się będzie dalej między nimi działo, bo im bliżej do

wyborów, to może być ciekawiej. Wobec takiego postępowania burmistrz

Kocemby wobec ludzi, to moim zdaniem nie zasługuje ona na inne traktowanie

niż ganienie jej, choćby to nawet było niezbyt moralne.

Trzeba je odpłacać tym samym, co ona robi innym.

 

 

 

 

hk

14.03.18                         

=========================================================

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBIE

I DYREKTOROWI SZKOŁY

W LUBAWCE NIE ZALEŻY NA BEZPIECZEŃSTWIE DZIECI NA TERENIE SZKOLNYM?

 

CZY DOPIERO POLICJA MA PRZYWOŁAĆ ICH DO MYŚLENIA?

Pisałem niedawno o bałaganie panującym na terenie szkolnym

i leżącym tam oknem z rozbitymi szybami, które zagrażały

zdrowiu i życiu dzieci. Ponieważ ta krytyka nie robiła na

odpowiedzialnych osobach żadnego wrażenia i nie mieli zamiaru

przedsięwziąć żadnych kroków dla usunięcia zagrożenia, uznałem,

że tak dyrektor jak i burmistrz wyczerpali znamiona przestępstwa

stypizowanego w artykule 160 Kodeksu karnego postanowiłem

więc powiadomić o tym fakcie Policję.

 

Złożyłem więc zawiadomienie na ręce Komendanta Powiatowego

Policji w Kamiennej Górze.

 

 

 

 

 

 

 

 

Henryk Kmiecik                                                                     Lubawka 06.03.2018r.

 

Ul. Podgórze 33

 

58-420 Lubawka

 

hek@wp.pl

606645819

 

 

 

 

                                                                                    Szanowny Pan

 

                                                                                    inspektor. Janusz Cygal

 

                                                                                   Komendant Powiatowy Policji

 

                                                                                   w Kamiennej Górze

 

 

 

 

Szanowny Panie Komendancie!                                           .

Zwracam się do Pana w imieniu mieszkańców Lubawki, aby zwrócić uwagę na

występujące zagrożenie dla zdrowia i życia dzieci uczęszczających do szkoły przy

ulicy Mickiewicza w Lubawce. Prowadzę portal internetowy „lubawka.info”

i otrzymuję dużo informacji o różnych nieprawidłowościach na terenie gminy

Lubawka. Rodzice uczniów tej szkoły przekazali mi informację, że na terenie

tej remontowanej szkoły panuje bałagan grożący bezpieczeństwu uczniów tej szkoły.

W dniu 1 marca byłem na terenie należącym do szkoły i faktycznie potwierdziły się

słowa rodziców, bałagan potwierdziłem zdjęciami, które są pokazane poniżej. Sam

bałagan, nie jest może istotnym zagrożeniem, ale już leżące płasko na ziemi

4 skrzydłowe okno z potłuczona szybą stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia

i życia dzieci, które mogą się tam w każdej chwili pojawić, ponieważ teren ten nie

jest ogrodzony.

O tym zagrożeniu napisałem na portalu w dniu 2 marca 2018 roku, tekst poniżej:

 

 

 

 

 

Czy to porzucone okno z potłuczonymi szybami na szkolnym placu

to zaproszenie do wypadku?

 

Czy dyrekcja szkoły nie widzi zagrożenia i alarmuje w ratuszu

o zagrożeniu?

 

Przecież to burmistrz odpowiada za porządek podczas remontu

tak w szkole jak i wokół niej, czyżby kobieca dbałość o estetykę

była dla burmistrz obca?

 

hk

02.03.18

 

 

 

 

Opublikowałem tą notatkę, ale nie odniosło to żadnego skutku, ponieważ

nikt nie zajął się zabezpieczeniem tego potłuczonego okna. Dziś cały ten

teren został pokryty warstwą  śniegu i pod nim nie widać dobrze, że leży

tam to okno z potłuczonym szkłem. Każde przejście tam dzieci może

zakończyć się potknięciem i upadkiem na to potłuczone szkło i nie trzeba

mieć dużej wyobraźni, żeby przewidzieć jakim nieszczęściem może się to

zakończyć.

Stworzenie takiego zagrożenia dla dzieci nie jest tylko wykroczeniem,

ale wyczerpuje znamiona czynu karalnego określonego w artykule

160 Kodeksu karnego. Dlatego proszę Pana Komendanta o podjęcie

szybkich działań zmierzających do tego, aby odpowiedzialni za ten stan

usunęli w trybie pilnym usunęli to zagrożenie i dodatkowo wnoszę

o wszczęcie dochodzenia i ukaranie osób odpowiedzialnych za to,

tak ze strony inwestora czyli urzędu, jak i dyrekcji szkoły.

Proszę o powiadomienie mnie jak ta sprawa zostanie załatwiona.

 

 

 

 

                                                                                    Z  poważaniem

 

                                                                                   Henryk Kmiecik

 

 

 

 

 

 

 

Wobec tak nagannego postępowania i narażania dzieci na utratę

zdrowia i życia, Komendant Powiatowy Policji nakazał wszczęcie

dochodzenia w tej sprawie. Jest to słuszna decyzja, ponieważ

pozwoli w przyszłości na szybkie reagowanie osób

odpowiedzialnych na występujące zagrożenia. Zobaczymy kto

zostanie uznany za winnego dopuszczenia do takiej sytuacji, ale

według prawa jest to poważne przestępstwo zagrożone wysoką

karą:

 

Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo

ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

 

 

 

Dodam, że dodatkowo o tej sytuacji powiadomiłem Dolnośląskie

Kuratorium Oświaty, żeby uniknąć, że w przyszłości będą

w Lubawce lekceważyć bezpieczeństwo dzieci i może organizować

znowuż jakieś nowe tradycje.

 

Bardzo dobrze się dzieje, że rodzice dzieci zaczynają dbać o to co

dzieje się w szkole i powiadamiają różne organa kontrolne

o wszelkich zaistniałych nieprawidłowościach. Musi to dotrzeć do

świadomości burmistrza, że ona i te wszystkie przybłędy, które

ściąga nam ona do naszej gminy, mają służyć lokalnej społeczności,

a nie społeczeństwo ma im służyć. Inaczej mogą wszyscy odejść

jeszcze przed jesienną wymianą kadr.

Oczywiście tych kadr zatrudnionych przez obecną burmistrz.

 

 

 

 

hk

13.03.18

 

========================================================

CZY NEPOTYZM W LUBAWSKIM RATUSZU PONOWNIE ODNIÓSŁ SUKCES?

 

JAK TO BURMISTRZ KOCEMBA WYTŁUMACZY, ŻE WIEDZIAŁEM

KTO ZOSTANIE KIEROWNIKIEM TEGO REFERATU, JUŻ W MOMENCIE OGŁASZANIA TEGO KONKURSU?

 

Wiewiórka ratuszowa ma dobry słuch. Nie bezprawny podsłuch jakie robi

burmistrz Kocemba, a zwykły słuch.

 

 

Oto co napisałem w dniu 27 lutego:

 

„Podobno nie inaczej jest z obsadzeniem stanowiska kierownika referatu

budownictwa. Może i tu burmistrz Kocemba odpowie, czy jest prawdą,

że na to stanowisko chce powołać osobę, która wykonywała projekt

remontu szkoły?

 

Projektant remontu szkoły, budowy nowej sali gimnastycznej był zarazem

inspektorem nadzoru tych prowadzonych prac. Czy to prawda, że teraz ma

zostać kierownikiem referatu budownictwa, aby tłumaczyć celowość

niektórych prac i ukryć niegospodarność przy tych budowach?

 

Moim zdaniem remont szkoły także powinien zostać dokładnie rozliczony

przez odpowiednie służby, ponieważ tyle popełniono błędów projektowych

i wykonawczych, że starczyło by na posadzenie w miejscu odosobnienia

kilku osób. Jutro miał być zakończony remont szkoły, a tu końca prac nie

widać i jak mówią wiewiórki usuwanie bubli będzie dłużej trwało niż sam

remont i nie wiadomo, czy straż wyda zgodę na użytkowanie. Dobrze, że

choć komin w szkole zamontowano i działa, bo te niemoty nawet o tym

zapomniały, że do odprowadzenia spalin z pieca jest potrzebny komin.

Ot burmistrz i jej projektant.”

 

 

A oto wynik tego konkursu:

 

 

Czy się pomyliłem w przewidywaniach?

 

Nie. Żadnej pomyłki nie było, ponieważ to było już dużo wcześniej

ukartowane. Kierownikiem został człowiek, któremu burmistrz

Kocemba dała już zarobić chyba ponad 100.000 złotych i to

z gminnego budżetu. Moim zdaniem to on wraz z burmistrz Kocembą

jest winien tego, że przygotował projekt remontu szkoły z tak dużą

ilością błędów i niedoszacowania wymaganych prac, że gminny

budżet poniósł straty kilkuset tysięcy złotych.

 

A tu nie dość, że projektant nie potrafił wykonać dobrego projektu,

to jeszcze za dodatkowe wysokie wynagrodzenie był inspektorem

nadzoru nad tymi pracami. A teraz ma być kierownikiem referatu

urzędu nadzorującym prace remontowe szkoły.

 

 

Dobre prawda?

 

To tak jakby złodziej miał być sędzią we własnej sprawie.

 

 

A remontowana stara część szkoły nie została dopuszczona do

użytkowania i jeszcze długo to nie nastąpi, ponieważ projektant nie

dostosował zakresu prac do obecnie obowiązujących przepisów.

 

 

Dlaczego otrzymał to stanowisko po uważaniu?

Czyżby posiadał wiele haków na burmistrz Kocembę.

 

Czy wkrótce dowiemy się o drugim dnie wzajemnych powiązań

tego towarzystwa wzajemnej adoracji i interesów?

A co na to wszystko nasi gminni radni, szczególnie komisja

rewizyjna? Czy sradni też korzystają na takich układach?

 

 

 

 

hk

13.03.18

 

=========================================================

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBIE NIE ZALEŻY NA ROZWOJU TURYSTYKI W GMINIE LUBAWKA?

 

CZY TO MŚCIWOŚĆ JEST POWODEM BRAKU ZGODY NA WYKONANIE ODWIERTÓW NA DZIAŁKACH GMINNYCH POTWIERDZAJĄCYCH ISTNIENIE PODZIEMI PO ŚWIĘTĄ GÓRĄ W LUBAWCE?

 

Od styczniowej sesji trwa blokowanie przez burmistrz Kocembę możliwości

wykonania odwiertów kontrolnych, które mogą potwierdzić istnienie

podziemnych hal fabrycznych pod tą górą.

 

 

 

 

Tymczasem inni nie blokują takich inicjatyw co mogą pomóc w rozwoju

turystyki, a wręcz przeciwnie sami włączają się do takich działań.

 

 

 

 

Jak podało Radio Wrocław, ale także i inne krajowe media w Lubaniu

przystąpiono do wykonania takich odwiertów pod ich miejską górą

o nazwie Kamienna Góra.

 

 

Grupa eksploratorów także z miesięcznika ODKRYWCA, kolejny raz

zmierzyła się z zagadką podziemnego schronu w Lubaniu, do którego

nie udało się wejść od czasów zakończenia II Wojny Światowej.

 

 

„Pierwsze próby podjęto jesienią 2011 roku. - Spróbowaliśmy dostać

się do schronu od strony wejścia zapasowego, które poprzez

prawie 300-metrowy chodnik miało docierać do centralnej części

schronu. Po wielu perypetiach, badaniach geordarowych,

i wierceniach udało się w styczniu 2012 roku odkopać wejście.

300-metrowy korytarz ewakuacyjny nie został ukończony.

W środku udało odnaleźć się wagonik i instalację górniczą.

Nadal nie wiedzieliśmy, jaki jest stan centralnego podziemnego

kompleksu - czytamy na facebooku.

 

W latach 50., koszty odkopania głównych wejść uznano za zbyt

wysokie. Rejon lejów, pozostałości po wysadzeniu wlotów znajduje się

głęboko w stromym zboczu. Aby dostać się do środka należy

zainwestować setki tysięcy złotych.

 

Czy warto? - Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy się przekonać

czy schron kryjący się pod bazaltową kopułą istnieje, i co może

znajdować się w środku. Wybraliśmy jedyną naszym zdaniem

możliwą metodę weryfikacji – wiercenia. Całość projektu jest

finansowana przez miasto Lubań, wiercenia będzie prowadzić firma

Maxam. Gdy trafimy w podziemny korytarz, do odwiertu

wprowadzimy specjalnie skonstruowaną kamerę GRALmarine

extreme diving expedition support. Zadanie jest trudne, z „wysokości”

ok. 22 – 24 metrów musimy trafić w cel o szerokości ok. 2 metrów,

wytypowany na podstawie niemieckich planów.

 

Dziś od rana na profilu facebookowym miesięcznika Odkrywca można

śledzić postępy prac związanych z odkrywaniem tajemniczego schronu.”

 

Tyle cytatu z Radia Wrocław jeszcze przed wykonaniem odwiertów.

 

Tymczasem w sobotę po południu gruchnęła informacja w mediach

ogólnopolskich, że w Lubaniu  dowiercono się do podziemnych chodników.

Trwają kolejne odwierty. To najbezpieczniejsza metoda dotarcia do podziemi,

do których od ponad 70 lat nikt nie zaglądał. Pod ziemią może być porzucony

sprzęt wojskowy, pozostałości szpitala polowego czy dokumenty.  Dla miasta

jest to szansa na rozwój turystyki, bowiem zwiedzanie podziemi to jest teraz

sposób na ściągnięcie chętnych do poznania historii takich obiektów. Podobnie

jest z podziemiami pod zamkiem Książ, do jesieni ma zostać przygotowana

trasa turystyczna dla zwiedzających.

KOMENTARZY 0

 

 

A jak sytuacja u nas w Lubawce?

 

Złożyłem pismo do burmistrz Kocemby o pozwolenie na wejście

na teren gminnych działek, aby dokonać odwiertów. Odpowiedź

na to pismo zawierała żądanie podania odpowiedzi na pytania,

które według burmistrz były istotne do udzielenia zgody na

wykonanie odwiertów na tych gminnych działkach.

 

 

 

 

Udzieliłem szybko odpowiedzi i do dziś zaległa cisza.

 

 

 

Niektórzy chcą robić zakłady, że otrzymamy odpowiedź negatywną,

inni mówią, wytrzymajmy do jesieni, aż ta burmistrz odejdzie

i wszystko w gminie wróci do normalności. Ale dlaczego burmistrz

Kocemba jest przeciwko rozwojowi turystyki w gminie Lubawka?

Przecież wydanie zgody nic gminę nie kosztuje. W Lubaniu to

miasto finansuje te prace, bo im zależy, aby rozwijać turystykę,

a w Lubawce nie trzeba wydawać na to samo pieniędzy.

 

Jako ciekawostkę podam, że podziemia, które mogą być ukryte pod

świętą górą, są chyba jedynymi na Dolnym Śląsku do których

doprowadzono zasilanie elektryczne kablem wysokiego napięcia.

Wszędzie indziej prowadzone były kable niskiego napięcia, czyli

w tych podziemiach mogła być produkcja wymagającą dużych ilości

maszyn zasilanych energią elektryczną. W dodatku RAD -

Reichsarbeitsdienst (Służba Pracy Rzeszy) miała swój obóz w Lubawce

za stadionem i zajmowała baraki i budynek w który po wojnie była

strażnica WOP. RAD wykonywała prace dla Wermachtu, a jak wiemy

w Lubawce nie budowali żadnych umocnień woskowych, więc jedynym

ich zajęciem dla Wermachtu mogło być nadzorowanie produkcji amunicji

w podziemnych halach produkcyjnych.

 

 

 

 

Tych wszystkich informacji nie będziemy mogli zweryfikować jeżeli nie

sprawdzimy, co kryje się pod świętą górą.

 

Dlaczego burmistrz Kocemba blokuje wykonanie odwiertów?

 

To nie mi robi na złość, a swoją mściwością hamuje rozwój turystyki

w naszej gminie. Powtarzam po raz kolejny mścić się i gniewać może

sobie w weekendy i po godzinach pracy, a w czasie opłacanym przez

budżet gminny ma pracować dla dobra gminy!

 

 

 

 

hk

12.03.18

 

=================================

PRZEMINĄŁ 8 MARCA CZYLI ŚWIĘTO KOBIET, ALE NIESMAK TEGO CO ZGOTOWAŁA BURMISTRZ KOCEMBA INNYM KOBIETOM POZOSTANIE NA DŁUGO!!!!

DLACZEGO KOBIETA INNYM KOBIETOM ZGOTOWAŁA TAKI LOS?

Nie jest prawdą, że większość kobiet korzysta z programu 500+ i chciała by być w domu i opiekować się dziećmi  zamiast pracować. Obecnie to większy odsetek kobiet jest lepiej wykształcona od mężczyzn i chciała by się realizować w pracy zawodowej. W dodatku ten dodatek 500+ stracił już na znaczeniu, bowiem wzrost cen spowodował marginalizację wartości tych pieniędzy. Obecnie młode rodziny utrzymywane z jednej pensji nie są w stanie żyć na poziomie finansowym, jakiego by oczekiwali. Koniecznością się staje, aby też kobieta zaczęła pracować i zarabiać na podniesienie poziomu życia rodziny.

 

 

I tu powstaje problem jak kobieta ma iść do pracy gdy w domu są małe dzieci, a brakuje bliskich, którzy by się zaopiekowali ich małymi dziećmi.

 

Rozwiązaniem stosowanym od wieków są żłobki, które zaopiekują się dziećmi, gdy rodzice są w pracy. Rząd po zaspokojeniu potrzeb społeczeństwa na przedszkola, rozpoczął nowe programy rozwijające otwarcie kolejnych żłobków. Jeżeli z pieniędzy unijnych można otrzymać dofinansowanie do budowy domów weselnych, to muszą być takie same środki na rozwój sieci żłobków.

Dlatego też powstał program Maluch Plus. Jest to jedna

z inicjatyw rządu obok 500 Plus, która ma dać wsparcie

rodzinom w wychowaniu dzieci. Jego celem jest rozwój instytucji opieki nad dziećmi do 3 lat: żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów.

 

Chodzi o to, by liczba miejsc, gdzie tata i mama mogą zostawić swoją pociechę pod opieką stale się zwiększała. W ramach programu można otrzymać dofinansowanie na stworzenie przedszkola, klubu lub innej placówki, gdzie maluchy będą spędzać czas, kiedy ich rodzice są w pracy lub mają inne obowiązki.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłasza konkursy,w ramach których można otrzymać dofinansowanie nawet do 80 proc. kosztów projektu, w ramach którego powstaną placówki i miejsca opieki dla najmłodszych dzieci.

Na program przewidziano z budżetu 450 mln zł (w rezerwie celowej - 250 mln zł, w planie finansowym Funduszu Pracy - 200 mln zł), co stanowi aż ok. 300 mln zł więcej niż w 2017 roku.

 

Kto i na co może uzyskać dofinansowanie?

Program skierowany jest do jednostek samorządu terytorialnego ( gmin, powiatów, województw ), osób prawnych i jednostek organizacyjnych nie posiadających osobowości prawnej, które mogą ubiegać się o środki na: tworzenie nowych miejsc opieki i zapewnienie funkcjonowania tych miejsc, a także samo utworzenie miejsc; zapewnienie funkcjonowania miejsc w instytucjach opieki utworzonych przez gminy przy udziale środków z programu; tworzenie nowych miejsc, a także ich utworzenie.

Podmioty inne niż jednostki samorządu terytorialnego mają szansę otrzymać dofinansowanie na: zapewnienie funkcjonowania miejsc w instytucjach opieki utworzonych przez osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej.

 

Jak poinformowało Radio Wrocław, kilka dni temu przekazano samorządowcom dodatkowe 33 miliony na żłobki. Promesy odebrali włodarze z 21 dolnośląskich gmin, niestety zabrakło wśród nich naszej burmistrz, ponieważ burmistrz Kocemba nie raczyła złożyć stosownego wniosku.

 

Czy burmistrz Kocemba nie rozumie tego, że teraz nadchodzi idealny czas na zakładanie żłobków i przedszkoli z dotacji unijnych w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych. Dotacje mają zwiększyć liczbę miejsc w przedszkolach, punktach przedszkolnych, żłobkach i klubach dziecięcych. Ma to ułatwić mamom powrót na rynek pracy po urodzeniu dziecka.

Od 23 marca 2018 roku w ramach poddziałania 8.4.1. będą przyjmowane wnioski o dofinansowanie budowy i rozbudowy żłobków i co najważniejsze zgodnie z ustawą żłobki mogą być tworzone w jednym budynku z przedszkolami. Można więc  na budynek przedszkola przy ulicy Dworcowej w Lubawce pozyskać środki na remont i urządzenie tam oddziału żłobka. Przecież przy dobrym połączeniu wniosków na przedszkole i żłobek, prawie cały remont i modernizację można przeprowadzić z minimalnym prawie symbolicznym wkładem własnym.

Dlaczego burmistrz Kocemba nie stara się o utworzenie żłobka i wyremontowanie przedszkola z pieniędzy unijnych?

Jestem ciekaw, czy urząd przeprowadził rozpoznanie jakie jest zapotrzebowanie na miejsca w żłobkach w Lubawce, jak i na terenie całej gminy? Przecież w Chełmsku Śląskim, czy Miszkowicach można utworzyć zamiast żłobka to klub dziecięcy. Różnicy między żłobkiem, a klubem prawie nie ma, ale klub jest na obłożenie miejsc do 30 dzieci i wtedy wymogi sanepidu i straży są znacznie niższe. Jest jeszcze szansa na tworzenie miejsc u dziennego opiekuna, tzw. domowe przedszkole i wtedy na utworzenie jednego miejsca można otrzymać 5 tysięcy złotych.

Czy burmistrz Kocemba ze swoim urzędem jest w stanie to zrobić, czy zmarnowana zostanie kolejna szansa na remont przedszkola i zorganizowanie żłobka?

 

hk

 

09.03.18



 

==============================================================================

 

=========================================================

CO MIESZKAŃCY CHEŁMSKA ŚLĄSKIEGO BY WYBRALI, GDYBY TAKI WYBÓR IM ZAPROPONOWAĆ?

 

REMONT FONTANNY ZA PONAD MILION ZŁOTYCH, CZY ZA TE

SAME PIENIĄDZE WYBUDOWAĆ

DOM NA 30 MIESZKAŃ?

 

 

 

W Chełmsku Śląskim w rynku, za figurą świętego Nepomucena jest stara fontanna,

która jeszcze za czasów poprzedniego burmistrza funkcjonowała. Obecna burmistrz

potrafi sadzić bratki koło tej fontanny i zaśmiecać teren wokół niej, a nie potrafi

zauważyć, że są w niej śmieci.

 

 

Fontannę tą niewielkim kosztem można reanimować i przywrócić jej funkcję do

której została zbudowana. Ponieważ jest pod ochroną zabytków to nie można za

wiele ingerować w jej wygląd, kształt i funkcje jej przypisane.

 

 

Natomiast burmistrz Kocemba  jak sama oświadczyła zamierza ją remontować

kosztem ponad miliona złotych. Już nawet wynajęła dwie swoje znajome kobiety

z Wrocławia, które mają opracować koncepcję remontu i zagospodarowania tej

fontanny. Nie projektu, ale dopiero koncepcję czyli coś nic zobowiązującego, ale

kosztownego, bowiem burmistrz Kocemba lubi zlecać swoim znajomym takie

zadania bez przeprowadzania przetargów czy konkursów.

 

 

Prowadzę działalność gospodarczą od 1987 roku, dlatego wiem, że tą fontannę

można wyremontować siłami ZGM-u za kwotę poniżej 50.000 złotych.

 

Co z kwotą pozostałą z tego miliona czyli około 950.000 złotych przeznaczonych

przez burmistrz Kocembę na fontannę?

 

Trzeba zapytać o to samych mieszkańców. Bowiem śladem choćby Wałbrzycha,

gdzie buduje się rocznie 200 do 300 nowych mieszkań można wybudować blok

mieszkalny na 30 mieszkań.

 

Oto przykładowy dom, który można z wykorzystaniem rządowych dotacji

wybudować w Chełmsku Śląskim zamiast wydawać na nie wiadomo jaką fontannę.

 

 

Projekt domu Dom nad bulwarem 11

 

 

W budynku zaprojektowano 30 mieszkań, w tym: 3 mieszkania o powierzchni około 65m2,

6 mieszkań około 60m2, 15 mieszkań około 50m2 oraz 6 mieszkań około 30m2. Dodatkowo

na parterze zlokalizowano 3 pomieszczenia techniczne.

 

 

 

Koszty budowy dla Domu nad bulwarem 11

 

 Koszty budowy netto - data aktualizacji: IV kwartał 2017

na podstawie aktualnych kosztorysów szczegółowych

 

Koszt budynku o standardowym wykończeniu z podziałem na:

 

minimalne koszty

 

średnie koszty

 

I. Stan surowy zamknięty

 

1 264 100,00 zł

 

1 503 400,00 zł

 

II. Roboty wykończeniowe

 

918 600,00 zł

 

1 155 100,00 zł

 

Całkowity koszt robót budowlanych (I + II)

(system zlecony)

 

2 182 700,00 zł

 

2 658 600,00 zł

 

Szacunkowy koszt instalacji 

16% kosztów robót budowlanych

 

349 200,00 zł

 

425 400,00 zł

 

Publikowane koszty budowy projektu to wartości przeniesione z kosztorysu szczegółowego. Wszystkie podawane ceny (zarówno na stronie internetowej jak i w kosztorysie szczegółowym) opracowane są na podstawie cen krajowych, publikowanych co kwartał w zeszytach "Sekocenbud".

 

 

 

 

 

 

 

Jak widać z kalkulacji, przy wykorzystaniu dotacji dochodzącej do

wysokości 85% kosztów budowy, można wybudować 30 mieszkań

w dość dobrym standardzie. Nowy dom będzie generował niskie

koszty utrzymania, ponieważ przynajmniej przez 20 lat nie trzeba

będzie wykonywać remontów i napraw. Dla Chełmska Śląskiego

byłby to niezły zastrzyk mieszkaniowy, rozwiązujący wiele

problemów z powodu braku mieszkań, a gdyby wystąpić z TBS 

i odebrać budynek po przedszkolu to byłoby dodatkowe 16 mieszkań.

 

 

 

 

Może burmistrz Kocemba zapyta mieszkańców Chełmska Śląskiego,

co wybierają? Remont fontanny za milion, czy budowę mieszkań?

 

 

 

 

Trzeba przypomnieć takiej burmistrz, że została wybrana, aby

rozwiązywać problemy mieszkańców i wykonywać ich wolę, a nie

forsować swoje widzi mi się i trwonić pieniądze z gminnego budżetu.

 

 

 

 

hk

07.03.18

 

 

 

=======================================================

CZY DOSZŁO DO NADUŻYĆ

PRZY REMONCIE ŚWIETLICY

W BUKÓWCE?

 

DLACZEGO URZĄD UKRYWA DOKUMENTY FINANSOWE DOTYCZĄCE TEJ INWESTYCJI?

Przeminął już kurz po hucznym otwarciu Domu Dziennego Pobytu dla emerytów w Bukówce.

W internecie krążą wywiady lansujące z tej okazji burmistrz Kocembę i jej partyjną szefową

niejaką Krawczyk, ale jakoś po mieszkańcach Bukówki nie widać radości. Krąży pogłoska,

że przy remoncie doszło do wielu nieprawidłowości.

 

 

Byłem zobaczyć, czy usterki techniczne i partactwo wykonawcy zostało już naprawione.

 

 

 

Okazało się, że nikt nie przystępuje do naprawy odpadających tynków. W dodatku cały

teren wokół tej świetlicy wygląda jakby przed chwilą toczyły się tam jakieś działania

wojenne. Na zdjęciach powyżej  widać jak prezentuje się ten teren.

 

 

Czyżby zmysł estetyczny burmistrz Kocemby był słabo rozwinięty, czy może z racji

podeszłego wieku, ten zmysł uległ stępieniu? Bowiem jak inaczej można ocenić takie

tolerowanie bałaganu panującego wokół tego obiektu.

 

 

Żeby poznać prawdę i zweryfikować przekazy mieszkańców na temat kosztów tej

inwestycji, złożyłem wniosek o informację publiczną na ten temat.

 

 

Zamiast jak zawsze otrzymać skany tych dokumentów otrzymałem z ratusza takie pismo:

 

 

 

Jak wynika z pisma, to czy wykonanie skanów 8 czy 9 stron stanowi dla urzędu

olbrzymią trudność?

 

 

Co chce przez takie działania burmistrz Kocemba ukryć?

 

 

Czyżby faktycznie w dokumentach były dowody nadużyć

i niegospodarności?

 

 

Trudno, co się odwlecze to nie uciecze, a urząd takim postępowanie potwierdza,

że nie wszystko mogło być prowadzone zgodnie z prawem.

 

 

Zastanawiam się, dlaczego gdy wystąpiłem do starostwa o dokumenty

potwierdzające wyłudzenie pieniędzy z kasy starostwa przez ówczesną starostkę

Ewę Kocembę, to w kilka dni otrzymałem skany kilkuset stron, a tu 8 stron nie

mogą zeskanować i przesłać przez kilka tygodni.

 

 

Takie działania uważam za złośliwe. Ja też mógłbym składając zawiadomienie

do CBA czy prokuratury za niezgodne z prawem działania burmistrz Kocemby,

złośliwie im przekazać, że trzeba dać jej zakaz opuszczania kraju, bo ona 20 chce

z kraju wyjechać i nie wiadomo, czy powróci. Ale przez wzgląd na urzędników

z ratusza tego nie czynię, bo oni zamiast odpocząć od takiej burmistrz, mieli by

ją na głowie i do tego wyprowadzoną z równowagi( o ile jeszcze taką ma?).

 

 

Sprawą tej świetlicy będziemy nadal się zajmować, gdyż moim zdaniem jest to

gniazdo nepotyzmu, uwite tam przez burmistrz Kocembę.

 

 

 

 

hk

06.03.18

 

=====================================================

CZY MIESZKAŃCY LUBAWKI

MAJĄ RACJĘ?

 

CZY DZIĘKI BURMISTRZ

KOCEMBIE LUBAWKA JEST

MIASTEM CUDÓW?

MIESZKAŃCY CUDA, CUDA OGŁASZAJĄ!!!

 

Dość szybka była reakcja po tekście o basenach DELFINEK.

 

Jeden z mieszkańców przypomniał, że była przeprowadzona ankieta, jakiej inwestycji

oczekują mieszkańcy. Zwyciężyła opcja, aby zbudować basen Delfinek. Ale burmistrz

Kocemba ze swoją grupą radnych zlekceważyła wolę mieszkańców i nie podjęła tematu

i nie złożyła wniosku o dofinansowanie tej inwestycji.

 

 

Czyżby nie miała znajomego, który umiał by zbudować taki basen i podzielić się zarobkiem?

 

 

Mieszkańcy śmieją się z burmistrz Kocemby, że dzięki niej mamy 9 cud świata.

 

 

                                                                             Suchy basen zarastający trawą.

 

i

 

 

                                                                          Zalany stadion z gnijącą murawą.

 

 

 

Niektórzy czekają, że wkrótce zacznie chyba wodę w wino

zamieniać.

 

 

hk

05.03.18

 

=========================================================

STRZEGOM, GŁUSZYCA I INNE MIEJSCOWOŚCI MAJĄ BASENY „DELFINEK”!!!!!!!!

 

A MY MAMY BURMISTRZ KOCEMBĘ

I JEJ GRUPĘ, MOIM ZDANIEM NIEUDACZNIKÓW, CZYLI GRUPĘ NIEKTÓRYCH RADNYCH!

Jak poinformowało Radio Wrocław 16 marca nastąpi otwarcie krytego

basenu „DELFINEK”. To o czym marzyli mieszkańcy Strzegomia stało się

faktem, teraz zamiast jeździć z dziećmi po okolicznych miejscowościach

będą mieli kryty basen u siebie. Oprócz krytej pływalni z czterema torami,

na basenie będzie można korzystać z saun: suchej, parowej, infrared,

jacuzzi, a najmłodsi z brodzika dla dzieci niepływających.

 

 

Początkowo zakładano, że „Delfinek” będzie kosztował 5,5 mln zł, z czego

2,9 mln zł to dotacja z budżetu Urzędu Marszałkowskiego. Po rozbudowie

koszty budowy wyniosą 6,5 mln zł. Koszty wzrosły ponieważ uwzględnione

zostały prośby mieszkańców, aby powiększyć go o brodzik do zabaw dla

małych dzieci ze ślizgawką wewnętrzną, oraz niewielki kompleks odnowy

biologicznej, w skład którego wszedł zespół saun i jacuzzi. Tak, tam jest

możliwe przeprowadzenie korekt, bo tamte władze rozmawiają ze swoimi

mieszkańcami i spełniają ich prośby, nie to co u nas, apodyktyczne rządy

burmistrz Kocemby i jej sitwy.

 

Basen będzie czynny dla mieszkańców w godzinach od 6 do 8 i od 16 do

22 godziny.

W pozostałych godzinach będzie służył uczniom szkół do nauki pływania.

 

 

 

 

Także w Głuszycy nie przespali chwili, gdy Lubawka nie zdecydowała

się na budowę „Delinka” i szybko złożyli swój wniosek na który

otrzymali 2 miliony dotacji z Ministerstwa Sportu i Turystyki, oraz

1,25 miliona dotacji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa

Dolnośląskiego.

 

Budowa krytej pływalni w Głuszycy rozpoczęła się

1 grudnia 2016 r., a przewidywany czas zakończenia realizacji inwestycji

to początek roku 2018.

 

Łączna kwota  środków pozyskanych przez Gminę Głuszyca: 3.250.000zł.

Całkowita wartość zadania: 5.800.000 zł.

Termin realizacji zadania: 2016-2018. Wkrótce nastąpi otwarcie tego obiektu.

 

 

W październiku 2017 roku rozpatrzone zostały wnioski i przyznane dotacje

II edycji programu „Dolnośląski Delfinek”.

 

 

Budowy basenów będą zrealizowane m.in. w Jeleniej Górze, Żmigrodzie,

Kątach Wrocławskich, Szczawnie Zdroju.

 

 

Wniosku z Lubawki nie było. Nie było komu o tym pomyśleć.

Podziękujmy burmistrz Kocembie przy okazji, gdy będzie się lansowała

przed publiką i kamerami.

 

 

 

hk

05.03.18

 

====================================================

SŁOWO NA NIEDZIELĘ!!!

 

BOŻE!!!

CHROŃ NAS PRZED ZŁOTYMI INTERESAMI

BURMISTRZ KOCEMBY!!!!!!!

Na lutowej sesji Rady Miasta Lubawka radny Pan Piotr Wiktorowski zadał burmistrz

Kocembie pytanie, co się w tej chwili dzieje z działkami zakupionym przez burmistrz

za niebagatelna kwotę 700.000 złotych.

 

W odpowiedzi burmistrz Kocemba stwierdziła, że:

„Te niecałe 5 hektarów gruntów stoi i czeka na inwestora

i ja uważam, że to nie są stracone pieniądze. Poprzedni użytkownik tych działek miał

je jako lokatę kapitału, co obecnie gmina tak samo uczyniła”.

 

 

Ponieważ znam dobrze burmistrz Kocembę, to po tembrze jej głosu rozpoznałem, że

mija się ona z prawdą i chce coś ukryć. Słuchając jej wypowiedzi zauważyłem, że

szybko chce uciec od tego tematu i drobnymi dygresjami chce zmienić temat tej

odpowiedzi. Postanowiłem więc sprawdzić co się kryje za takim omijaniem tego tematu

tj. zakupu tych gruntów.

 

 

Po sprawdzeniu ksiąg wieczystych, okazało się, że gmina wcale nie zakupiła tych

gruntów i nie jest ich właścicielem.  Burmistrz Kocemba reprezentując Gminę Lubawka

nabyła za 700.000 złotych jedynie prawo do wieczystego użytkowania tego terenu,

właścicielem tych gruntów jest nadal Skarb Państwa.

 

Gdyby teraz gmina chciała kupić ten teren od Skarbu Państwa musiała by wydać na

ten cel do 9 milionów złotych( grunty przemysłowe- cena od 100 do 500 zł/m2, działki

te o powierzchni 48.580 m2 x średnio 200zł/m2 = 9.716.000 złotych – odjąć wpłacone

700.000 = do dopłaty 9 milionów 16 tysięcy złotych).

 

 

Poniżej mapa tych gruntów.

 

 

 

Jaka była geneza tego zakupu?

 

 

Po przemianach, które się dokonywały po 1989 roku, nastąpiła fala likwidacji

wielu zakładów pracy, które były celowo doprowadzane do upadku, aby później

za przysłowiowe psie pieniądze trafiły w ręce prywatne. Nie inaczej było

z gruntami po byłych PGR-ach, czy będących własnością Skarbu Państwa.

Tak samo było z tymi działkami, które dosłownie za grosze zostały przekazane

w wieczyste użytkowanie dla prywatnych osób. Dla tego użytkownika była to

prawdziwa lokata kapitału, bowiem niewiele wnosił, ale za to w przyszłości

wiele zyskiwał. Od 1990 roku nic się z tymi działkami nie działo, były jedynie

zabezpieczeniem na zaciągane kredyty. Wieczystymi użytkownikami tych działek

było pewne małżeństwo z miejscowości leżącej koło Zgorzelca. W roku 2015

właściciel jednej z firm koło Lubania postanowił wybudować w Lubawce nowy

zakład produkcji elementów metalowych, który miał na początku zatrudnić około

40 osób. W lutym 2015 roku użytkownicy gruntu spisali u notariusza w Bolesławcu

umowę z właścicielem tej firmy o przeniesieniu prawa wieczystego użytkowania na

rzecz tej firmy. Notariusz zgodnie z prawem powiadomił burmistrza Lubawki o tej

transakcji i zapytał czy chce skorzystać z prawa pierwokupu. Na ogół samorządy

korzystają z takiego prawa pierwokupu, jeżeli planują na tych terenach prowadzić

jakieś inwestycje miejskie czy gminne.

 

Ale jakie inwestycje planowała tam prowadzić burmistrz Kocemba, tego nie wiedzą

nawet najstarsze wróżki, ale chyba także tego nie wie i sama burmistrz!

 

 

Faktem jest, że skorzystała z prawa pierwokupu i zablokowała tą transakcję,

doprowadzając do tego, że ta firma nie wybudowała u nas tego zakładu.

 

W sierpniu 2015 roku na wniosek burmistrz Kocemby Rada Miasta Lubawka

podjęła uchwałę o włączenie tych gruntów do kamiennogórskiej strefy ekonomicznej,

lecz do dnia dzisiejszego tereny te nie zostały przekazane do tej strefy ekonomicznej,

ani żadnej innej.

 

 

 

                                     Tak wyglądają te działki obecnie. Zapuszczone, zakrzaczone, zarośnięte trawą.

 

 

Działki za które zapłacono za samo wieczyste użytkowanie ponad 140 tysięcy złotych

za hektar, są takie same jak inne kawałek dalej, które można kupić na własność po

cenie 35.700 złotych, taka jest średnia cena w naszym województwie i ta cena będzie

obowiązywać od 15 marca 2018 roku. Ceny w gminie Lubawka mogą być znacznie

niższe. Więc za te 700 tysięcy złotych można było śmiało kupić na własność ponad

20 hektarów gruntów, wyłączyć je z użytkowania rolnego i przeznaczyć pod

zabudowę przemysłową. Wtedy gmina sprzedając takie działki po 200 tysięcy za

hektar faktycznie zarobiła by na tym.

 

 

Dlaczego burmistrz Kocemba przez 3 lata nie przystąpiła do takich działań?

 

Teraz burmistrz Kocemba, żeby ukryć swą moim zdaniem nieudolność i bezmyślność,

pieje z zachwytu, jaki to złoty interes zrobiła, jak pięknie ulokowała gminne pieniądze

zadłużonej na dziesiątki milionów złotych gminy.

 

 

Jaki mamy stan na dzień dzisiejszy?

Ceny gruntów spadają, ponieważ brakuje inwestorów chętnych na zakup takich terenów.

Z danych statystycznych wychodzi, że w połowie województw spadły ceny gruntów nie

tylko rolniczych, ale i przemysłowych. Wynika z tego, że możemy nie otrzymać takiej

kwoty jaką zapłacono za to użytkowanie wieczyste. Dodatkowo co roku gmina płaci dla

Skarbu Państwa około 10 tysięcy złotych za użytkowanie wieczyste tych działek, do tego

dochodzi podatek od tych nieruchomości chyba ponad 15 tysięcy złotych. Więc co roku

tracimy ponad 25 tysięcy złotych, do tego wartość użytkowania spada.

A wydając te 700 tysięcy (które pochodziły z nadwyżki pozostawionej przez poprzedniego

burmistrza Tomasza Kulona) trzeba było w to miejsce na inne potrzeby zaciągnąć kredyty,

które mogą generować roczne koszty około 70 tysięcy złotych. Więc co roku z tytułu

użytkowania tych gruntów( a właściwie jego braku ) możemy ponosić koszty około

100 tysięcy złotych.

 

 

Czy to jest ten złoty interes burmistrz Kocemby?

 

 

Czy to jest dobra lokata do której trzeba tyle dopłacać, zamiast na niej zarabiać?

 

 

Czym się kierowała burmistrz Kocemba i kto jej podpowiadał takie idiotyczne rozwiązania,

że doprowadziła do takiej niegospodarności.

 

Gdyby burmistrz Kocemba nie wtrąciła swoich pięciu groszy, to prywatny inwestor na

zakupionym terenie wybudował by zakład produkcyjny i od 2016 roku zatrudniał by co

najmniej 40 osób, płacił podatki do gminnej kasy.

 

 

Tak więc w mojej opinii burmistrz Kocemba swym nierozsądnym postepowanie doprowadziła

do niegospodarności i naraziła budżet gminny na wielkie straty!!!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

BOŻE!!!

 

CHROŃ NAS PRZED TAKIMI

ZŁOTYMI INTERESAMI

BURMISTRZ KOCEMBY!!!!!!!

 

 

hk

04.03.18

 

======================================================

DLACZEGO MIESZKAŃCY

GMINNYCH BUDYNKÓW SĄ TRAKTOWANI JAK LUDZIE GORSZEGO SORTU?

 

DLACZEGO MIESZKAŃCÓW

NA KILKA DNI POZBAWIA SIĘ MOŻLIWOŚCI KORZYSTANIA

Z WODY I KANALIZACJI?

Otrzymałem list i zdjęcia oburzonych mieszkańców jednego z budynku

położonego przy ulicy Ciasnej. Mieszkańcy prosili o pokazanie jak ich potraktowano.

 

 

 

 

 

 

Jak sprawę opisali mieszkańcy, to miasto marnuje ich wysiłek, gdy za swoje

pieniądze wykonali remont korytarza, bo nie mogli się doczekać, kiedy miasto

zadba o swoją własność. Teraz po fali mrozów doszło do tego, że przez stare

drzwi wejściowe mróz wtargnął do wnętrza i zamroził rury wodne.

Z popękanych rur woda leje się po ścianach i posadzce, a co najgorsze płynie

po instalacji wodnej.

 

Zalana instalacje elektryczna stwarza realne niebezpieczeństwo porażenia

prądem elektrycznym mieszkańców tego budynku. A to już pachnie

kryminałem dla wszystkich decydentów, łącznie z burmistrzem za brak nadzoru.

 

Dlaczego nie bierze się przykładu z SANIKOMU? Oni po zgłoszeniu awarii,

czy to piątek czy to świątek, natychmiast przystępują do usuwania takiej awarii.

 

 

Czy jutro burmistrz pójdzie przeprosić mieszkańców za te niedogodności na

które skazały tych mieszkańców służby miejskie?

 

Widać jaki burmistrz takie i podległe jej służby!!!

 

 

 

 

hk

04.03.18

 

==========================================================

W PIĄTEK 2 MARCA RADNI GMINY LUBAWKA ZEBRALI SIĘ NA SESJI NADZWYCZAJNEJ.

 

OKAZAŁO SIĘ, ŻE TRZEBA W TRYBIE PILNYM DOKONAĆ NOWELIZACJI BUDŻETU!!

Powód nowelizacji okazał się sprawą pilną, ponieważ po kilku latach

od złożenia wniosków, przyznano dofinansowanie unijne do dwóch

imprez odbywających się w gminie Lubawka. Jedną z imprez jest

Jarmark Tkaczy Śląskich, który odbywa się w Chełmsku Śląskim

oraz drugą są Międzynarodowe Otwarte Zawody Kolarskie MTB

w Lubawce.

 

 

 

Dofinansowanie będzie obejmowało lata 2018-2019 i miasto na

organizację imprez musi wyłożyć swoje pieniądze, a potem przedstawi

faktury, które zostaną zrefundowane.

 

Może wreszcie skończy się szantażowanie mieszkańców Chełmska

Śląskiego, że jak będą grzeczni dla burmistrza to dostaną pieniądze

na jarmark, a jak nie, to nie dostaną. Teraz burmistrz laski nie będzie

robić, jest unijne dofinansowanie i trzeba to zrealizować. Wszyscy mają

nadzieję, że powróci jarmark odbywający się w ciągu dwóch dni, jak to

onegdaj bywało. Tak faktycznie to ostatni dobrze zorganizowany

jarmark był za poprzedniego burmistrza, Tomasza Kulona.

 

 

 

Te ostatnie jarmarki za rządów burmistrz Kocemby to miały chyba tylko

jeden cel, promocję jej osoby i jej partyjnej szefowej niejakiej Krawczyk.

Przygotowania do jarmarku powinny już teraz być rozpoczęte i należało

by aby zrobić dobrze to podpatrzeć jak to robią inni, aby uatrakcyjnić tą,

jak by nie było największą gminną imprezę.

 

 

 

 

Drugą imprezą, która od lat rozsławia Lubawkę wśród cyklistów są 

Międzynarodowe Otwarte Zawody Kolarskie MTB. Dawniej była to

impreza dwudniowa, ściągająca do Lubawki rzesze rowerzystów

z najdalszych zakątków Polski.

 

 

 

Mamy w naszej gminie warunki ku temu, aby stworzyć tu rowerowe

eldorado dla amatorów jazdy rowerami górskimi. Przecież to jest obok

biegów drugi sport, który nie wymaga dużych nakładów dla stworzenia

warunków do uprawiania kolarstwa górskiego. Jednakże za rządów

burmistrz Kocemby nie robi się za wiele w tym kierunku, choć

wystarczyło by dogadanie się z Lasami Państwowymi i wytyczyć szlaki

rowerowe, których mogły by powstać setki kilometrów.

 

 

Organizacja ostatnich zawodów była na niskim poziomie, czyli moim

zdaniem na poziomie burmistrza, bowiem ograniczono się do kilku

godzin i właściwie wszystko robiono tak na odczepnego, co skutkowało

bardzo małą ilością uczestników tych zawodów.

 

Obecnie trzeba powrócić do tego, aby ponownie te zawody były

dwudniowe i aby termin ten nie kolidował z terminami innych masowych

zawodów w naszym regionie. Umożliwi to, że nasi mieszkańcy będą

mogli startować w innych zawodach na innym terenie, a i inni zawodnicy

mogą zawitać do nas, gdyż w tych dniach to u nas będzie to centrum

uprawiania tego sportu rowerowego.

 

Z pieniędzy unijnych mają zostać zakupione duże namioty. Które będą

mogły być wykorzystane zarówno podczas jarmarku, jak i podczas

zawodów MTB.

 

 

Mieszkańcy gminy Lubawka z utęsknieniem oczekują na koniec kadencji

burmistrz Kocemby i oczekują po nowym burmistrzu, że za rok jarmark

będzie trwał dwa dni, zawody MTB także.

 

 

W Lubawce oczekuje się, ze wraz z nowym burmistrzem powrócą Dni

Lubawki, które potrwają co najmniej dwa dni i nie ograniczą się tylko

do powielania dotychczasowego lansu Kocemby i Krawczyk, ale będzie

to prawdziwa impreza, która zaspokoi gusta mieszkańców w każdym

wieku. Przecież zamiast wydawać pieniądze dla partyjnych towarzyszy

burmistrz Kocemby, to lepiej je przeznaczyć na sfinansowanie imprez,

które będą na długo zapamiętane przez mieszkańców.

 

 

Trudno nie wspomnieć, że większość mieszkańców oczekuje, iż przywróci

się tradycję, że dożynki gminne co roku będą się odbywały w innej

miejscowości. Taka była tradycja, lecz obecna burmistrz zmieniła to

zmuszając mieszkańców całej gminy, aby zjeżdżali się do Lubawki

i czołobitnie składali hołd baronowej i jej akolitom, nie mówiąc już

o promowaniu niejakiej Krawczyk, czyli szefowej partii do której

burmistrz należy. Jeżeli dożynki będą w różnych miejscowościach,

to zawsze jest szansa na zaprezentowanie się ich osiągnieciami,

a i zawsze przed dożynkami znajdą się dodatkowe środki za które

coś dla danej miejscowości można zrobić.

 

Niech przyznanie gminie Lubawka tych unijnych funduszy stanie się

bodźcem do zrewidowania dotychczasowej polityki organizowania

takich imprez i zaowocuje głębokimi zmianami w podejściu do

szanowania zdania mieszkańców, a nie partyjnych bonzów burmistrza.

 

Tylko czy z taką ekipą u władzy jest to możliwe?

 

 

 

 

hk

03.03.18

 

======================================================

CZYLI JEDNAK DOSZŁO DO PODEJRZANYCH DZIAŁAŃ PRZY PRZETARGU NA PROJEKT REMONTU RATUSZA W LUBAWCE?

 

CENTRALNE BIURO ANTYKORUPCYJNE

ZOSTANIE POWIADOMIONE

O MOŻLIWYM „PRZEKRĘCIE”

W TEJ SPRAWIE!

W poniedziałek wysłałem do burmistrza Lubawki pismow którym poruszyłem sprawę

wypłacenia za wykonanie projektu remontu ratusza zbyt wysokiego wynagrodzenia.

 

 

 

Dziś otrzymałem odpowiedź na moje pismo. Jednakże ta odpowiedź tylko

potwierdza moje podejrzenia, że mogło dojść do nadużycia przy wypłacie

zbyt wysokiego wynagrodzenia.

 

Różnica pomiędzy ceną z przetargu, a wypłaconą kwotą wynosi ponad

80.000 złotych, co jak dla tak biednej gminy jak nasza, stanowi kwotę

niebagatelną. Burmistrz zamiast przedstawić dokument na podstawie

którego wypłacono tak dużą kwotę, postanowiła dalej mataczyć w tej

sprawie i prosi mnie o podanie podstawy prawnej moich żądań

ujawnienia dokumentów.

 

 

Czyżby te „gospodarne”, że tak sobie zażartuję, burmistrzynie nie

rozróżniały jaka jest różnica pomiędzy drukiem wniosku o informację

publiczną, a zwykłym pismem z jakim do nich się zwróciłem?

 

 

Zostałem poinformowany, że mam obywatelskie prawo do zawiadomienia

organów ścigania o swoich podejrzeniach. Otóż te osoby mylą się, nie, że

ja mam prawo do tego, ja mam obowiązek zawiadomić odpowiednie służby

o takich podejrzanych działaniach władz, tym bardziej, że takie działania

mogą świadczyć o możliwej korupcji.

 

 

Ostatnie zdanie z tej odpowiedzi ubawiło mnie do łez. Twierdzenie, że

działania i sprawy prowadzone w urzędzie są załatwiane i prowadzone

zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa jest jawną drwiną z prawa.

Przecież, gdyby w tych wszystkich poczynaniach urzędu było

przestrzegane prawo, to ja nie miałbym o czy pisać na tej stronie.

A tymczasem tylko w tym tygodniu kilka prokuratur ma czym się

zajmować ( dodatkowe dokumenty zostały przesłane do zgorzeleckiej

prokuratury, która prowadzi sprawę strat poniesionych przez gminę na

stadionie i sali gimnastycznej. Następna prokuratura zajęła się sprawą

burmistrz Kocemby i radnego Sażyńskiego, teraz CBA otrzyma

zawiadomienie o możliwej korupcji ).

Na swoją kolej czeka kilka następnych zawiadomień.

 

O każdych podejrzanych sprawach będą informowane organa ścigania,

aż gminna „władza” nauczy się, że prawa trzeba przestrzegać.

 

Jestem ciekaw, czy to jest prawda i czy burmistrz Kocemba zwróci

pieniądze dyrektorowi szkoły, na którego SANEPID nałożył grzywnę?

A czy urząd sprawdził, czy opłaty za śmieci i nie tylko za śmieci,

opłacane w reklamowanej przez urząd agencji związanej z jednym

z radnych wpływają na czas na gminne konto?

Niedługo zajmiemy się tymi tematami.

 

 

 

 

hk

02.03.18

 

================================================

28 LUTEGO MINĄŁ TERMIN ZAKOŃCZENIA REMONTU SZKOŁY W LUBAWCE!!!

 

A TU NADAL KOŃCA REMONTU NIE WIDAĆ!

 

TAKŻE BRAK JEST PORZĄDKU

NA KAŻDYM KROKU!!!

Zdjęcia poniżej wykonane zostały w dniu 1 marca 2018 roku.

Czyli to pierwszy dzień po planowanym zakończeniu remontu.

 

 

Co na to sterniczka gminnych inwestycji?

 

 

Tradycyjnie już,  jej inwestycje nie są wykonane na czas,

zgodnie ze sztuką budowlaną i oczywiście bajzej na całego?

Ciekawe czy będą naliczane kary umowne, czy znowu po

koleżeńsku wymyślą sposób wymigania się od nich?

 

 

 

 

 

Czy to porzucone okno z potłuczonymi szybami na szkolnym

placu to zaproszenie do wypadku?

 

 

Czy dyrekcja szkoły nie widzi zagrożenia i alarmuje w ratuszu

o zagrożeniu?

 

 

Przecież to burmistrz odpowiada za porządek podczas remontu

tak w szkole jak i wokół niej, czyżby kobieca dbałość o estetykę

była dla burmistrz obca?

 

 

 

 

hk

02.03.18

 

======================================================

LUBAWSCY RADNI

WRAZ Z MIESZKAŃCAMI  GMINY,

"WYBILI Z GŁOWY"

BURMISTRZ KOCEMBY POMYSŁ

TAK DRASTYCZNEJ PODWYŻKI OPŁAT  ZA WYWÓZ ŚMIECI!!!!

 

CO BĘDZIE DALEJ

Z TYM SYSTEMEM?

 

                        Czy będą groziły nam takie widoki?

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli urząd nie rozpocznie systemu naprawczego to okaże się, że od października

zabraknie pieniędzy w „śmieciowej kasie”. Jeżeli zabraknie tych pieniędzy, to

burmistrz będzie miał obowiązek dofinansować ten system z gminnego budżetu.

Wtedy burmistrz będzie miał problem komu, lub z czego zabrać, aby wyrównać

straty.

 

 

 

 

Ale chyba już wtedy, będzie nowy burmistrz wybrany w październikowych

wyborach i to na jego głowę spadną wszelkie zaniedbania i zaniechania

obecnej burmistrz.

 

 

 

 

Oburzeni  mieszkańcy  na przygotowaną przez burmistrz Kocembę podwyżkę

opłat wypowiedzieli się zdecydowanie przeciw, co miało swój wyraz

w przeprowadzonej na naszej stronie sondzie, gdzie blisko 90% mieszkańców

było przeciw takiej podwyżce. Wobec zbliżających się wyborów burmistrz nie

zdecydowała się na przeforsowanie tej podwyżki, gdyż dla niej mogło się to

zakończyć totalną klęską.

 

 

Problem segregacji śmieci nie jest jednostkowym problemem naszej gminy.

W Polsce ponad połowa gmin na koniec roku dopłaca do tego systemu. Jednakże

to u nas nie myśli się jak rozwiązać ten problem i idąc na łatwiznę burmistrz

Kocemba postanowiła podnieść opłaty. Dodać należy, że są one i tak są już

wysokie w stosunku do cen utrzymywanych w innych gminach.

 

 

 

 

Weźmy dla przykładu niedaleki Wałbrzych. Tam także obowiązuje cena 12 złotych

od osoby miesięcznie, ale tam nie chcą nieudolności urzędników przerzucać na

barki społeczeństwa. Postanowiono sprawdzać jak segregują śmieci mieszkańcy

poszczególnych bloków, czy osiedli, aby kosztami braku segregacji nie obciążać

te osoby, które dobrze segregują swe odpady.

 

Zasada, kto nie segreguje, ten płaci drożej,  zaczyna nabierać realnego kształtu.

Urzędnicy w Wałbrzychu sprawdzają zgodność wcześniejszych deklaracji

mieszkańców z ich rzeczywistym postępowaniem ze swoimi odpadami. Tak jak

w gminie Lubawka, tak i w Wałbrzychu  na początku obowiązywania nowej

ustawy śmieciowej, prawie 90 procent wałbrzyszan zapisało w deklaracjach

o zamiarze segregowania śmieci. Niestety, okazało się, że w wielu wypadkach

były to obietnicebez pokrycia.

 

 

 

 

Teraz mieszkańcy osiedli, gdzie urzędnicy stwierdzili  brak segregowania,

otrzymali podwyżkę opłat za odbiór odpadów. Jest to najlepszy bodziec do

tego, aby wymusić segregację śmieci, co może się przełożyć, na obniżenie

wszelkich kosztów nawet o połowę.

 

W wałbrzyskim ratuszu stwierdzono, że każdy wałbrzyszanin ma możliwość

segregowania odpadków, bowiem wszędzie, gdzie mieszkają ludzie, zostały

umieszczone specjalne pojemniki na surowce wtórne.

 

 

Czy i u nas zacznie się sprawdzać kto segreguje, a kto tego nie czyni? Przez

kieszeń można wymusić segregacje i nie trzeba stosować odpowiedzialności

zbiorowej i karać podwyżkami tych, którzy uczciwie segregują.

 

 

Burmistrz Kocemba ze swą zastępczynią powinna wziąć się do pracy i pokazać,

że te kilkadziesiąt  tysięcy złotych, które na nie wydajemy miesięcznie, nie są

pieniędzmi wyrzuconymi  w śmieci.

 

 

 

 

hk

01.03.18

 

=========================================================

CZY SZKOŁA W LUBAWCE MA

PECHA, ŻE BURMISTRZEM JEST OSOBA, KTÓRA SOBIE NIE RADZI

Z INWESTYCJAMI????

 

DLACZEGO KOLEJNA „SZTANDAROWA” INWESTYCJA BURMISTRZ KOCEMBY OKAZUJE

SIĘ TOTALNĄ KLAPĄ?

 

                             Rodzice alarmują. Jakieś złe fatum ciąży nad tą inwestycją.

 

 

 

Od wczoraj w części tej szkoły jest zimno. W jednej z klas centralne ogrzewanie uległo

awarii zalewając pomieszczenie wodą. Gdy uporano się z naprawą tej instalacji, to awarii

uległ nowo zamontowany piec CO. Strach pomyśleć co to będzie dalej, gdy to nowe

centralne, jeszcze nie odebrane, a już się tak psuje. Czy dzieci mają marznąć i chorować,

bo burmistrz nie potrafi poradzić sobie z tą inwestycją?

 

 

Z wielkim trudem uporano się z naprawą pieca, to z kolei okazało się, ze awarii uległ

system kanalizacyjny i nie potrafi odebrać wody z budynku.

 

Na kogo teraz zwalą winę? Czy znowu Tomasz Kulon zostanie uznany winnym tego,

że kanalizacja nie działa jak należy? Przecież teraz została wykonana zgodnie

z nowym projektem, to co się stało projekt zły, czy wykonawca zawinił?

 

 

Jakby tego było mało, to ktoś wpadł na pomysł, aby śmierdzącymi farbami malować

barierki podczas, gdy dzieci przebywają w szkole. Ktoś przytomny zawiadomił

SANEPID, że naraża się dzieci na zatrucie oparami schnących farb. Po interwencji

sanepidu zaprzestano tych prac. Ale aktualne pozostaje pytanie, czy takich prac

nie można wykonać, gdy dzieci wyjdą już ze szkoły?

 

 

Dziś zgodnie z harmonogramem i umową miał się zakończyć remont  i szkoła miała

zostać przekazana do użytku. Tymczasem okazało się, że usterek i zaległych prac jest

tyle, że miesiąca zabraknie na wykonanie tego wszystkiego. A dojdzie jeszcze sprawa

wykonania prac niezbędnych do tego, aby straż pożarna wydała zgodę na użytkowanie

tej szkoły.

 

Doczekaliśmy się władzy takiej burmistrz i jej akolitów, tylko dlaczego dzieci maja to

przypłacać zdrowiem?

 

 

 

 

hk

28.02.18

 

=======================================================

CZY JUTRO JEST WIELKI DZIEŃ

DLA NEPOTYZMU W LUBAWCE?

 

JUTRO MIJA TERMIN SKŁADANIA OFERT NA WOLNE STANOWISKA URZĘDNICZE W LUBAWSKIM RATUSZU!!!

 

CZY WIEWIÓRKI DOBRZE MÓWIĄ, KTO MA WYGRAĆ TE KONKURSY?

 

                        Czy to prawda, że za tymi drzwiami od trzech lat zamiast

 

                        dobrze zarządzać gminą, to uprawia się nepotyzm?

 

 

Stanowisko sekretarza urzędu nie jest obsadzone od czasu ewakuowania się poprzedniego

sekretarza, któremu pewna partia ( ponownie nie wymienię nazwy, żeby nie mieć odruchu

wymiotnego ) dała inne lepsze stanowisko. Normalnych ludzi na stanowisko sekretarza nie

można było znaleźć, ponieważ każdy twierdził, że z takim burmistrzem to nie da się

normalnie współpracować.

 

 

Tak więc gabinet sekretarza jakoś nie ma wzięcia. Jest na to jeden sposób, trzeba

zmienić burmistrza to i chętni do tej pracy się znajdą.

 

 

Wiewiórki nadstawiły uszu i dowiedziały się, że prawdopodobnie konkurs został już

w zaciszu gabinetów rozstrzygnięty i sekretarzem ma ponownie zostać poprzedni

sekretarz, ponieważ stracił już swą pracę załatwioną mu chyba przez jedną osobę

z urzędu marszałkowskiego. Jeżeli się okaże, że to jest prawdą, to będziemy mieli

pełny obraz działań naszej ratuszowej władzy.

 

 

Może burmistrz Kocemba odpowie, czy jest prawdą , że wraca poprzedni sekretarz?

 

 

Podobno nie inaczej jest z obsadzeniem stanowiska kierownika referatu budownictwa.

 

Może i tu burmistrz Kocemba odpowie, czy jest prawdą, że na to stanowisko chce

powołać osobę, która wykonywała projekt remontu szkoły?

 

Dziś ponownie z byłym burmistrzem Tomaszem Kulonem analizowaliśmy dokumenty

związane z remontem szkoły i budową nowej sali gimnastycznej. Nie dawało mi

spokoju, że urząd nie posiada umowy na wykonanie projektu wyburzenia dwóch

byłych sal gimnastycznych i budowy nowej sali. Co się okazało? Z dokumentów, które

posiada urząd jasno wynika, że tak radni jak i całe społeczeństwo zostało oszukane, że

sale zostaną przebudowane. Burmistrz Kocemba od początku postanowiła wyburzyć

sale gimnastyczne i budować nową. W celu ukrycia tego celu nie zawarto umowy na

projekt budowy nowej sali.

 

 

Dokumenty ukazały się dopiero teraz, dlatego też zaraz prześlę je do zgorzeleckiej

prokuratury, która prowadzi na zlecenia CBA dochodzenie w sprawie niegospodarności

wynikłej przy budowie tej sali gimnastycznej.

 

Projektant remontu szkoły, budowy nowej sali gimnastycznej był zarazem inspektorem

nadzoru tych prowadzonych prac. Czy to prawda, że teraz ma zostać kierownikiem

referatu budownictwa, aby tłumaczyć celowość niektórych prac i ukryć niegospodarność

przy tych budowach?

 

 

Moim zdaniem remont szkoły także powinien zostać dokładnie rozliczony przez

odpowiednie służby, ponieważ tyle popełniono błędów projektowych i wykonawczych,

że starczyło by na posadzenie w miejscu odosobnienia kilku osób. Jutro miał być

zakończony remont szkoły, a tu końca prac nie widać i jak mówią wiewiórki usuwanie

bubli będzie dłużej trwało niż sam remont i nie wiadomo, czy straż wyda zgodę na

użytkowanie. Dobrze, że choć komin w szkole zamontowano i działa, bo te niemoty

nawet o tym zapomniały, że do odprowadzenia spalin z pieca jest potrzebny komin.

Ot burmistrz i jej projektant.

 

 

Obserwujmy tych ……. . Nie pozwólmy, aby jakaś klika  zawładnęła naszą gminę dla

swoich celów.

 

 

 

 

hk

27.02.18

 

==========================================================

CZY GMINNA GNOMEA

CHCE LUBAWSKI RATUSZ PRZEBUDOWAĆ NA PAŁAC?

 

CIĘŻKIE MILIONY MAJĄ BYĆ WYDANE NA REMONT RAUSZA!

 

CZY NA PEWNO TEGO OCZEKUJĄ MIESZKAŃCY LUBAWKI?

 

Jak wygląda ratusz w Lubawce wie większość mieszkańców naszej gminy. Lecz większość

nie może zrozumieć, dlaczego burmistrz Kocemba chce wydawać tyle milionów złotych na

jego modernizację? Przecież  budżet gminny już jest zadłużony po przysłowiowe uszy i nie

ma na ten cel pieniędzy. Czy trzeba będzie ponownie zaciągać kolejne kredyty, które będą

spłacać jeszcze nasze wnuki?

 

 

Porozmawiałem na ten temat z poprzednim burmistrzem Tomaszem Kulonem. Otóż okazało

się, że poprzedni burmistrz widział potrzebę wykonania remontu ratusza i to on złożył do

Aglomeracji Wałbrzyskiej wniosek o dofinansowanie tego remontu z unijnych pieniędzy.

We wniosku wyszczególniono, że remontowi podlegać będzie docieplenie dachu i stropów,

docieplenie biur II piętra, remont  i malowanie elewacji, wymianę okien i drzwi,

uporządkowanie instalacji elektrycznych.

 

 

Całość tych prac została zakwalifikowania do refundacji przy wkładzie własnym urzędu

w wysokości około 130 tysięcy złotych.

 

 

Tymczasem burmistrz Kocemba zmieniła zakres remontu, który ma zostać sfinansowany

z dotacji pochodzącej z Aglomeracji Wałbrzyskiej ( zmiana zakresu robót wskazanych

we wniosku może skutkować utratą tej dotacji ).

 

 

Jak sobie umyśliła burmistrz Kocemba?

 

 

Komu chce znowu dać zarobić?

 

 

Ni mniej, ni więcej, ale chyba zamarzyło się burmistrz Kocembie zrobić z ratusza pałac.

 

I tak, umyśliła sobie rozszerzyć zakres remontu na który potrzeba grubych milionów

złotych, których nasz budżet nie posiada, a więc będą kolejne kredyty, kolejne zadłużanie

gminy.

 

Jak zostało ogłoszone, to remont ratusza ma być przeprowadzony w trzech etapach.

 

I etap:

Przewidziano wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, ocieplenie stropów i ścian poddasza,

docieplenie dachu z wymianą jego pokrycia, wymiana rynien, pochylnia dla

niepełnosprawnych w holu ratusza, wymiana oświetlenia- koszt 864.000 złotych.

II etap:

Remont elewacji, roboty rozbiórkowe chodników i położenie nowych, izolacja fundamentów,

uporządkowanie instalacji elektrycznej na elewacji, konserwacja wieży i zegara, konserwacja

figury Nepomucena i wykonanie podświetlenia ratusza – koszt 1.252.000 złotych.

III etap:

Przebudowa części pomieszczeń na parterze ratusza, remont Sali posiedzeń i biur na II piętrze,

platforma schodowa dla niepełnosprawnych na I piętro – koszt. 1.250.000 złotych.

 

 

Dofinansowanie z aglomeracji jest przyznane w wysokości 732.000 złotych na: docieplenie

dachu i stropów, docieplenie biur II piętra, remont  i malowanie elewacji, wymianę okien

i drzwi, uporządkowanie instalacji elektrycznych. Więc zmiana zakresu może skutkować

utratę tego dofinansowania.

Po drugie komu burmistrz Kocemba chce dać zarobić na wymianie pokrycia dachowego

i rynien, gdy pokrycie i rynny są w dobrym stanie. Dodatkowo konserwator zabytków nie

zgodzi się na inne pokrycie, ponieważ przy poprzedniej wymianie dopuścił zamianę blachy

tylko na ten łupek.

 

 

Wyjdzie na to, ze pieniądze zostaną wydane, a elewacja ratusza nadal będzie wyglądała jak

wygląda obecnie.

 

 

Jedno mnie zastanawia. Z tego co wiewiórki powtarzają, że po jesiennych wyborach, które

chce wygrać obecna burmistrz, to zastępcą burmistrza Lubawki ma zostać niejaka Krawczyk

szefowa partii do której burmistrz należy, a której to nazwy z obrzydzenia tu i teraz nie

wymienię. Ciekaw jestem jak ta przebudowa parteru ratusza ma wyglądać i czy dla tej

zastępczyni będzie wybudowany intymny apartament, taki jak zrobiła sobie w strefie

ekonomicznej prezes Krawczyk za publiczne pieniądze?

 

 

Jedne drzwi z tyłu ratusza, drugie za kioskiem z boku, czy to za tymi drzwiami zbudują

sobie apartament na intymne partyjne schadzki, jak to odbywało się w strefie?

 

 

Czy jest sens wydawać tyle milionów na fanaberie burmistrz Kocemby, której pobyt na

stanowisku,  jak prokuratury i CBA przyspieszą dochodzenia, to pozostanie kilka miesięcy?

 

 

Dopatrzyłem się jeszcze jednej rzeczy, która może wkrótce trafić do CBA. Otóż został

przeprowadzony przetarg na wykonanie projektu remontu tego ratusza i wygrała firma,

która zobowiązała się do wykonania projektu za 34.440 złotych.

 

 

Tymczasem się okazało, że zapłacono tej firmie 118.000 złotych. Skąd taka rozbieżność?

Sprawdziłem na BIP strony internetowej urzędu, nie ma żadnych dokumentów o przeprowadzeniu

innego przetargu czy konkursu. Dziś przesłałem pismo do ratusza o wyjaśnienie tej sprawy.

 

 

 

 

 

Henryk Kmiecik                                                                      Lubawka 26 lutego 2018 roku

ul. Podgórze 33

58-420 Lubawka

 

hek@wp.pl

 

                                                                                                     Burmistrz

                                                                                                     Miasta Lubawka

 

 

 

          W związku z rozbieżnościami dotyczącymi kosztów wykonania projektu remontu ratusza

w Lubawce proszę o przesłanie mi kopii dokumentu umowy, według której wypłacono

projektantowi kwotę 118 tysięcy złotych. Według przeprowadzonego przetargu na wykonanie

tego projektu wygrała firma BPB VANELLUS, która zaproponowała wykonać to zadanie za

kwotę  34.400, 00 złotych. Tymczasem wypłacono tej firmie 118 tysięcy złotych. W Biuletynie

Informacji Publicznej Urzędu Miasta Lubawka nie ma żadnego śladu, aby został

przeprowadzony inny przetarg, według którego miałby urząd wypłacić tak wysokie

wynagrodzenie dla projektanta. Jeżeli w ciągu 3 dni nie otrzymam na e-meil kopii

dokumentu upoważniającego wypłacenie tak dużego honorarium, uznam, że doszło do matactwa

i przekroczenia uprawnień z podejrzeniem wystąpienia działań korupcyjnych. Moje podejrzenia

prześlę do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z prośbą o prześwietlenie tych podejrzanych

działań. Myślę, że w interesie urzędu jest szybkie wyjaśnienie tej chorej sytuacji.

 

 

                                                                                                    Z  poważaniem

 

                                                                                                                Henryk Kmiecik

 

 

 

 

Odczekam te kilka dni i jeżeli urząd nie przedstawi dokumentów poświadczających

legalność takich działań, to złożę zawiadomienie do CBA o możliwości dojścia do

działań korupcjogennych, trzeba będzie także poruszyć sprawę podobnych działań

w sprawie podpisania umowy na remont ulic: Krótkiej, Jagielońskiej i Wiejskiej.

 

 

Remont ratusza za tak wysokie kwoty jest moim zdaniem wysoce podejrzany,

bowiem pałace są remontowane za mniejsze pieniądze.

 

 

Czy obecny zaplanowany remont ratusza ma być droższy, niż kosztowała jego budowa?

 

 

 

 

hk

26.02.18

 

=========================================================

WYSZŁO SZYDŁO (BURMISTRZ KOCEMBA) Z WORKA!!

 

OKAZAŁO SIĘ, ŻE PRZEZ PONAD

3 LATA BURMISTRZ KOCEMBA NIC NIE ZROBIŁA ZE STOKIEM NARCIARSKIM W LUBAWCE!!!!

 

JEDYNE CO MAMY TO OBIECANKI – CACANKI NA ZAMIANĘ GRUNTÓW

NA STOKU!!!

 

KOSZTY PŁACY BURMISTRZ KOCEMBY Z POCHODNYMI

TO JUŻ BLISKO PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH, A MOIM

ZDANIEM POŻYTKU Z NIEJ TYLE CO KOT NAPŁAKAŁ!!!

WRĘCZ PRZECIWNIE STRAT I ZADŁUŻENIA GMINY

CO NIEMIARA!!!

 

 

                                                                             Zieleniec dziś wieczorem.

 

 

 

                                                                                   Inne stoki w okolicy.

 

 

                                 A to stok w Lubawce, pusto wszędzie, głucho wszędzie, hej burmistrzu co to będzie?

 

 

Na wczorajszej sesji rady miejskiej w Lubawce spolegliwy i ugodowy do tej pory radny

Jan Włodarczyk nie wytrzymał w końcu i wygarnął burmistrz Kocembie co myśli o takim

jej postepowaniu w sprawie lubawskiego stoku.

 

Radny w ostrych słowach stwierdził, że rokrocznie ponosimy olbrzymie koszty na

utrzymanie tego stoku i nic z tego nie mamy, bowiem burmistrz przez ponad 3 lata nie

doprowadziła do instalacji systemu naśnieżania tego stoku. Burmistrz Kocemba na te

jego słowa, moim zdaniem po chamsku zagłuszała słowa radnego, widać obawiając się,

aby nie trafiły one do opinii publicznej. Wchodziła mu bezczelnie w słowa, usiłując

przerwać jego wypowiedź, oraz żeby dalej nie mówił co myśli na ten temat. A radny

stwierdził, że naśnieżanie stoku to jedyna inwestycja, która przyniosła by gminie

dochody i nie tylko gminie, bowiem także agroturystyka odczuła by znacząco wzrost

dochodów od turystów i narciarzy.

 

 

Jak to jest, ze radny potrafi dostrzec  atrybuty tego stoku i sposób zarabiania na nim,

a burmistrz tego nie widzi?

 

 

Radny Włodarczyk powiedział, że dokumentacja na wykonanie naśnieżania istnieje

już od 2012 roku, więc burmistrz Kocemba mogła śmiało naśnieżanie wykonać,

bowiem jest także pozwolenie na budowę wydane na podstawie tej dokumentacji,

a koszt tego naśnieżania wyliczono na 1,3 miliona złotych już z armatkami.

 

 

Przyparta do muru słowami radnego burmistrz Kocemba potwierdziła, że owszem

w posiadaniu gminy jest dokumentacja na naśnieżanie stoku i opiewa na 1 milion

200 złotych, ale nie będzie budowała na podstawie tej dokumentacji, ponieważ ma

złe doświadczenie ze szkołą i chce wykonać nową dokumentację. Znowu nowy projekt,

nowa dokumentacja chyba tylko po to, aby dać zarobić swoim znajomkom. Jest to

kolejny raz, gdy burmistrz Kocemba, czy trzeba, czy nie potrzeba to moim zdaniem

w podejrzany sposób zleca wykonywanie projektów, która nawet nie będą realizowane.

 

Czy nie chodzi tu tylko o to aby dawać zarobić znajomym architektom i projektantom

burmistrz Kocemby? Jak sama burmistrz przyznała to obecna dokumentacja ma być

materiałem źródłowym dla wykonania nowej dokumentacji.

 

Więc jak to ma być? Burmistrz wynajmie i opłaci projektanta, który skopiuje istniejącą

dokumentację i weźmie zapłatę jakby to on wykonał ten projekt?

 

 

Odniosłem wrażenie, że pogubiła się już w tych matactwach kompletnie, bo oświadczyła,

że zasilanie elektryczne musi być w jednym projekcie z naśnieżaniem, co jest totalna

bzdurą. Nawet nie wie, jaki kabel idzie na szcyt góry i czy można skorzystać z przesyłu

nim zasilania do armatek, a jeżeli będzie potrzebna większa moc to za 150 tysięcy można

podciągną z dołu nowy kabel, taka była koncepcja w 2012 roku, a obecnie są nowe

armatki potrzebujące mniej energii elektrycznej.

 

 

Radny Jan Włodarczyk delikatnie powiedział burmistrz Kocembie, że jej wszystkie

inwestycje są wykonywane z rażącym rozmachem, czyli ja bym to dosadnie określił

z wielką rozrzutnością graniczącą z niegospodarnością.

 

 

Dlaczego radny doszedł do takiego wniosku? Ponieważ burmistrz ocenia teraz koszt

naśnieżania na około 3 miliony złotych z koncepcją przeniesienia stawu w inne miejsce,

a tak w stok trzeba zainwestować od 6 do 8 milionów. No cóż, zastanawiam się czy

burmistrz nie zaniżyła tej kwoty? Bo cóż dla niej jest wydanie 8 milionów, skoro

planuje wykonać remont fontanny w Chełmsku Śląskim na ponad milion złotych,

a remont parku Watra na ponad 4 miliony.

 

 

Tak się zastanawiam, czy megalomania to jest choroba psychiczna i czy na jej podstawie

można odwołać kogoś ze stanowiska?

 

 

Przez ponad 3 lata słuchamy tylko chwalenia się burmistrz Kocemby czynami, których

nie dokonał. Co rusz mówiła mam dobrą wiadomość, już zamieniamy grunty, już działamy,

już coś robimy, a wychodzi, że to były tylko puste słowa i na dzień dzisiejszy mamy tylko

obietnice zamiany gruntów z lasami.

 

 

Obiecanki, cacanki, a narciarzom radość.

 

 

Moim zdaniem burmistrz Kocemba ośmieszyła się słowami:

 

 

„Najpierw trzeba mieć własność, żeby robić jakieś plany inwestycyjne, nikt na dzierżawie nie wydaje  2 mln już nie

mówiąc o 6 mln. Ja co sesje właśnie  mówię, najpierw trzeba mieć  własność tego , żeby myśleć o inwestowaniu

i ja nie mówię, ja działam, doprowadziłam do tego, że w tym roku będziemy mieli  na własność i grunty na stoku

i grunty na skoczni.”

 

 

Gdy usłyszałem te słowa, które burmistrz wypowiedziała,  to oceniłem je tak, jakby

wypowiedziała je osoba, która nie zdaje sobie sprawy z tego co mówi. Następne mijanie się

z prawdą w jej wykonaniu.

A co jest z Bukówką na której chce inwestować grube miliony na terenach, które są tylko

gminie czasowe użyczone od właścicieli bodajże na 20 lat? Przecież po tym okresie

właściciele mogą użyczenia nie przedłużyć i tak po 20 latach wszystko wybudowane na

koszt gminy trafi w prywatne ręce. Przecież tam gmina jest tylko właścicielem kawałka

gruntu otrzymanego od powiatu, bodajże pół hektara.

 

 

Jak komuś nie chce się pracować, to swoje lenistwo ściemnia zamianą gruntów, a wystarczyło

skorzystaćz ustawy o lasach i wystąpić do generalnej dyrekcji o przekazanie tych terenów pod

wyciąg w użytkowanie. Sam załatwiłem na tej podstawie przekazanie gruntów w 3 miesiące,

a dlatego tak długo, gdyż w międzyczasie trzeba było wpisać kapliczki do rejestru zabytków.

Poniżej jest ten artykuł ustawy na podstawie którego następują takie przekazania w całym kraju,

ja załatwiałem na podstawie punktu 8, a inni załatwiają tereny na podstawie punktu 9.

 

 

Art. 40. [Przekazanie w użytkowanie]

 

1. Dyrektor Generalny, na wniosek zainteresowanego ministra lub organu wykonawczego jednostki samorządu

terytorialnego, może przekazać w użytkowanie wskazanej przez wnioskodawcę jednostce organizacyjnej lub

Agencji Mienia Wojskowego lasy, grunty oraz inne nieruchomości, bez zmiany ich dotychczasowego przeznaczenia,

jeżeli za tym przemawiają względy:

 

 

1) obronności lub bezpieczeństwa państwa albo ochrony granicy państwowej;

2) nauki lub dydaktyki;

3) ochrony przyrody;

4) ochrony ujęć wodnych;

5) przeciwdziałania niebezpieczeństwu powodzi;

6) ochrony wybrzeża morskiego;

7) lecznictwa;

8) opieki nad zabytkami;

9) wypoczynku ludności;

10) gospodarki rolnej.

 

 

Przecież w większości tereny narciarskie w Polsce i poza nią funkcjonują na zasadzie

użyczenia lub dzierżawy, więc można było śmiało wziąć w użyczenie postawić naśnieżanie

i gmina mogła zarabiać. A w międzyczasie jeśli taka wola, można było negocjować zamiany

czy inne formy własnościowe.

 

 

Ale cóż, inni mają stoki narciarskie, a my mamy:

burmistrz Kocembę.

 

 

Dlatego też na koniec tej dyskusji, radny  Jan Włodarczyk zaapelował do wszystkich

przyszłych kandydatów na burmistrza, żeby w kampanii wyborczej wystrzegali się tematu

stoku narciarskiego i nie grali jego tematem w tej kampanii, bowiem już tyle czasu upłynęło

i nic nie robi się w tym kierunku. Popieram jego słowa.

 

 

 

 

hk

23.02.18

 

==========================================================

WIELKA SENSACJA NA DZISIEJSZEJ SESJI RADY MIEJSKIEJ

W LUBAWCE!!!!!

 

BURMISTRZ KOCEMBA ZNA JUŻ PRZYCZYNĘ ZALEGANIA WODY

NA NOWEJ MURAWIE BOISKA PIŁKARSKIEGO!!!

 

ZNALAZŁA JUŻ TAKŻE WINNEGO TAKIEGO STANU RZECZY!!!!!

 

UZNAŁA, ŻE WINNYM TEGO JEST RADNY PIOTR WIKTOROWSKI!!!!

 

W trakcie remontu tego stadionu mieszkańcy zaalarmowali, że na położonej warstwie

drenażowej stoi woda. Na świeżo położonej warstwie prawie na połowie boiska stała

woda, wspólnie z Piotrem Wiktorowskim wzięliśmy do wiaderka próbkę tego niby

żwiru, którym okazał się piasek zmieszany z gliną. W projekcie zaznaczono, że ma to

być żwir frakcji 3-8, ale nigdzie na płycie boiska nie było nasypanego takiego żwiru.

 

Zrobiliśmy próby i okazało się, że ten materiał nie przepuszcza wody i nie miał prawa

być użyty na stadionie.

 

Gdy mówiliśmy o tym głośno, to obrażano nas, że szukamy dziury w całym. Dziś już

wszyscy wiedzą, że remont stadionu został sfuszerowany. Murawa został zniszczona,

a system drenażowe nie istnieje.

 

Wie to także burmistrz Kocemba, ale postanowiła „odwrócić kota na lewą stronę” to

jej ulubione powiedzenie.

 

 

Dziś na sesji, zaatakowała radnego Piotra Wiktorowskiego sugerując mu, że to jego

wina, że murawa stadionu jest zniszczona, między innymi stwierdziła:

 

 

To ja się pytam,

 

dlaczego Pan nie podzielił się tymi badaniami ze mną, nie podzielił się z urzędem, ani nie podzielił

 

się z radnymi.

 

 

Na takie słowa, które padły z ust burmistrz Kocemby oburzył się radny Andrzej

Ptaszkowski, który stwierdził:

 

 

Pani Burmistrz, ale Kolega mówił o tym,  ze sto razy o tym mówił, a  Pani ma chyba krótka pamięć,

 

ma Pani swoje słynne rady budowy, a usterki stale wychodzą.

 

 

 

Dlaczego doszło do tak ostrego starcia i jakim prawem burmistrz Kocemba oczekuje,

aby ktoś za nią wykonywał pracę, która jest jej obowiązkiem?

 

 

Otóż w poniedziałek radni przygotowali uchwałę zobowiązującą burmistrz Kocembę

do natychmiastowego wystąpienia do wykonawcy z żądaniem usunięcia wad z tytułu

rękojmi. A wszystko to w celu uchronienia się, aby nie przedawnił się termin upływu

rękojmi, ale uchwała ta została zablokowana i burmistrz ma do 20 kwietnia przedstawić

ekspertyzę z wierceń wykonanych na boisku, aby stwierdzić przekrój murawy i pokazać

użyte materiały.

 

 

Dlaczego burmistrz Kocemba tak boi się wystąpić z takim pismem do wykonawcy?

 

Czy w grę wchodzi może jakaś łapówka, którą ktoś komuś musiałby oddać?

 

 

Przecież sprawa jest oczywista i prosta, taka mała analogia: jeżeli ktoś kupi telewizor

i ten ma wadę to występuje do gwaranta o usunięcie wady lub wymiany na inny wolny

od wad. Dlaczego burmistrz Kocemba nie chce żądać usunięcia wad na tym stadionie.

Przecież CBA i prokuratura toczy śledztwa w tej sprawie, wycenili straty na 1 milion

złotych i takie postepowanie burmistrz Kocemby tylko pogrąży ją.

 

 

Tak samo było w Jeleniej Górze i wykonawca przegrał w sądzie i musiał wszystko

wymienić na swój koszt. A może burmistrz Kocemba czeka, aż ten wykonawca ogłosi

upadłość? Bo i takie chodzą słuchy, że tak to się może zakończyć i gmina będzie na

swój koszt robić wszystko od nowa.

 

Nie pozwólmy na mataczenie w tej sprawie!!!!!

 

 

 

 

hk

22.02./18

 

==========================================================

JAK ZADBAĆ O SWOJE BEZPIECZEŃSTWO NA DZISIEJSZEJ SESJI RADY MIEJSKIEJ W LUBAWCE?

 

CELOWO ZAMYKANE WEJŚCIE NA BALKON, GROŹBY RADNEGO, ŻE MOŻE SIĘ PRZYTRAFIĆ COŚ NIEBEZPIECZNEGO, ŻYCZENIA ŚMIERCI, POMÓWIENIA, KRADZIEŻ TABLETU - CO JESZCZE WYMYŚLI GRUPA BURMISTRZ KOCEMBY?

Im bliżej do wyborów to ta grupa trzymająca władzę ucieka się do wszystkiego, byleby przytłumić

krytykę ich moim zdaniem idiotycznych działań.

 

Czy trzeba będzie nałożyć na głowę kask ochronny, aby uchronić się przed tym, jak groził radny

Sarzyński, że coś się może niedobrego przytrafić?

 

 

Chyba, że trzeba będzie nałożyć kask przezroczysty, aby dobrze obserwować, czy z balkonu

coś na głowę nie poleci, gdy tam ludzie od radnego – dezynfekatora będą się czaić z aparaturą

rozpylającą chemiczne środki?

 

 

Żeby uchronić tablet przed kradzieżą, to może na kask ochronny zamontować kamerkę

do nagrywania? Tej już chyba radny – saper nie zrywał by z głowy?

 

 

A czy, gdy głos zabierze burmistrz Kocemba i zacznie opisywać świetlaną przyszłość

Lubawki pod jej rządami, to nie trzeba będzie założyć wędkarskich woderów?

 

 

Uchronić mogą przed zamoczeniem nóg, gdy burmistrz zacznie „lać wodę”, bo tak określają

mieszkańcy jej słowa, które wypowiada na kolejnych sesjach rady. Jak nazywają  mieszkańcy

te słowa, które słyszą w kablówkach? Delikatnie mówiąc to mijanie się z prawdą i lanie wody.

 

Ja dodam od siebie, że choć moim zdaniem mówi chaotycznie i brakuje jej bogatego słownictwa,

to często stosuje jeden przerywnik: (Krawczyk), odmieniany przez wiele przypadków, aby tylko

promować swą partyjną mentorkę.

 

 

 

 

A gdy głos zabierze radny Antoniewski to już trzeba nałożyć będzie kask z tłumikami.

 

 

Ponieważ jego wychwalanie dokonań burmistrzowej (których brak) jest takim wazeliniarstwem,

że, aż trudne do słuchania dla uszu zdrowego człowieka. Tylko tłumiki uratują przed odruchem

wymiotnym, słysząc jego słowa. Ostatnio stadion był cały zalany wodą, a on wychwalał jaki to

wspaniały remont stadionu wykonano. W mojej opinii, gdyby Hitler zamiast Gebelsa miał

radnego Antoniewskiego to Niemcy do dziś by nie wiedzieli, że wojnę przegrali.

 

 

Ciekawe czym na dzisiejszej sesji rozbawią nas akolici burmistrz Kocemby?

 

 

 

 

hk

22.02.18

 

=========================================================

JEDNAK TYLKO NAPIĘTNOWANIE NIEDOPATRZEŃ BURMISTRZ KOCEMBY PRZYNOSI EFEKTY!!

 

PO PUBLIKACJI ZDJĘĆ JAKI BAJZEL ZNAJDUJE SIĘ PRZED OKNAMI BURMISTRZ KOCEMBY, SZYBKO WPADŁA ZAŁOGA "G"

I ZROBIŁA PORZĄDEK!

Wczoraj otrzymałem telefony z podziękowaniami, że wreszcie po publikacji zdjęć i tekstu

o dzikim składowisku mebli, po dwóch dniach wszystko zostało uprzątnięte.

 

 

 

                                                                                          Można? Można!

 

 

Po dwóch miesiącach władza oprzytomniała i wreszcie zrozumiała, że śmieci „wyprodukowane”

przez mieszkańców, są własnością gminy i to do gminy należy obowiązek ich usunięcia.

 

 

Czas, aby burmistrz obeszła Lubawkę i gminę z dyktafonem w ręku. Ale nie po to, by znowu

podsłuchiwać i nagrywać ludzi, ale żeby zapisać sobie głosowo co i gdzie należy naprawić,

posprzątać czy upiększyć.

 

 

 

 

hk

21.02.18

 

========================================================

DLACZEGO WSZYSCY NOMINACI

I PROTEGOWANI BURMISTRZ KOCEMBY MAJĄ

WIELKOPAŃSKIE NAWYKI?

 

DLACZEGO WDAJĄ SIĘ W NIEZBYT CZYSTE POSTĘPOWANIA?

 

WZORY CZERPIĄ Z RATUSZA?

Kolejny list od Czytelnika dotyczy spraw, które tak bulwersują mieszkańców i rodziców dzieci, oto treść tego listu:

 

 

 

 

Witam.

 

Piszę do Pana odnośnie dzisiejszej sytuacji w przedszkolu...

 

 

 

Dziś w szafkach dzieci i luzem leżały takie właśnie "wizytówki" z prośbą o przekazanie 1 % na Przedszkole w Lubawce ( zdjęcia w załączniku).

 

 

 

Nie kryję mojego zdziwienia bo jak to :" przekaż 1 % " u góry logo fundacja studencka, żadnego plakatu, informacji o co chodzi z tym przekazaniem 1% na przedszkole w Lubawce...co to znaczy na przedszkole w Lubawce - na co na elewację, remont, materiały dydaktyczne, doposażenie sal dla dzieci, na wycieczki dla przedszkolaków czy na co??? na przedszkole w Lubawce? to znaczy na co? a może zabrakło pieniążków na doposażenie pani dyrektor gabinetu???bo w tym Roku 2018 gabinet pani dyrektor przeszedł mega metamorfozę ( ul.Szymrychowska):  mega dużę białe biurko, fotel skórzany ( bądż skóropodobny) również biały jak u prezesa dużej firmy... do tej pory jak była poprzednia Pani Dyrektor to nie przeszkadzało jej jej skromny , mały gabinet bo dla poprzedniej Pani Dyrektor najważniejsze były dzieci ,a nie lans jaki teraz panuje wokół obecnej dyrektor...

 

 

 

Mnie jako rodzica zastanawia ile kosztowała ta metamorfoza gabinetu pani dyrektor- przecież to chyba z gminnych pieniążków......na to są pieniążki......a teraz rozdają przekażcie 1 % podatku na przedszkole....

 

 

 

Również interesuje mnie nadal jakie kompetencje ma obecna pani dyrektor do prowadzenia takiej placówki?

 

Ile godzin ona pracuje skoro jej nigdy nie ma w tym przedszkolu?

 

Na początku roku szkolnego pracowała z dziećmi przedszkolnymi jako nauczyciel potem już nie bo ponoć nie może ....( a dlaczego nie może, może nie ma odpowiednich kwalifikacji?)

 

 

 

Natomiast jeżeli chodzi o Nauczycielki bądź Panie pomagające to złego słowa nie powiem; zawsze pomocne, otwarte,ciepłe, cierpliwe i przekazują swoją wiedzę naszym dzieciom na wysokim poziomie,  natomiast pani dyrektor wogóle nie pasuje do tego zespołu...jest przeciwieństwem kadry nauczającej...nie ma podejścia do dzieci...i tak wogóle jest moim zdaniem niereformowalna...

 

 

 

Pani dyrektor zachowuje się jakby była najważniejsza i wszyscy mają się jej podporządkować czy komuś się to podoba czy nie....A przecież w tym wszystkim są najważniejsze Nasze dzieci - ich dobro, bezpieczeństwo i odpowiednia nauka adekwatna do wieku i wszystko powinno się odbywać w miłej atmosferze...

 

 

 

Proszę o zapoznanie się z moimi informacjami i ewentualnie jak uzna Pan że warto pewne kwestie wyjaśnić to proszę o zajęcie się tą sprawą bo w przedszkolu za sprawą pani dyrektor nie dzieje się za dobrze...

 

 

 

 

Rodzic

 

 

 

Od dłuższego czasu otrzymuję informacje dotyczące tej osoby, która ponoć bez uprawień

została dyrektorką przedszkola. Wtajemniczeni twierdzili, że za udział w komisji konkursowej

wybierającej dyrektora szkoły i głosowania za jego osobą została nagrodzona tym stanowiskiem.

Czy jest to zgodne z prawem? Tego nie sprawdzałem, ale czy jest to moralnie dopuszczalne?

Takich rzeczy nie ma nawet w ERZE, a tylko w Lubawce pod rządami burmistrz Kocemby,

korupcja, nepotyzm, trwonienie pieniędzy publicznych itd..

 

 

Myślę, że tymi sprawami poruszonymi w liście Rodzica powinna się zająć komisja rewizyjna

rady miejskiej, bowiem jest jak widać za dużo nieprawidłowości.

 

 

Kolejną podejrzaną sprawą jest współpraca z tą fundacją, która niby ma zbierać pieniądze

na przedszkole.

 

 

Czy ta fundacja wystąpiła o prawo używania herbu Lubawki?

 

 

Kto podpisał z tą fundacją jakąkolwiek umowę?

 

 

Czy jest władzom wiadomym, że ta fundacja jest fundacją prywatną, która wydaje blisko

połowę zebranych pieniędzy na kampanię reklamową?

 

 

Czy władzom jest wiadomym ile osób w tej fundacji utrzymuje się na etatach za te zebrane

pieniądze?

 

 

Ile pieniędzy otrzymało przedszkole od tej fundacji? A ile jeszcze ma otrzymać?

 

 

Wiadomym jest, że mamy tu u nas w gminie wiele fundacji i stowarzyszeń mających

status Organizacji Pożytku Publicznego, które mogły by za darmo zbierać ten 1% dla

przedszkola, a nie nabijać prywatne kieszenie jakiejś fundacji z Częstochowy. Czy ktoś 

z gminnych urzędników czerpie z tego tytułu jakieś korzyści?

 

 

Do sprawy jeszcze powrócimy, ale jest to także pole do działania dla radnych z komisji

rewizyjnej.

 

 

 

hk

21.02.18

 

========================================================

DLACZEGO KOLEJNA GRUPA MIESZKAŃCÓW GMINY LUBAWKA CZUJE SIĘ OSZUKANA PRZEZ BURMISTRZ KOCEMBĘ?

 

CZY BURMISTRZ KOCEMBA NIE ZAMIERZA DOTRZYMAĆ SŁOWA DANEGO WĘDKARZOM?

Pacta sunt servanda - dosłowne tłumaczenie tej łacińskiej paremii brzmi:

 

 

Umów należy dotrzymywać.

 

 

Czy taka łacińska zasada powinna przyświecać działaniom burmistrz Kocemby?

 

 

Zdecydowanie tak!

 

 

Moim zdaniem burmistrz Kocemba tak jak i ta jej cała platforma obywatelska jest

jedną wielką kłamczuchą. Nie dość, że mija się z prawdą na każdym kroku, to

jeszcze do tego potrafi składać jako świadek w sądzie fałszywe zeznania. Nie tylko

w sądzie, ale i na policji i prokuraturze.

 

 

Doszła kolejna grupa, która czuje się oszukana przez tą burmistrz Kocembę.

 

Tym razem padło na wędkarzy!

 

 

Otrzymałem od nich list, który zamieszczam poniżej:

 

 

Czy Burmistrz Lubawki oszukała również wędkarzy?

 

W dniu 18.11.2015 roku w Sali obrad Urzędu Miasta Lubawka odbyło się spotkanie pomiędzy Burmistrzem,

a  Zarządem Koła PZW Lubawka, Członkami Koła PZW Kamienna  Góra, Strażnikami Społecznej Straży Rybackiej,

Przyrodników mające na celu ochronę interesów wędkarzy łowiących od zawsze ryby na zbiorniku wodnym

Bukówka przed zbliżającymi się tam bardzo poważnymi zmianami. Na spotkaniu Burmistrz Kocemba zapewniała,

że  wędkarze z pobliskich kół, którzy mają opłacone karty będą mogli bez problemów dojeżdżać swoimi

samochodami nad wodę, że nie zamierza im przeszkadzać. Ustalenia były takie, że ograniczenia będą dotyczyły

tylko linii brzegowej od strony wsi Miszkowice i małej części linii brzegowej Paprotki powyższe miejsca będą 

zagospodarowane pod turystykę. Części brzegowe od strony wsi Bukówka i Szczepanów oraz części Paprotek

będą dostępne bez ograniczeń dla wędkarzy. Okazało się jednak po niedawnych doniesieniach burmistrz Kocemby,

że nie dotrzymała danego słowa i zamierza ona całkowicie utrudnić wędkarzom dojazd z ciężkim sprzętem do wody

i będą musieli swoje pojazdy zostawiać na parkingu i kilka kilometrów iść na ryby. Powyższe doniesienia wzbudzają

w środowisku wędkarskim wielkie oburzenie. Wędkarze przypominają, ze płacą rocznie blisko 200 zł za możliwość

wędkowania, od zawsze są nad zbiornikiem w Bukówce, niejednokrotnie sami pilnują tej wody, czystości nikt do tej

pory im nie przeszkadzał w uprawianiu swojego życiowego hobby. Wędkarze zapowiadają, że gdy burmistrz kocemba

nie wywiąże się z umowy i utrudni im wędkowanie  nie będą łowić w ogóle, przypominaja również iż w  samym kole

PZW Lubawka jest ich ponad 200 i są głosem z , którym należy się liczyć. Bez wachania mówią , że swojego głosu użyją

przy urnach wyborczych w listopadzie gdy burmistrz wprowadzi swój nieczysty plan. „Pani Burmistrz jesteśmy siłą z,

którą musi się Pani liczyć jest nas ponad 200 mamy rodziny i gdy się mocno uprzemy  przy urnach podziękujemy za

złamanie słowa”

 

(……….)

 

 

 

 

Do listu dołączyli wędkarze kilka fotek:

 

 

 

 

Jak widać na fotografii burmistrz Kocemba prezentuje wędkarzom mapę na której

zaznaczyła, gdzie będzie strefa turystyczna, a gdzie strefa dla wędkarzy.

 

Burmistrz Kocemba obiecała, że będą mieli zapewniony dojazd samochodami

w pobliże linii brzegowej zalewu od strony Szczepanowa. Dla wędkarzy jest to istotne,

gdyż sam sprzęt, który jest im potrzebny waży nawet do 60 kilogramów. Tymczasem

wędkarze czują się oszukani, ponieważ burmistrz Kocemba nie wywiązała się ze swoich

obietnic i nie przygotowała im tam dojazdu, a wkrótce z powodu budowy nie będą mieli

dostępu do zalewu od strony Miszkowic i Paprotek.

 

 

Byłem tam na miejscu, aby zobaczyć jak wygląda ten teren. Faktycznie od wjazdu z drogi

wojewódzkiej jest do pokonania około 2 kilometrów drogi, ale pod warunkiem, że posiada

się quada albo wysoki samochód terenowy, gdyż normalnym samochodem ta drogą się nie

przejedzie.

 

Miała burmistrz dwa lata czasu, aby położyć jeden przepust pod tą drogą, wyrównać koleiny

i podsypać miejscami drobnego kamienia. Jest to droga wewnętrzna gminna prowadząca

także do pól, więc można było śmiało wystąpić o dofinansowanie remontu tej drogi

z funduszy dostępnych na ten cel. Wędkarze nie oczkują tam asfaltu, ale zwykłej drogi

szutrowej, więc koszty naprawy tej drogi nie będą wysokie.

 

Minęły dwa lata i nic nie zostało zrobione, burmistrz Kocemba postąpiła z wędkarzami

podobnie jak traktuje inne grupy społeczne, obiecać złote góry, a potem udawać wariata,

że nic takiego nie mówiła. Niektórzy wędkarze przypominają jak burmistrz Kocemba była

jeszcze starostą i przed wyborami potrzebowała ich głosów, to biegała na każde ich zawody

by się promować, a teraz zamiast zawodów jest jeden wielki zawód, który im zgotowała.

 

 

Czy dojdzie ostrzejszego konfliktu pomiędzy wędkarzami, a burmistrz Kocembą.

Zapowiada się ciekawa wiosna dla burmistrza nie dotrzymującego umów.

 

 

 

 

hk

19.02.18

 

======================================================

JEDNAK BĘDĄ INNE BARIERKI ODDZIELAJĄCE CHODNIK OD

RZEKI PRZY ALEI WOJSKA POLSKIEGO W LUBAWCE!

 

SZKODA, ŻE LUBAWSKI URZĄD

NIE DOPILNOWAŁ, ABY BYŁY ŁADNIESZE!

Po krytycznych uwagach mieszkańców na temat szkaradnego dospawania rur do poprzednich

barierek, postanowiono wymienić to wszystko na nowe.

 

Zaczęto już wymieniać na inne, tylko szkoda, że poszli po najmniejszej linii oporu i barierki

robią z gotowych segmentów, które są montowane na mostach. Sprawdzałem w wytycznych

stosowania drogowych barier ochronnych na drogach krajowych i nie ma tam zapisu, jakie

mają być barierki w miastach. Zatem można było zrobić ładniejsze.

 

 

Ale za to znalazłem wiele ładnych wzorów barierek, które są montowane w innych miastach.

 

 

 

A zdjęcia poniżej przedstawiają widok, jakie barierki będziemy mieli przy tym chodniku

w Lubawce. Patrząc na nie, zastanawiam się czy od góry na tych ceownikach do których

dospawano przęsła będą wykonane „czapy” chroniące przechodniów przed skaleczeniami. 

Ponieważ na chwilę obecną te ostre zakończenia są groźne dla przechodniów, a przechodzi

tam dużo dzieci, to i potem jak znam dzieci, to będą po tym murku chodzić.

Lepiej dmuchać na zimne- to przekaz dla urzędu.

 

 

 

Jak widać nie będą to barierki na miarę naszych marzeń, ale i tak będą o niebo lepsze

i ładniejsze od tych z tymi dospawanymi krzywymi rurami.

 

Zastanawiające jest, dlaczego urząd interweniując po naszej publikacji w zarządzie

dróg nie omówił tematu wyglądu tych barierek. Przecież te wszystkie różne barierki

są w podobnej cenie i dostępne praktycznie od ręki.

 

Teraz na drugiej części barierek, tych między mostami, rozbiera się gotowy już chodnik,

wyrzuca położone już krawężniki i betonuje się pod nowe barierki.

 

 

 

Zastanawiającym jest, dlaczego nadal u nas wykonuje się szereg robót bez przysłowiowej

głowy i jakie przez to powstają dodatkowe koszty takich przeróbek. Spawano dodatkowe

rury, położono krawężniki i kostkę brukową, a teraz to wszystko do wyrzucenia i prace

trzeba wykonać od nowa. Nie przemawia do mnie twierdzenie pewnych radnych, że się

czepiam, ponieważ to nie jest finansowane z budżetu gminnego.

 

Czy oni nie potrafią zrozumieć, że na  to wszystko i tak idą pieniądze z naszych podatków,

a gdyby burmistrz się interesował się gminą Lubawka to dopilnował by, aby od razu

zaprojektowano ładne barierki.

 

 

Dlaczego ciągle trzeba takiej władzy o takich rzeczach przypominać, czy sami nie potrafią

myśleć rozsądnie?

 

 

Ale cóż, jak się ma taką burmistrz, co nawet nie widzi hałdy śmieci naprzeciw swoich okien,

to miałaby widzieć, że coś jest źle wykonywane?

 

 

 

 

hk

18.02.18

 

=====================================================

JAK BURMISTRZ KOCEMBA

I PODLEGLI JEJ LUDZIE

OSZUKALI MIESZKAŃCÓW

GMINY LUBAWKA W SPRAWIE KONSULTACJI NA TEMAT

PODWYŻEK OPŁAT ZA ŚMIECI!

 

 

 

                                                    Ma rację ta Pani, coś tu śmierdzi z tą podwyżką opłat za śmieci.

 

To te trzy osoby powyżej odpowiadają za oszukańcze, niby konsultacje w sprawie podwyżki opłat

za śmieci. Burmistrz ze swoją zastępczynią ubzdurały sobie, że podwyżka opłat za śmieci to jedyne

wyjście, żeby gmina nie musiała dopłacać do usuwania śmieci z terenu gminy.

 

 

Na przygotowaną w listopadzie 2017  uchwałę o podwyżce opłat za śmieci zrobiło się głośno już

w ubiegłym roku, gdy radni zaczęli protestować przeciwko tej uchwale.

W styczniu tego roku powrócono do tematu, ale radni na posiedzeniu komisji nie wyrazili zgody

na podwyżkę, bez zasięgnięcia opinii mieszkańców gminy. Zdecydowano, żeby przeprowadzić

konsultacje z mieszkańcami w sprawie tej podwyżki opłat.

 

W ratuszu zapanowała panika. Rozmyślali  jak przeprowadzić takie konsultacje, przecież

wiadomym jest, że mieszkańcy nie wyrażą zgody na podwyżkę opłat, gdy za wzrost kosztów

wywożenia śmieci winę ponosi urząd.

 

 

Postanowili więc posłużyć się starą komunistyczną metodą zlekceważenia i oszukania mieszkańców.

Ale jak przeprowadzić takie zebrania? Doszli do wniosku, że zrobią zebrania, ale tematem zebrań

nie będzie sprawa podwyżek opłat, a segregacja śmieci. Wtedy na takie spotkania o segregacji nikt

nie przyjdzie, bo gdyby podali, że chodzi o podwyżki opłat to przyszli by mieszkańcy opluć władzę

za takie podwyżki, a po zebraniach ogłosi się, ze konsultacje się odbyły i mieszkańcy zgodzili się na

podwyżki.  Zamieścili więc na stronie internetowej urzędu zawiadomienie, że odbędą się takie zebrania,

ale nie podano nawet gdzie i kiedy mają się one odbyć. Gdy przejrzałem ich grę i napisałem tu na

stronie notatkę o tym, że brzydko postępują tak zagrywając to po 3 dniach zmieniono wiadomość

i podano informację o terminie i miejscu tych zebrań.

Ale nadal podawano, że tematem spotkań jest segregacja śmieci, a nie, że to są konsultacje w sprawie

podwyżek tych opłat. To było kolejne celowe zagranie tej moim zdaniem pożal się Boże marnej władzy,

aby tylko zniechęcić ludzi do przyjścia na te zebrania.

 

 

Na spotkanie w Lubawce przybyło ze 25 osób, w tym kilka przyszło przygotowanych do chwalenia

decyzji o podwyżce opłat, a w Chełmsku Śląskim ze 30 mieszkańców.

 

Oczywiście był przygotowany tylko temat segregacji śmieci i gdyby nie głosy z sali, to nie poruszyli

by chyba tematu podwyżek. Zarzuciłem więc władzy, że celowo wprowadzono mieszkańców gminy

w błąd, co ma być tematem tych konsultacji.

 

 

Wtedy doszło do niesłychanego chamstwa ze strony Wandy Zabiegło przewodniczącej rady, która,

aby bronić władz oświadczyła, że z radnymi ustalono, że tematem konsultacji będzie segregacja,

a nie podwyżka opłat. Dobrze, że mam nagrane to spotkanie, bo jeszcze ona byłaby gotowa wyprzeć

się swoich słów, ale rozmawiałem z 5 radnymi i potwierdzili, że na posiedzeniu komisji uzgodniono,

że mają się odbyć konsultacje w sprawie podwyżki opłat za śmieci, a nie segregacji. Widać ta

przewodnicząca rady stara sekretarz komunistycznej partii nadal stosuje metody rodem z tamtej

epoki. Moim zdaniem ta przewodnicząca, gdy posiada, choć resztki honoru to powinna natychmiast

złożyć rezygnację z funkcji przewodniczącej. Może to już z racji podeszłego wieku nie myśli logicznie,

nie pamięta co było niedawno uzgodnione na komisji i żyje ona w innym świecie, gdzie takie kłamstwa

są dopuszczalne. Niby kobiecie nie powinno się wytykać wieku, ale wobec takiej osoby to jest uzasadnione,

bowiem ona w mojej opinii nie zasługuje na szacunek wobec takiego kłamstwa z jej strony.

 

 

Wróćmy do tematu samych kosztów jakie ponosi gmina Lubawka. Przedstawicielka ratusza podała

trochę suchych liczb obrazujących sprawę wywozu tych nieszczęsnych śmieci. Gminę zamieszkuje

niecałe 11 tysięcy mieszkańców z tego prawie 2 tysiące przebywa poza gminą i nie płacą za śmieci,

gdyż przebywając za granicą, ich nie wytwarzają. Złożonych deklaracji ma urząd niecałe 9 tysięcy,

a z tego 95% mieszkańców zadeklarowało segregowanie śmieci i taką też opłatę ponosi. Koszt

wywozu śmieci sortowanych to 85 złotych za tonę, a za nie sortowane 270 złotych za tonę. Jak podaje

urząd do sortowni, śmieci trafiają głównie jako zmieszane więc płacą po 270 złotych, gdy chociaż

połowa powinna trafiać jako segregowane. Straty z tego tytułu są duże i w ostatnich latach wynosiły

od 50 do 100 tysięcy złotych. Ale przecież to obowiązkiem urzędu jest sprawdzenie kto segreguje

śmieci, a kto nie segreguje. Aby wymusić sortowanie wystarczy podnieść cenę za śmieci

niesegregowane i przeprowadzać kontrole w kontenerach. Po stwierdzeniu, że śmieci nie są

segregowane, to trzeba podnieść tym osobom opłatę jak za niesegregowane. Urząd wie od dawna,

że jest taka sytuacja, ale nie przedsięwziął odpowiednich kroków, aby wymusić segregacją.

 

 

Burmistrz Kocemba uznała, że najlepszym sposobem rozwiązania tej kwestii jest podniesienie opłat

za śmieci dla wszystkich. Jakby zapomniała, że nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa.

Był w gminie strażnik miejski, ale burmistrz Kocemba wymusiła jego zwolnienie, aby chyba  zemścić

się na nim za jakiś mandat, który wystawił jej znajomemu za złe parkowanie. A teraz ten sam strażnik

mógłby prowadzić kontrole jak kto segreguje, a wiele osób gdyby się dowiedziało, że przyłapani na

niesegregowaniu płacą po 10 złotych więcej od osoby szybko by segregowało jak należy.

 

 

Na widocznym zdjęciu widzimy kontrolerów przeglądających śmieci. Moim skromnym zdaniem możemy

u nas to wprowadzić i w roli kontrolerów wyznaczyć burmistrza i jego zastępcę, byłyby właściwe osoby

na właściwym miejscu. Szczególnie zastępca burmistrz powinna tym się zająć, gdyż jak słyszę od

wiewiórek nie przykłada się do pracy, bo i także moim zdaniem nie posiada predyspozycji na takie

stanowisko. Zamiast biegania po wioskach i wychwalania Burmistrz Kocemby i niejakiej Krawczyk,

to wreszcie miałaby ona szansę zapracować na swoje wysokie niezasłużone apanaże.

 

 

Ale jest i inny aspekt tej sprawy. Chodzi o ściągalność tej opłaty, gdyż od objęcia stanowiska przez

burmistrz Kocembę, nie ściągnięta kwota wzrosła do blisko 250 tysięcy, jak podaje urząd obecnie spadło

do około 150 tysięcy, ale to jest wina urzędu, że nie potrafi tej kwoty wyegzekwować. A to są te brakujące

pieniądze w tym systemie. W Polsce większość gmin na koniec roku dopłaca do tych śmieci i kłamstwem

ratusza jest, że nie wolno dopłacać, ale w gminie Lubawka budżet jest na granicy upadku i stąd pomysł,

aby mówiąc kolokwialnie wydoić od mieszkańców pieniądze. Podniesienie opłaty do 15 złotych od osoby

przyniesie gminie dochód w wysokości ponad 300 tysięcy złotych, więc być może burmistrz planuje

zatrudnić dodatkowo kogoś ze znajomych i szuka pieniędzy?

 

 

Wnioski nasuwają się same, nie trzeba podnosić opłat dla mieszkańców, a wystarczy popracować nad

segregacja i uzyskać ściągalność należnych opłat. Jeżeli burmistrz i radni ustalą podwyżkę to trzeba

będzie zorganizować referendum w sprawie odwołania burmistrz i rady, lepszy komisarz z PIS-u do

jesiennych wyborów niż moim zdaniem takie niemoty radni i burmistrz razem wzięci.

 

 

 

 

A teraz wiadomość z ostatniej chwili:

 

 

Jeden z czytelników, poinformował mnie, że od dwóch miesięcy pod transformatorem na ulicy Pocztowej

w Lubawce znajduje się składowisko starych mebli. Mieszkańcy okolicznych bloków są zaniepokojeni,

czy komuś nie wpadnie do głowy podpalić to składowisko, co może spowodować awarię energetyczną

dla połowy Lubawki.

 

Przecież pamiętają wszyscy, że w ubiegłym roku kilkukrotnie wskazywałem miejsca i zamieszczałem

zdjęcia dzikich wysypisk, które zgłaszali mi mieszkańcy gminy, a urząd miesiącami nie potrafił wystawić

zlecenia na ich usunięcie, a tu mamy taką sytuację w centrum Lubawki.

 

 

 

Teraz numer roku. To składowisko tych odpadów znajduje się 15 metrów od okien mieszkania

burmistrz Kocemby, które ona tam ma. Co prawda mieszka już w innej gminie, ale burmistrz

Kocemba może śmiało powiedzieć:

 

Te śmieci naprzeciwko moich okien świadczą o mnie.

 

 

                                                                Śmieją się z niej już nawet na wschodzie?

 

hk

17.02.18

 

 

===========================================================

CO SIĘ DZIEJE W NASZEJ GMINIE,

ŻE SZTANDAROWE INWESTYCJE BURMISTRZ KOCEMBY ROZSYPUJĄ SIĘ JUŻ W DNIU OTWARCIA?

 

CZY NASTĘPNA INWESTYCJA ZACZNIE SIĘ ROZPADAĆ JESZCZE PRZED ODDANIEM DO UŻYTKU?

 

Tak wygląda stadion po hucznym jego otwieraniu, na które to otwarcie wydano dziesiątki tysięcy złotych.

A na szafki dla dzieci w szkole pieniędzy brak.

 

 

Tak wygląda skocznia narciarska, nieczynna. Ale na szumne otwarcie burmistrz wydała krocie.

A na szafki dla dzieci w szkole pieniędzy brak.

 

 

Tak wygląda ta szpetna wieża widokowa, którą ekipy złomiarzy już zaczęły rozbierać, żeby

nie straszyła turystów.

A na szafki dla dzieci w szkole pieniędzy brak.

 

 

Tak wygląda szkoła, która po remoncie zarządzonym przez burmistrz kocembę, nie może być

dopuszczona do użytku ponieważ łamie przepisy p-poż.

A na szafki dla dzieci w szkole pieniędzy brak.

 

 

Tak wygląda nowa sala gimnastyczna, którą wybudowano w miejscu po wyburzonych 2 salach

będących w bardzo dobrym stanie po kapitalnym remoncie.

A na szafki dla dzieci w szkole pieniędzy brak.

 

A jak wygląda stan techniczny otwartej z wielka pompą świetlicy dla emerytów w Bukówce?

Właśnie na jej temat otrzymałem list od czytelnika, oto jego tekst:

Witam:

 

   Ostatnio oglądałem film z otwarcia Domu seniora w Bukówce, podaję link do strony :

https://www.youtube.com/watch?v=z31zwTpYH3M i zauważyłem, że od 22 sekundy filmu gdy kamerzysta porusza się

po pochylni, po obu stronach wjazdu dla niepełnosprawnych wszedzie odpadał tynk i farba. Dziwne, że nie dostrzeżono

tego przed otwarcirm i nie naprawiono. By nie okazało się to kolejna fuszerką. I stąd moja prośba o sprawdzenie tych miejsc,

jestem ciekaw czy zostało to zauważone przez lubawskich urzedników od inwestycji i zgłoszone firmie remontowej oraz czy

jest  już naprawione w ramach gwarancji.

 

 

 

Z poważaniem:

(.......)

 

 

 

Postanowiłem przyjrzeć się bliżej temu i oto kilka fotografii dokumentujących ta fuszerkę.

 

 

 

 

 

Widać niezbicie, że propaganda sukcesu wyprzedza faktyczne dokonania, bowiem można odnieść

wrażenie, że wszystko robi się pod publiczkę i tylko po to, aby promować burmistrz Kocembę i jej

partyjna szefową Krawczyk.

 

Czy i obecnie radni: Antoniewski i Sarzyński ochoczo powołają komisję śledczą(przepraszam

rewizyjną) aby wyjaśnić dlaczego to się po miesiącu tak rozsypuje, jak powoływali w przypadku

elewacji na szkole?

 

 

 

Tylko nikt nie może zrozumieć, po jaką cholerę nam burmistrz Kocemba ciągle

tą Krawczyk tu sprowadza  i pokazuje, jak faktycznie nie ma co pokazać i promować,

bowiem dla naszej gminy nic porządnego nie zrobiła.

 

 

 

 

Niech obie za swoje pieniądze promują siebie i swoją partię, a nie robią to ciągle na

koszt mieszkańców gminy.

A na szafki dla dzieci w szkole pieniędzy brak.

 

 

 

 

hk

15.02.18

 

========================================================

GMINA LUBAWKA DO DZIŚ NIE POSIADA OBOWIĄZKOWEGO GMINNEGO PROGRAMU OPIEKI

NAD ZABYTKAMI?

 

DLACZEGO?

 

CZY TYLKO DLATEGO, ŻE MAMY

TAK MARNEGO BURMISTRZA?

Zgodnie z art. 87 ustawy z 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami

(Dz.U. nr 162, poz. 1568, ze zm.; dalej: u.o.z.) wójt (burmistrz, prezydent miasta)

sporządza na okres czterech lat gminny program opieki nad zabytkami. Program ma na

celu, w szczególności:

 

włączenie problemów ochrony zabytków do systemu zadań strategicznych, wynikających

    z koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju,

 

uwzględnianie uwarunkowań ochrony zabytków, w tym krajobrazu kulturowego

    i dziedzictwa archeologicznego, łącznie z uwarunkowaniami ochrony przyrody

    i równowagi ekologicznej,

 

zahamowanie procesów degradacji zabytków i doprowadzenie do poprawy stanu ich

    zachowania, 

 

wyeksponowanie poszczególnych zabytków oraz walorów krajobrazu kulturowego,

 

podejmowanie działań zwiększających atrakcyjność zabytków dla potrzeb społecznych,

   turystycznych i edukacyjnych oraz wspieranie inicjatyw sprzyjających wzrostowi środków

   finansowych na opiekę nad zabytkami,

 

określenie warunków współpracy z właścicielami zabytków, eliminujących sytuacje

    konfliktowe związane z wykorzystaniem tych zabytków,

 

podejmowanie przedsięwzięć umożliwiających tworzenie miejsc pracy związanych

   z opieką nad zabytkami.

 

 

Gminny program opieki nad zabytkami przyjmuje rada gminy, po uzyskaniu opinii

wojewódzkiego konserwatora zabytków. Z realizacji programu wójt (burmistrz,

prezydent miasta) sporządza, co dwa lata, sprawozdanie, które przedstawia radzie gminy.

 

Ponadto do zadań wójta (burmistrza, prezydenta miasta) należy prowadzenie gminnej

ewidencji zabytków w formie zbioru kart adresowych zabytków nieruchomych z terenu

gminy. Przepisy art. 71 u.o.z. stanowią, że zadaniem własnym jednostki samorządu

terytorialnego jest sprawowanie opieki nad zabytkami, w tym finansowanie prac

konserwatorskich, restauratorskich i robót budowlanych przy zabytkach.

 

 

Obowiązkowe jest sporządzanie, co 2 lata, i przedkładanie Radzie Miejskiej sprawozdania

z realizacji gminnego programu opieki nad zabytkami, oraz wskazanie w uchwale Rady

Miejskiej pełnego katalogu podmiotów uprawnionych do korzystania z dotacji na

wykonanie robót konserwatorskich, restauracyjnych i budowalnych przy zabytkach

wpisanych do rejestru, zgodnie z brzmieniem art. 77 ustawy o ochronie zabytków.

 

 

Dlaczego burmistrz Kocemba łamie prawo i nie wykonuje postanowień ustawy?

 

 

Przecież zgodnie bowiem z treścią art. 81 ust. 1 omawianej ustawy w trybie określonym

odrębnymi przepisami dotacja na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty

budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru może być udzielona przez organ

stanowiący gminy, powiatu lub samorządu województwa, na zasadach określonych

w podjętej przez ten organ uchwale. Może ona zostać udzielona w wysokości 100 proc.

nakładów koniecznych na wykonanie przez wnioskodawcę planowanych prac.

Pamiętać jednak należy, że dotacja taka może zostać udzielona jedynie na prace

konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy zabytku, który został

wpisany do rejestru.

 

 

Weźmy dla przykładu kościół NMP w Lubawce, spójrzmy na to zdjęcie:

 

 

Czy władzom w ratuszu nie jest wstyd, że wszędzie w folderach turystycznych i w internecie

pokazują kościół jako wyjątkowy zabytek, a nie wyślą z ZGM-u dwóch konserwatorów, aby

naprawili takie drobne uszkodzenia murowe? Przecież w dobie laicyzacji społeczeństwa księża

nie mają za wiele pieniędzy, aby sfinansować takie naprawy.  Kościół wpisany jest do rejestru

zabytków, a więc z racji tego, to dbanie o taki zabytek jest także zadaniem własnym gminy.

 

 

Także wymiana okien w tym kościele powinna już dawno być zrealizowana z pomocą gminy,

ale cóż na utrzymywanie partyjnych towarzyszy z platformy są pieniądze, ale, żeby co roku

pomóc wymienić po 4 okna to już brakuje?

 

 

Dlaczego do dnia dzisiejszego burmistrz Kocemba nie wykonała Gminnego Programu Opieki

nad Zabytkami?

 

 

To proste! Gdy taki plan się stworzy, to trzeba go realizować, a tego burmistrz Kocemba nie

ma zamiaru robić. Zabytków w gminie Lubawka jest dużo, bardzo dużo, a pieniędzy bardzo

mało. Dlatego nie potrafię zrozumieć dlaczego burmistrz Kocemba nie stara się o środki na

remont zabytków? Dopiero teraz złożyła wniosek o dotacje na remont zabytkowego ratusza

w Lubawce, ale co było do przewidzenia, to tych pieniędzy urząd nie otrzymał.

W ministerialnej punktacji urząd na ratusz zdobył mniej punktów, niż otrzymywało nasze

stowarzyszenie na remont kapliczek. Nie cieszę się z tego powodu, tylko myślę, że w końcu

burmistrz zrozumie jak trudno jest osiągnąć punkty bez wysokiego udziału własnego, które

gwarantują otrzymanie dotacji.

 

Jest jedno ale, można otrzymać dotacje na remont zabytków z innych źródeł, ale trzeba projekt

mieć zgodny z Gminnym i Wojewódzkim Programem Opieki nad Zabytkami. Przecież

podpisanie oświadczenia, że jest zgodny z programem, który nie istnieje, rodzi to

odpowiedzialność karną za składanie fałszywych oświadczeń.  Czy na to liczy burmistrz

Kocemba, że podpiszemy takie oświadczenie, a ona oskarży nas o złamanie prawa?

 

 

Dziwi mnie postawa burmistrz Kocemby. Jak można być takim człowiekiem, który profanuje

biblię, czyli pismo święte dla katolików i używa jej do wyuzdanych czynów, a później biega

do kościołów i siedzi w pierwszej ławce, aby tylko się pokazać i zdobyć przychylność

wyborców. Już jednak wolę pozostać nadal agnostykiem i pomagać każdemu, bez względu na

to do którego kościoła uczęszcza.

 

Takim swoim wrednym postępowaniem blokuje nas burmistrz Kocemba z kapliczkami,

kopalnią uranu w Okrzeszynie, a teraz z podziemiami pod Świętą Górą. Niektórzy mówią

poczekajmy te kilka miesięcy i ona poleci ze stanowiska w cholerę, to ruszy się ze wszystkim.

Wiem, i moim zdaniem jest prawdą,  że ona z tą swoją Krawczykową to nie nadają się do

niczego, ale tracimy przez to czas, który można by poświęcić na działanie, żeby przygotować

dla turystów atrakcyjne miejsca. Chętnych do pracy dla gminy jest wielu, tylko musimy pogonić

na jesień tych z tej platformy.

 

 

                                           Remont kapliczek też się odwleka, ale głównie przez tą burmistrz Kocembę.

 

Trochę historii!

 

W 2014 roku na jednej z sesji zwrócił się do mnie publicznie radny Sarzyński, abym zainteresował się

kapliczkami, bowiem niszczeją i nic nie można z nimi zrobić. Rozpoznałem temat i okazało się, że

właścicielem ich jest skarb państwa, a leżą one na terenie zarządzanym przez Lasy Państwowe.

Jeździłem wtedy od ministerstwa kultury do dyrekcji lasów i sejmowej komisji. Okazało się, że aby

ruszyć cokolwiek, to trzeba założyć stowarzyszenie i wtedy starać się o przekazanie ich na

stowarzyszenie. Założyliśmy więc stowarzyszenie, ale wyszło wtedy, że kapliczki nie są wpisane do

rejestru zabytków. Więc trzeba było rozpocząć starania o wpisanie ich do rejestru, bowiem tylko wtedy

będą mogły być przekazane. Gdy już wszystko było pozałatwiane i było uzgodnione, że przekazanie

nastąpi na gminę, a gmina od razu przekaże na stowarzyszenie, taki był wymóg prawny. Jednakże

w międzyczasie zmienił się burmistrz w Lubawce i nowa burmistrz( tak, ta właśnie moim zdaniem

wredna burmistrz Kocemba, aby zrobić mi tylko na złość to będzie blokowała rozwój turystyki gminnej)

przez pół roku blokowała przekazanie kapliczek na stowarzyszenie. Wmawiała, że żadnego wniosku nie

złożyłem, choć złożyłem go do rąk burmistrza Kulona przed kamerami tv na ostatniej sesji przed

wyborami, a po wyborach mieliśmy to dokończyć. Trzeba było więc przejść do planu B i tracić kolejne

miesiące, aby skorzystać z kruczka prawnego i pominąć na drodze przekazania jako pośrednika gminę.

Po wielu perypetiach udało się wszystko doprowadzić do końca. Cieszyło się z tego powodu wielu, ale

też kilku się zmartwiło. Między innymi martwiła się naszym sukcesem burmistrz Kocemba. Była tak

wściekła, że zamiast pomóc stowarzyszeniu, to postanowiła doprowadzić do likwidacji naszego

stowarzyszenia. Wymyśliła, że jeżeli część członków odejdzie to stowarzyszenie z braku członków się

rozpadnie. Wzięła więc sobie do pomocy swojego doradcę( warte jedno drugiego) wybitnego

intelektualistę, człowieka o szerokich horyzontach myślowych radnego powiatowego Jana

Orzechowskiego i zaczęli działać.

Burmistrz nakłoniła jednego członka stowarzyszenia do wystąpienia za pracę w doradztwie rolniczym,

rozumiem, ludzie przymierający głodem pójdą na taki łakomy etatowy kąsek. Małżeństwo Sarzyńskich

wiadomo potrzebowało pracy dla żony, więc ochoczo skorzystało z okazji, wszak działalność

w stowarzyszeniu jest za darmo, a tu z etatu pensyjka leci. Dwóch następnych członków nachodzonych

w ich domach przez Orzechowskiego, uwierzyło jemu, że ja wyjechałem już do Warszawy i tam już

mieszkam na stałei stowarzyszenie już nie istnieje. Pech, ze ja faktycznie w tamtym czasie przebywałem

w warszawie i nie mogli się ze mną skontaktować.

 

 

Teraz, gdy jego nikczemne kłamstwa wyszły na jaw, to ten Orzechowski unika tych dwóch jak ognia,

bojąc się spotkania z nimi, zwłaszcza w ciemnościach. Wtedy spiskowcy(Kocemba-Orzechowski) mając

5 deklaracji o wystąpieniu ze stowarzyszenia z radością podszywając się pod zarząd stowarzyszenia

przesłali je do sądu rejestrowego o rozwiązanie stowarzyszenia. Gdyby oni grywali w szachy, to może

iloraz inteligencji mieli by wyższy i przewidzieli by, że ja mogę pomyśleć do przodu i przejrzeć ich ruchy.

Po ich zachowaniu zorientowałem się, że coś knują i nie chcą działać w stowarzyszeniu, więc

zapobiegawczo przyjęliśmy więcej nowych członków. Wszystko się stało jasne, gdy otrzymaliśmy

informacje z KRS o ich wystąpieniu, ale ponieważ i tak jest nadmiar członków to nic się nie zmienia,

tylko przeprowadziliśmy nowe wybory zarządu i komisji rewizyjnej, co zostało zapisane w KRS. Chciano,

żeby złożyć pozew do sądu o ukaranie Orzechowskiego za działania na moją szkodę(pomówienie) i szkodę

stowarzyszenia, ale stwierdziłem, że moim zdaniem tak chorą osobę trzeba leczyć, a nie karać, przecież

mógłby nie zrozumieć aktu oskarżenia.

 

 

Jak można ich nazwać? Czy gdybym powiedział, że są świnie, to czy bym świniom nie ubliżył?

 

 

Tak więc nie wyszedł  burmistrz Kocembie plan rozbicia stowarzyszenia, moim zdaniem jedyne co jej

wychodzi (tak jak twierdzą także mieszkańcy) to słoma z butów. Ale ona nie poprzestała z szykan

i zaczęła naliczać stowarzyszeniu podatki z których stowarzyszenie jako Organizacja Pożytku Publicznego

jest zwolnione. Nalicza więc podatek od nieruchomości, czyli od kapliczek choć te z racji wpisania do

rejestru zabytków są zwolnione z niego, podatek leśny, choć stowarzyszenie nie ma lasu. A już naliczanie

podatku od działalności gospodarczej to już majstersztyk lub debilizm, przecież stowarzyszenie nie

prowadzi żadnej firmy, żadnej działalności.

 

 

Czym kieruje się ta gminna GNOMEA, że tak postępuje?

 

 

Czy przez prywatne animozje burmistrz Kocemby i moim zdaniem wredność, ma cierpieć cała gmina?

Czy przez jej chęć prywatnej zemsty ma nie być programu ochrony zabytków, choć prawem jest

wymagany i przez to nie można ściągać do gminy dotacji na remont kapliczek i innych zabytków?

Mamy złożone kilka wniosków o dotację, ale strach powiedzieć gdzie, żeby ........ nie zrobili czegoś,

aby z zemsty pokrzyżować plany!

 

 

Zobaczymy, czy wkrótce nie zajdzie konieczność wprowadzenia planu B na stanowisku burmistrza

gminy Lubawka.

 

 

 

 

hk

14.02.18

 

==========================================================

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBA BOI SIĘ SPOTKANIA Z OBURZONYMI MIESZKAŃCAMI ZA SZYKOWANĄ PRZEZ NIĄ PODWYŻKĘ OPŁAT ZA ŚMIECI?

 

CZY DLATEGO BYŁY I SĄ TAKIE KOMBINACJE Z OGŁOSZENIEM

NA TEN TEMAT?

 

 

 

                        Czy pod rządami burmistrz Kocemby czeka nas przyszłość jak Daulatdii w Bangladeszu?

 

 

 

Od listopada 2017 roku burmistrz Kocemba przygotowała projekt podwyżek opłat za tzw.

podatek śmieciowy, ale radni, mówiąc kolokwialnie, stanęli jej okoniem na ten jej moim

zdaniem głupi pomysł. Radni zażądali, aby nim podda się to pod głosowanie, zostały

przeprowadzone konsultacje w tej sprawie z mieszkańcami gminy.

 

 

Ale ta w mojej opinii sitwa, która jest u władzy, postanowiła ograć mieszkańców i udać,

że odbędą się konsultacje, ale utajnione. Na stronie internetowej urzędu pojawiło się

ogłoszenie, ale bez podania dat i miejsc gdzie miałyby odbyć się spotkania. Ponieważ

opisałem tu na tej stronie te machinacje, to wczoraj pojawiło się w końcu poprawnie

sformułowanie o tych spotkaniach.

 

 

Czy poprawnie?

 

 

Oto jego treść:

 

 

Gmina Lubawka oraz Sanikom Sp. z o.o. w Lubawce organizuje spotkanie dla mieszkańców miasta i gminy

Lubawka w sprawie obowiązujących od stycznia 2018 roku nowych zasad segregowania i odbioru odpadów

komunalnych od mieszkańców:

 

Dom Kultury w Lubawce 15 lutego, godz 16.00

Wiejski Dom Kultury w Chełmsku Śląskim 16 lutego, godz. 17.00

 

 

Jak łatwo zauważyć, ani słowem tu nie ma, że będzie poruszona sprawa podwyżek opłat

za śmieci.

 

 

Czy burmistrz Kocemba nie może choć raz postąpić uczciwie i napisać jasno, że odbędą

się konsultacje na temat podwyżek opłat?

 

Moim zdaniem podanie tematu spotkania, że będzie dotyczyło nowych zasad segregowania

i odbioru odpadów ma na celu zniechęcenie mieszkańców do wzięcia udziału w tym

spotkaniu. Bowiem większość ludzi jest zorientowana jak segregować i nie przyjdzie na to

zebranie, jeżeli ma dotyczyć tylko segregowania.

 

 

Ale jeżeli ma to dotyczyć zubożenia kieszeni każdego mieszkańca to wielu może się wybrać,

aby powiedzieć burmistrzowi co sądzi na ten temat. Widać jakie jest zdanie mieszkańców na

temat tych podwyżek, gdzie w naszej sondzie 89% ankietowanych( wypowiedziało się

kilkanaście tysięcy uczestników ankiety ) opowiada się przeciwko takiej podwyżce.

 

 

Czy takie mataczenie w tej sprawie przystoi urzędnikom opłacanym z naszych podatków?

 

 

DRODZY CZYTELNICY PRZEKAŻCIE TĄ

INFORMACJĘ O TEMACIE SPOTKANIA RODZINIE, ZNAJOMYM, SĄSIADOM.

 

 

PRZYBYWAJCIE NA SPOTKANIA!!!

 

NIE DLA KOCEMBY I JEJ POMYSŁÓW PODWYŻEK!!!!

 

 

BĄDŹMY CHOĆ RAZ MĄDRZY PRZED SZKODĄ

I DAJMY ODPÓR TEJ GRUPIE TRZYMAJACEJ

WŁADZĘ I DOJĄCEJ PIENIĄDZE Z GMINNEJ

KASY!!!!!!!

 

 

PIENIĘDZMI TRZEBA MĄDRZE GOSPODAROWAĆ,

A NIE ZDZIERAĆ JE Z MIESZKAŃCÓW!

 

 

 

 

hk

13.02.18

===================================================

CZAS JUŻ ROZLICZYĆ WINNYCH POMAWIANIA I OBRAŻANIA NA LISTOPADOWEJ SESJI RADY MIASTA LUBAWKA!!

 

TAKIE OSOBY JAK BURMISTRZ KOCEMBA I RADNY SARZYŃSKI POWINNI PONIEŚĆ SŁUSZNĄ KARĘ ZA KŁAMSTWA

I ZNIEWAŻANIE!!

 

Burmistrz Kocemba na listopadowej sesji rady miejskiej dała moim

zdaniem kolejny popis swego chamstwa, arogancji, prymitywizmu,

bezczelności, nieprzyzwoitości, arogancji i prostactwa. Kolejny raz

usiłuje wmówić ludziom i przy okazji sama się chce chyba

dowartościować, myśląc, że ktoś by miał ochotę na jakieś amory z nią.

Tym chce uzasadnić, że krytykuję jej działania jako osoby zarządzającej

gminą. Nigdy nie byłem osobą pokorną i gdy widzę, że ktoś niegodnie

postępuje to go krytykuję. Tak samo ostro krytykowałem Donalda Tuska

szefa partii do której burmistrz należy, a był wtedy także premierem, oto

co wtedy powiedziałem pod jego adresem, gdy zabrał pieniądze

przeznaczone na masz odcinek S3 i przekazał je na obwodnicę Warszawy,

aby ratować stołek koleżanki partyjnej, prezydent Warszawy, aby nie

odwołano jej w referendum:

 

Wysoka Izbo! W mojej opinii ten rząd powinno postawić się przed Trybunałem Stanu za marnowanie środków publicznych i narażenie Skarbu Państwa na straty.

Czy osoba myśląca patriotycznie dopuszcza do tego, aby ruch z południa Europy kierować na drogi niemieckie i ładunki towarowe dostarczać do niemieckich

portów w Hamburgu i Rostocku? Czy na tranzycie drogowym mają zarabiać Niemcy, a pracę w portach mają mieć robotnicy niemieccy, nie zaś polscy w polskich

portach? Czy po doprowadzeniu do upadku polskich stoczni przyszedł czas na doprowadzenie do upadku polskich portów?

 

    Naprawdę odnoszę wrażenie, że gdyby to było w Chinach, to za takie gospodarowanie, gdzie dba się o dobro innego kraju, a nie swojego, pan premier

i część jego rządu skończyliby swój żywot na środku placu z kulką w potylicy. Jednak polski naród jest jeszcze cierpliwy. Tylko jak długo jeszcze? Dziękuję.

 

 

 

 

Jakoś wtedy premierowi nie przyszło do głowy twierdzić, że odrzucił moje

amory i dlatego ja tak krytycznie jego oceniam. Zacisnął zęby i musiał

dzielnie znieść słuszną krytykę. Drogi Czytelniku, czy nie widzisz pewnych

analogii w postępowaniu Donalda Tuska i burmistrz Kocemby? On narażał

skarb państwa na straty, a ona naraża na straty budżet gminny. Były

premier swym postępowaniem dawał zarabiać innym krajom, a burmistrz

Kocemba wydaje pieniądze z budżetu gminnego na obcych ludzi.

 

Tak, na zalew w Bukówce pójdą miliony złotych z gminnego budżetu,

później utrzymanie będzie kosztować kolejne miliony, a korzystać na tym

będą ludzie przyjeżdżający tu z wielkich miast. Te miliony należy

przeznaczyć choćby na wykonanie instalacji wodnych i kanalizacyjnych,

bowiem mieszkańcy naszej gminy nie mają wody i kanalizacji, a tym już

burmistrz się nie martwi.

 

Natomiast martwi to mieszkańców, bowiem zadłużenie gminy wzrosło

horrendalnie i wkrótce z odsetkami wyniesie kilkadziesiąt milionów.

Przy czym nie powstały żadne inwestycje na które czekają mieszkańcy

gminy.

 

 

 

 

Za ujawnianie tych wszystkich nieprawidłowości akolici burmistrz

Kocemby jak i ona sama starają się mnie poniżyć, pomówić, aby tylko

ukryć fakt, że część radnych wraz z burmistrz wykorzystują budżet

gminny do wzbogacenia się kosztem mieszkańców.

 

 

 

 

Na listopadowej sesji burmistrz Kocemba wystąpiła z atakiem na moją

osobę, pomawiając mnie, że jestem osoba karaną, strona jest nielegalna,

nie mam prawa jej krytykować i tym podobne dyrdymały. Żeby nie

powtarzać tego wszystkiego, każdy może przeczytać o tym

w zawiadomieniu, które złożyłem w prokuraturze  z wnioskiem o kolejne

ściganie jej w trybie karnym.

 

 

 

 

 

Także radny Sarzyński wygłosił obraźliwy tekst, za który powinien

ponieść zasłużoną karę. Może on chciał zasłużyć na uzyskanie

kolejnego etatu dla kolejnego członka rodziny?

 

 

Szkoda, ze mamy taką burmistrz i takich radnych, bowiem to przez

nich nasza gmina tonie i jest jedną z najbiedniejszych gmin w Polsce.

 

 

 

 

hk

12.02.18

 

=========================================================

MIESZKAŃCY SIĘ SKARŻĄ, ŻE BURMISTRZ KOCEMBA NADAL

NIE DBA O BEZPIECZEŃSTWO

W PARKU WATRA W LUBAWCE!!

 

NA CO CZEKA?

 

AŻ SIĘ STANIE JAKIEŚ NIESZCZĘŚCIE?

Jak twierdzą mieszkańcy, jeżeli burmistrz Kocembie nie pokaże się palcem co należy zrobić,

to ona sama o tym nie pomyśli. Moim zdaniem ona pokazała już, że po prostu nie nadaje się

na burmistrza, ani nawet na sołtysa, bo by każdą wieś puściła z torbami.

 

 

Mieszkańcy Lubawki wskazali wiele drzew w parku, które są niebezpiecznie odchylone od

pionu i na wiosnę mogą zacząć się przewracać na spacerowiczów, czy dzieci bawiące się

w tym parku.

 

 

 

 

 

Jak widać na zdjęciach jest dużo drzew, które są odchylone od pionu na ponad 30 stopni,

co może skutkować tym, że wiosną po podciągnięciu wody do korony, środek ciężkości

zmieni się na tyle, że mogą się przewracać jak te inne w ubiegłym roku.

 

Teraz zimą można dokonać wycinki tych drzew, bowiem nie ma okresu lęgowego ptaków,

a wraz z nadejściem wiosny będzie obowiązywał zakaz wycinania drzew.

 

 

Dodam, ze burmistrz Kocemba nie zapłaciła starostwu za jesienną zgodę na wycinkę tych

4 drzew. Wystąpiła do starostwa, aby prolongować tą zapłatę o 3 lata, tak, aby to musiał

zapłacić przyszły burmistrz. Dobre prawda?

 

 

W mojej opinii należy burmistrz obniżyć pensję do najniższej krajowej, bowiem za taki

brak myślenia nie należy się jej większa płaca. Wymyśliła modernizację parku za ponad

4 miliony złotych, ale się chyba zakończy tylko zrobieniem głupiego projektu, aby dać

zarobić znajomym za projekty, bo to jest chyba jedyny cel, aby znajomkom płacić

wygórowane pieniądze za nikomu nie potrzebne projekty.

 

Swoją drogą znalazłem w jednej miejscowości przetarg na założenie nowego parku na

dziewiczym terenie, koszt 2 miliony za 4 hektary, więc pytam się moim zdaniem tej

nieudacznej burmistrz, dlaczego chce tak trwonić gminny budżet. Jeszcze do tego

idiotyczny pomysł remontu fontanny w Chełmsku Śląskim za ponad milion złotych,

choć za taką kwotę udziału własnego powstał by tam blok mieszkalny na 16 mieszkań.

 

 

Czy burmistrz Kocemba oczekuje na to, żebym stwierdził, iż w mojej ocenie zdobyła:

 

 

„Laur za Idiotyczne Pomysły roku 2017”?

 

 

Poniżej jest zdjęcie, kolejne już, bo pokazuje to od pół roku, że taka, że tak sobie

zażartuję burmistrz, nie potrafi poprawić nawet wjazdu do parku.

 

 

Niech każdy sam oceni jak ma tu wjechać matka z dzieckiem wiezionym w wózku?

 

Mamy ZGM, mają pracowników transport. Dwóch ludzi z dowiezieniem materiału,

przygotowaniem terenu i położeniem kostki zrobi to w jeden dzień.

 

 

A niechby nawet sobie na otwarcie tego wjazdu zaprosiła Krawczykową, byleby matki

z dziećmi miały dobry i bezpieczny wjazd do tego parku.

 

 

Takie właśnie dziury świadczą jakiego mamy burmistrza.

 

 

 

 

hk

11.02.18

 

===========================================================

DRUGIE DNO ORGANIZACJI OTWARCIA SALI GIMNASTYCZNEJ PRZY SZKOLE W LUBAWCE!!!!

 

RODZICE DZIECI JAK I SAME DZIECI NIE ZOSTAŁY ZAPROSZONE NA OTWARCIE, CZYŻBY TO BYŁA NOWA ŚWIECKA TRADYCJA?

 

Wiewiórki śmieją się, że wkrótce chyba szkoła obejdzie się bez uczniów, bo obecnie dyrekcja

z burmistrzem nawet nie zaproponowali radzie rodziców współuczestnictwa w otwarciu tej sali.

 

Mieszkańcy się dopytują, czy ta sala jest dla dzieci, czy dla platformianej hołoty, która została

zaproszona na tą kosztowną dla budżetu gminnego imprezę?

 

Niektóry proponuje się obejrzenie zawodów, a swoim wtajemniczonym proponuje się imprezę

zamkniętą, sprawdzimy jaka patologia będzie na zamkniętej części!

 

 

Jeden z samorządowców stwierdził, że na pewno nie zabraknie tam Krawczykowej szefowej tej

partii, gdyż wszędzie indziej jest ona niezbyt mile widziana. Skończyły się czasy  gdy była

w strefie i była otaczana wianuszkiem ludzi liczących, aż coś skapnie ze strefowego stołu, czy

ktoś może  zaliczy apartament w strefie. Teraz to wszyscy jej unikają jak zadżumionej, gdyż

wiadomo, że jest już politycznie skończona, jedyne co jej zostało to wpływy na burmistrz Lubawki,

która jest jedyną ostoją w powiecie dla platformy, żeby uprawiać tu nepotyzm. Ciekawe, czy ta

Krawczyk oddała do strefy te drogie alkohole, które kupowała na koszt podatnika? Tak Drogi

Czytelniku to jest ta sama osoba, która zażyczyła sobie samochodu służbowego z tylną rozkładaną

kanapą. Razu pewnego z mównicy sejmowej zapytałem się premier Ewy Kopacz, czy ta rozkładana

tylna kanapa ma służyć do pozyskiwania inwestorów w kamiennogórskiej strefie ekonomicznej?

Zapytałem się Pani Premier czy prezes Krawczyk z racji zbliżającej się zimy zażąda nowego

samochodu służbowego „z ogrzewaną , rozkładaną tylną kanapą”?

 

Jak wiemy ta kanapa nie pomogła ściągnąć do nas inwestorów i do dziś nie wiem, czy to wina słabej

kanapy, czy słabej prezes?

 

Ale wiewiórki pytają także, kto płaci za te niebieskie wykładziny zakupione na jutro do sali

gimnastycznej i dlaczego są one w kolorze niebieskim czyli platformianym? Wreszcie jak to będzie

z tym Disc Jockeyem zamówiony na jutro na tą nieoficjalna część zamkniętą? Kto za to zapłaci?

 

 

Zapytam w imieniu mieszkańców i rodziców dzieci:

 

platformiana hołoto, dlaczego organizujecie dla siebie imprezki za pieniądze z budżetu

gminnego zamiast zakupić szafki dla uczniów?

 

 

Niech jutro ta grupa sobie ustali kto będzie odpowiadał przed prokuratorem i kuratorem za

to dziecko z przedszkola, co wylądowało w Kamiennej Górze zamiast w przedszkolu. Jeżeli

stać ich marnotrawić budżetowe pieniądze na takie imprezy, a brakuje na opiekunki do

autobusu, to niech sobie wybiorą kto wyleci za te zaniedbania, dyrektor, dyrektorka

czy burmistrz?

 

Najwyższy czas z takimi grupami zrobić porządek!

 

 

 

 

hk

09.02.18

 

PS

Nowa wiadomość od rudej kity.

Jakim nikczemnikiem trzeba być, żeby tak traktować dzieci i rodziców, a na domian wszystkiego żądać,

żeby rodzice piekli ciasta na to pseudo otwarcie tej sali. W sobotę otwarcie, a w poniedziałem zamknięcie

osoby winnej zburzenia tych dwóch poprzednich sal gimnastycznych. Życzenia dla burmistrza i dyrekcji

od rodziców; bodaj byście się udławili ta krzywdą dzieci.

 

 

=======================================================

CZY MAMY KOLEJNĄ PRÓBĘ OSZUKANIA MIESZKAŃCÓW LUBAWKI PRZEZ BURMISTRZ KOCEMBĘ?

 

DLACZEGO UTAJNIA SPOTKANIE

W SPRAWIE PODWYŻKI OPŁAT

ZA SMIECI?

Od listopada burmistrz Kocemba naciska na radnych, aby podnieść opłaty za śmieci. Jednakże

radni wiedzą, że ta burmistrz nie ma szans na reelekcję, bo ludzie mają już jej dość i radni nie

chcą polec w wyborach razem z nią. Wymusili, aby odbyły się konsultacje społeczne w tej

sprawie. Ale nie w smak to tej burmistrz i chyba celowo utajniła datę i miejsce tego spotkania.

Wprawdzie pojawiła się na stronie internetowej urzędu zajawka o spotkaniu, ale informacji nie

można otworzyć.

 

 

Czy tak wyobraża sobie konsultacje z mieszkańcami ta burmistrz?

 

Gminna GNOMEA ponownie chce oszukać mieszkańców?

 

Boi się, żeby ludzie nie wykrzyczeli jej, co o niej myślą?

 

I ona ma czelność myśleć o ponownym kandydowaniu?

 

Moim zdaniem wkrótce za wszystkie jej wyczyny odpowie karnie,

a tak na marginesie to czy oddała już do kasy starostwa wyłudzone ryczałty za samochód?

 

 

A teraz do rzeczy, kiedy i gdzie ma być to spotkanie w sprawie podwyżki opłat za śmieci?

Zrobimy GNOMEI zimny prysznic!!!!!!

 

 

 

 

hk

09.02.18

 

=========================================================

GDY BURMISTRZ KOCEMBIE BRAKUJE SUKCESÓW TO ZACZYNA STOSOWAĆ PROPAGANDĘ SUKCESU?

 

CZY DOCHODZENIE PROKURATORSKIE W SPRAWIE

1 MILIONA ZŁOTYCH STRAT PONIESIONYCH PRZY BUDOWIE

TEJ SALI GIMNASTYCZNEJ CHCE PRZYKRYĆ HUCZNYM OTWARCIEM TEJ SALI?

Mieliśmy już huczne otwarcie stadionu po wykonanym „remoncie”. Kosztowało to otwarcie

kilkadziesiąt tysięcy złotych, a było jedynie pretekstem do promowania się burmistrz Kocemby,

która promowała także swą szefową partii niejaką Krawczyk. Czy stać naszą biedną gminę

wydawać pieniądze na fanaberie burmistrzowej i jej koleżanek, gdy dzieci w szkole nie mają

szafek, bo brakuje pieniędzy na ich zakup?

 

 

 

 

                                                               Czy na otwarciu tej sali gimnastycznej będą te

                                                               trzy moim zdaniem kłamliwe osoby?

 

To te osoby, funkcjonariuszki publiczne, które składały fałszywe zeznania w sądzie, na postawie

których chciały doprowadzić do skazania mnie za czyny, które nie zaistniały. Ja zostałem

uniewinniony, a teraz te osoby czekać będą na ocenę sądu za ich krzywoprzysięstwo.

 

Czy one będą miały czelność przebywać na tym „otwarciu” wśród uczciwych ludzi? Przecież one

dobrze udają, że nie wiedzą,  iż pieniądze zamiast trafić na opłacenie zajęć dla dzieci to są

przeznaczane na to, aby prowadzić ich kampanie wyborcze?

 

 

Czy to nie jest stan chorobowy, że gdy prokuratura prowadzi dochodzenia przeciwko postępowaniu

takiej burmistrz, to ona nadal trwoni gminne pieniądze, aby przykryć huczną imprezą te wiadomości

o toczącym się śledztwie?

 

 

Bez przyczyny prokuratura okręgowa nie wszczęła by śledztwa w tej sprawie i nie przekazała

by do Zgorzeleckiej prokuratury, aby zajęła się tymi „dokonaniami” burmistrz Kocemby.

A ona jak na Titanicu, już tonie, a orkiestrze każe grać do końca, przepraszam, czirliderkom

każe tańczyć do końca. Tak bowiem wymyślili sobie, aby na koszt biednej gminy sprowadzić

z Wrocławia zespół czirliderek. Trochę to dla nich ryzykowne, bo jak te stare babcie wypadną

na tle tych ładnych i młodych dziewcząt?

 

 

Ludzie ponownie się pytają, czy te „nygusy” zbierają się tylko po to, aby się promować i żreć

i pić na koszt mieszkańców?

 

Czy musi być ten wątpliwy szoł? Czy nie lepiej za te pieniądze zakupić przybory szkolne,

czy sprzęt lekkoatletyczny?

 

 

Napisał jeden z oburzonych Czytelników meila:

 

 

Odnośnie filmu https://www.youtube.com/watch?v=QHOteYl-NIo w momencie 1:30 jak można mowic że jest

to jedyna hala w powiecie jak przecież w Kamiennej Górze są przynajmniej 2 takie niby pełno wymiarowe no

i w Pisarzowicach.. co ona mówi ta burmstrz.. kłamie ludzi

 

 

 

Drogi Czytelniku, a czego Ty oczekujesz od takiej burmistrz? Przecież mam dowody na piśmie

jak ona kłamie na Policji, prokuraturze i w sądzie, to cóż to dla niej kłamać w takim wywiadzie?

Znam ją dobrze i wiem, że dobra była tylko w jednym, a procesy myślowe nie są jej mocną stroną,

moim zdaniem kłamstwo jest u niej na porządku dziennym.

 

Tak więc, kto jutro trafi na to „otwarcie” niech śmieje się w twarz tym osobom( proszę nie pluć,

bo mogą powiedzieć, że pada deszcz ) i pomyśli sobie, że to są te osoby, które potrafią kłamać

i oszukiwać, byle utrzymać się bliżej powierzchni.

 

Wkrótce będziemy mogli zamieszczać na naszej stronie krótkie filmy, więc jak ktoś może, to

proszę nagrać takie filmy i przekazać nam anonimowo, abyśmy mogli je wykorzystać.

 

Może zrobimy konkurs, która z tych osób wypadnie najbrzydziej?

 

 

 

 

hk

09.02.18

 

==========================================================

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBIE NIE ZALEŻY NA ROZWOJU TURYSTYKI W GMINIE LUBAWKA?

 

NIE WYRAZIŁA ONA ZGODY NA WYKONANIE ODWIERTÓW KONTROLNYCH NA GMINNYCH DZIAŁKACH!!

Sprawa podziemi znajdujących się pod Świętą Górę wywołała olbrzymie zainteresowanie nie

tylko wśród mieszkańców Lubawki, ale nawet odbiła się szerokim echem poza naszymi granicami.

Wszyscy upatrują w tym szansę na rozwój turystyki w naszej gminie. Jednak dodać trzeba, że

prawie wszyscy. Bowiem jedną z osób, która jest niezadowolona z takiego  znaleziska,  jest

burmistrz Kocemba. Żebym jej nie znał, to sam bym powiedział, że chyba postradała zmysły, ale,

że ją dobrze znam to moim zdaniem w jej postępowaniu jest zwykła wredność, zemsta i zawiść.

Na ostatniej sesji radny Piotr Wiktorowski odczytał moje pismo w sprawie zezwolenia

stowarzyszeniu dokonaniu kilku odwiertów na działkach należących do gminy Lubawka. Pismo to,

radny przekazał burmistrz Kocembie prosząc o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Właśnie się okazało,

że radny został potraktowany per noga i burmistrz zwróciła mu to pismo, nie udzielając zgody na

dokonanie odwiertów.

 

Oceniając takie postępowanie burmistrz Kocemby dochodzę do wniosku i w mojej opinii oceniam

takie postępowanie jako pogorszenie się stanu zdrowia psychicznego burmistrz Kocemby.

 

Wystarczy spojrzeć wstecz, co działo się w okresie ostatnich dwóch lat w innych gminach. W takich

gminach jak Głuszyca, Walim, Wałbrzych czy Kamienna Góra dokonywano wiele odwiertów

kontrolnych, chcąc dotrzeć do podziemi zlokalizowanych na ich terenie. W Antonówce burmistrz

Krzysztof Świątek sam był żywo zainteresowany, aby dokonać kolejnych odkryć i eksploratorom

pomagał w przygotowaniach, a także wysyłał swoich urzędników do pomocy. Wszyscy włodarze

tamtych gmin są żywo zainteresowani, aby odkryto u nich atrakcje do których mogą przyjeżdżać

turyści.

 

Tylko dlaczego tak samo nie dzieje się w Lubawce? Dlaczego burmistrz Kocembie nie zależy na tym,

aby rozwinęła się u nas turystyka?

 

Dlaczego odmówiła nam prawa wejścia na teren gminnej działki w Okrzeszynie z której chcieliśmy

dostać się do sztolni kopalni uranu? Podobnie jest teraz, dlaczego nie chce udzielić zgody na dokonanie

odwiertów do tunelu wjazdowego do podziemi pod Świętą Górą?

 

Na zdjęciach poniżej pokazany jest stan fizyczny tych działek. To są zwykłe ugory. Wykonanie kilku

odwiertów nie pozostawi nawet śladów po tym wierceniu.

 

 

 

Jeżeli mamy być gminą nastawiona na turystykę i żeby wykorzystać potencjał agroturystyki na

naszym terenie, to musimy stworzyć atrakcje do których będą przyjeżdżali turyści, a tego się

u nas nie robi, wręcz przeciwnie, takie działania burmistrz Kocemby doprowadzą do tego, że

turyści będą omijali nas szerokim łukiem.

 

 

Oto co można przeczytać w internecie:

 

 

 

Atrakcje w Lubawce

 

Lubawka oferuje turystom wspaniały, aktywny wypoczynek przez cały rok. Latem góry przyciągają

wspaniałymi szlakami turystycznymi, zarówno pieszymi, jak i rowerowymi, zimą natomiast na amatorów

białych wrażeń czekają wyciągi i dobrze przygotowane nartostrady, trasy biegowe, a nawet skocznia

narciarska.

 

Ponadto sama Lubawka jak i okolice obfitują w piękne i cenne pod względem architektonicznym oraz

historycznym zabytki sakralne. Najlepszym tego przykładem jest barokowy zespół klasztorny w Krzeszowie.

 

Mamy przyjemność zaprezentować Państwu Narciarskie Szlaki Biegowe położone w okolicach Lubawki. Szlaki

powstały w ramach dofinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju

Regionalnego projektu realizowanego wraz z Partnerami: Miastem Žacléř i Obec Horní Maršov.

 

Nieopodal Lubawki i Opawy wytyczyliśmy 35 km szlaków, które są doskonale oznakowane drogowskazami oraz

tablicami informacyjnymi.

 

 

 

Jak można powyżej przeczytać, napisano wiele kłamstw, a zamiast naszych gminnych zabytków

promuje się klasztor w Krzeszowie. Gdzie są te liczne wyciągi i nartostrady, trasy biegowe,

35 kilometrów szlaków, czy to wszystko trafił szlag i po prostu znikło? Czy to jest kolejna ściema

i propaganda sukcesu burmistrz Kocemby?

 

 

Prawda jest taka, że moim zdaniem burmistrz nie potrafi pomyśleć o tym co jest potrzebne gminie,

a tylko promuje się sama i swoją partyjną szefową niejaką Krawczyk, którą wymienia zawsze i we

wszystkich przypadkach, chociaż moim zdaniem ta osoba nie jest nawet warta, aby dać jej kopniaka.

W mojej opinii obie są niewiele warte.

 

 

Jedyne pocieszenie, że takie jak one wkrótce po jesiennych wyborach znikną z przestrzeni publicznej,

a wraz z nimi znikną ich stare, zmurszałe układy i partie, gdyż moim zdaniem one już dawno oddaliły

się od społeczeństwa i nie zasługują na żaden szacunek.

 

Burmistrz Kocemba, przez ponad 3 lata nie złożyła ani jednego wniosku, aby z Funduszu Szwajcarskiego

i Funduszu Norweskiego pozyskać bezzwrotne dotacje, chociażby na remont i wyposażenie kina, ale i na

szereg innych potrzebnych w gminie inwestycji.

 

 

Dajemy jeszcze burmistrz Kocembie szansę, żeby chociaż w małym stopniu zrehabilitowała się za swe

zaniedbania i zaniechania, złożyliśmy dziś kolejne pismo i mam nadzieję, że burmistrz się opamięta i dla

dobra gminy Lubawka pozwoli dokonać wierceń kontrolnych na tych miejskich ugorach.

 

 

Oczekujemy szybkiej odpowiedzi na to pismo.

 

 

 

 

hk

08.02.18

 

============================================================

ŚMIEJĄ SIĘ Z BURMISTRZ KOCEMBY NAWET W SŁUPSKU, ŻE LUBAWKA

MA GEJOWSKIE LOGO!!

 

CZY OPRÓCZ TEGO LOGA DOJDĄ NAM JESZCZE GEJOWSKIE WITACZE POMYSŁU BURMISTRZ KOCEMBY?

 

                            Ta osoba na zdjęciu to burmistrz Kocemba, to ona na ostatniej sesji zakomunikowała

                            apodyktycznie, że zleciła wykonanie „witaczy”, które mają zostać ustawione przy

                            drogach na granicach gminy Lubawka.

 

 

Witacz to znak ustawiany przy wjeździe do miejscowości lub regionu w celu powitania przyjeżdżających

osób. Witacze można spotkać najczęściej przy granicy jednostki podziału administracyjnego. Na tego typu

znakach często umieszcza się hasło reklamowe, herb, logo, informacje o lokalnych atrakcjach turystycznych,

liczbie mieszkańców, miastach partnerskich i tym podobne. Najczęściej projekt witacza zostaje wyłoniony

na zasadzie konkursu, jak ma to miejsce w większości gmin czy powiatów.

 

 

Dlaczego takiego konkursu nie organizuje się w gminie Lubawka?

 

Przecież:

 

Przedmiotem tych konkursów jest opracowanie autorskiego projektu „witacza”, który ustawiony na wjazdach

do Gminy będzie zachętą do zwiedzenia i poznania miasta, gminy, czy regionu. Projekt powinien nawiązywać

do tradycji i dziedzictwa kulturowego gminy oraz cech charakterystycznych dla danego regionu. Do konkursu

nie mogą być zgłaszane projekty wcześniej publikowane, istniejące znaki graficzne oraz zastrzeżone znaki

towarowe, itp.

 

 

Jest tu też i aspekt szerszy, który obserwować można nie tylko przy projektach , czyli promowanie się z zerową

strategią promocyjną, co na początek objawia się powstawaniem znaków promocyjnych na bazie li tylko

pomysłu na ich konkursowe pozyskanie, bez oparcia w jakiejkolwiek sformułowanej strategii.

 

 

Niegdyś bramy miejskie służyły do zamykania się przed nieproszonymi gośćmi. Dziś o wiele bardziej opłaca

się ich witać. Zdając sobie sprawę, że szansą rozwoju wszystkich miast, regionów, miejsc i miejscowości jest

turystyka, to należy koncentrować się na tych elementach miasta czy gminy, który jest dla turystów źródłem

przysłowiowego „pierwszego wrażenia”.  Wiedząc, że w marketingu często najważniejszy jest pierwszy krok,

nie można zlekceważyć witaczy. Konstrukcje te pełnią ważną funkcję – nie tylko informacyjną. Witają

własnych mieszkańców, witają turystów, a także tych, którzy tylko przejeżdżają i nie zamierzają się nawet

zatrzymać. Co zrobić, aby pierwsi odnieśli sympatyczne wrażenie, że są u siebie, drudzy poczuli się

oczekiwanymi gośćmi, a trzeci postanowili właśnie tu zrobić sobie przerwę w podróży? Pierwsze wrażenie,

na które mamy tak mało czasu, zwykle okazuje się decydujące. Dlatego znane i stosowane od dawna witacze

(choć nie zawsze uświadamiano sobie ich znaczenie) są istotnym elementem promocji miasta czy gminy.

 

 

Jest więc zasadnym zapytać, dlaczego ponownie ma decydować o wyglądzie witaczy jednoosobowo

burmistrz Kocemba, jeżeli gminną tajemnicą jest, że myślenie nie jest jej mocną stroną?

 

 

Czy te witacze nie przyjmą takiej wersji?

 

 

 

                      Chociaż większość mieszkańców chciałaby, aby na witaczach pojawiła się prawda:

 

 

 

Dlatego uważam, że nie powinno być zgody, aby taka burmistrz sama decydowała, jakie mają

być te witacze. Wydać kolejne dziesiątki tysięcy złotych na bezmyślne projekty burmistrz

Kocemby byłoby marnowaniem kolejnych  publicznych pieniędzy.

 

Zasadnym jest więc zorganizowanie konkursu na projekty tych witaczy i powołanie szerokiego

gremium do rozstrzygnięcia tego konkursu. Przecież to ma służyć na długie lata, a nie przynosić

wstyd gminie, jak moim zdaniem przynoszą wstyd kolejne inwestycje burmistrz Kocemby

realizowane, bez społecznej akceptacji mieszkańców.

 

 

 

 

hk

07.02.18

 

=======================================================

CZY ZDĄŻY SIĘ ROZPOZNAĆ SZTOLNIĘ KOPALNI WĘGLA

PRZED LUBAWKĄ, NIM NA TYM TERENIE ZOSTANIE WYBUDOWANA DROGA S3?

Niedługo będzie podpisana umowa na budowę odcinka drogi ekspresowej S3 z Kamiennej Góry do

Lubawki. Planowany przebieg tej drogi jest równoległy do obecnej drogi DK5 i będzie budowany

nad chodnikami starych kopalni węgla ciągnących się od Przedwojowa w stronę Lubawki. Ostatnia

z tych sztolni znajduje się po lewej stronie drogi krajowej jadąc od strony Lubawki około 800 metrów

za kamieniołomami. Na poniższej mapie lidarowej numerem 1 zaznaczony jest wlot do sztolni, wraz

z otaczającymi ją hałdami.

 

 

Na zdjęciach widoczne są porośnięte drzewami i krzakami hałdy ziemi.

 

 

 

Na tych hałdach jest kilka tysięcy metrów sześciennych wydobytej ziemi z kamieniami, co może

świadczyć, że pod ziemią może być nawet kilkaset metrów podziemnych chodników.

 

 

Na mapie lidarowej ta sztolnia oznaczona jest numerem 1. Numerem 2 oznaczona jest sztolnia

znajdująca się od strony Błażkowej przy torach kolejowych. Kolejnym miejscem oznaczonym

numerem 3 jest szyb kopalniany, który był zapewne szybem wentylacyjnym, ponieważ dwa

szyby wydobywcze znajdowały się na terenie przed Przedwojowem w którym obecnie jest

gospodarstwo rolne. Budynki obecnego gospodarstwa w okresie międzywojennym należały

do kopalni i dopiero po zaprzestaniu wydobycia węgla zostały sprzedane osobie prywatnej.

 

 

Warto więc nim wjadą maszyny drogowe i przykryją wszystko nasypami drogowymi, dokonać

rozpoznania tej sztolni, aby dowiedzieć się w jaki kierunku były drążone chodniki tej kopalni

i czy były połączone z innymi kopalniami.

 

 

Na mapie zaznaczyłem możliwe kierunki w których mogą iść te chodniki, a więc, czy może

w kierunku Błażkowej do sztolni przy torach, czy może do szybu wentylacyjnego nr 3, a być

może do szybów wydobywczych przed Przedwojowem.

 

 

Oto w tym obniżeniu jest miejsce wlotu tej sztolni otoczone hałdami ziemi i kamieni.

 

 

Chociaż może to była niezależna kopalnia bez połączenia z innymi, gdyż przed stuleciem wydobywano

węgiel podobnie jak obecnie wydobywają węgiel w bieda szybach. Gdzie była na powierzchni

wychodnia węgla to drążono sztonie i chodniki idąc śladem pokładów węgla. Jedynie od szybów

wydobywczych przed Przedwojowem wydrążono pod górą 2 kilometrowy chodnik rozpoznawczy

w kierunku Krzeszowa, lecz nie trafiono na złoża węgla, które były by opłacalne dla wydobycia go.

 

 

Dlatego też jak się zrobi ciepło trzeba będzie rozpoznać tą sztolnię, a być może wejściem pod ziemię

potwierdzić przypuszczenia. Aby tylko zdążyć przed ekipami budującymi drogę S3.

 

 

 

 

hk

06.02.18

 

=================================================

CO SIĘ KRYJE POD ZIEMIĄ

W LUBAWCE ZA PODLESIEM?

 

POTWIERDZAJĄ SIĘ INFORMACJE, ŻE STARA KOPALNIA WĘGLA NA PODLESIU ISTNIEJE, ALE SZTOLNIE DO NIEJ ZNAJDUJĄ SIĘ PO DRUGIEJ STRONIE GÓRY SOŁTYSIEJ!

 

 

W ostatnią sobotę postanowiłem zlokalizować wejścia do sztolni

prowadzących do starej kopalni węgla położonej za Podlesiem

w Lubawce. Na mapie LIDAROWEJ tego terenu zaznaczyłem kółkiem

miejsce, które może być jednym z wejść do tych starych wyrobisk.

Przeskanowany teren wykazuje, że tam zostały wybrane skały i ze

starej leśnej drogi wykopany jest mały wąwóz, który kończy się

w skalnym podłożu.

 

 

Na mapie tej widoczne są następne miejsca, które mogą być

kolejnymi sztolniami prowadzącymi do podziemnych wyrobisk, które

według starych Niemieckich zapisów są dość duże, jeżeli potwierdzono

tam wydobycie tysięcy ton węgla. Niektórzy zainteresowani tym

tematem podali informacje, że w niektórych miejscach można znaleźć

elementy świadczące, że w podziemiach eksploatowano dość duże

maszyny, jeżeli elementy do nich są sporych rozmiarów. Choć duże

maszyny tam, to trochę dziwne, bowiem na początku XX wieku

wydobycie było prowadzone raczej ręcznie, tak jak w Szczepanowie,

gdzie choć są tory i wózki transportowe, to wyciągarka, która jest

tam pod ziemią jest ręczna na korbę.

 

 

Na zdjęciu poniżej jest zaznaczone miejsce, które może być wejściem

do sztolni prowadzącej do wyrobisk tej starej kopalni węgla, gdyż pomiary

wykonane nad tym wąwozem wykazują istnienie pod ziemią pustych

przestrzeni. Strzałka pokazuje, że w tamtym miejscu może znajdować

się podziemne rozwidlenie, gdyż po lewej stronie jest znacznie silniejszy

sygnał pustej przestrzeni niż po stronie prawej. Podobnie jest w kopalni

w Szczepanowie, ale tam jest to już potwierdzone podczas rekonesansu

przeprowadzonego pod ziemią.

 

 

Przed tymi skałami jak i poniżej gruntu jest sporo nawiezionych śmieci

i duża ilość butelek, ktoś pomału zasypywał to miejsce. Co do butelek

to Panowie, nie ma co się do nich spieszyć, choć są stare to już puste.

Następnych miejsc już nie sprawdzałem, bowiem pogoda spłatała figla

i zaczął sypać śnieg, więc kolejne widoczne na mapie miejsca będą

sprawdzane w innym terminie, także te miejsce od strony Olszyn. Dziś

były właściciel żwirowni znajdującej się od strony Chełmska Śląskiego

potwierdził istnienie zapisu o pokładach węgla ciągnącychsię pod

żwirownią, a więc od strony Olszyn, też może być stara sztolnia

prowadząca do kopalni.

 

 

Dziękuję za dotychczasowe informacje na te tematy

i proszę o przekazywanie następnych.

 

 

 

 

hk

05.02.18

 

=========================================================

CZY BURMISTRZ KOCEMBA

WSTYDZI SIĘ PRZYZNAĆ,

DOKĄD WYJEŻDŻA

W TAJEMNICZE DELEGACJE?

 

CZY PRZYPADKIEM TO NIE SĄ PROKURATURY W ZGORZELCU

I LWÓWKU ŚLĄSKIM, KTÓRE PROWADZĄ DOCHODZENIA W SPRAWIE BYĆ MOŻE NADUŻYĆ

W ZWIĄZKU Z PRACĄ

BURMISTRZ KOCEMBY?

Tak się składa, że jedna z wiewiórek usłyszała słowa, które padły z ust jednej z „wysokich”

ratuszowych urzędniczek, że burmistrz Kocemba jeździ akurat do miast w których toczą się

różne śledztwa. A to w sprawie podejrzenia niegospodarności, przekroczenia uprawnień,

a to doprowadzenia do wysokich strat w mieniu gminnym itp. , do których mogło dojść na

terenie gminy Lubawka za rządów burmistrz Kocemby.

 

 

Dziwne to wszystko, bowiem burmistrz chyba dobrze sobie zdaje sprawę z wagi tych zarzutów,

które mogą ją pokazać w bardzo złym świetle. Na ostatniej sesji poruszyła burmistrz problem

z budową sali gimnastycznej. Chciała by ukryć fakt, że jak ustaliła prokuratura straty związane

z tą budową nie wynoszą 600 tysięcy złotych, ale chyba wspólnie z CBA doliczono się strat

w wysokości miliona złotych. To właśnie chyba dlatego na ostatniej sesji burmistrz Kocemba

tak moim zdanie pokrętnie tłumaczyła kulisy rozpoczęcia tej budowy. Chcąc zaczarować

rzeczywistość zaczęła wpierać radnym, że nie można było budować Hali Sportowej według

projektu poprzedniego burmistrza, ponieważ między szkołą, a projektowaną Halą Sportową

przebiega ulica. Moim zdaniem w takie tłumaczenie mogli uwierzyć tylko radni Antoniewski

i Sarzyński, bo potakująco kiwali głowami. Reszta radnych dobrze wie, że usunięcie tej

papierowej przeszkody trwa miesiąc, gdyż teren i ulica należy do gminy, zresztą praktycznie

jest to ślepa ulica.

 

 

Tymi dwoma czarnymi liniami jest zaznaczony przebieg ulicy Polnej przed budynkiem szkoły.

Czy jest to ulica?

 

 

Czy jest tak ciężko uchwałą rady wykreślić ten kawałek gruntu z wykazu ulic i przekazać go

szkole, która i tak faktycznie korzysta i dysponuje tym terenem?

 

Na sesji rady, burmistrz Kocemba w mojej opinii nie skoordynowaną mową i zawieszającym się

co chwila głosem( każdy może to zobaczyć na retransmisji tych obrad w tv kablowych i zdrowo

się pośmiać z tej mowy), przyznała w końcu, że trzeba będzie wykreślić ten kawałek ulicy z wykazu.

 

Tylko ja się pytam, dlaczego dopiero teraz, a nie przed zburzeniem tamtych sal gimnastycznych?

 

Przecież na budowę Hali Sportowej według gotowego projektu wykonanego przez poprzedniego

burmistrza, także można było otrzymać wysoką dotację, a pożytek byłby o wiele większy bo hala

sportowa byłaby większa, bardziej funkcjonalna z dużą widownią, zapleczem oraz basenem

DELFINEK z boku tej hali.

 

 

Czy przypadkiem w tym wszystkim nie chodziło o to, aby zrobić nowy projekt, tak by nowy

architekt, zresztą  znajomy burmistrz Kocemby zarobił na projekcie, tak jak zarobiła jego

żona na przerobieniu projektu remontu szkoły?

 

Remontu tej szkoły z którym są od początku same kłopoty?

 

Teraz szkoła nie uzyska dopuszczenia do użytku przez straż pożarną, gdyż adaptacja projektu

w 2016 roku nie uwzględniła tego, że zmieniły się przepisy przeciwpożarowe. Teraz burmistrz

Kocemba szuka jakie zrobić kombinacje, aby uzyskać odstępstwa od wymogów prawa. A może

tak burmistrz Kocemba zrobi w końcu coś, co będzie zgodne z prawem? Nawet z taką kanalizacją

nie dokonały sprawdzenia gdzie ona się kończy, jaki ma przebieg, co trzeba wykonać, teraz

pretensje do Sanikomu, że nie podpiął szkoły do tej kanalizacji. Może wpierw burmistrz pokaże

zlecenia na wykonanie tego wpięcia? A radny Sarzyński chyba wkrótce powoła komisję śledczą,

żeby tylko wybronić burmistrz Kocembę od winy za zaniedbania, ot taki moim zdaniem śmieszny

radny, który może obroną burmistrz chce zyskać następny etat dla rodziny?

 

 

Nie ma co szukać winy Sanikomu, czy poprzedniego burmistrza, jeżeli moim zdaniem wina leży

po stronie burmistrz Kocemby i jej koleżanki, która robiła adaptację tego projektu w 2016 roku.

 

 

Zresztą takich win po stronie burmistrz jest mnóstwo. Dwa dni temu zawiadomiłem CBA o kolejnej

sprawie, która być może nosi cechy korupcji. Do tego został powiadomiony Rzecznik Dyscypliny

Finansów Publicznych, ponieważ burmistrz Kocemba w innej sprawie naruszyła dyscyplinę finansów

publicznych( każdy może sprawdzić w internecie co grozi za to). W obu przypadkach przekazałem

wszelkie informacje i dokumenty obrazujące porażającą skalę poczynań burmistrz Kocemby.

 

Będę w dalszym ciągu piętnował wszelkie naruszenia prawa i interesów finansowych gminy przez

tą grupę, która powoduje tak wysokie straty dla gminy Lubawka, aż się nie opamiętają i zaczną

wykonywać to czego oczekują mieszkańcy.

 

 

 

 

hk

04.02.18

 

=======================================================

ZMARNOWAŁA MILIONY!!!!!!!!!

 

TAK WYGLĄDA SZTANDAROWA INWESTYCJA BURMISTRZ KOCEMBY!!!!!!!

 

NIE TYLKO MURAWA JEST

TOTALNIE ZNISZCZONA,

POZOSTAŁA CZĘŚĆ STADIONU

TAKŻE WYMAGA GRUNTOWNEGO REMONTU!!!!!!

 

 

Nie tylko murawa jest do całkowitej wymiany. Tak wygląda pozostała część przeznaczona

do uprawiania lekkiej atletyki. Po prostu fuszerka na całego.

 

 

Odwodnienie liniowe nigdy nie odbierze tej wody ponieważ teren jest za nisko położony,

a jak wiadomo jeszcze nie pokonano sił natury na tyle, że można zmusić wodę, aby płynęła

pod górę. Cały ten teren trzeba podnieść do góry o około 6 do 7 centymetrów, tak, aby woda

mogła swobodnie wpłynąć do liniowego kanału odpływowego.

 

 

Czyżby wykonawca nie wiedział do czego służy niwelator? Gdzie był inspektor nadzoru?

 

 

A przecież mamy burmistrz, która tak się wychwala, że jest świetnym budowlańcem, a nie

potrafi zobaczyć, że poziomy nie zostały zachowane?

 

 

Dlaczego burmistrz Kocemba nie występuje do wykonawcy o naprawienie tej nawierzchni?

Czy u siebie przed domem też zgodziła by się, aby wykonać jej plac na którym stała by woda?

Przecież to jest wada, która będzie wymagała ciągłego zgarniania wody z tej powierzchni

po każdym deszczu.

 

 

SKANDAL!!!!   Wielki wstyd dla burmistrz Kocemby!!!!!!

 

 

 

 

hk

02.02.18

 

===========================================================

JAK ZWYKLE WSTYD DLA URZĘDU, WSTYD DLA BURMISTRZ KOCEMBY!

 

KOLEJNY PRZYKŁAD DOPROWADZANIA BUDŻETU GMINNEGO DO BANKRUCTWA!!!!

 

Pisałem kilkakrotnie już o tym i pytałem, dlaczego burmistrz Kocemba nie zajmuje się usuwaniem

pokryć dachowych z azbestu, gdy ministerstwo przeznacza na ten cel dotację w wysokości 85%.

Upłynęło 3 lata rządów tej burmistrz i 3 lata stracone. Nie dość, że nie skorzystano z okazji tak

wysokich dotacji i nie usunięto azbestu nawet z budynków należących do gminy, to i nie udzielono

takiej pomocy osobom prywatnym.

 

Wreszcie widząc, ze będę dalej wytykał to nieróbstwo, postanowiono zaproponować mieszkańcom

dofinansowanie usunięcia azbestu z dachów.

 

 

Lecz zrobiono to tak, jak wszystko co robi burmistrz Kocemba, czyli, aby drenować budżet gminny.

Na stronie internetowej urzędu zamieszczono informację o tym dofinansowaniu, ale uczyniono z tego

parodię. Urząd zamiast złożyć wnioski o ministerialne dotacje, to całość chce opłacić z gminnego

budżetu. Podkreśliłem w tekście zdanie, jak napisano, że całość ma być opłacona ze środków własnych

gminy.

 

Poprzedni burmistrz stworzył program usuwania azbestu z terenu gminy, a burmistrz Kocemba nie

potrafiła go realizować, dopiero teraz gdy kończy się jej kadencja postanowiła „zabłysnąć” pod publiczkę.

Ale przecież takie zobowiązanie finansowe to będzie kukułcze jajo podrzucone nowemu burmistrzowi,

który nie dość, że będzie spłacał dziesiątki milionów długu, którego narobiła ta moim zdaniem marna

burmistrz, to dojdzie jeszcze płacenie z gminnego budżetu za utylizację azbestu.

 

Dlaczego radni Antoniewski i Sarzyński mając usta pełne frazesów, nie napomną swojej burmistrz, że nie

należy dopłacać z gminnego budżetu, tylko skorzystać z dopłat ministerstwa?

 

A może jej tak celowo źle doradzają, aby ją pognębić, bo chcą wygrać z nią wybory na burmistrza? Wszak

wiewiórki dowiedziały się, że obaj chcą startować w wyborach na burmistrza. Do tego nawet radny

powiatowy Orzechowski chce zostać burmistrzem i rozpowiada w terenie, że z ramienia PIS będzie tym

kandydatem, tylko małe ale, PIS go nie chce i nie ma zamiaru popierać taką osobę jak on.

 

Tylko, czy oni są zdolni do tego i potrafili by rozwiązać problem usuwania tego azbestu?

 

Zapowiada się niezła jazda jak ta trójka zacznie walczyć z burmistrz Kocembą. Cała czwórka nie ma

pojęcia, jak należy dobrze zarządzać gminą, nie mają żadnych rozsądnych pomysłów, nawet nie wiedzą

czego oczekują mieszkańcy gminy. Zapominają, że rządzenie wbrew interesom mieszkańców gminy

doprowadza do takich patologii, jakie mamy obecnie za rządów burmistrz Kocemby.

 

 

Oczekuję, że w ratuszu się zmitygują i podejmą szybkie działania, że dopłaty nie będą pochodziły

z budżetu gminnego, a z dotacji rządowych. Czekamy na informacje.

 

 

 

 

hk

01.02.18

 

========================================================

CZY BURMISTRZ KOCEMBA ROZPOCZĘŁA SWOJĄ KAMPANIĘ WYBORCZĄ NA KOSZT MIESZKAŃCÓW GMINY?

 

MIESZKAŃCY GMINY ŚMIEJĄ SIĘ

Z NIEJ, DZIWIĄC SIĘ, ŻE MA JESZCZE CZELNOŚĆ MÓWIĆ O PONOWYM KANDYDOWANIU NA BURMISTRZA!

 

Moim zdaniem i zdaniem wielu innych to jest najgorsza burmistrz w historii Lubawki.

Wystarczy spojrzeć na stadion, nieczynny wyciąg, nieczynną skocznię, remontowaną szkołę,

która nie zostanie dopuszczona przez straż pożarną do użytku, czy wspomnieć tą niegospodarność

związaną z wyburzeniem sal gimnastycznych. Do tego, to olbrzymie zadłużenie gminy, które będą

spłacać jeszcze następne pokolenia.

 

Ta burmistrz zamiast dobrze zarządzać gminą wsłuchując się w głosy mieszkańców to zajmuje się

tylko promocją własnej osoby, swojej szefowej partii niejakiej Krawczyk no i oczywiście swojej

moim zdaniem nędznej partii.

 

W mojej opinii obsadzanie stanowisk swoimi nominatami odbije się wkrótce czkawką, tak jej jak

i jej nominatom.

 

Zwykła bezczelnością jest wykorzystywanie majątku gminnego do tych działań. Jedną z takich form

było zakupienie gadżetów promocyjnych gminy. Postanowiła zakupić te gadżety, aby za ich pomocą

zdobywać przychylność obdarowanych. Biega burmistrz z tymi torbami wypełnionymi tymi

gadżetami po mieście i wręcza niektórym, a nawet potrafi dopaść właściciela sklepu i mu przekazać

tą torbę, oczywiście licząc na oddanie na nią głosu w nadchodzących wyborach.

 

Oto jak szybko przeprowadziła nowelizację budżetu, aby tylko przesunąć pieniądze z innych celów

na zakup tych gadżetów.

 

 

Zadziwiająca sprawa, na szafki do szkoły dla dzieci to brakuje pieniędzy, ale na promowanie

burmistrz Kocemby szybko pieniądze się znajdują.Oczywiście spotkanie w restauracji

z przedsiębiorcami miało na celu promowanie burmistrz Kocemby, a przy okazji obdzieliła

tymi gadżetami tych, którzy tam przybyli. Jak doniosła wiewiórka śmiesznie się zrobiło, gdy

burmistrz oświadczyła, że ma nadzieję na współpracę z nimi po wygranych przez nią wyborach.

Na takie słowa, ponoć jeden z przedsiębiorców ciepnął tą torbę w kąt i demonstracyjnie opuścił

to spotkanie. Widać niektórzy wyżej sobie cenią swój honor, niż wysłuchiwanie marzeń burmistrz

Kocemby o wygraniu następnej kadencji.

 

No cóż burmistrz idzie wzorem swojej partyjnej szefowej Krawczyk, która także rozdaje pieniądze

budżetowe i albumy na koszt urzędu marszałkowskiego. Ale przecież obie zasłynęły z tego, że

wydawały budżetowe dziesiątki tysięcy złotych dla mediów, aby one były im przychylne.

 

 

 

 

To te trzy osoby powyżej, funkcjonariuszki publiczne, które składały fałszywe zeznania w sądzie,

na postawie których chciały doprowadzić do skazania mnie za czyny, które nie zaistniały.

Ja zostałem uniewinniony, a teraz te osoby czekać będą na ocenę sądu za ich krzywoprzysięstwo.

 

 

Najśmieszniejsze w tym jest to, że one marzą jeszcze brać udział w jakichkolwiek wyborach.

 

Niech próbują, ale chyba czeka je bardzo zimny prysznic.

 

 

 

 

hk

31.01.18

 

=========================================================

MURAWA LUBAWSKIEGO STADIONU ULEGŁA JUŻ TOTALNEJ DESTRUKCJI!!!!

 

TERAZ TRZEBA WSZYSTKO ZROBIĆ OD NOWA, DRENAŻ, WARSTWĘ DRENACYJNĄ, NOWĄ WARSTWĘ ZIEMI , MURAWĘ!

 

TYLKO NA CZYJ KOSZT?

Tak wygląda murawa stadionu na dzień dzisiejszy jak widać na zdjęciach poniżej.

 

 

 

 

 

 

 

 

Skandal. Skandal. Skandal.

 

 

A na zdjęciach poniżej widzimy dolne boisko, treningowe. Jest to boisko, które na szczęście nie

dotknęła ręka burmistrz Kocemby, dlatego technicznie ocalało. Boisko dolne jest suche, woda

ze stopniałego śniegi i deszczówka przesiąkają bez problemu głęboko do gruntu.

 

 

 

 

                                                                                  Czy widać różnicę?

 

 

Tak samo wyglądała też murawa na boisku głównym przed remontem. Drenaż boiska był

w bardzo dobrym stanie.

 

 

Dziś w imieniu mieszkańców zadaję pytanie kto

i ile wziął łapówki, żeby wymusić wykonanie

„remontu” tego boiska? Dlaczego zostało to

wszystko tak sfuszerowane?

 

 

Burmistrz Kocemba złożyła do organów ścigania zawiadomienie o korupcji w urzędzie na kwotę

100 złotych, a milczy gdy w grę wchodzą miliony utopione w stadionowy błocie?

 

Kto się wzbogacił na tym pseudo remoncie tej murawy?

 

Kto się dorobił nowego samochodu na tym remoncie?

 

Dlaczego burmistrz Kocemba złożyła ofertę korupcyjną jednemu radnemu, żeby tylko poparł

ten remont?

 

Pod jesień ubiegłego roku komisja rewizyjna usłyszała od wykonawcy, że on nie udziela gwarancji,

uzasadniając to złym sposobem koszeniem tej murawy. Burmistrz Kocemba cały czas unika jak

ognia przeprowadzenia badania podłoża tej murawy? Dlaczego? Czyli może wie dobrze, że prace

nie zostały wykonane zgodnie z pierwotnym projektem i zostało wykonawcy zapłacone za nie

wykonane prace i nie użyte materiały?

 

W kwietniu 2017 roku zostały ujawnione wady, które muszą być usunięte w ramach rękojmi, czyli

poza gwarancją, której urząd nie posiada. Urząd opłaca dwóch prawników, tylko nie rozumiem za

co im płaci, skoro oni nie potrafią wytłumaczyć burmistrzowi, że dochodzenie uprawnień z tytułu

rękojmi jest stosunkowo łatwe dla poszkodowanego. Nie trzeba bowiem udowodniać winy kontrahenta,

a jedynie należy wykazać fakt wystąpienia konkretnej wady. Wadą bezsporną jest niesprawny system

drenażowy boiska i zaleganie na murawie wody.

 

 

  Art. 568 kodeksu cywilnego

 

§ 2. Roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się

       z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady.

 

 

Wada została ujawniona w kwietniu 2017 roku. Czy dlatego burmistrz Kocemba unika zawezwania

wykonawcy do usunięcia wady, polegającej na zaleganiu wody na boisku, żeby w kwietniu 2018 roku

upłynął okres odpowiedzialności wykonawcy za tą wadę? Zawezwanie wykonawcy do usunięcia wady

przerywa bieg okresu upływu rękojmi i nie grozi nam wtedy wykonanie tych wszystkich prac na koszt

gminy. Dlaczego burmistrz Kocemba nie wzywa wykonawcy do usunięcia wad?

 

 

Czyżby chroniła jakiś korupcyjny układ?

 

Czy ujrzymy na stronie internetowej urzędu oświadczenie burmistrz Kocemby, że aby uchronić

i zabezpieczyć interesy finansowe Gminy Lubawka występuje do wykonawcy „remontu” stadionu

w Lubawce o natychmiastowe usuniecie wad fizycznych wykonanego remontu? W razie nie usunięcia

tych wad, gminie Lubawka  przysługuje prawo do odstąpienia od tej umowy i żądanie zwrotu

wynagrodzenia wypłaconego za wykonanie tego zadania.

 

 

Tak na marginesie dodam, że to burmistrz Kocemba obiecała na sesji rady, że od nowego roku będzie

na stronie internetowej urzędu zakładka w której będą zamieszczane wyjaśnienia na temat poruszanych

spraw na naszym portalu. A tu nie ma żadnych wyjaśnień, bowiem najwidoczniej boja się kłamać, bo

każda informacja pochodząca od nich kończy się dla nich totalną porażką, zresztą tak samo jak ich

śmieszna platforma obywatelska jest śmieszną totalną opozycją. Ale jak doniosły wiewiórki postanowili

utworzyć portal internetowy, który będzie krytykował mój portal. Ma go prowadzić siostra jednego moim

zdaniem niezbyt rozgarniętego radnego, co ma zostać nagrodzone dla niej zastrzykiem gotówki

i perspektywą dobrze płatnego etatu, jak to uczyniono dla Justyny Leśnej.

 

 

Wracając do sprawy stadionu, to każdy może podjechać i zobaczyć jak ta płyta wygląda, tylko nie radzę

na nią wchodzić, bowiem grzęźnie się w tym błocie do kostek. Jeżeli jeszcze raz usłyszę, ze drużyna Orła

jest słaba i źle gra, to takiemu idiocie dam chętnie po buźce, a potem każę pobiegać na tym bagnie. Brakuje

dla zawodników Orła pieniędzy na utrzymanie drużyn, zniszczono im boiskoi jeszcze im zarzuca się brak

woli walki?

 

 

Jeżeli w ciągu 7 dni burmistrz Kocemba nie podejmie kroków w kierunku żądania od wykonawcy usunięcia

wad, trzeba będzie podjąć wobec niej radykalne kroki. Nie będzie społecznego przyzwolenia na takie straty

dla gminy. Czy wolno nam zgadzać się na być może moim zdaniem aferę łapówkarstwa? Czekamy na

odpowiedź czy burmistrz Kocemba sama dała się skorumpować, czy tylko osłania taki układ korupcyjny,

który doprowadził do zrujnowania tego boiska?

 

 

 

 

hk

30.01.18

 

=========================================================

DLACZEGO LUBAWKA NIE MA DOBREGO GOSPODARZA, JAK

JEST W INNYCH MIASTACH?

 

CZY TO DLA BURMISTRZ KOCEMBY JEST TAK WIELKI WYSIŁEK, ŻEBY CHOĆ DWA RAZY W MIESIĄCU PRZEJŚĆ SIĘ PO MIEŚCIE I GMINIE, ŻEBY ZOBACZYĆ JAK TO WSZYSTKO WYGLĄDA W TERENIE?

Na listopadowej sesji rady miejskiej radny powiatowy Jan Orzechowski  zwrócił uwagę, że wzdłuż

Aleja Wojska Polskiego przeprowadzany jest remont chodników, a barierka przy rzece wzdłuż tej

ulicy jest w opłakanym stanie technicznym. Obecny na sesji kierownik oddziału GDDKiA Pan

Błażej Brajer oświadczył, że przy okazji remontu chodnika barierki zostaną wymienione na nowe.

 

 

Słowa kierownika były głośne i wyraźne, że nawet ja je usłyszałem i o dziwo zrozumiałem.

Lecz chyba burmistrz Kocemba niedosłyszała lub nie zrozumiała słów, które wypowiedział

kierownik Bajer. Bowiem jak inaczej można odbierać to co stało się z tymi barierkami. Zamiast

wymienić te barierki na nowe, to przybyła ekipa poszła na skróty i do istniejących barierek dospawali

dodatkowe elementy rurowe podwyższając te barierki o około 30 centymetrów. Tak obecnie wyglądają

te barierki po tej twórczej pracy przy nich.

 

 

 

 

 

 

 

Czy burmistrz Kocemba uległa pomroczności jasnej, że nie widzi co wyprawia się z tymi barierkami?

Gdzie jest wyrobienie wrażliwości estetycznej, gustu i kobiecego smaku, że nie dostrzega faktu, że na

wioskach ściany wschodniej wstydzili by się takich „elementów dekoracyjnych” jakie zafundowała nam

ekipa remontowa GDDKiA.

 

Dlaczego do dnia dzisiejszego burmistrz Kocemba nie alarmuje w GDDKiA, na temat tego, jak wyglądają

te barierki? Przecież tą ulicą codziennie przejeżdżają tysiące aut do granicy i od granicy. Czy tak ma

wyglądać wizytówka Lubawki?

 

 

Jeżeli mnie jako faceta razi taki widok tych barierek, to dlaczego burmistrz Kocemba jako kobieta

uważająca się, że posiada wysublimowany smak,  przejeżdża koło nich obojętnie? Czyżby już nie zależało

jej na tym, aby Lubawka poprawiała swój wizerunek?

 

 

Oprócz wartości estetycznych, ważniejsza jest sfera bezpieczeństwa, a ta jest tu wyraźnie naruszona.

 

 

 

Mamy tu do czynienia z zagrożeniem bezpieczeństwa przechodniów na tym chodniku.

Od murku mostu do pierwszego słupka mamy 2 metrową przerwę w barierce, gdzie na

śliskiej powierzchni można się poślizgnąć i wpaść do rzeki. Przez brak tej poziomej

części barierki dzieci idące do szkoły narażone są na takie niebezpieczeństwo.

 

 

Czy dzieci ze strony burmistrz Kocemby mają spotykać same niebezpieczeństwa i niedogodności?

 

- brak lodowisk,

- zdzierstwo na stoku,

- brak sal gimnastycznych przez 2 lata,

- brak szafek w szkole,

- likwidacja kółek zainteresowań,

- likwidacja zajęć pozaszkolnych,

- słabe finansowanie młodzieżowego sportu.

 

Jeden z czytelników zwrócił uwagę na to, że przy rzece podwyższa się murek betonując to podwyższenie, zamiast zachować dotychczasowy charakter budowy koryta rzeki.

 

 

 

Czytelnik sugeruje, ze zamiast betonować, to można było podwyższenie murku wymurować

z kostki, której w ZGM na ulicy Zielonej leży cała hałda, czy tak trudno zaproponować

wykonawcy takie rozwiązanie?

 

 

A może burmistrz Kocemba uważa, że taka zdewastowana barierka będzie w pełnej harmonii

z tym zabytkowym budynkiem w tle?

 

 

 

 

hk

29.01.18

 

=========================================================

NIE UPŁYNEŁA JESZCZE DOBA

OD CZASU ZAMIESZCZENIA TU „GMINNEJ LISTY WILDSTEINA”

A JUŻ SĄ PROTESTY LUDZI,

KTÓRYCH PODPISY SFAŁSZOWANO!

Mieszkańcy są oburzeni tym, że burmistrz Kocemba uciekła się do wykorzystania sfałszowanych ich

podpisów do prywatnej wendety!

 

 

Niektórzy przysłali meile i SMSy krótkie z nazwiskiem i imieniem oraz informacją, że ich podpis

został sfałszowany. Ale niektórzy są tak oburzeni, że piszą ostro.

 

Oto jedna taka notka:

 

 

Witam prosze o wyjasnienie mojego podpisu oraz Mojej Dziewczyny

 

dlaczego i kto go podrobił

 

 

 

 

Dajemy wam czas 24 godziny w innym wypadku informujemy prokurature

 

 

 

 

Oczywiście, każdy nie czekając na dalszy rozwój sytuacji ma prawo zgłosić na Policję, lub prokuratury

fakt sfałszowania jego podpisu. Wystarczy zrobić wydruk strony na której widnieje jego sfałszowany

podpis i udać się z tym do organów ścigania. Policja i prokuratura oryginalne listy otrzymają do

porównań od Kancelarii Sejmu.

 

Jeszcze wczoraj wieczorem kilka osób potwierdziło autentyczność swojego podpisu na liście, ale

twierdzą, że podpisywały się pod listą w sprawie remontu stadionu i nie wiedzą, dlaczego w tak

bezczelny sposób wyłudzono i wykorzystano ich podpisy. Faktycznie nie zwróciłem uwagi na to,

że na tych listach brakuje obowiązkowego nagłówka, jakiej sprawy dotyczy te zbieranie podpisów.

Nagłówek ten widnieje tylko na liście nr 1 i 9, czyli na tych stronach, które były zmieniane z treści

odwołania posła na ukarania posła. Zresztą takie machinacje można zauważyć z numerowanie kolejności

podpisów, gdy część jest wypełniona pismem maszynowym, a część odręcznie i dużo skreśleń.

 

 

Każdy ma prawo udać się do burmistrz Kocemby i zażądać wyjaśnień, dlaczego złożyła dokumenty

do Sejmu wykorzystując ich sfałszowane podpisy.

 

Dla Lubawki to jest wielki wstyd, że ma takiego burmistrza, co na każdym kroku łamie prawo i łamie

kręgosłupy podwładnym.

 

 

I pomyśleć, że to wszystko tylko z zemsty, za to, że na podwrocławskim parkingu siedziała na walizce

jak jaka „tirówka”.  Moim zdaniem to chyba na tym mrozie organ centralnego ośrodka nerwowego uległ

przemrożeniu i uszkodzeniu, upośledzając funkcje rozsądnego myślenia.

 

 

 

 

hk

29.01.18

 

PS

Okazuje się, że w wyłudzaniu tych podpisów od ludzi brał także udział radny powiatowy Jan Orzechowski.

Oto co m.in. napisał jeden z czytelników:

 

Odnośnie podpisów które umieścił pan na swojej stronie Internetowej. Pamiętam jak wtedy zdaje się radny powiatowy

chodził po Lubawce i zbierał podpisy od wszystkich.. Część osób nawet nie wiedziała po co są ja osobiście myślałem

ze do jakichś wyborów czy cos. Chodził po domach i zbierał(.....).

 

Ten radny słynie z takiego oszukiwania ludzi(wkrótce opiszę jego wredne postępowania), ale czy takie

wprowadzanie ludzi w błąd przystoi radnemu, nawet gdy to jest taki radny jak Orzechowski?

 

Jedna z wiewiórek wypatrzyła na liście podpis Ryszarda S., który został pochowany

w 2013 roku.

 

Widać grupa Kocemby nawet zmarłym nie podaruje, aby podpis złożyły.

 

 

==========================================================

JAK TO BURMISTRZ KOCEMBA ORGANIZOWAŁA „ODWOŁANIE POSŁA” ZA UJAWNIENIE FAKTU,

ŻE SĄ FILMY EROTYCZNE Z JEJ UDZIAŁEM I ŻE BYŁA NOTOWANA PRZEZ POLICJĘ ZA CZYNY NIEOBYCZAJNE!!!!

Część I

Gdy minęło ponad pół roku od ataków Burmistrz Kocemby na mnie i moje biura poselskie, oraz groźby

zniszczenia biura w Jeleniej Górze, wygłosiłem w tej sprawie oświadczenia z mównicy sejmowej.

Zwracając się do Premier Ewy Kopacz zwróciłem uwagę, że trwa mataczenie w tej sprawie ze strony

organów ścigania. Moje słowa choć ostre, to miały uświadomić rządzącej klice, że nie odpuszczę, dopóki

winni tych czynów nie zostaną ukarani.

 

Sam fakt ujawnienia wtedy informacji, że są filmy erotyczne z udziałem burmistrz Kocemby, oraz to, że

była notowana i upominana przez Policję za czyny nieobyczajne,  nie stanowią przesłanki do jakiegokolwiek

karania, tym bardziej, że są to fakty prawdziwe, potwierdzone w sądach.  Wspominając o powyższych

sprawach miałem na myśli to, że taka osoba z takimi „faktami na sumieniu” nie może się uważać za osobę

o bardzo wysokiej moralności. Dlatego gdy przeczytałem jej pismo, że uważa się za osobę wybitnie wysoce

moralną, to w ten sposób zakwestionowałem tą moralność.

 

 

Na takie dictum acerbum, w obozie burmistrz Kocemby postanowili odgryźć się i złożyć pismo o

„odwołanie mnie z funkcji posła”. Czy trzeba dodawać coś więcej, żeby ocenić stan ich umysłów? Jak tępym

trzeba być, żeby wymyślić sobie taki idiotyzm, a nawet podpisywać się pod czymś takim? Postanowili, że

organizacją zbierania tych podpisów i sygnatariuszką tego pisma będzie Justyna Leśna, prywatnie bliska

rodzina zastępcy burmistrza Bożeny Kończak.

 

 

Gdy wiewiórki powiedziały mi o tej akcji, to publicznie wyśmiałem ich i powiedziałem, że trzeba być

ograniczonym umysłowo lub nieukiem, żeby wymyśleć taką bzdurę, gdyż światły człowiek wie, że poseł

jest nieodwoływalny. To wtedy one szybko do przygotowanych podpisów podmieniły stronę tytułową.

Już nie było o odwołaniu posła, ale o podjęcie działań dyscyplinujących wobec posła, choć za takie coś

nikogo się nie karze. Drogi Czytelniku proszę zwróć uwagę, jak podmieniły pierwszą stronę i w pośpiechu

już nie ponumerowały podpisów maszynowo, tylko wpisano ręcznie, na końcu też robili wiele korekt

i ręcznie manipulowały numerami.

 

Wysłano to pismo z podpisami do Sejmu, ale nic nie wskórano, gdyż to nie Sejm jest od rozpatrywania

takich spraw, gdybym kłamał to mogą iść z tym do sądu. Oczywiście burmistrz Kocemba ksero tych

podpisów załączyła do kolejnego swojego pisma skierowanego do Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie mnie.

Komisja postanowiła, że gdy burmistrz Kocemba, będzie miała wyrok sądowy, że zostałem skazany za to,

że kłamałem o filmach i interweniującej Policji to może rozpatrywać tą sprawę, a wobec braku dowodów

mojej winy nie mogą dalej procedować.

 

 

To co zorganizowała wtedy burmistrz Kocemba ze swoją kliką ma drugie dno. Urzędnicy Kancelarii Sejmu

przeglądając złożone podpisy doszli do wniosku, że znakomita większość podpisów została prawdopodobnie

sfałszowana, gdyż wyraźnie widać, że są pisane jedną ręką. Wobec tego przekazano mi ksero tych podpisów

do wykorzystania jako dowód do złożenia zawiadomienia, że być może doszło do zaistnienia przestępstwa

polegającego na fałszowaniu podpisów.

 

Sfałszowanie dokumentów jest określone w przepisach Kodeksu karnego dotyczących przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów. Sfałszowaniem podpisu podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od

3 miesięcy do 5 lat. Sfałszowanie podpisu, które podlega odpowiedzialności karnej polega albo na czyjegoś podrobieniu podpisu,

albo też na przerobieniu już istniejącego na dokumencie podpisu, a działanie to musi następować w celu użycia sfałszowanego

podpisu jako autentycznego.

 

Wobec takiego postępowania i sugestii Kancelarii Sejmu noszę się z zamiarem złożenia zawiadomienia do

organów ścigania, że mogło dojść do fałszowania podpisów w celu sfingowania dokumentu o ukaranie mnie.

 

 

Obecnie Justyna Leśna otrzymała od burmistrz Kocemby pracę w podległym jej MGOPS, czym być może,

została nagrodzona za moim zdaniem fałszowanie dokumentów i podpisów. Ponieważ wiele osób znajdujących

się na liście podpisów oświadczyło, że nie podpisywało się nigdy na takiej liście, zachodzi podejrzenie, że

takich fałszywych podpisów jest bardzo dużo.Wobec takich działań tej w mojej opinii kliki, nie można dłużej

tolerować takich kryminalnych postępowań. Po złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia tego

przestępstwa przez grupę burmistrz Kocemby, niektórzy z tych list z podpisami mogą zostać przesłuchani

na okoliczność prawdziwości podpisu.

 

 

Poniżej publikuję tą listę podpisów. Dlatego proszę każdego, kto jest na tej liście i to nie jest jego podpis

o napisanie meilem na adres:   biuro@lubawka.info

lub SMSem na numer:   791575803

krótkiej informacji:

 

imię i nazwisko i tekst:

To nie jest mój podpis na tej liście.

 

 

Taka informacja pozwoli na uproszczenie całej procedury

i nie wzywanie później do składania zeznań.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

hk

 

28.01.18

 

==========================================================

CZY BURMISTRZ KOCEMBA

CHCIAŁA ZAROBIĆ NA KRZYWDZIE DZIECI?

 

CZY TO DLATEGO ABY BYŁO NA:

„NAŻREĆ SIĘ I NAPIĆ” ZA DARMO

NA OTWARCIU ŚWIETLICY

W BUKÓWCE I SALI SPORTOWEJ,

OD DZIECI NA STOKU ZDZIERANO

PO 15 ZŁOTYCH?

Rodzice dzieci są oburzeni, że burmistrz Kocemba nie potrafiła zorganizować dla dzieci dobrego programu

ferii zimowych. A gdy już wpadli na pomysł uruchomienia mini wyciągu na  „burmistrza” łączce to

wymyślono cenę dwa razy większą niż za to samo byłoby w znanych kurortach.

 

Teraz rodzice zrozumieli, że drenowanie skarbonek dzieci być może miało na celu zdobycie pieniędzy na to,

aby burmistrz ze swoją „świtą” mogła „nażreć się i napić” za darmo. Kilka osób życzy im, aby udławili się

jedząc. A to za krzywdę dzieci im tak życzą.

 

 

Na otwarcie stadionu wydano kilkadziesiąt tysięcy złotych po to, aby burmistrz Kocemba mogła się promować

i promować swoją partyjną szefową, niejaką Krawczyk( tak, to ta sama co wybudowała sobie apartament

w strefie, ta od rozkładanej tylnej kanapy w samochodzie służbowym, sprzedaży swemu przyjacielowi budynku

1.500 m2 za jedyne 192 tysiące, to ta co składała fałszywe zeznania w sądzie, jeździła za pieniądze podatnika na

upojne kolacje do Niemiec itd.).

Jak dziś wygląda stadion i co się z nim dzieje to wszyscy wiedzą także CBA i kilka prokuratur.  Czy taki sam

los spotka tą przebudowaną świetlicę?

 

 

Świetlica dla burmistrz Kocemby już spełniła swoje zadania, jak dały znać wiewiórki, kazała tam zatrudnić osobę

z rodziny zastępcy burmistrza, Bożeny Kończak i to osoby, która wkrótce będzie miała pewne kłopoty z prawem.

Ale nie tylko ta osoba znalazła tam zatrudnienie, ponieważ następny etat znalazł się dla partnerki życiowej

właściciela powiatowego portalu internetowego. Na ten etat pracowano na tym portalu od dłuższego czasu, to

dlatego tam nie uświadczysz krytyki pod adresem urzędu i burmistrza. Formą „podlizywanie się” było też masowe

usuwanie komentarzy krytycznych wobec burmistrz Kocemby i to nie żeby były obraźliwe, wystarczyło, że ktoś

nie akceptował sposobu sprawowania przez nią rządów i już komentarz znikał. No więc za takie zasługi należała

się widać nagroda w postaci dobrze płatnego etatu. Wstyd dla obu stron.

 

 

Mamy i drugie dno tej świetlicy, wywalone pieniądze mogą się nie zwrócić, ponieważ nie ma za dużo chętnych

na pobyt tam, a i nie wiadomo, czy nie ucieknie tych kilka osób co się zapisały, gdy dowiedzą się ile będą musiały

płacić za pobyt w tej świetlicy. Dodatkowo czekają gminę następne wydatki związane z drugim etapem tej inwestycji,

oraz kosztami utrzymania tej świetlicy, ale o tych pieniądzach burmistrz nie wspomina. Moim zdaniem to jest chore,

żeby organizować tam rehabilitacje i nie złożyć do NFZ wniosku o kontrakt na te zabiegi. Tylko taki kontrakt może utrzymać taką placówkę przy życiu, gdyż mieszkańcy gminy mogli by tam mieć przeprowadzane zabiegi

rehabilitacyjne z NFZ, których obecnie w naszej gminie po prostu nigdzie nie ma. Czyżby tam w gronie burmistrz

Kocemby brakowało choćby jednej myślącej osoby?

 

 

Oby nie skończyło się tak, jak ze stadionem, że pojedzą,  popiją, wypromują się, a za niedługo po cichu zamkną

tą świetlicę i winę za wszystko, zwalą jak zwykle na poprzedniego burmistrza.

 

 

 

 

hk

27.01.18

 

==========================================================

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBA NIE POTRAFI ZROZUMIEĆ, ŻE MIESZKAŃCY GMINY POTRZEBUJĄ NOWYCH MIESZKAŃ?

 

DLACZEGO GMINA LUBAWKA NIE PRZYSTĘPUJE DO PROGRAMU BUDOWY MIESZKAŃ+ ?

 

Od 11 września 2017 r. Krajowy Zasób Nieruchomości podpisał listy intencyjne dotyczące udziału

77 gmin na budowę około 6 tys. mieszkań w programie Mieszkanie Plus.

 

 

Dlaczego wśród tych gmin nie ma gminy Lubawka?

 

 

Przecież mieszkania mają zostać wybudowane głównie na gruntach wniesionych do Narodowego

Funduszu Mieszkaniowego przez skarb państwa oraz gminy. Program Mieszkanie plus zakłada

realizację inwestycji mieszkaniowych na gruntach pozyskanych od: jednostek samorządu

terytorialnego, skarbu państwa i spółek z jego udziałem, oraz inwestorów prywatnych.

 

 

Celem programu Mieszkanie Plus jest wykorzystanie nieużywanych dziś gruntów, które są

w posiadaniu Skarbu Państwa i spółek z jego udziałem, a również samorządów i inwestorów

prywatnych. W samym Wałbrzychu 215 mieszkań ma być gotowe w listopadzie 2018 roku.

Program Mieszkanie Plus zakłada budowę mieszkań na wynajem z opcją dojścia do własności.

Możliwość wykupu lokalu będzie określona szczegółowo wkrótce, obecnie dokładnie nie są jeszcze

znane wytyczne w tym zakresie.

 

 

Na problem budowy tych mieszkań z programu mieszkania+ w gminie Lubawka zwrócił uwagę

na grudniowej sesji radny Alfred Bagiński.  Zapytał wprost burmistrz Kocembę, dlaczego się

u nas nie przystępuje do programu. Odpowiedź jaka padła, to moim zdaniem stek bredni

i pokrętnych tłumaczeń osoby dla której nie w głowie jakaś tam budowa mieszkań, gdy przy tym

nie można się lansować osobiście i promować swojej partyjnej szefowej niejakiej Krawczyk.

 

 

Z programu Mieszkanie Plus w pierwszej kolejności będą mogły skorzystać rodziny, które nie mogą

otrzymać mieszkania komunalnego, a ich dochody są zbyt niskie, aby wynająć mieszkanie na rynku

komercyjnym. Ponadto program przewiduje, że lokal będą mogły otrzymać osoby, które nie mają

zdolności aby ubiegać się o kredyt hipoteczny w banku. A takich rodzin mamy w gminie najwięcej.

 

 

Także na czwartkowej sesji radny Marek Szota poruszył ważny temat, nad którym burmistrzowej

nawet pochylić się nie chce, albo może nie rozumie, co być może, tylko jej wiek może być

usprawiedliwieniem, że jak to młodzież teraz określa, że ona „ nie czai bazy”.

 

 

Otóż radny Marek Szota stwierdził, że jest wielu chętnych, aby kupić działki pod budowę domu przy

ulicach Brzozowa i Świerkowa ciągnących do ulicy Lipowej, ale problemem jest brak uzbrojenia tych

działek budowlanych w wodę. Dla tych co kupili by te działki, to samodzielne doprowadzenie wody

do nich przewyższyło by koszt zakupu działki. Też się dziwię, że urząd nie dostrzega potrzeby

doprowadzenia tam wody i sprzedaż tych działek, przecież po wybudowaniu domów na nich, zaczną

napływać podatki i taka inwestycja zacznie się zwracać.

 

 

Za obecnej władzy panuje totalny marazm. Zamiast milion złotych przeznaczać na remont fontanny,

to można ten milion przeznaczyć jako wkład własny na budowę mieszkań i mieć postawione dwa

budynki po 16 mieszkań każdy, do tego z podziemnymi garażami.

 

 

W mojej opinii widać wyraźnie, że mieszkańcy gminy jak i niektórzy radni mają więcej OLEUM

w głowie, niż ta zarządzająca naszą gminą GNOMEA.

 

 

 

 

hk

26.01.18

 

=========================================================

TO CZEGO DOKONAŁ RADNY WIKTOROWSKI NA WCZORAJSZEJ SESJI RADY MIASTA LUBAWKA TO SWOISTY MAJSTERSZTYK !!!!!!

Po ostatnim potwierdzeniu faktu, że do wnętrza Świętej Góry doprowadzona została przez Niemców

linia kablowa wysokiego napięcia, która istnieje do dnia dzisiejszego, sprawą istotną jest wykonanie

odwiertów kontrolnych, aby potwierdzić istnienie i trasy przebiegu tych podziemi.

 

 

Mając na uwadze to, co spotkało nas ze strony burmistrz Kocemby w sprawie Okrzeszyna, to

poprosiliśmy o pomoc radnego Piotra Wiktorowskiego. W samym Okrzeszynie mamy pozwolenie na

penetrację kopalni z zastrzeżeniem, ze strony ochrony środowiska, żeby nie wykonywać w okresie

zimowym strzelań, bądź innych głośnych prac, ze względu na nietoperze. Wystąpiliśmy do burmistrz

Kocemby o pozwolenie na wejście na teren gminnej działki niezabudowanej z której chcieliśmy dojść

do kopalnianej sztolni. Na działce tej są tylko hałdy ziemi i krzaki, ale pomimo tak zdewastowanej działki,

nie otrzymaliśmy od burmistrz zgody na takie wejście. W chwili obecnej w sprawie Okrzeszyńskiej kopalni

przystąpiliśmy do planu B w tej sprawie, aby ominąć wymaganą zgodę ze strony urzędu w Lubawce.

 

Jak wiadomo procedury biurokracji są długie i zawiłe, więc chcieliśmy przyspieszyć to wszystko. Z map

wynikało, że jeden z wjazdów do podziemi usytuowanych pod Świętą Górą,  jest z terenu należącego do

PKP. Można byłoby od nich szybko uzyskać zgodę na wykonanie odwiertów, jednak jak się okazało to

w 2013 roku PKP te tereny przekazało gminie Lubawka. Dlatego poprosiliśmy Pana Radnego

Wiktorowskiego o pomoc i przekazaliśmy jemu pismo w tej sprawie.

 

 

Oto tekst tego pisma:

 

 

 

Pomysłowy radny Wiktorowski wykonał zręczne posunięciei odczytał tekst naszego pisma publicznie

na sesji w dodatku przed kamerami telewizji kablowych i jednego tabletu. W dodatku przekazał to

pismo z mapkami dla burmistrz Kocemby i poprosił o zajęcie się tą sprawą, która miejmy nadzieję nie

będzie stawiała takich przeszkód jak w wypadku Okrzeszyna. Już teraz burmistrz Kocemba nie będzie

mogła udawać, że nie ma tematu. Czas na działania.

 

 

Nie potrafię zrozumieć, ale i nie zamierzam szukać jakiegokolwiek sensu w postępowaniu burmistrz

Kocemby, gdyż to burmistrzowi powinno zależeć, aby powstawały takie inicjatywy mogące ściągnąć

do nas tak wyczekiwanych turystów. Wiele razy porównuje postępowanie burmistrz Kocemby do

burmistrza Głuszycy Romana Głoda. Oboje objęli urzędy w jednym czasie. Burmistrz Głód objął gminę

z ogromnym zadłużeniem, długi były pozaciągane nawet w parabankach. W Lubawce burmistrz objęła

urząd z 8 milionową nadwyżką, teraz jest już prawie 20 milionów długu, gdy burmistrz Głuszycy

wyprowadził swoją gminę na prostą i dużo inwestuje( żłobek, przedszkole, Delfinek, nowy budynek

urzędu, drogi itd.).

 

 

Ale tamten burmistrz postępuje inaczej, chodzi po mieście, jeździ po gminie i rozmawia z mieszkańcami

i poznaje potrzeby tych mieszkańców. Tak, on chodzi i rozmawia, a nie wygłasza monologi i peany

pochwalne na swą cześć i nie zajmuje się promocją swego szefa partyjnego, jak czyni to burmistrz Lubawki.

 

Gdy w Głuszycy odkopywaliśmy wejście do jednych podziemi, to burmistrz Głód dzielnie nam asystował

i pomimo złej pogody wytrzymał do końca. Później oprowadzał nas po miejscach w których mogą być

potencjalnie inne podziemne kompleksy i zachęcał nas do dalszych działań na tym terenie. On rozumie,

że znalezienie takich atrakcji to jest szansa na rozwój turystyki w jego gminie, u nas są tylko działania

pozorne i promocja własnej osoby i stworzonej sitwy.

 

 

Czasami się zastanawiam, dlaczego by nie ograniczyć stanowisk wójta, burmistrza, prezydenta miasta

do jednej kadencji ? Skończyły by się propagandy sukcesu i liczenie na kolejną kadencję. Wtedy każdy

postępował by rozsądnie i chciałby pozostawić po sobie coś co ludzie będą wspominać. Powtarzałem

wielokrotnie burmistrz Kocemba może się na kogoś gniewać w weekendy i po godzinach pracy,

a w czasie pracy ma dla dobra gminy współpracować nawet z diabłem(którego moim zdanie ma sama

za skórą).

 

 

Co będą nasi mieszkańcy wspominać po burmistrz Kocembie?

 

 

Moim zdaniem będą długo ją wspominać  spłacając przez kilka następnych kadencji zadłużenie, którego

ona narobiła.

 

Teraz ma szansę zrobić coś dobrego dla gminy i szybko wyrazić zgodę na wykonanie

odwiertów kontrolnych z terenu gminnych działek i wspomóc starania o ściągnięcie do nas turystów.

 

 

 

hk

26.01.18

 

===========================================================

DLACZEGO STOKU NARCIARSKIEGO W LUBAWCE NIE URUCHOMIONO TYDZIEŃ TEMU?

 

TO JEST MARNOTRAWSTWO MAJĄTKU GMINNEGO!

 

POGODA POKAZAŁA BURMISTRZ KOCEMBIE ŚRODKOWY PALEC?

 

 

 

Tydzień temu było tyle samo śniegu, a powiem śmiało, że chyba nawet więcej niż w ten wtorek,

gdy uruchomiono wyciąg.

 

 

Dlaczego burmistrz Kocemba nie dała sygnału, aby uruchomić wyciąg?

 

 

Gdyby uruchomiono ten wyciąg tydzień temu, to można było cały weekend radować turystów,

choćby nawet z połowy tego stoku. Nawet mało rozgarnięty gimnazjalista mógł przeczytać

w internecie, że od wtorku przyjdzie ocieplenie, dlaczego więc w ratuszu, czy w MGOKu nikt

nie pomyślał o tym?

 

Pogoda dała nauczkę tym moim zdaniem tępo myślącym, po dwóch dniach wytopiło śnieg na

stoku, wiadomo, bez naśnieżania nic nie będzie ze stoku. Ale należy śledzić zmiany pogody

i wykorzystać zbliżające się ochłodzenie powiązane z opadami śniegu i reagować natychmiast,

łącznie z dowiezieniem śniegu w brakujące miejsca.

Burmistrz w mojej opinii zachowuje się tak, jakby jej nie zależało na tym, aby ściągnąć do nas

turystów. We wtorek i środę było wielu narciarzy, którzy przybyli z Warszawy, Wrocławia, czy

pomorza. Oznacza to, że jest zainteresowanie naszym stokiem, a radni czy burmistrz nie powinni

dbać o własną kieszeń, a patrzeć na osiąganie korzyści dla gminy jako całości, łącznie z agroturystyką.

 

Dlatego miłym zaskoczenie na dzisiejszej sesji było to, że radny Mariusz Głód zadał bardzo dobre

pytanie w interesie budżetu gminnego. Zapytał mianowicie, dlaczego wobec lekkich zim, za

odśnieżanie gminy nie podpisuje się zamiast umów ryczałtowych to godzinowych, za rzeczywisty

czas akcji odśnieżania. Ma dużą rację, ponieważ można zaoszczędzić wiele pieniędzy, które można

przeznaczyć choćby na remonty dróg.

 

 

Zobaczymy jak zareagują władze na kolejny tydzień zimy, gdy do nas zawita.

 

 

 

 

hk

25.01.18

 

=========================================================

DOBRZE WIEWIÓRKI MÓWIŁY,

ŻE BĘDĄ DALSZE KŁOPOTY ZE SZKOŁĄ W LUBAWCE!

 

ALE DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBA CHCE MOIM ZDANIEM SWOIMI WINAMI OBARCZAĆ POPRZEDNIKA?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mamusiu słyszałaś jakie cyrki dzieją się w naszej szkole?

 

Słyszeliście, że koleżanka burmistrz Kocemby tak jest wyszykowała projekt szkoły,

że teraz gooomna płyna w drugą stronę?

 

 

Moim zdaniem to trzeba już honoru nie mieć, żeby swoje niedopatrzenia próbować zwalić na barki poprzednika.

Gdy był robiony w 2010 roku projekt na remont szkoły to obowiązywały wtedy inne przepisy niż w roku 2016,

gdy burmistrz Kocemba zleciła wykonania nowego. Pisałem już o tym, że gdy dyrektor szkoły będąc w domu

kultury otwierał szampany i wznosili toasty za pomyślność to on jak i inni wiedzieli, że w tym czasie szkoła jest

zalewana odchodami z niewydolnej kanalizacji. Osobą odpowiedzialną za ten remont jest burmistrz Kocemba,

to ona wybrała sobie swoją koleżankę, aby wykonała jej projekt tego remontu.

 

 

Należy zadać pytanie, dlaczego ten projekt został tak sknocony, dlaczego nie sprawdzono wszystkiego nawet

o tych nieszczęsnych filarkach miedzy oknami, dlaczego w kuchni wykonawca nie sprawdził czy kanalizacja

odpływowa jest drożna? Kto teraz zapłaci za skuwanie posadzek, naprawę kanalizacji i kładzenie posadzek

na nowo?       Totalne partactwo!!!!!

 

Sprawa najważniejsza,  straż pożarna nie dokona odbioru tej szkoły i nie wyrazi zgody na użytkowanie.

Projektant nie dostosował szkoły do obecnie obowiązujących przepisów, a skutek taki, że nie będzie można

użytkować szkoły do czasu realizacji wymogów obecnie obowiązujących.

 

 

Teraz burmistrz Kocemba szuka kozła ofiarnego? Drugiego Prochackiego nie znajdzie.

 

 

Co komu zgłosi, że kiedyś jakiś wykonawca nie położył 3 metrów rury? Ile miał położyć tyle położył. A może

mam przypomnieć burmistrz, kto odpowie za brak drenażu murawy stadionu? Na stadionie nie brakuje 3 mb,

a kilometry rur, chce to może ukryć?

 

 

Nie miała dziś burmistrz Kocemba szczęśliwego dnia, nie dość, że radni ją ganią to i przegrała dziś ze mną

kolejną sprawę w sądzie, ciekawe czy i tym razem moje uniewinnienie przekuje w wyrok, jak ostatnim razem

umorzenie sprawy uważała za swą wygraną. Moim zdaniem powinna zmienić, albo prawnika, albo lekarza.

 

 

 

 

hk

25.01.18

 

==========================================================

NA PODSTAWIE MAP LIDAROWYCH MOŻNA ROZPOZNAĆ WIELE OBIEKTÓW, KTÓRYCH NA ZWYKŁYCH MAPACH NIE MOŻNA ODNALEŹĆ!

 

TAK TEŻ UDAŁO SIĘ ODNALEŹĆ STARĄ KOPALNIĘ WĘGLA

W SZCZEPANOWIE!!!

Oto mapa LIDAR terenu gdzie znajduje się stara kopalnia węgla w Szczepanowie. To czego nie można

było zobaczyć na zwykłej mapie, to ukazało się po laserowym skanowaniu terenu i to można teraz

zobaczyć w tym lesie.

 

 

Na mapie ponumerowane są miejsca związane z tą kopalnią. I tak numerem 1 oznaczony jest wąwóz

w którym  jest wejście do tej kopalni. Tak wygląda na mapie, a tak na zdjęciach pokazane jest wejście

i to co jest pod ziemią.

 

 

 

Numerem nr 2 oznaczona jest mała hałda przy tej kopalni, choć większość wydobytego kamienia,

pochodzącego z drążonych chodników została wykorzystana do utwardzenia okolicznych dróg

polnych i leśnych.

 

 

Numerem numer 3 oznaczona jest sztolnia odwadniająca tą kopalnię, woda płynie z niej nieustannie

i wpływa do Czarnuszki.

 

 

Czarnuszka swój początek bierze w pobliżu miejsca oznaczonego numerem 4, czyli przy sztolni

wentylacyjnej tej kopalni.

 

 

Tak wygląda Czarnuszka u swego źródła, która może być nawet nazwana rzeką graniczną, bowiem na

tamtym odcinku, granica z Czechami przebiega środkiem tej rzeki.

 

Korzystając z map lidarowych można więc znaleźć dużo niezwykłych miejsc w naszym regionie,

jakże bogatym w liczne kopalnie i sztolnie, które były drążone przez całe stulecia. Potwierdziło się to

wszystko na obszarze nie tylko Szczepanowa, ale i Okrzeszyna, a także ostatnio wokół Świętej Góry.

Mamy przygotowane do rozpoznania mapy także innych miejscowości z terenu naszej gminy, oby tylko

nie ograniczał nas brak czasu, czy choćby pogoda, ale będziemy na bieżąco informować o dalszych

odkrytych ciekawych miejscach.

 

 

Po wczorajszej publikacji o Świętej Górze zadzwonił jeden z czytelników, który wie gdzie jest wejście do

innych podziemi, bądź starej kopalni niedaleko Lubawki. Trzeba będzie także to rozpoznać. Może uda się

stworzyć taki ciąg ciekawych miejsc do odwiedzenia w naszej gminie, które przyciągną turystów tak

pieszych jak i na rowerach.

 

 

Prosimy o kontakt chętnych do wzięcia udziału

w poszukiwaniu takich śladów przeszłości, historii naszej gminy.

biuro@lubawka.info

tel. sms 791575803

 

 

 

 

hk

23.01.18

 

=========================================================

JAKIE SĄ OBOWIĄZKI SZEFA URZĘDU, GDY POWEŹMIE ON INFORMACJĘ, ŻE W JEGO

URZĘDZIE DOSZŁO DO DZIAŁAŃ KORUPCYJNYCH?

 

 

Jeżeli stoisz na czele instytucji państwowej lub samorządowej, spoczywa na tobie prawny obowiązek

zawiadomienia organów ścigania o przestępstwie,

 

o którym dowiedziałeś się w związku z działalnością

twojego urzędu. Obowiązek ten spoczywa również na tobie, jeżeli jesteś osobą odpowiedzialną za

informowanie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Oprócz powiadomienia organów

ścigania, masz obowiązek przedsięwziąć niezbędne czynności, aby nie dopuścić do zatarcia śladów

i dowodów przestępstwa. Zaniechanie obowiązku prawnego zawiadomienia o przestępstwie może pociągać

za sobą odpowiedzialność dyscyplinarną lub karną, określoną w art. 231 k.k.

 

Rola przełożonego w przeciwdziałaniu korupcji.

 

Miej świadomość, że zachowanie przełożonego odgrywa ogromną rolę w przeciwdziałaniu korupcji.

Kierując pracą podległych urzędników, powinieneś stanowić dla nich przykład. Pamiętaj, że korupcja rozwija

się najczęściej tam, gdzie: nadzór służbowy i merytoryczny jest niedostateczny; istnieje zbyt duże zaufanie

do podwładnych, a także długoletnich lub wysoko wyspecjalizowanych pracowników.  Przełożeni dają zły

przykład,  brak jest reakcji w przypadku wykrycia zachowania nieuczciwego, tym samym brak efektu

odstraszania.

 

Prawny obowiązek  zawiadomienia o przestępstwie spoczywa na instytucjach państwowych i samorządowych,

które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu.

 

Obowiązek ten ciąży na kierowniku jednostki lub osobie, która według przepisów wewnętrznych zobowiązana

została do informowania organów ścigania o przestępstwie. Niewypełnienie prawnego obowiązku zawiadomienia

o przestępstwie może powodować odpowiedzialność karną na podstawie art. 231 k.k., tj. taką, jak za działanie na

szkodę interesu publicznego lub prywatnego w wyniku niedopełnienia obowiązku.

 

Organem władnym do przyjęcia zgłoszenia o popełnieniu przestępstwa korupcji jest policja i CBA w przypadku

gdy doszło do popełnienia przestępstwa i nastąpiło wręczenie- przyjęcie korzyści majątkowej.  W takim przypadku najrozsądniej jest zgłosić zaistniałą sytuację do CBA (e-mail, lub na piśmie). Sprawnie działające biuro terenowe

CBA powinno zająć się tematem i ewentualnie przeprowadzi prowokację (kontrolowane wręczenie łapówki),

w której to prowokacji może nawet wykorzystać zgłaszającego, lub osoby trzecie. Prowokacyjne wręczenie

korzyści majątkowej może dotyczyć nawet kwoty 100 złotych.

 

 

Zgłoś korupcję

 

 

 

 

PAMIĘTAJ!

Nie podlega karze osoba, która wręczyła łapówkę

 

  i o tym fakcie poinformowała organ powołany do ścigania przestępstw, ujawniając wszystkie

istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten o nim się dowiedział.

 

 

Centralne Biuro Antykorupcyjne

 

Al. Ujazdowskie 9

 

00-583 Warszawa

 

800 808 808

 

Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego

 

ul. Rodakowskiego 6, 51-637 Wrocław

 

 

 

 

Sprzedajność urzędnicza polega na:

 

-przyjęciu korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy,

 

-przyjęciu korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy za zachowanie stanowiące naruszenie

 przepisów prawa,

 

-uzależnieniu wykonania czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej, lub osobistej, albo

 jej obietnicy,

 

-żądaniu korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy w związku z pełnieniem funkcji publicznej .

 

Wkrótce będzie nowa ustawa, która ureguluje też status sygnalisty, tj. osoby zgłaszającej wiarygodne

informacje o podejrzeniu popełnienia przestępstwa korupcyjnego dotyczące urzędu lub przedsiębiorstwa,

w którym lub dla którego świadczy pracę. Osoba, której prokurator przyzna taki status, uzyska od państwa

ochronę i pomoc prawną polegającą m.in. na ochronie zawodowej oraz prawnej.

 

 

Kierownik odpowiada za brak kodeksu etyki

w urzędzie, o ile jego pracownik zostanie

przyłapany na korupcji.

 

 

 

 

Mamy więc do czynienia z faktem , że za korupcję odpowiada nie tylko ten kto uległ korupcji, ale także przełożony,

który o fakcie korupcji nie powiadomił organów ścigania  wcześniej niż uczynił to czynnik społeczny.

 

 

 

 

hk

23.01.18

 

=========================================================

CIEKAW JESTEM, CZY NA JUTRZEJSZEJ SESJI RADY MIASTA LUBAWKA BURMISTRZ KOCEMBA SPOJRZY UCZCIWIE

W OCZY RADNEMU PIOTROWI WIKTOROWSKIEMU?

 

OKŁAMYWAŁA JEGO PRZEZ ROK CZASU!!!!

Zaczęło się od pytania tego radnego skierowanego do burmistrz Kocemby, czy gmina posiada

Gminny Program Opieki nad Zabytkami. Pytanie to padło w lutym ubiegłego roku, lecz radny

do dnia dzisiejszego nie otrzymał odpowiedzi na to pytanie, ani samego programu.

 

 

Był ciągle okłamywany i zwodzony. Moim zdaniem takie postępowanie burmistrz wobec radnego,

to jest swoista patologiczna i notoryczna próba ukrycia prawdy, tak niewygodnej dla burmistrz

Kocemby.  Cały czas mu wmawiano, że program istnieje i zostanie mu przedstawiony. W mojej

opinii taka patologiczna skłonność do kłamania i mijania się z prawdą może być zarówno objawem

choroby psychicznej jak i wynikiem niedojrzałości emocjonalnej.

 

 

Ja osobiście starałem się uzyskać ten program od stycznia 2016 roku i do dnia dzisiejszego nie

otrzymałem skanu tego programu. Dlaczego nie otrzymałem? Z prozaicznego powodu, taki program

za burmistrz Kocemby nie istnieje. Choć ustawowy obowiązek nakazuje burmistrzowi stworzenie

takiego programu i co dwa lata przedstawienie przed radnymi sprawozdania z realizacji tego programu,

to burmistrz Kocemba łamie prawo i nie przygotowuje tego programu. Widać mając tyle dochodzeń

prokuratorskich i CBA na karku, to dla burmistrz Kocemby  łamanie ustawy nie stanowi już problemu.

 

Składając wnioski o dotacje na remont zabytkowych kapliczek w wielu przypadkach należy złożyć

oświadczenie, że remont jest zgodny z Gminnym Programem Opieki nad Zabytkami, lub złożyć

informację na ten temat.

 

 

Np.

 

 

IV. WYKAZ DOKUMENTÓW WYMAGANYCH PRZY SKŁADANIU WNIOSKU

 

1) Potwierdzona za zgodność z oryginałem kserokopia decyzji o wpisie do rejestru zabytków obiektu, którego dotyczą

prace lub roboty.

 

2) Dokument potwierdzający tytuł władania zabytkiem (np. aktualny wypis z rejestru gruntów lub aktualny odpis

z księgi wieczystej, akt

 

notarialny).

3) Decyzja właściwego organu ochrony zabytków zezwalająca na przeprowadzenie prac lub robót oraz projekt

i pozwolenie na budowę,

 

gdy wniosek dotyczy prac lub robót przy zabytku nieruchomym lub program prac przy

zabytku ruchomym.

4) Pozwolenie na budowę, jeżeli wskazane/planowane prace lub roboty wymagają, w myśl obowiązującego stanu

prawnego, uzyskania

 

takiego pozwolenia ewentualnie zgłoszenie robót budowlanych i informacja o zgłoszonym/

niezgłoszonym przez organ sprzeciwie.

5) Fotograficzna dokumentacja zabytku.

 

6) Informacja o wnioskach o udzielenie dotacji skierowanych do innych organów.

 

7) Informacja o zgodności z lokalnym i wojewódzkim programem opieki nad zabytkami.

 

 

 

 

I być może tu jest przyczyna tego, że burmistrz Kocemba nie przygotowuje tego programu, oczekując,

że złożymy oświadczenie o zgodności z GPOnZ  i wtedy zaskarży nas o złożenie fałszywych oświadczeń,

bowiem taki program nie istnieje więc i nic nie może być zgodne z czymś co nie istnieje. Ale i niektórzy

podpowiadają, że burmistrz tworząc program, będzie musiał go wypełniać i przekazać pieniądze na remont

kapliczek, bowiem są one wpisane do rejestru zabytków. A jak widać nie ma ochoty tego robić.

 

 

 

 

Oto co mi odpisano na wniosek o skany tego programu.

 

 

 

 

 

 

Jak widać z pisma, potwierdzają, że 5 lat temu burmistrz Kulon stworzył Gminną Ewidencję Zabytków,

ale burmistrz Kocemba nie potrafi już stworzyć Gminnego Programu Opieki nad Zabytkami. Sam się

zastanawiam po co tam burmistrz ze swym zastępcą siedzą, jak nie potrafią wykonać tak prostego

programu.

 

Dlaczego obie tak kłamią? Okłamywanie radnego jest już sprawą bardzo poważną, bowiem podważa się

autorytet radnego.

 

Czy taki ktoś powinien być nadal burmistrzem?

 

 

 

 

hk

24.01.18

 

====================================================

JESZCZE DO KOŃCA MIESIĄCA

JEST CZAS ABY ZŁOŻYĆ WNIOSKI

O DOTACJE Z MKiDN !

 

MOŻNA OTRZYMAĆ DOTACJE

W RÓŻNYCH KATEGORIACH!

 

NIEDŁUGO ZAPYTAMY, CZY URZĄD POD ŚWIATŁYM PRZYWÓDZTWEM BURMISTRZ KOCEMBY SKORZYSTAŁ Z TEJ SZANSY!

Wnioskować można w następujących kategoriach:

 

 

 

 

Infrastruktura domów kultury

 

Celem programu jest zapewnienie optymalnych warunków dla działalności domów i ośrodków kultury

oraz centrów kultury i sztuki w zakresie edukacji kulturalnej i animacji kultury poprzez modernizację

i rozbudowę ich infrastruktury.

 

Promocja czytelnictwa

 

Celem programu jest wspieranie wartościowych form promowania czytelnictwa, zarówno poprzez

dofinansowywanie innowacyjnych szeroko zakrojonych programów promujących powszechne praktyki

czytelnicze, jak i poprzez wsparcie dla przedsięwzięć promujących  najbardziej znaczące zjawiska

literatury współczesnej.

 

Edukacja kulturalna

 

Celem programu jest wspieranie zadań z zakresu edukacji kulturalnej, ważnych dla rozwoju

kapitału społecznego.

 

Strategicznym celem programu jest wspieranie zadań z zakresu edukacji kulturalnej, ważnych dla

rozwoju kapitału społecznego. Wsparcie finansowe kierowane będzie do projektów, obejmujących

działania edukacyjno-animacyjne, stymulujące kreatywność i aktywizujące twórczo uczestników

reprezentujących wszystkie grupy wiekowe i społeczne. Zasadniczym celem programu jest

wspieranie zadań o charakterze niekomercyjnym. Program umożliwia też wsparcie zadań, które

wysoką wartość merytoryczną łączą z potencjałem komercyjnym – pod warunkiem, że wsparcie

mieści się w dopuszczalnych limitach pomocy publicznej.

 

Infrastruktura kultury

 

Celem programu jest zatem stworzenie optymalnych warunków dla prowadzenia działalności

kulturalnej, poprzez modernizację i rozbudowę infrastruktury instytucji kultury, a także

innych podmiotów działających w tym obszarze.

 

Kultura Dostępna

 

Celem programu jest wspieranie zadań służących ułatwieniu dostępu do kultury, skierowanych

do szerokiego grona odbiorców i sprzyjających integracji społecznej.

 

 

 

 

Partnerstwo dla książki

 

Strategiczne cele programu to zarówno poprawa dostępu do książki w jej wszystkich formatach,

jak i wzmocnienie kulturotwórczej roli księgarń i bibliotek.

 

 

 

 

Mieszkańcy oczekują, że w kilku kategoriach można na cele kultury pozyskać po kilkanaście,

czy kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zobaczymy, czy burmistrz jest warta tej pensji, którą pobiera

i zapracuje choć raz na nią dobrze?

 

 

 

 

hk

22.01.18

 

======================================================

CORAZ WIĘCEJ INFORMACJI NAPŁYWA O PODZIEMIACH USYTUOWANYCH POD ŚWIĘTĄ

GÓRĄ W LUBAWCE!!!

 

DZIĘKI NASZYM CZYTELNIKOM GROMADZIMY CORAZ WIĘCEJ POMOCNYCH INFORMACJI!!!

 

DZIĘKUJEMY ZA TO!!!

Wiele pozyskanych informacji wymaga weryfikacji w terenie, a ten jest bardzo dobrze przystosowany

do zamaskowania miejsc w których są wjazdy do tych podziemi. Pomocna okazuje się obecna technika,

jak i zwykłe badania różdżkarskie, które pokrywają się z wynikami badań sprzętem profesjonalnym.

 

Przeglądając obecne mapy z Geoportalu, nie można za wiele zobaczyć, co ukryte jest w lasach. Ale już

mapy LIDAR pokażą co ukryte jest pod szatą roślinną.

 

Technologa LIDAR polega na lotniczym skanowaniu terenu krótkimi impulsami lasera, którego promień

przenika praktycznie przez wszystkie naturalne przeszkody znajdujące się na powierzchni ziemi. W ten

sposób powstaje obraz terenu, z którego zostały jakby zdjęte wszystkie drzewa, krzewy, trawy, mech czy liście.

 

Mapa lasu przedstawiona w trybie LIDAR pokazuje obraz trójwymiarowy, na którym doskonale widoczne

są wszelkie wzniesienia i zagłębienia terenu z dokładnością do około 15-30 centymetrów. Widać więc nawet

to, co na żywo w lesie jest trudne do zobaczenia gołym okiem. Analizując obraz na ekranie komputera można

zauważyć dokładny przebieg np. rowów melioracyjnych, dawnych budowli, wojennych okopów, ziemianek,

bunkrów, kurhanów, współczesnych dzikich śmietnisk czy wyrobisk żwiru lub torfu.

 

 

A oto jak wyglądają te mapy. Pierwsza jest zwykła, a druga  Lidarowa tego terenu, gdzie prawdopodobnie

jest wysadzony wjazd do tych podziemi.

 

 

 

Jak widać na zwykłej mapie nie można za wiele zobaczyć, bowiem roślinność szczelnie skrywa to co

znajduje się pod spodem. Obecnie skoncentrujemy się na tej stronie od Podlesia tych podziemi, ponieważ

wjazd do podziemi od strony dworca będzie wymagał zgody gminy na wejście na teren działki gminnej.

 

Na mapie Lidarowej mamy miejsca oznaczone cyframi.

 

I tak:

 

Numerem 1 mamy oznaczony wąwóz powstały po wysadzeniu sztolni wjazdowej do podziemi.

 

 

Na tym zdjęciu, trochę złej jakości, ale wyraźnie widać, że na tym zakręcie co był wjazd, nie ma

żadnego wąwozu, ani drzew(lewa dolna część zdjęcia). W oddali widać kościół narodowy, oraz

skocznię więc to zdjęcie było zrobione w końcu lat dwudziestych lub na początku trzydziestych,

gdy jeszcze nie było wjazdu do podziemi. Na zdjęciu poniżej widać wąwóz prawdopodobnie

powstały po wysadzeniu tego wjazdu do podziemi.

 

 

Numerem 2 oznaczona jest mała sztolnia, która była kuta w skale niezależnie od dolnej sztolni wjazdowej.

Według pomiarów GPS budowana była 21 metrów wyżej niż duży, zawalony wjazd do podziemi. Jednak

zastanawiające jest, że obie sztolnie nie kierują się w lewo w kierunku miasta, a lekko w prawo ku punktom

oznaczonym numerem 3 i 4. Czyżby prawdziwe były niektóre informacje od Niemców, że pod górą mogą

być dwa niezależne kompleksy?

 

Punkty oznaczone numerami 3 i 4 są miejscami w których pierwsi osadnicy zaraz po zakończeniu wojny

widzieli tam kompresory i maszyny budowlane, co może świadczyć o tym, że w tych miejscach mogły być

budowane szyby do podziemi. Później wstęp tam był zabroniony, bowiem niedaleko ulokowało się rosyjskie

NKWD i polskie UB. Po roku 1947 wszystko zostało wywiezione i teren wyrównany. Niewiadomym jest

czy sztolnię numer 2 budowali jeszcze Niemcy, czy była kuta już po wojnie. Nadal bez odpowiedzi jest

pytanie czego tam mogli szukać Rosjanie? Czy szukali rud uranowych, czy wejścia do tych podziemi?

 

 

To jest miejsce gdzie rozpoczęto drążenie sztolni numer 2.

W tym małym wąwozie z zielonymi małymi choinkami bierze początek drązona sztolnia.

 

 

 

 

Miejsce oznaczone numerem 5 jest miejscem szczególnym.

 

To w tym miejscu został odnaleziony kabel wysokiego napięcia,

który wprowadzony jest do wnętrza góry.

 

Kabel o dużym przekroju w pancerzu stalowym jest na napięcie 10.000 Volt. Tego kabla nie ma na żadnych

mapach, a więc Niemcom zależało, aby nikt się nie dowiedział, gdzie ten kabel biegnie. Polscy energetycy

odbierający po wojnie od Niemców system energetyczny widzieli, że w piętrowej rozdzielni wysokiego napięcia,

która znajdowała się koło przejazdu kolejowego w miejscu, gdzie i teraz jest stacja trafo, były dwa odpięte od

sieci kable wysokiego napięcia. Nie interesowano się nimi ponieważ wszędzie było doprowadzone zasilanie

w energię elektryczną i nikt nie interesował się tymi nieczynnymi kablami. Okazuje się, że jeden kabel biegnie

wzdłuż ulicy Przyjaciół Żołnierza i wchodzi w środek Świętej Góry. Kabel położony jest profesjonalnie i nad

nim położona jest warstwa cegieł, tak jak dawniej zabezpieczano takie kable. Zaskakującym jest, że te cegły są

wysokiej jakości ponieważ przez tyle lat nie uległy degradacji, są jak nowe.

 

Namierzając ten kabel okazało się, że wchodzi on w małą sztolnię, która prowadzi do wnętrza góry. Szerokość

sztolni jest do 1,5 m i jak podpowiedzieli fachowcy, jest to sztolnia techniczno-ewakuacyjna, przez którą

doprowadzano potrzebne tam zasilanie w wodę i energię, a w razie niebezpieczeństwa możliwa była przez nią

ewakuacja ludzi z zagrożonego miejsca.

 

Odnaleziony kabel świadczy o tym, że w podziemiach Świętej Góry musiała być produkcja wymagająca dużej

ilości energii elektrycznej, bowiem rzadko się zdarza, aby zasilano takie budowle kablami wysokiego napięcia,

gdyż wymaga to, że musi być pod ziemią duża stacja transformatorowa.

 

Być może te maszyny stoją w tych halach do dnia dzisiejszego. Ale nie dowiemy się, jeżeli nie uda nam się

wejść do środka. Dobrze byłoby dokonać pierwszego rozpoznania od wjazdu do podziemi umiejscowionego

od strony dworca.

 

 

Razem możemy więcej zrobić, dlatego nadal oczekujemy na dalsze informacje związane z tymi sprawami.

 

 

 

 

hk

22.01.18

 

==================================================

JESZCZE TYLKO 299 DNI

I KILKANAŚCIE GODZIN

DO UWOLNIENIA SIĘ

NASZEJ GMINY OD

BURMISTRZ KOCEMBY!!!!

 

Wtedy społeczeństwo odpocznie od niej , jej partii i jej moim zdaniem

interesownych radnych i głupich doradców. Skończy się wpędzanie gminy

w długi i bezsensowne inwestycje, nie aprobowane przez mieszakńców.

 

 

Nigdy więcej kogoś takiego na stanowisku burmistrza.

 

 

 

 

hk

22.01.18

 

=======================================================

DLACZEGO OPAWA BEZ POMOCY WŁADZ GMINNYCH POTRAFI PRZYGOTOWAĆ NARCIARSKIE

TRASY BIEGOWE, A W LUBAWCE BURMISTRZ KOCEMBA NIE

POTRAFI URUCHOMIĆ STOKU

I PRZYGOTOWAĆ TAKICH TRAS BIEGOWYCH JAK W OPAWIE?

W sobotę odwiedziłem Opawę, żeby zobaczyć jak są przygotowywane trasy biegowe dla amatorów biegania na nartach. Widać tam wyraźne zaangażowanie, aby dla tych narciarzy stworzyć jak najlepsze warunki do uprawiania tego sportu.

 

Pan Zenon Król pomyślał o wszystkim i osobiście nadzoruje wszystko w terenie, aż się dziwię, że burmistrz nie czyni

starań, aby „podkupić” tak sprawnego pracownika i super organizatora. Przecież jego praca i zdolności organizacyjne zastąpiły by kilku pracowników z partyjnej grupy burmistrzowej. A może dlatego nie chce jego zatrudnić, bo okazało

by się, że lenie wokół niej stracili by rację bytu?

 

Obserwując jak operator ratraka w Opawie pracuje, doszedłem do wniosku, że jest on czempionem swego fachu.

Potrafi nie tylko dobrze przygotować trasy biegowe, ale i odśnieżyć parkingi, aby miłośnicy białego szaleństwa mogli zaparkować swe pojazdy.

 

 

Dlaczego tak dobrze wychodzi im w Opawie?

Być może dlatego, ze burmistrz nie może tam ingerować ze swymi moim zdaniem głupimi pomysłami.

 

 

 

 

 

                                                                              Tak było wczoraj w Opawie.

 

 

 

 

Po wizycie w Opawie odwiedziłem także stok w Lubawce. Okazało się, że z prawej strony stoku uruchomiono

mini wyciąg dla małych dzieci, ale zainteresowanie nie było zbyt wielkie.

 

Oto zdjęcia z czwartku, gdy wyciągu nie było, ale była grupa rodziców z dziećmi.

 

 

 

A oto poniżej są zdjęcia z tej oślej łączki, gdy uruchomiono ten mini wyciąg.

 

 

 

Jak widać szału nie było. Jak stwierdził pracownik obsługi tak mało ludzi jest skutkiem zbyt późnego

poinformowania społeczeństwa o otwarciu tej łączki, a także cena ustalona arbitralnie tak drogo. Więcej

osób z dziećmi wolało pojeździć z drugiej strony góry koło figury Floriana. Nie dziwię się, ponieważ jest

większy spadek terenu i dłuższy odcinek do jazdy i jak większość twierdzi, że nie trzeba gminnym

zdziercom płacić. Były głosy oburzenia, że gmina nie puściła ratraka, aby ubił śnieg w tym miejscu, ale

być może gminni decydenci obawiali się, że wtedy nikt pod wyciąg nie pojedzie i nie uda im się na

dzieciach zbić kokosów.

 

W mojej opinii burmistrz Kocemba ośmieszyła się, tym nakazem zapłaty 15 złotych za możliwość

wykonania przez dzieci kilku susów po śniegu. Osobiście nie miałbym śmiałości żądać od dzieci

w trakcie ferii tak dużych opłat. Czyżby burmistrz Kocemba zbierała kolejne 19 tysięcy, żeby dołożyć

swemu partyjnemu koledze Tutajowi, czy może radnemu Antoniewskiemu chce dołożyć za zbieranie opłat?

 

 

                                                                        Tak wyglądał wczoraj stok.

 

Pusto wszędzie, głucho wszędzie,

Co to będzie, co to będzie?

 

 

Co do samego stoku, to oburzenie społeczeństwa jest słuszne, jak można tak zaniedbać sprawę

przygotowania stoku do użytku? Jak oświadczył pracownik obsługi, mają ustalone, że, aby ratrak

mógł wjechać na stok musi być 50 cm śniegu.

 

Czy doczekamy się tego, bez sprawnego systemu dośnieżania? Czy burmistrz Kocembie nie chce

się pracować, czy po prostu nie nadaje się do pełnienia takiej funkcji? Pisałem już dawniej, że można

było przygotować zastępcze dośnieżanie w ciągu miesiąca i to można było robić już wcześniej.

Do czasu wykonania całej inwestycji na stoku, może funkcjonować dośnieżanie zastępcze.

 

 

 

 

 

 

Nad ulicą Świerkową, u podnóża Świętej Góry jest zbiornik z wodą. Na tych zdjęciach widać wejście

do tego zbiornika zbudowanego w 1910 roku. W środku są wykute w skałach trzy chodniki, które zostały

wybetonowane i wygładzone specjalną zaprawą. Pojemność zbiornika to 50.000 m3 wody, czyli to 30 razy

więcej niż mieści się w dużej niecce lubawskiego basenu. Zbiornik jak i woda jest własnością gminy, jest

to zbiornik wyrównawczy na wypadek niedostatecznego wydobycia z pomp głębinowych zasilających miasto.

 

Zimą do takich sytuacji nie dochodzi, więc można śmiało i z 5% wody uszczknąć każdej nocy, gdy dośnieżanie

by funkcjonowało, bowiem natychmiast pompy uzupełniały by ten ubytek, gdyż nocą w dodatku zimą, nie ma

dużego poboru wody z sieci.

 

Od zbiornika do szczytu góry jest niecałe 600 mb, więc tyle rur preizolowanych wystarczy rozciągnąć w lesie,

aby zasilić armatki śnieżne. Same armatki można wynająć, wziąć w leasing lub dzierżawę, firmy wynajmujące

przywiozą, podłączą, uruchomią. Jako zbiorniki do wystudzenia wody można użyć przenośnych zbiorników

strażackich o pojemności do 20 m3. Zbiorniki są tanie i po wybudowaniu zbiornika stałego można te przenośne

przekazać strażakom.

 

Podobnie ma się sprawa z dostarczeniem wody do naśnieżania skoczni narciarskiej. Nie trzeba wydawać dużych

pieniędzy na wiercenie studni głębinowych, skoro z Kruczej Doliny jest wodociąg do Lubawki, który wcześniej

zasilał Lubawkę i woda w nim płynie pod własnym ciśnieniem. Wodociąg ten jest własnością gminy, więc

wystarczy wpiąć się do niego i położyć przez pola 500 mb rury na skocznię.

 

 

Dlaczego tego wszystkiego nie zrobiono?

 

 

Czyżby burmistrz Kocemba ze swymi doradcami i grupą interesownych radnych nie potrafili myśleć?

Gdzie jest zasada rachunku ekonomicznego? Naprawdę martwię się o ich stan zdrowia psychicznego,

bo nie wiadomo co nam jeszcze zmalują do końca kadencji.

 

 

Moim zdaniem burmistrz gminy powinien być dobrym gospodarzem, a nie grabarzem!!!!

Ale mamy jak mamy, gdy rządzi u nas taka GNOMEA.

 

 

 

 

hk

21.01.18

 

=========================================================

WKRÓTCE MINIE PÓŁMETEK ZIMOWYCH FERII MŁODZIEŻY

Z NASZEJ GMINY!

 

MAMY WSPANIAŁE WARUNKI

DO KORZYSTANIA Z NASZYCH GÓRSKICH TERENÓW, A MŁODZIEŻ ZAMIAST KORZYSTAĆ Z UROKÓW ZIMY, MUSI „KISIĆ” SIĘ W DOMU!

Dlaczego władze odpowiedzialne za przygotowanie dla tej młodzieży dobrych warunków do uprawiania sportów,

czy aktywnego wypoczynku, nie dają młodym szans do wyrwania się ze szpon internetu?

 

 

Czyżby nastąpiła hibernacja umysłów osób odpowiedzialnych za przygotowanie odpowiednich warunków do

regeneracji sił naszej młodzieży, przed następnym okresem nauki? To co zostało przygotowane dla dzieci

i młodzieży to jest zwykłe skopiowanie tego samego, co było przed laty.

Organizatorom wysiłek intelektualny sprawia chyba ból.

 

 

Postanowiłem przyjrzeć się temu, co zostało przygotowane dla naszej młodzieży.

 

 

                                                                       Na stadionie nic nie przygotowano!

 

 

                                Na skoczni i wokół niej dużo śniegu, można było ratrakiem przygotować kilka tras do

                                biegania na nartach i do pozjeżdżania na zeskoku. Nie uczyniono nic.

 

 

                                              Stok tradycyjnie, on istnieje tylko teoretycznie. Nic się tu nie dzieje.

 

 

                    Na basenie można było przygotować bezpieczne lodowiska. Nawet tak prostej sprawy nie wykonano.

 

 

                                                 To tu w parku Watra miało być w ubiegłym roku lodowisko.

                                                 Miało być, bo ani w tamtym, ani w tym tego nie będzie.

 

 

Tak się kończy sen burmistrz Kocemby o stworzeniu u nas stolicy sportów zimowych.

Moim zdaniem burmistrz Kocemba ośmieszyła się totalnie, zapowiadała stworzyć u nas drugie Lillehammer,

a nie potrafi poradzić sobie z organizacją ferii dla dzieci.

 

A przecież zajęcia w ramach zimy w mieście powinny odbywać się także w szkołach. To najlepsze rozwiązanie,

ponieważ dzieci mogą przebywać w środowisku, które znają, placówki często znajdują się w pobliżu miejsca

zamieszkania, co znacznie ułatwia organizację. Nawet, jeśli ferie w naszym województwie zaczynają się w połowie

stycznia, to warto było z ofertą zimy w mieście w szkołach przygotować się już wcześniej. Niestety sale gimnastyczne zostały zburzone, nowa sala sportowa jest chyba tylko na pokaz i boja się udostępnić jej dla młodzieży, żeby zaraz nie zaczęło się coś psuć i walić.

 

Gdyby choć wyremontowano kino, to można byłoby zorganizować dla młodzieży maratony filmowe. Basen w Kamiennej Górze jest bliżej i jest w nim taniej niż w Cieplickich termach, dlaczego nie organizuje się wyjazdów na ten basen?

 

Jak zorganizować ferie zimowe należy myśleć dużo wcześniej, aniżeli na ostatnią chwilę próbować sklecić do kupy kilka zajęć i gier planszowych.

 

 

Czas już najwyższy zakończyć megalomańskie pomysły burmistrz Kocemby i jej akolitów, bo jak widać nie mają nawet pomysłu jak rozwiązać przygotowanie zajęć w czasie ferii zimowych dla dzieci.

 

 

 

 

hk

18.01.18

 

=======================================================

CZY KTOŚ ZNA KOGOŚ

Z PLATFORMY OBYWATELSKIEJ

KTO JEST PORZĄDNĄ, UCZCIWĄ OSOBĄ?

 

JACY SĄ U GÓRY, TACY SĄ I NA DOLE!!

Nie inaczej jest z członkami i sympatykami tej partii w naszym powiecie. Na temat ich nepotyzmu

i licznych nadużyć można zapisać grubą księgę. Moim zdaniem przoduje w tym szefowa tej partii

Iwona Krawczyk, a dzielnie ją wspiera burmistrz Kocemba. Mam prawo mieć takie zdanie na ich

temat, bowiem dużo wiem o sposobach ich działania, ale głównie negatywnego dla naszej lokalnej

społeczności.

Pisałem niedawno o ich prywatnym wyjeździe do Gryfowa na pogrzeb w rodzinie ich koleżanki partyjnej,

otóż nie tylko burmistrz Kocemba ze swą  zastępczynią organizowały sobie ten wyjazd na koszt podatnika.

Także ich szefowa partii Iwona Krawczyk udała się tam za pieniądze z naszych podatków. Do tego służbową

limuzyną, którą kierował służbowy kierowca. Widać nadal jej w głowie lekkie życie na nasz koszt, a wcześniej

był apartament dla swoich przydupasów, upojne kolacje w Niemczech, zakupy drogich alkoholi, prezentów, to

wszystko było z pieniędzy budżetowych.

 

Być może, dlatego ci z platformy tak się boją jakże słusznej krytyki, dążąc do tego, aby nie dostało się do

opinii publicznej o łamaniu przez nich prawa. To ponoć pewien kamiennogórski idiota, który sam walczy

z burmistrzem Świątkiem, doradził im, jak mają mówić i postępować, aby w złym świetle przedstawiać moje

krytyczne uwagi wobec tej sitwy. Postanowili mnie zastraszyć za wygłaszane moje opinie, czy moje zdanie na

temat ich postępowania. Jednym z ich elementów, jest próba zastraszania poprzez nękanie pozwami sadowymi

za cokolwiek. Uciekają się do tego, że z braku dowodów, same fabrykują fałszywe zeznania, licząc, ze na ich

podstawie uda się uzyskać jakieś skazanie.

 

Że burmistrz Kocemba kłamie jak z nut i potrafi grać rolę pokrzywdzonej  jak zawodowa aktorka, to ja wiem

od dawna, potrafi na zawołanie zacząć płakać, by za chwilę na korytarzu tryskać humorem. Ale nie sądziłem,

że Iwona Krawczyk posunie się tak daleko, żeby przed sądem składać fałszywe zeznania!!!!!

 

A uczyniła to, ponieważ zabrakło jakichkolwiek dowodów mojej winy, to postanowiły kłamać w żywe oczy.

Zapominają o jednym, prawda zawsze wyjdzie na wierzch. I wyszła. Gdy przyłapałem Iwonę Krawczyk na

składaniu fałszywych zeznań w sądzie, to złożyłem zawiadomienie o tym fakcie do prokuratury. No to ona

udała się wtedy szybko do sądu, żeby dokonać sprostowania swoich zeznań, żeby nie ponosić odpowiedzialności

karnej za takie moim zdaniem chamskie i kryminalne postępowanie.

Co prawda, to ona nie złożyła sprostowania dobrowolnie, ponieważ było to 4 dni po zawiadomieniu prokuratury

i 3 dni po tym jak opisałem to na tej stronie. Tak więc nie była to jej osobista refleksja nad swym jakże wrednym postępowaniem, lecz na skutek strachu przed odpowiedzialnością. Jak się wczoraj okazało, pomimo sprostowania

tych zeznań, Iwona Krawczyk może stanąć przed obliczem sądu za składanie fałszywych zeznań.

 

 

§ 5. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli:

 

 

 

<         1.   fałszywe zeznanie, opinia lub tłumaczenie dotyczy okoliczności nie mogących mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy,

 

<         2.    sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię lub tłumaczenie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne,

          rozstrzygnięcie sprawy”.

 

 

 

 

Będę dążył do tego, aby Iwona Krawczyk za składanie fałszywych zeznań w sądzie stanęła przed obliczem tego

sądu i niech sąd nawet zastosuje nadzwyczajne złagodzenie kary, ale niech ma ona świadomość, że popełniła

przestępstwo i czasy bezkarności kacyków partyjnych się kończą.

 

 

 

 

Niedawno otrzymałem większą część dokumentów, które świadczą, że mamy drugą „bohaterkę” składania

fałszywych zeznań przeciwko mojej osobie. Cel ten sam, wobec braku jakiejkolwiek winy, trzeba sfingować

dowody, tak, aby doprowadzić do skazania niewinnej osoby.

 

 

Tą kolejna osobą składającą przed sądem fałszywe zeznania jest Mariola Jaciuk. Osoba publiczna,

dyrektorka szkoły. Więc z założenia powinna świecić przykładem uczciwości dla młodzieży uczącej

się w szkole, która ona zarządza. Nie wiem, czy zeznawała fałszywie przed sądem, chcąc w ten sposób

podziękować burmistrz Kocembie za to, że powołała ją na to stanowisko, czy to może jakiś stan

chorobowy tak wpłynął na nią. Faktem jest, że starosta Ewa Kocemba powołała Mariolę Jaciuk

na stanowisko dyrektora bezprawnie, co potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny i nakazał

unieważnić to powołanie. Starosta Ewa Kocemba nie wykonała wyroku tego sądu, być może teraz

za to, Mariola Jaciuk odwdzięcza się burmistrz Kocembie fałszywymi zeznaniami jakich oczekuje

burmistrz Kocemba.

 

 

 

 

Oto zapis z protokołu:

 

 

 

Oto te wzmiankowane plakaty:

 

 

 

Ileż trzeba mieć głupoty i złośliwości, nienawiści w głowie, żeby zeznawać, że na tych plakatach są

jakiekolwiek informacje dotyczące Ewy Kocemby?

 

Wobec tak oczywistych dowodów świadczących, że Mariola Jaciuk złożyła fałszywe zeznania w sądzie,

napisałem do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez Mariolę Jaciuk przestępstwa

polegającego na składaniu fałszywych zeznań, na podstawie których miałbym zostać skazany za czyn,

który nie zaistniał.

 

 

 

 

Nie możemy tolerować, aby takie sitwy partyjne fabrykowały fałszywe dowody przeciwko osobom,

które ujawniają ich wszelkie machinacje. Takie dążenie do zastraszenia z wykorzystaniem sądów

przypomina mi czasy stalinowskie, ale jak widać dla członków platformy Stalin wiecznie żywy.

 

 

Czy wobec takiego kryminalnego czynu, dyrektor Mariola Jaciuk ma moralne prawo pełnić nadal

funkcję dyrektora? Czy powinna zostać zawieszona do czasu zakończenia tej sprawy. O całej tej

sprawie powiadomię Dolnośląskiego Kuratora Oświaty oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej.

W mojej ocenie osoby o tak wątpliwej moralności nie powinny mieć nic do czynienia

z wychowaniem młodzieży, bowiem jakie wzorce postępowania mogą przekazać tej młodzieży?

 

Na podstawie postępowania tych członków PO można odnieść wrażenie, że ci ludzie nie zasługują

nie tylko na szacunek, ale także nie powinni pełnić żadnych funkcji publicznych. Członkowie PO

to w większości ludzie żyjący cały czas na garnuszku budżetu, nie wiedząc jak należy uczciwie pracować.

 

Pamiętajmy o tym przy urnach w zbliżających się wyborach.

 

 

 

 

hk

16.01.18

 

=======================================================

CZY BURMISTRZ KOCEMBA EGZEKWUJE PODATEK OD NIERUCHOMOŚCI OD HAL FABRYCZNYCH PO FABRYCE

MEBLI W LUBAWCE?

 

JEŻELI NIE, TO DLACZEGO?

 

 

O te hale fabryczne zapytują mieszkańcy. Pytają dlaczego burmistrz nie ściąga od tych budynków podatku

od nieruchomości, czyżby dlatego, że radny Antoniewski pracował wcześniej z „poprzednim” właścicielem

tych hal?

 

Mieszkańcy czekają na odpowiedź, czy były, albo są jakieś powiązania burmistrz Kocemby z ludźmi

zarządzającymi tymi budynkami?

 

Każda plotka rodzi następną plotkę. Mieszkańcy są oburzeni, że urząd kierowany przez burmistrz Kocembę

potrafi wysyłać upomnienia i naliczać dodatkowe kwoty od niezapłaconego podatku od nieruchomości, a nie

egzekwuje od tych hal.

 

Czy ta burmistrz jest sprawiedliwa, że ściga mieszkańca gminy Lubawka za opóźnienie zapłaty 100 złotych

podatku, a nie ściąga należności na setki tysięcy złotych?

 

Czy jest ktoś, kto tworzy ochronę dla właścicieli tych hal fabrycznych, aby nie płacili tego podatku?

 

 

 

 

hk

16.01.18

 

========================================================

W POLSCE NASTĄPIŁ WZROST ZAINTERESOWANIA TURYSTYKĄ ROWEROWĄ. JAK RADZĄ SOBIE

Z TYM INNI, A JAK TO SIĘ ROBI

W GMINIE LUBAWKA?

 

ZA BURMISTRZ KOCEMBY NASTĄPIŁ W GMINIE LUBAWKA REGRES

W PRZYGOTOWYWANIU TRAS ROWEROWYCH!

 

Infrastruktura rowerowa z roku na rok się rozrasta – zarówno w dużych miastach wojewódzkich, jak

i w niewielkich gminach. Urzędnicy nie oszczędzają w tym zakresie i inwestują duże pieniądze, aby

popularyzować ruch rowerowy w miastach. Tym bardziej, że na ten cel jest bardzo dużo różnych dotacji.

 

A sami rowerzyści? Przyznają, że jest coraz lepiej, choć sporo jest jeszcze do zrobienia. Samorządy coraz

częściej wyciągają rękę do miłośników jednośladów. W końcu rowerzyści przyczyniają się do zmniejszania

emisji toksyn ze spalin i dodatkowo bezpieczniej jest na drogach. Dlatego trasy rowerowe w miastach i wokół

nich, rosną jak grzyby po deszczu.

 

 

Ostatnio Radio Wrocław podało informację, że w regionie jeleniogórskim powstanie około 60 kilometrów tras

rowerowych.

 

 

 

 

Cyt.

„Pogoda dziś bardziej na rower niż na narty. A dla miłośników kolarstwa mamy dobre wiadomości.

Za 3 miliony złotych powstanie w regionie jeleniogórskim około 60 kilometrów tras rowerowych wraz

z infrastrukturą towarzyszącą. W ciągu najbliższych 3 miesięcy mają zostać zakończone prace projektowe,

a do wiosny 2019 roku wszystko być gotowe. 3/4 projektowanych tras to będą singletracki – jednokierunkowe

szlaki rowerowe odseparowane od innych dróg i tras pieszych,85 procent środków na to przedsięwzięcie ma

pochodzić z RPO województwa dolnośląskiego. Resztę wyłożą gminy. Całość, wraz z dojazdami, miejscami

wypoczynku i parkingami ma być gotowa wiosną 2019 roku.

 

To krok w dobrą stronę mówi najlepsza polska zawodniczka MTB, Maja Włoszczowska, bo dziś z wielu dróg

w górach nie da się korzystać:

 

Trasy prowadzić będą przez bardzo atrakcyjne obszary, mówi ich projektant Maciej Pająk z fundacji Pomba:

 

Projekty mają być gotowe w ciągu trzech miesięcy, a całe przedsięwzięcie, wraz z infrastrukturą towarzyszącą,

wiosną 2019 roku. Jak mówi Maja Włoszczowska, najlepsza polska zawodniczka w kolarstwie MTB, budowa

tych tras będzie impulsem do rozwoju turystycznego regionu.

 

Trasy są projektowane dla amatorów i rodzin.”

 

 

 

A jak się planuje budowę ścieżek rowerowych w gminie Lubawka? Nic nie słychać, nic nie widać. Praktycznie

cała kadencja burmistrz Kocemby została zmarnowana, nie wykonano dla turystyki rowerowej praktycznie nic.

Jedyną jaskółką, to być może będzie budowa takiej ścieżki od Czech do zalewu Bukówka, ale jak wiadomo jedna

jaskółka wiosny nie czyni. A potencjał gminy Lubawka względem tras rowerowych mamy ogromny. Mamy teren

górski, tak wymarzony dla cyklistów, których nuży jazda ścieżkami po nizinnych terenach. To u nas mają możliwość sprawdzić się w podjazdach i zjazdach z gór. Mamy dużą ilość dróg gminnych i tak zwanych dróg wewnętrznych,

czyli dróg biegnących między polami czy skrajem lasów.

 

W ramach informacji publicznej wystąpiłem o wykaz takich dróg w poszczególnych miejscowościach. Na podstawie

tych wykazów można stwierdzić, że możemy poprowadzić na drogach gminnych i wewnętrznych wiele tras rowerowych, gdyż te drogi mają jak na trasy rowerowe dobra podbudowę i dość łatwo wykonać na nich szutrowe ścieżki rowerowe. Dobrze utwardzona droga szutrowa, jest dla cyklistów równie dobra jak każda inna, lecz budowa takich tras jest bardzo tania. Zresztą w przyszłości w każdej chwili można takie trasy pokryć nawierzchnią asfaltową.

 

 

Na początek można wykonać odcinek z górnego Niedamirowa do granicy z Czechami, pisałem już o tym, ale jak

widać z władzami Lubawskiego ratusza, nic nie można porządnego zrobić, burmistrz jest dobra, ale tylko w promowaniu własnej osoby i szefowej swojej nędznej partii.

 

 

 

A koszt remontu tego odcinka nie będzie wysoki, ponieważ jest tam dobra kamienna podbudowa wykonana

z kamienia wydobywanego w pobliskich sztolniach rud żelaza.

 

Takich dróg mamy dużo, więc możemy stworzyć cały ciąg tras rowerowych od Niedamirowa, Jarkowic do

Chełmska Śląskiego i Okrzeszyna, łącząc się w Olszynach z planowaną trasą, która będzie wykonana przez

gminę Kamienna Góra. Czas zaprosić miłośników dwóch kółek na rozmowy i wspólnie ustalać co i w jakiej

kolejności realizować poszczególne odcinki. Nikt lepiej nie będzie wiedział niż oni, jakie jest zapotrzebowanie

tego środowiska, co może się przełożyć na przyjazd do nas turystów z dużych miast, czy terenów nizinnych.

 

Apel do władz: albo bierzcie się do pracy, albo odejdźcie. Nikt nie będzie miał do Was żalu, że odchodzicie,

bo nie umiecie pracować dla dobra mieszkańców.

 

 

 

 

hk

15.01.18

 

========================================================

GDY ZAJECHAŁEM DZIŚ DO CHEŁMSKA ŚLĄSKIEGO UJRZAŁEM WIELCE ROZRADOWANYCH MIESZKAŃCÓW, NIEKTÓRYCH OGARNIAŁA WRĘCZ EUFORIA!

W PIERWSZEJ CHWILI POMYŚLAŁEM,

ŻE MUSIAŁEM TRAFI Ć DO ARKADII.

 

 

Przecież to ta mityczna Arkadia uważana jest za krainę wiecznego szczęścia. Ziemski raj w którym panuje

ład, spokój, kraina mlekiem i miodem płynąca, gdzie nie uświadczysz biedy, głodu i choroby.

 

Postanowiłem dowiedzieć się co jest przyczyną takich radosnych  zachowań tubylców. I tu moi rozmówcy

tylko w jednym byli zgodni. Jak stwierdzili, ten śmiech, ta radość jest wynikiem słów  wypowiedzianych

przez burmistrz Kocembę na ostatniej sesji, która odbyła się tuż przed sylwestrowymi zabawami.

 

 

Co takiego powiedziała burmistrz Kocemba, że mieszkańcy są tak weseli z tego powodu?

 

Otóż burmistrz zapowiedziała, że i w Chełmsku Śląskim będzie się w końcu coś inwestowało. Zapowiedziała,

że w 2018 roku znajdzie się 60 tysięcy złotych na remont figury Świętego Nepomucena, która stoi na środku

rynku, choć już wcześniej mieszkańcy zdecydowali, że dołożą do tych prac renowacyjnych tej figury pieniądze

z funduszu sołeckiego. Z tego akurat mieszkańcy się nie śmieją.

 

 

Natomiast wesołość wywołała druga część obietnicy. Burmistrz zapowiedziała naprawę fontanny przy Nepomucenie

i jak przewiduje na tej cel trzeba będzie przeznaczyć ponad milion złotych. Sam na własne uszy słyszałem tą zapowiedź

na sesji, ale pomyślałem wtedy, że może burmistrz leków nie przyjęła tego dnia i dlatego tak jej się coś miesza?

 

Tak więc połowa mieszkańców śmieje się z burmistrz Kocemby i jej megalomańskich pomysłów, a druga raduje się,

że pewnie za takie pieniądze fontanna będzie wyglądała futurystycznie jak te na zdjęciach.

 

 

 

Ale muszę co niektórych sprowadzić na ziemię, bowiem to co powiedziała burmistrz to „bujda na resorach”,

tak wygląda ta fontanna.

 

 

 

Na drugim zdjęciu widać kabel zasilający do fontanny, rurkę w rogu doprowadzającą wodę oraz studzienkę

kanalizacyjną do odprowadzenia nadmiaru wody, a burmistrz twierdziła, że tak drogo bo trzeba wszystko

podciągnąć do tej fontanny.

 

A przecież dobrze widziała stan techniczny tej fontanny, ponieważ to ona pomagała sadzić te bratki widoczne

na lewym zdjęciu. A tak wyglądał środek fontanny po wizycie burmistrz Kocemby.

 

 

 

Gdzie kobiecy zmysł estetyki, czy poczucie zachowania czystości. To także wtedy odpady po plewieniu

i sadzeniu porzucili tam z boku jednego budynku( zdjęcie z prawej).

 

Wracając do fontanny, to ci co wierzą, że za kadencji burmistrz Kocemby będzie ten remont to będą srodze

zawiedzeni.  Burmistrz przed kamerami i jednym tabletem-bombą oświadczyła, że na razie to ona podpisze

umowę o wykonanie projektu remontu tej fontanny.

 

 

Moim zdaniem mamy ponownie do czynienia z próbą naciągnięcia gminy na wykonanie drogiego projektu

przez znajomych burmistrz Kocemby. Jestem przekonany, że trzech pracowników z ZGM wykona ten remont

w miesiąc i za 5% kwoty, którą planuje na to burmistrz Kocemba. I nie potrzeba wykonywać żadnych projektów

bowiem remont bieżący można wykonać samemu i bez projektu.

 

W mojej opinii burmistrz Kocemba robi machinacje ze zlecaniem swoim znajomym projektów, które później

okazują się bublami i ciągle wymagają przeróbek.

 

Otrzymałem sporządzony przez mieszkańców wykaz prac, które trzeba wykonać w Chełmsku Śląskim, jak mi

oni powiedzieli, na to spotkanie przybyli radni i mieszkańcy, a burmistrz nie dotarła. Takie lekceważenie

mieszkańców odbije się jej wkrótce czkawką. Oto ten dokument:

 

 

Prawda jest brutalna. Ludzie oczekują, aby władza wykonała to co zostało zapisane, ponieważ nie mają

doprowadzonej wody, kanalizacji, oświetlenia ulic i masę innych rzeczy jw.

 

 

Co na to władza?

 

Oferuje im wizję remontu fontanny za ponad milion złotych!

 

 

Choć moim zdaniem w tym wszystkim chodzi tylko o to, aby ponownie dać zarobić znajomym burmistrz

Kocemby na robieniu idiotycznych i nie potrzebnych projektów. Czas, aby organa ścigania i nad tym się

pochyliły.

 

 

 

 

hk

14.01.18

 

 

 

 

PS

 

Dlaczego napisałem tablet-bomba?

 

 

Ponieważ burmistrz Kocemba i jej paladyni okropnie boją się być nagrywanymi, gdyż później nie można

się wycofać z tak zarejestrowanych słów. Więc wykorzystali oni, że mnie przez chwile na sesji nie było

przy tablecie i moim zdaniem ukradli mi go. Radny saper Antoniewski widział nawet bombę w nim,

ciekawe co on bierze, że ma takie wizje?

Gdy dowiedziałem się, że przywłaszczyli sobie mój tablet, to pomyślałem muszę wracać i go ratować,

bo może jest biedny zamknięty w jakiejś metalowej szafie, a jakiś idiota tłucze pałką w tą szafę, aby

tablet się przyznał co ma w pamięci?

 

======================================================

KIEDY WRESZCIE BURMISTRZ KOCEMBA ODDA WYŁUDZONE

Z KASY STAROSTWA NIENALEŻNE

JEJ RYCZAŁTY SAMOCHODOWE??

 

Gdy ujawnione zostało, że burmistrz Kocemba będąc starostą powiatu kamiennogórskiego wyłudzała

z kasy starostwa nienależne jej pieniądze, to myślałem, że zachowa się honorowo i pieniądze zwróci.

Tymczasem burmistrz Kocemba, może jest zbyt pazerna na pieniądze, i nie zwróciła wyłudzonych kwot.

 

 

Moim zdaniem nic dziwnego, wszak jest członkiem partii zwanej PO, a członkowie tej partii nawet na

ciemnych cmentarzach potrafią robić interesy.

 

 

Mechanizm wyłudzania pieniędzy z kasy starostwa był prymitywny, można było odnieść wrażenie,

że była, albo bardzo niemądra, albo widać czuła się bezkarna, jako członek rządzącej partii.

 

Gdy rozbiła swój samochód w Przedwojowie, to blisko dwa miesiące jeździła pożyczonym samochodem,

a ryczałty rozliczała na rozbity samochód, który został odholowany lawetą na warsztat. Najśmieszniejsze,

że jadąc w delegację, to rozliczała ją także na rozbity samochód, jak gdyby jechała nim w podróż, chyba

siedząc w nim na lawecie. Prawo stanowi, że ryczałt przysługuje na samochód bedący własnością użytkownika.

Dodatkowo powinna ponieść karę za składanie fałszywych zeznań na Policji.

 

Ponieważ organa ścigana oświadczyły, że zawiadomienie w sprawie tego przestępstwa powinna złożyć strona pokrzywdzona, czyli starostwo, powiadomiłem o wszystkim obecnego starostę. Dołączyłem dokumenty, uważając,

że to starostwo oprócz zawiadomienia organów ścigania powinno także wystawić nakaz zwrotu wyłudzonych

pieniędzy.

 

Do dnia dzisiejszego starostwo w tej sprawie nic nie przedsięwzięło, wobec powyższego można uznać, że usiłuje

się zatuszować całą sprawę, aby uchronić burmistrz Kocembę przed konsekwencjami z tego wynikającymi.

Niektórzy twierdzą, że obowiązuje zasada, dziś ty kryjesz mnie, a ja Ciebie jutro, a ciemny lud i tak to kupi.

 

 

Uważam, że nastąpiło uszczuplenie budżetu powiatu kamiennogórskiego, a więc doszło do złamania dyscypliny

finansów publicznych. Biorąc to pod uwagę, o tych nieprawidłowościach zostanie powiadomiony Rzecznik

Dyscypliny Finansów Publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej.

 

 

 

 

hk

13.01.18

 

========================================================

KIEDY WRESZCIE BURMISTRZ KOCEMBA WYSTĄPI DO RADNEGO ANTONIEWSKIEGO, ABY ODDAŁ WYŁUDZONE Z KASY GMINY NIENALEŻNE MU DIETY?????

 

Niedługo upłynie rok jak zostało ujawnione, że radny Antoniewski wyłudził z kasy gminy Lubawka

nienależne mu diety radnego. Burmistrz Kocemba, żeby dogodzić swojemu koledze i uchronić go przed

zwrotem tych pieniędzy, celowo nie nakazuje, aby on te pieniądze zwrócił.

 

 

Moim zdaniem burmistrz Kocemba narusza dyscyplinę finansów publicznych, przez to, że uszczupla

budżet gminny o kwotę wyłudzonych diet.  Prawo jasno stanowi, ze te pieniądze powinny zostać zwrócone

do gminnego budżetu.

A jest już tego z odsetkami dziesiątki tysięcy złotych. Nie możemy dopuszczać do łamania prawa w imię

obrony partykularnych interesów burmistrz Kocemby i jej jak to okreslają mieszkańcy sitwy.

Gdy w naszej biednej i zadłużonej gminie brakuje na wszystko, nawet na zajęcia pozaszkolne dla dzieci,

to burmistrz nie dba o to, aby wyłudzone pieniądze powróciły do gminnej kasy.

 

 

Wobec powyższego, o tych nieprawidłowościach zostanie powiadomiony Rzecznik Dyscypliny Finansów

Publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej.

 

 

 

 

hk

13.01.18

 

=======================================================

CZY BURMISTRZ KOCEMBA MA

JAKIŚ PRYWATNY INTERES

Z TOWARZYSTWEM BUDOWNICTWA SPOŁECZNEGO?

 

CZY NIE CZAS ABY BURMISTRZ KOCEMBA POMYŚLAŁA

O POTRZEBACH MIESZKANIOWYCH MIESZKAŃCÓW?

 

                                                          To już mamy 4 rok rządów burmistrz Kocemby.

 

Co za tej kadencji uczyniono?

Moim zdaniem niewiele dobrego!!!

 

 

Z zastanej na początku kadencji 8 milionowej nadwyżki burmistrz Kocemba doprowadziła do kilkunastomilionowego zadłużenia, a to nie wszystko, bowiem dojdą nowe grube miliony długów, tak, że do końca kadencji może będzie tego

z odsetkami blisko 30 milionów długu. Spłata tych długów planowana jest do 2032 roku, a więc na kilka kadencji do przodu.

 

To za rządów burmistrz Kocemby jesteśmy jedną z najbiedniejszych gmin w Polsce ( 2406 miejsce na 2478 gmin ). Gmina się wyludnia. Z powodu braku mieszkań ludzie emigrują z naszej gminy.

 

 

Przez te ponad 3 lata burmistrz Kocemba nie wybudowała ani jednego mieszkania, gdy w innych gminach buduje się ich dziesiątki rocznie.

 

Tak jest prawie wszędzie, gdzie rządzący miastem, czy gminą należą do partii zwanej Platforma Obywatelska.

 

 

Nie inaczej jest w naszej gminie i dla przykładu w Chełmsku Śląskim.

 

 

 

To jest budynek byłego przedszkola w Chełmsku Śląskim, który został wniesiony przez gminę do TBS-u aportem i to

w nim miały powstać mieszkania. Wiadomo, że TBS-y okazały się tworami nastawionymi na zysk i wysokie czynsze,

w dodatku żądają oprócz aportu wysokich dopłat do remontów.

 

 

Nie inaczej jest w tym przypadku. TBS żąda od gminy 50% dopłaty do adaptacji tego budynku na mieszkania. Z tym,

że później to TBS jest właścicielem tego budynku i to on pobiera wysokie czynsze i żyje z tego wynajmu, a gmina ma

z tego przysłowiowe …. .

 

Od dawna proponuję to co nakazuje zdrowy rozsądek, wystąpić z członkostwa w TBS, wycofać ten budynek

wniesiony tam aportem i przeznaczyć go na mieszkania, już bez udziału TBS. Tymczasem burmistrz Kocemba nie chce

tego zrobić. Dlaczego?  Odp. ????????? jak nie wiadomo o co chodzi to może chodzi o ………… .

 

 

Oto odpowiedź urzędu w tej sprawie:

 

 

 

Zastanawia mnie dlaczego burmistrz Kocemba tego nie czyni, aby wystąpić z TBS i odzyskać budynek? Przecież to jest

w interesie mieszkańców, aby odzyskać ten budynek i burmistrz musi wykonać wolę tychże mieszkańców.

 

Czyżby były jakieś układy towarzysko-biznesowe?

 

 

Przecież w tym budynku jest zaprojektowane 16 mieszkań, co jak na Chełmsko Śląskie byłoby dużym przyrostem

mieszkań. Można przeznaczyć ten budynek dla chętnych, którzy na swój koszt zrobią adaptację i za to będą zwolnieni

z czynszu np. na 10 czy 15 lat. Odpadną dla gminy koszty na tą inwestycję, a przybędą mieszkania.

 

 

Moim zdaniem dobrze ludzie mówią, że za Stalina to prezes i burmistrz za takie postępowanie, to już dawno walczyli

by o pożywienie z niedźwiedziami. Czy burmistrz Kocemba chce, aby następne podejrzenia wobec niej trafiły do odpowiednich służb?

 

 

 

 

hk

12.01.18

 

=========================================================

CZY MAMY NADAL MATACZENIE

W SPRAWIE ZNISZCZONEJ MURAWY STADIONU W LUBAWCE?

 

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBA NIE ŻĄDA OD WYKONAWCY NAPRAWIENIA WAD?

 

CZY CELOWO PRZECIĄGA SPRAWĘ, ABY UTRACIĆ TAKŻE RĘKOJMIĘ?

 

 

Przed dwoma tygodniami opisałem jak moim zdaniem burmistrz Kocemba kręci, aby natychmiast nie powołać eksperta

do oceny podłoża pod murawą.

 

Cyt.

 

„Moim zdaniem burmistrz Kocemba celowo przeciąga całą sprawę, aby doprowadzić do tego, że oprócz braku gwarancji utraci się także w kwietniu rękojmię.

 

Bardzo dużo osób powtarza, że mogło dojść do korupcji przy tym remoncie i teraz trwa osłanianie wykonawcy, aby co niektórzy nie musieli oddawać „wziątek”, które już się rozeszły. Ile w tym jest prawdy, to wiedzą ci, którzy blokują natychmiastowe skorzystanie z praw rękojmi do naprawy wykonania odwodnienia boiska”.

 

 

Aby wyjaśnić wątpliwości złożyłem wniosek o informację publiczną w tej sprawie. Oto jaką otrzymałem dziś odpowiedź

na ten wniosek:

 

 

Jak widać z powyższego pisma, to w mojej opinii mamy do czynienia z mataczeniem w tej sprawie, usiłuje się rozmyć odpowiedzialność wykonawcy podłoża, które nie przepuszcza wody do gruntu i drenażu.

 

 

 

 

Powtórzę po raz kolejny:

 

Zły stan murawy jest skutkiem, a nie przyczyną  zalegania pod nią wody.

 

oraz

Jeżeli do kwietnia 2018 roku urząd nie wystąpi z takim żądaniem utraci się prawo do rękojmi i wszystko będzie

naprawiane na koszt gminy.

 

 

 

 

Nie inaczej myśli CBA i prokuratura, którzy wyliczyli, że na ponad 3 miliony wydane na ten stadion, mogło dojść do niegospodarności na kwotę 1.000.000,00 złotych. Dlatego też zostało wszczęte śledztwo w tej sprawie z podejrzeniem,

że naruszono art. 296 § 3. Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 lub 2 wyrządza szkodę majątkową

w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

 

 

Można wyciągnąć wniosek, że grudniowa wizyta CBA w ratuszu nie była wizytą towarzyską, skoro jest podejrzenie,

że przy budowie sali sportowej przy szkole gmina mogła ponieść straty w wysokości 1.000.000,00 złotych. Także w tej sprawie zostało wszczęte śledztwo.

 

 

Czy i tym razem burmistrz Kocemba, oraz jej wasale, powiedzą że te informacje są wyssane z palca? Jeżeli ja coś piszę,

to jest to prawdą i mam na to dokumenty, oraz  rzetelnie potwierdzone wiadomości,  a gnodyga prosi pokażcie jak wywraca się kota na lewą stronę!

 

 

 

 

hk

11.01.18

 

=================================================

SZERZĄ SIĘ PO POLSCE ATAKI

NA BIURA POSELSKIE!

 

NIE WSZYSCY WIEDZĄ, ALE MAMY W NASZEJ GMINIE PREKURSORKĘ TAKICH ATAKÓW NA BIURA POSELSKIE!

W ostatnim okresie czasu przetoczyła się po Polsce fala ataków, skierowanych

przeciwko biurom poselskim.

O dziwo skierowanych tylko przeciwko biurom poselskim obecnie rządzącej koalicji,

choć moim zdaniem winnymi obecnej sytuacji politycznej,  jest cała klasa polityczna,

a więc wszystkie partie. Nie jest to moje odosobnione stwierdzenie, ponieważ podobnie wypowiada się większość społeczeństwa, tylko „elity polityczne”, że tak sobie zażartuję, udają, że tego nie słyszą.

 

Pamiętam jak w marcu 2015 roku „Solidarność” urządzała pikiety po biurami poselskimi rządzącej wtedy koalicji, czyli PO i PSL. Może termin był nieodpowiedni, gdyż w tym dniu trwały obrady Sejmu i posłowie przebywali w Warszawie, więc i postulaty nie dotarły do nich bezpośrednio.

 

 

Dzwoniłem wtedy do dyrektorki moich biur, czy są pikietujący, czy nie zrobić im kawy, wszak to był marzec i trochę było chłodno. Okazało się, że związkowcy pikietowali sąsiednie biura, a naszych nie traktowano wrogo i nie pikietowano. Lista tych postulatów przekazana została posłom w Sejmie.

Po powrocie z Warszawy udałem się do Pana Franciszka Kopcia, szefa jeleniogórskiej Solidarności. Żartowałem wtedy, że czuję się zawiedziony brakiem pikiety u mnie. Wyjaśniło się, że ja jako osoba/poseł  bezpartyjna i tak więcej piętnuję poczynania rządzącej PO niż inni i postanowiono nie pikietować moich biur.

Co ciekawe dyskutowaliśmy z Panem Kopciem długi czas nad postulatami Solidarności i byliśmy w pełni jednomyślni, że są słuszne. Ale wracając do sprawy ataków na takie biura, to w tamtym gorącym okresie nie było fizycznych ataków na biura poselskie PO. Naciski polityczne tak, a ekscesy chuligańskie nie. Z czym mamy do czynienia dziś? 

 

Biura poselskie w kolejnych miastach; Syców, Warszawa, Nakło, Bydgoszcz, Opole, Toruń są niszczone, podpalane. Ostatnio wystąpiły także ataki nawet na  siedziby partii PIS

w Szczecinie i Chrzanowie. Zastanawiam się z czy mamy do czynienia?  Czy z mową nienawiści, zdziczeniem obyczajów, czy być może jest to odpowiedź niektórych członków społeczeństwa na znaczne ograniczanie praw obywatelskich. Każda władza boi się protestów, dlatego też ogranicza prawa do wyrażania swego sprzeciwu wobec ich działań przez niezadowolonych obywateli. Jednakże moim zdaniem takie ograniczanie praw obywatelskich może grozić niekontrolowanym wybuchem niezadowolonego społeczeństwa, gdyż brakuje obecnie tych „wentyli” którymi mogło by ujść ciśnienie nagromadzone w społeczeństwie. Zobaczymy jak rozwinie się dalej sytuacja, wszak będzie gorący okres, zbliżają się kolejne wybory do samorządów.

 

 

Trochę pariodując, ale muszę stwierdzić, że może te ataki to pokłosie i pierwowzór ataku obecnej burmistrz Kocemby na moje biura poselskie?

 

Wszak to burmistrz Kocemba, dowiedziawszy się, że organizuję konferencję prasową

w moim biurze poselskim w Kamiennej Górze, postanowiła zaatakować mnie i moje biuro. Z pomocą jednej osoby zainstalowała w moim biurze podsłuch i siedząc w samochodzie na ulicy, słuchała o czym mówi się na tej konferencji.

 

 

W końcu burmistrz Kocemba postanowiła przystąpić do ataku i wtargnęła do biura poselskiego. Posunęła się nawet do tego, że groziła dziennikarzom sądem, jeżeli oni wyemitują tą konferencję w przestrzeni publicznej.

 

 

Cała konferencję można obejrzeć klikając w poniższy link:

 

https://www.youtube.com/watch?v=rEhf_XaqiXE

 

 

To co się działo w kamiennogórskim biurze to było zaledwie preludium tego co wyczyniała burmistrz Kocemba dalej. Sam moment jej wtargnięcia do biura nagrała dyrektorka mojego biura i krótki 2 minutowy film wrzuciła na facebooka, niedługo po tym otrzymała groźby od burmistrz Kocemby, że ona postawi ją pod sąd za tą publikację.

 

 

                  Na zdjęciu widzimy moment jak burmistrz Kocemba straszy dziennikarzy,

                  że zaskarży ich do sądu, gdy opublikują tą konferencje prasową.

 

Ponieważ znałem burmistrz Kocembę dość dobrze, to przewidziałem, że z jej strony może dojść do takich zachowań,  więc zleciłem prywatnej firmie, aby nagrała mi całą konferencję. Powyższe nagranie pochodzi właśnie z tej kamery. Dość szybko się to odbywało, bowiem musiałem jechać już do Warszawy, więc odebrałem nagraną płytę

i pojechałem. Pół godziny później do domu tego kamerzysty wtargnęła Burmistrz Kocemba

i strasząc go sądem zażądała, aby oddał jej płytę z nagraną na niej konferencją, a nie przekazywał jej mnie. Była załamana, gdy się dowiedziała, że już odebrałem płytę. Podsuwała jemu jeszcze do podpisania jakiś papier, ale ją wyśmiał i wygonił ze swego domu.

Być może wtedy powzięła jakiś plan, gdyż już następnego dnia czekała na mnie pod moim biurem w Jeleniej Górze już 15 minut przed jego otwarciem. Gdy przybyła dyrektorka to przyjęła ją jak zwykła osobę, co przychodzi ze swymi problemami, wtedy dowiedziała się, że mnie nie będzie, bo jestem w Sejmie.

 

Wypadła z biura jak poparzona, a jakie miała problemy i co miała dla mnie w torebce, to zapewne nie dowiemy się nigdy. Zostałem poinformowany o tej wizycie i skwitowałem to krótko, a „ktoś”(nie ubliżając jemu) z nią tańcował. Zapewne także się nie dowiemy co kłębiło się w głowie burmistrz Kocemby, że po godzinie powtórnie wtargnęła do biura

i zaczęła do dyrektorki wylewać na mnie pomyje, pomawiając mnie o wszystko(myślę,

że według niej, tylko wojna w Wietnamie nie była moim dziełem). Jednocześnie zaatakowała dyrektorkę, żeby wycofała z internetu ten krótki film z konferencji,  bo inaczej ona pozwie ją do sądu. Dyrektorka odmówiła wykonania tego żądania i ona ponownie wybiegła z biura.

Zadzwoniła do mnie dyrektorka i opowiedziała co znowu się wydarzyło, powiedziała, że burmistrz Kocemba jest albo w złym stanie psychicznym, albo może brała jakieś środki.

 

Czułem, że to nie koniec tych ataków i poprosiłem, aby dyrektorka zamknęła biuro na

klucz i więcej jej nie wpuszczała. Stało się jak przypuszczałem po pół godzinie burmistrz Kocemba ponownie zaczęła dobijać się do biura, ale nie została wpuszczona, wszak zdrowie i życie dyrektorki było ważniejsze niż leczenie stanów obsesji burmistrz Kocemby.

 

Po jej odejściu w internecie pojawił się wpis, że ktoś wpadnie do biura wywalając drzwi

i dokona zniszczenia tego biura. Poprosiłem dyrektorkę, aby szybko opuściła biuro i udała się na Policję w celu dokonania zgłoszenia o atakowaniu biura przez burmistrz Kocembę oraz o groźbach zniszczenia biura. O całej sytuacji powiadomiłem marszałka Sejmu.

 

Śledztwo ciągnęło się miesiącami, czyżby dlatego, że sprawca jest z PO, a Policja nadzorowana przez PO? Faktem jest, ze miesiącami nie mogli ustalić autora gróźb, a gdy poskarżyłem się w ministerstwie, to Komendant Główny Policji przysłał list, że teraz to już szybko wszystko wyjaśnią. Wyjaśnili, ale tylko dla siebie i nie jest wiadomym kogo kryją do dziś, bo napisali mi, że w końcu ustalili sprawcę i on bardzo przeprasza za to.

 

 

Ciekawa sprawa nie? Rowerzysta po dwóch piwach idzie siedzieć, a tu groźby karalne, nachodzenie biur poselskich i nękanie posła dla władz nadzorowanych przez PO, było nic nie znaczącym faktem, gdy sprawcą był członek PO?

 

 

Jeżeli teraz Policja prowadzi szeroko zakrojone działania nad wyjaśnieniem obecnych ataków na biura poselskie, to będzie zasadnym wznowienie tamtego dochodzenia

i ukaranie winnych, których Policja zna doskonale. Być może pobłażanie w tej sprawie ośmiejają obecnych sprawców, ze można bezkarnie takie rzeczy wyprawiać.

Myślę, ze niedługo powrócimy do tego tematu.

 

 

 

 

hk

10.01.18

 

==========================================================

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBA PONOWNIE ŁAMIE PRAWO?

 

NADAL NIE WYKONUJE SWOICH OBOWIĄZKÓW NAŁOŻONYCH NA

NIĄ ROZPORZĄDZENIEM MINISTERSTWA!!!

Minęło już pół roku od kiedy Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 3 lipca 2015 r. zobowiązano dostosować się do nowych szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.  Od dnia 1 lipca ubiegłego roku wszystkie miejsca dla osób niepełnosprawnych muszą być oznaczone kopertą na niebieskim tle:

„Znak P-18 „stanowisko postojowe” (rys. 5.2.4.1) stosuje się w celu wyznaczenia miejsc postoju na części jezdni i chodnika oraz na wydzielonych parkingach bez ustalonych konstrukcyjnie stanowisk. Na obszarach, gdzie wyznacza się miejsca postojowe, należy przewidzieć stanowiska przeznaczone dla pojazdów osób niepełnosprawnych. Stanowiska postojowe dla pojazdów osób niepełnosprawnych powinny mieć nawierzchnię barwy niebieskiej.”

oraz;

Znak P-24 „miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej” (rys. 5.2.9.2) stosuje się do oznakowania stanowiska postojowego przeznaczonego dla osób, o których mowa w art. 8 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. − Prawo o ruchu drogowym. Znak P-24 umieszcza się na nawierzchni barwy niebieskiej.”

 

 

Pół roku temu opisałem tą sprawę, no i jak widać, do dziś burmistrz Kocemba nie potrafi zapanować nad tym, aby wykonać nałożony na nią obowiązek.

 

 

 

                                        Tak wyglądał parking                                                        A tak wygląda w dniu

                                        pół roku temu.                                                                   dzisiejszym.

 

 

 

Czy widać różnicę?

 

Żadnej! 

 

Można przypuszczać, że to chyba przerasta możliwości burmistrz Kocemby, aby ogarnąć wykonanie tak prostej czynności jaką nałożono na nią rozporządzeniem ministra.

 

Może zamiast wykonać jeden telefon do ZGM, a w ślad za nim przesłać pisemne zlecenie zakupu puszki farby i wałka do malowania i pomalowanie tej koperty parkingowej na niebiesko, to może burmistrz rozmyśla jak tu zlecić znajomym wykonania drogiego projektu i organizowania przetargu na to zadanie?

 

 

I jak mieszkańcy gminy mogą oczekiwać, że burmistrz wykona cokolwiek w interesie mieszkańców, jeżeli nie wykonuje ministerialnych rozporządzeń?

 

 

 

 

hk

09.01.18

 

============================================================

JEŻELI BURMISTRZ KOCEMBA

I JEJ APOSTOŁOWIE NIE POTRAFIĄ DOBRZE POSŁUGIWAĆ SIĘ INTERNETEM, TO IM PODAM TROCHĘ INFORMACJI!

 

MOŻE Z NAUKĄ MIELI PROBLEMY,

BO CIĄGLE SIĘ O COŚ DOPYTUJĄ!

Widocznie przedstawiciele tej interesownej grupy, sama burmistrz jak i jej cmokierzy i pretorianie nie wiedzą, że do niedawna obowiązywał u nas trójpodział władzy. Może burmistrz Kocemba ma kłopoty z pamięcią( może to z racji wieku, albo choroby?), bowiem ciągle zadaje pytanie:

„a co były poseł zrobił dla gminy i powiatu”,

a ci jej apostołowie jak papugi powtarzają po niej to pytanie. Nie inaczej było na ostatniej sesji, ale nawet w Nowy Rok w komentarzach pisali to samo, bo nic innego już wymyśleć nie potrafią, to już nudne się staje, więc daję im to na piśmie. Może w końcu zapamiętają to?

 

Otóż poseł pracując w Sejmie należy do władzy ustawodawczej i jego zadaniem jest praca nad stanowieniem prawa, czyli opracowaniem i uchwaleniem ustaw. Do tego wykonuje funkcje kontrolne nad działanie władzy wykonawczej. Do obowiązków należy czynny udział w pracach komisji sejmowych, a także wnoszenie interpelacji i zapytań poselskich.

 

Żeby pokazać jak poszczególni posłowie pracują i wykonują swój mandat,  to Kancelaria Sejmu prowadzi statystyki, które obrazują aktywność i pracowitość posłów i są one dostępne na stronie internetowej Sejmu.

 

Jeżeli burmistrz Kocemba i jej akolici mają problem z pozyskaniem tych informacji ( nie wszyscy muszą tryskać inteligencją ) to poniżej przedstawiam te statystyki, żeby zobaczyli czy dobrze tam pracowałem. Może zrozumieją

to i skończą z takimi pytaniami.

 

Oto te statystyki  z VII kadencji:

 

 

Posłowie wg liczby zgłoszonych interpelacji

 

Liczba zgłoszonych interpelacji poselskich - 34895

 

Lp.

 

Nazwisko i imię posła

 

Klub/koło 

 

Liczba interpelacji, którym nadano bieg

 

Liczba interpelacji, którym nie nadano biegu

 

 

 

1.

 

Chmielowski Piotr

 

SLD

 

1610

 

15

 

2.

 

Sobecka Anna Elżbieta

 

PiS

 

1590

 

664

 

3.

 

Warzecha Jan

 

PiS

 

1399

 

3

 

4.

 

Kmiecik Henryk

 

PSL

 

1383

 

23

 

5.

 

Rzońca Bogdan

 

PiS

 

1363

 

4

 

6.

 

Moskal Kazimierz

 

PiS

 

1020

 

 

 

 

 

 

 

 

Posłowie wg liczby zgłoszonych zapytań

 

Liczba zgłoszonych zapytań poselskich - 8627

 

Lp.

 

Nazwisko i imię posła

 

Klub/koło 

 

Liczba zapytań, którym nadano bieg

 

Liczba zapytań, którym nie nadano biegu

 

 

 

1.

 

Rojek Józef

 

ZP

 

757

 

47

 

2.

 

Girzyński Zbigniew

 

niez.

 

476

 

 

 

3.

 

Kmiecik Henryk

 

PSL

 

378

 

51

 

4.

 

Rogacki Adam

 

niez.

 

371

 

 

 

5.

 

Kamiński Mariusz Antoni

 

niez.

 

343

 

 

 

6.

 

Chmielowski Piotr

 

SLD

 

305

 

 

 

 

 

 

 

Posłowie wg liczby wygłoszonych oświadczeń

 

Liczba wygłoszonych oświadczeń poselskich - 3552

 

Lp.

 

Nazwisko i imię posła

 

Klub/koło 

 

Liczba oświadczeń

 

 

 

1.

 

Rojek Józef

 

ZP

 

261

 

2.

 

Warzecha Jan

 

PiS

 

256

 

3.

 

Szlachta Andrzej

 

PiS

 

249

 

4.

 

Andzel Waldemar

 

PiS

 

220

 

5.

 

Chmielowski Piotr

 

SLD

 

194

 

6.

 

Rzońca Bogdan

 

PiS

 

178

 

7.

 

Ziobro Jan

 

ZP

 

128

 

8.

 

Szeliga Piotr

 

niez.

 

116

 

9.

 

Cycoń Marian

 

PO

 

106

 

10.

 

Siedlaczek Henryk

 

PO

 

88

 

11.

 

Tomaszewski Tadeusz

 

SLD

 

78

 

12.

 

Giżyński Szymon

 

PiS

 

73

 

13.

 

Kmiecik Henryk

 

PSL

 

67

 

 

 

 

 

Posłowie wg liczby wypowiedzi podczas posiedzeń Sejmu

 

Liczba wypowiedzi poselskich do dnia 09-10-2015 - 42361

 

Lp.

 

Nazwisko i imię posła

 

Klub/koło

 

Liczba wypowiedzi

 

 

 

1.

 

Ajchler Romuald

 

SLD

 

811  

 

2.

 

Szeliga Piotr

 

niez.

 

632  

 

3.

 

Rojek Józef

 

ZP

 

597  

 

4.

 

Zbrzyzny Ryszard

 

SLD

 

579  

 

5.

 

Chmielowski Piotr

 

SLD

 

569  

 

6.

 

Szlachta Andrzej

 

PiS

 

511  

 

7.

 

Rzońca Bogdan

 

PiS

 

497  

 

8.

 

Tomaszewski Tadeusz

 

SLD

 

497  

 

9.

 

Warzecha Jan

 

PiS

 

479  

 

……………..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

37.

 

Ziobro Jan

 

ZP

 

221  

 

38.

 

Żaczek Jarosław

 

KPSP

 

221  

 

39.

 

Kmiecik Henryk

 

PSL

 

  215  

 

40.

 

Hrynkiewicz Józefa

 

PiS

 

212  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posłowie wg liczby podpisanych projektów poselskich

 

Liczba przedłożeń poselskich (projektów ustaw i projektów uchwał) - 894

 

Lp.

 

Nazwisko i imię posła

 

Klub/koło  

 

Liczba

podpisanych projektów

 

 

 

1.

 

Grupiński Rafał

 

PO

 

182

 

2.

 

Szwed Stanisław

 

PiS

 

159

 

3.

 

Bartuś Barbara

 

PiS

 

158

 

4.

 

Moskal Kazimierz

 

PiS

 

157

 

5.

 

Telus Robert

 

PiS

 

157

 

6.

 

Giżyński Szymon

 

PiS

 

156

 

7.

 

Lipiec Krzysztof

 

PiS

 

155

 

8.

 

Rzońca Bogdan

 

PiS

 

148

 

9.

 

Warzecha Jan

 

PiS

 

145

 

10.

 

Olejniczak Cezary

 

SLD

 

144

 

………….

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

91.

 

Pacholski Michał Tomasz

 

PSL

 

110

 

 

 

 

92.

 

Popiołek Krzysztof

 

ZP

 

110

 

 

 

 

93.

 

Kmiecik Henryk

 

PSL

 

109

 

 

 

 

94.

 

Babinetz Piotr

 

PiS

 

108

 

 

 

 

95.

 

Bobowska Joanna

 

PO

 

108

 

 

 

 

96.

 

Mrzygłocka Izabela Katarzyna

 

PO

 

108

 

 

 

 

97.

 

Rozenek Andrzej

 

BC

 

108

 

 

 

 

98.

 

Piotrowicz Stanisław

 

PiS

 

107

 

 

 

 

99.

 

Poznański Marek

 

niez.

 

107

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przynależność do komisji i podkomisji

 

Od

 

Do

 

Aktualna funkcja

 

Komisja Infrastruktury

 

17-11-2011

 

10-05-2013

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 104)

 

12-01-2012

 

26-01-2012

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (druk nr 205)

 

28-02-2012

 

28-03-2012

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskiego projektu rezolucji wzywającej Ministra Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej do podjęcia zdecydowanych działań w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa funkcjonowania firm będących podwykonawcami przedsiębiorstw zajmujących się realizacją zamówień publicznych, w szczególności w zakresie budowy dróg i autostrad (druk nr 352)

 

10-05-2012

 

23-05-2012

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy w sprawie spłaty niezaspokojonych należności przedsiębiorców za niektóre prace, wynikających z realizacji udzielonych zamówień publicznych (druk nr 451)

 

12-06-2012

 

26-06-2012

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia senackiego i poselskiego projektów ustaw o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomości (druk nr 496, nr 561 - od 29.08.2012 oraz nr 1760 od 07.11.2013)

 

12-07-2012

 

10-05-2013

 

 

 

Podkomisja stała ds. budownictwa oraz gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej

 

24-07-2012

 

10-05-2013

 

 

 

Podkomisja stała ds. transportu lotniczego, gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej

 

24-07-2012

 

10-05-2013

 

 

 

Podkomisja stała ds. transportu drogowego i drogownictwa

 

24-07-2012

 

10-05-2013

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy - Prawo Pocztowe (druk nr 801)

 

06-11-2012

 

20-11-2012

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 812)

 

06-11-2012

 

06-02-2013

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy - Kodeks wykroczeń (druk nr 823)

 

03-01-2013

 

10-05-2013

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego oraz o zmianie ustawy o transporcie drogowym (druk nr 937)

 

23-01-2013

 

10-05-2013

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 1035)

 

07-02-2013

 

21-03-2013

 

 

 

Komisja Spraw Wewnętrznych

 

17-11-2011

 

 

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowych projektów ustaw o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw (druk nr 215 i do druku 215, druk nr 375)

 

29-03-2012

 

28-06-2012

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich oraz ustawy o ochronie przyrody (druk nr 341)

 

12-09-2012

 

10-10-2012

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia pilnego rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 835)

 

07-11-2012

 

16-11-2012

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o świadczeniu odszkodowawczym przysługującym w razie wypadku lub choroby pozostających w związku ze służbą (druk nr 1499)

 

25-07-2013

 

05-02-2014

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o cudzoziemcach (druk nr 1526)

 

26-07-2013

 

23-10-2013

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2243)

 

02-04-2014

 

23-04-2014

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji i niektórych innych ustaw oraz rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1381 i 2192)

 

02-04-2014

 

05-06-2014

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowych projektów ustaw: o Agencji Wywiadu (druk nr 2294); o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (druk nr 2295)

 

28-05-2014

 

 

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o komisjach lekarskich podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych (druk nr 2614)

 

23-07-2014

 

24-09-2014

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego (druk nr 2620)

 

25-07-2014

 

24-09-2014

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o zgromadzeniach (druk nr 2023)

 

29-08-2014

 

 

 

zastępca przewodniczącego

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka (druk nr 2653)

 

29-08-2014

 

01-10-2014

 

 

 

Komisja Administracji i Cyfryzacji

 

10-05-2013

 

26-07-2013

 

 

 

Komisja Infrastruktury

 

26-07-2013

 

 

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 1957)

 

12-12-2013

 

09-04-2014

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie kolejowym, ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe" oraz ustawy o Funduszu Kolejowym (druk nr 2191)

 

13-03-2014

 

19-03-2014

 

 

 

Podkomisja stała ds. budownictwa oraz gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej

 

25-06-2014

 

 

 

 

 

Podkomisja stała ds. transportu drogowego i drogownictwa

 

25-06-2014

 

 

 

 

 

Podkomisja stała ds. transportu kolejowego i poczty

 

25-06-2014

 

 

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych (druk nr 3227)

 

13-05-2015

 

 

 

 

 

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz Krajowym Funduszu Drogowym (druk nr 2749)

 

14-05-2015

 

 

 

 

 

Komisja Polityki Senioralnej

 

10-06-2014

 

 

 

 

 

 

 

 

Przynależność do zespołów parlamentarnych

 

od

 

do

 

Funkcja

 

Dolnośląski Zespół Parlamentarny

 

26-04-2012

 

 

 

wiceprzewodniczący

 

Parlamentarny Zespół Cyfryzacji, Innowacyjności i Przedsiębiorczości

 

15-02-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego

 

15-02-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Budowy Dolnośląskiego Odcinka Drogi S8

 

16-01-2015

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Energetyki

 

15-02-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Energii Odnawialnej i Gazowej

 

28-05-2015

 

 

 

przewodniczący

 

Parlamentarny Zespół ds. Nowoczesnej Energetyki

 

25-07-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Osób Głuchych

 

29-08-2013

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Osób Niepełnosprawnych

 

05-12-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Pogranicza Polsko-Czeskiego

 

15-03-2012

 

21-02-2014

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania i Rozwiązywania Problemów Otyłości

 

20-02-2014

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Racjonalnej Polityki Przeciwdziałania Narkomanii

 

29-02-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Samorządności

 

13-08-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół ds. Służb Mundurowych

 

15-02-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół Polska 2.0

 

31-01-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół Przyjaciół Odry

 

17-02-2012

 

 

 

 

 

Parlamentarny Zespół Surowców i Energii

 

14-03-2012

 

 

 

wiceprzewodniczący

 

Parlamentarny Zespół Świeckiego Państwa

 

27-06-2012

 

 

 

sekretarz

 

Zespół Poselski ds. budowy dróg ekspresowych S-5 i S-3

 

23-05-2012

 

 

 

 

 

 

Przynależność do stałych delegacji parlamentarnych i grup bilateralnych

 

od

 

do

 

Funkcja

 

Polsko-Chorwacka Grupa Parlamentarna

 

29-02-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Czeska Grupa Parlamentarna

 

17-02-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Ekwadorska Grupa Parlamentarna

 

15-03-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Hiszpańska Grupa Parlamentarna

 

29-02-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Indonezyjska Grupa Parlamentarna

 

14-03-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Indyjska Grupa Parlamentarna

 

28-03-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Izraelska Grupa Parlamentarna

 

16-02-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Niemiecka Grupa Parlamentarna

 

15-02-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Peruwiańska Grupa Parlamentarna

 

01-03-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Singapurska Grupa Parlamentarna

 

13-02-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Szwajcarska Grupa Parlamentarna

 

13-02-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Turecka Grupa Parlamentarna

 

17-02-2012

 

 

 

 

 

Polsko-Włoska Grupa Parlamentarna

 

15-03-2012

 

 

 

 

 

Zespół Parlamentarny Polska-Stany Zjednoczone

 

17-02-2012

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak widać ze statystyk to nie próżnowałem tam w Sejmie i na 460 posłów miałem wysokie miejsca w większości  wykonywanych obowiązków ( w  interpelacjach – 4, w zapytaniach – 3. w oświadczeniach – 13, w wystąpieniach

na mównicy – 39, w projektach 93). Do tego prace w komisjach, podkomisjach, zespołach i bilateralnych grupach parlamentarnych. Może teraz oni tak spojrzą na statystyki i zobaczą ilu z ich PO pracowało więcej niż ja. Ale ja

za to nie chodziłem jak inni po knajpach, przez 4 lata pracy w Sejmie nie wypiłem tam ani jednego kieliszka wódki, co jak na warunki sejmowe to jest także wyczynem. Jednak co się naoglądałem „życia sejmowego” na różnych imprezach i niektórych zachowań, to zachowam dla siebie.

 

Zarzuty, że nie nic nie robiłem dla powiatu czy gminy, to czyste trafienie kulą w płot i pomówienie, bo przecież 

poseł nie ma żadnego przełożenia na pracę samorządów.

 

Gdy walczyłem o dofinansowanie remontów dróg naszego powiatu, to po ostrych dyskusjach na komisjach i na mównicy poprosił mnie w kuluarach wiceminister infrastruktury i powiedział wprost, że dali by już dawno dla świętego spokoju dotacje, żebym się nie awanturował, ale starosta Kocemba przez 3 lata nie złożyła, ani jednego wniosku o dofinansowanie remontów tych dróg Dodał że ministerstwo bez wniosku samo nic zrobić nie może,

bowiem takie złożenie wniosku jest tylko w gestii samorządu. Niech teraz burmistrz Kocemba odpowie dlaczego przez cały okres, gdy była starostą, nie złożyła żadnego wniosku do żadnego z ministerialnych programów o dofinansowanie remontów dróg. Ciągle tylko żerowała na wnioskach popowodziowych poskładanych jeszcze przez poprzedniego starostę.

 

Mógłbym jeszcze podać przykłady moich wystąpień, interpelacji i zapytań dotyczących spraw naszego powiatu, ale zajęło by to jeszcze wiele miejsca. Chyba, że burmistrz Kocemba ze swoimi saperami, dezynfekatorami i innymi partyjnymi nieudacznikami, będą ponownie się o to  dopytywać, to im ponownie odpowiem.

 

 

A może burmistrz Kocemba przedstawi choć jeden przykład, że zwróciła się do byłego posła o pomoc,

a on odmówił tej pomocy?

 

 

 

hk

08.01.18

 

===================================================

SZYKUJE SIĘ NIEZŁA JAZDA

DLA BYŁEJ STAROSTKI !!!

 

OBECNA BURMISTRZ KOCEMBA BĘDZIE ODPOWIADAĆ ZA STARE GRZESZKI????

 

ALEJ WPIERW STAROSTWO CZEKA WYPŁATA WYSOKIEGO ODSZKODOWANIA!!!!!

Powstało zamieszanie po wyroku o odszkodowanie dla Pana Andrzeja Mankiewicza

za bezprawne zwolnienie go ze stanowiska dyrektora ZSZiO przez Ewę Kocembę,

która była starostą powiatu kamiennogórskiego.

 

 

Okazuje się, że w budżecie na 2018 rok radni musieli zarezerwować kwotę 150,000,00 złotych na wypłatę tego pierwszego odszkodowania.

 

 

Kto wygrał tą batalię, a kto przegrał?

 

Wynik był już dawno znany.

 

 

 

                            Wygrany                                                               Przegrana

 

 

 

 

Kolejny sąd uznał, że Ewa Kocemba jest winna bezprawnego odwołania Andrzeja Mankiewicza z funkcji dyrektora szkoły. Sprawy o następne odszkodowania będą już tylko formalnością, bowiem wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego są jednoznaczne,  Ewa Kocemba jest winna złamania prawa przy odwoływaniu dyrektora, a w dodatku do tej pory nie wykonała wyroków tego sądu.

 

 

Sąd przyznał dla Andrzeja Mankiewicza pierwsze bardzo wysokie odszkodowanie. Starostwo musi przygotować pieniądze na wypłatę tego odszkodowania i kosztów sądowych, a także egzekucyjnych. Sprawdzają się jednak słowa byłej starostki Ewy Kocemby,  że zapłaci to odszkodowanie, a dyrektora do pracy nie przywróci. Teraz nadchodzi czas, że będzie to ją słono kosztować, bardzo słono. Myślała, że zapłaci to z kasy starostwa, a okazuje się, że będzie musiała ze swojej kieszeni wysupłać pieniądze.

 

Pierwsze 150 tysięcy złotych jest już zarezerwowane w budżecie starostwa na rok 2018.  Kolejne wyroki mogą wkrótce zapaść, a cała ta sprawa dla starostwa może okazać się bardzo kłopotliwa, bowiem może dojść do konieczności wypłacenia około 400.000,00 złotych.

 

Tak się kończą takie sprawy, gdy wykonuje się bezmyślnie polecenia lokalnego kacyka partyjnego.

 

 

Wskutek łamania prawa przez byłą starostkę Kocembę przez niewykonanie prawomocnych wyroków Sądu Administracyjnego, to teraz starostwo zamiast zakupić sprzęt i prowadzić remonty, to będzie płacić za grzeszki starego starosty.

 

Grupa radnych jest już zdecydowana przygotować uchwałę zobowiązującą obecnego starostę do wystąpienia na drogę sądową w sprawie zwrotu tych pieniędzy przez byłą starostę Ewę Kocembę. Wobec posiadania tych wszystkich wyroków, które potwierdzają winę byłej starostki, uzyskanie sądowego nakazu zapłaty tych kwot przez Ewę Kocembę, będzie tylko formalnością. Nie może też ona liczyć na przedawnienie spraw, ponieważ takie sprawy funkcjonariuszy publicznych mogą się przedawnić dopiero po 10 latach.

 

Nachodzi mnie taka refleksja. Co się dzieje z Ewą Kocembą, że wszędzie gdzie ona wejdzie zaczynają się kłopoty z dyrektorami szkół i nie tylko szkół?

 

Czy życie jeszcze jej nie nauczyło, że słuchanie się szefowej partii prowadzi na manowce?

 

 

 

 

hk

08.01.18

 

============================================================

KTO MIECZEM WOJUJE,

TEN OD MIECZA GINIE !!!!!!!

 

BURMISTRZ KOCEMBA ZŁOŻYŁA ZAWIADOMIENIE NA POLICJĘ NA SAMĄ SIEBIE?

W poprzednim wątku napisałem, że burmistrz Kocemba zapłaci za to, że wykorzystuje do prywatnej wojenki pracowników urzędu jak i autorytet samego urzędu.

Już nie wystarcza burmistrzowej pomawianie mnie, że moja krytyka jest zemstą za nieudane amory, chyba już nikt, a i ona sama nie wierzy, w to co ona mówi, bo jakie mogły być amory po blisko 5 letniej „przyjaźni”. Po prostu jest jej wstyd, że została wyrzucona na pod wrocławskim parkingu na mróz, a ja zawróciłem i pojechałem do innej. Jeżeli ciągle wspomina

o amorach, to na pewno te amory jej osoby już nie dotyczyły, to dlatego mi tak tego nie może zapomnieć.  A być może nazbyt przemarzła tam siedząc tak na tej walizce, łudząc się nadzieją, że powrócę i zabiorę ją?

Ale ad rem.

Po tak bezmyślnym szukaniu sposobu na odegranie się na mojej osobie za słowa krytyki, sprawdzają się słowa zawarte

w zacytowanym przysłowiu: kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Na sesji burmistrz publicznie się chwaliła, że zajmują się stroną lubawka.info. Dziwne, że zamiast realizować pomysły, które im podpowiadam na tej stronie, oni chcieli by ta stronę zamknąć, lecz chyba ich umysły nie ogarniają tego jak to uczynić. Dlaczego np. nie wpadli na pomysł, że gdy nie można pokonać, to może będzie można kupić? Przecież burmistrzowej partia ma wprawę w takich transakcjach, zamiast oni zaproponować okrągłą sumkę za taką stronę z opłaconą domeną i dużym serwerem oraz rzeszą czytelników, to walczą

w niegodny sposób. Ale burmistrz nie zaproponuje kupna tej strony, bo wie, że po takiej propozycji nie byłoby wykluczone, że wylądowała by na kolejnym parkingu, tym razem chyba gdzieś na Białorusi.

 

 

Po słowach, które usłyszałem na sesji, że podchodzą do tego tematu merytorycznie, śmiech mnie ogarnął.

Oni i merytorycznie.  Jak oni mogą cokolwiek dobrze zrobić, gdy nie potrafią zrobić porządku z przysłowiową kupą. Gdy

na tej sesji dyrektor szkoły otwierał w domu kultury szampany i napełniał lampki, to dobrze wiedzieli, że fekalia zalewają piwnice i parter szkoły na Mickiewicza. A oni jak na przysłowiowym Titanicu udawali, że nic się nie dzieje i popijając szampana słuchali jak grają saper z dezynfekatorem.

 

 

Przecież musieli sobie zdawać sprawę, że gdy zaatakują mnie, to odpłacę się im dwukrotnie. I tak się stało. Dziś na Policji złożyłem swoje wyjaśnienia w sprawie strony lubawka.info, oraz przedstawiłem dwa zawiadomienia

o popełnieniu przez burmistrz Kocembę dwóch wykroczeń:

 

 

 

Tak drodzy Czytelnicy, to jest prawda. Zarzucając mi, że nie zrejestrowałem strony w sądzie, choć nie musiałem, to burmistrz Kocemba nie dokonała rejestracji w sądzie strony internetowej urzędu oraz tej gazety „Wiadomości Gmina Lubawka”, choć taki obowiązek na niej ciąży. Dalszych uzasadnień i załączników nie skanowałem bo zajęło by tu dużo miejsca, ale gdyby ktoś chciał to mogę całość na meila przesłać.

 

Czy przypadkiem nie mamy tu do czynienia z objawami schizofrenii? Sami popełniają takie wykroczenia, które próbują przypisać komuś innemu.

 

Dokopałem się do dokumentów, które stwierdzają jednoznacznie ta strona internetowa urzędu i ta gazetka wymagają rejestracji w sądzie, której burmistrz Kocemba nie dokonała. Każdy może stwierdzić, że na tej stronie urzędu są filmy,

a więc przekazują obraz i dźwięk, a gazetka jest w wersji papierowej i wymaga rejestracji w sądzie.

 

 

Moim zdaniem mamy więc do czynienia z pewną chorobą, burmistrz Kocemba pośrednio składa na Policję zawiadomienie na samą siebie. Tak tak, miecz jest bronią obosieczną. Poczekamy i zobaczymy jaka kara zostanie wymierzona burmistrz Kocembie.

 

Teraz może pojawi się nowe przysłowie: tylko nie rób tak jak burmistrz Kocemba, bo może się to Tobie czkawką odbić.

 

 

 

 

hk

06.01.18

 

============================================================

BURMISTRZ KOCEMBA MUSI PRZEPROSIĆ ZA GŁOSZENIE WSZĘDZIE, ŻE STRONA INTERNETOWA LUBAWKA.INFO JEST NIELEGALNA!!!!!!!!

 

NIE MOGĄC POWYŻSZEGO UDOWODNIĆ UCIEKŁA SIĘ DO ZAWIADOMIENIA ORGANÓW ŚCIGANIA, ŻE STRONA NIE JEST ZAREJESTROWANA W SĄDZIE!!!!

Zapewne burmistrz Kocemba długo myślała co by tu zrobić, żeby dokuczyć mi za pisanie krytycznych uwag na temat jej pracy i o problemach dręczących tak Lubawkę, jak i gminę. Żeby choć kopnąć. A tu jak jej na złość, strona internetowa istnieje legalnie, opłacona domena, opłacony serwer. Myślała, myślała, aż skorzystała z podobnych przykładów, gdy wójtowie bądź burmistrzowie nie mogąc nic odpowiedzieć na słuszne głosy krytyki, zawiadamiają organa ścigania, że taka krytyczna wobec nich strona internetowa nie została zarejestrowana w sądzie. Postępują wbrew ustawie ponieważ ustawa stanowi, że rejestracji podlegają strony, które mają wersję drukowaną oraz dźwięku i obrazu, bądź samego dźwięku. Strona lubawka.info nie posiada wersji drukowanej bądź obrazu z dźwiękiem, dlatego nie podlega obowiązkowi rejestracji.

 

 

Ale cóż to znaczy, dla moim zdaniem kipiącej nienawiścią burmistrz Kocemby. Wie ona doskonale, że mnie bawi

możliwość krytykowania jej działalności, a ona przez to jest już na granicy załamania nerwowego. Moim zdaniem nie zaczyna się wojny z człowiekiem na wyższym poziomie intelektualnym, niż agresor,  bo nie jest się w stanie jej wygrać.

Nie inaczej jest chyba z burmistrz Kocembą.

 

 

W prywatnej sprawie zaangażowała urząd i podległych sobie pracowników do powiadomienia Policji o wykroczeniu. Opłacani przez gminę urzędnicy, opłacany przez gminę radca prawny, na urzędowym papierze z herbem Lubawki  wysmerfowani zawiadomienie do Policji. Czy to jest moralne, żeby burmistrz w takiej sprawie wykorzystywała urząd do prywatnej wojenki? Czy nie powinna za to zapłacić? Zapłaci, ale o tym napiszę w następnym artykule.

 

 

Dziś 6 dnia stycznia 2018 roku zameldowałem się na Policji w celu złożenia wyjaśnień na temat zarzucanego mi przez burmistrz Kocembę wykroczenia. Złożyłem moje przygotowane na piśmie zeznania, pokazujące, że nie wyczerpałem znamion naruszenia art. 45 Prawa Prasowego. Oto co oświadczyłem na piśmie:

 

 

 

Oto dlaczego uważam, że moja strona internetowa „lubawka.info” nie podlega obowiązkowi rejestracji w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze.

 

Gdy zakładałem stronę internetową lubawka.info rozważałem, czy należy ją rejestrować w sądzie okręgowym. Po analizie art. 7 ust. pkt. 2 i 3 ustawy Prawo Prasowe, doszedłem do wniosku, ze strona ta, będzie jedynie w wersji elektronicznej, bez nadawania kolejnych numerów ukazujących się na nie artykułów. W dodatku nie będzie na tej stronie wyświetlanej wersji obrazowej ani dźwiękowej. Art.. 7 w/w ustawy wyraźnie stwierdza, że jeżeli jest brak wersji papierowej, wersji obrazu i dźwięku i samego dźwięku, to nie można zaliczyć takiej strony internetowej do dziennika czy czasopisma i nie spełnia tych rygorów.

 

Nullum crimen sine lege, poenali anteriori – “nie ma przestępstwa bez ustawy” , zasada ta jest najważniejszą zasadą prawa karnego, chronią jednostkę przed arbitralnym posługiwaniem się represja karną przez organy państwowe. W prawie polskim zasada ta sformułowana jest w art. 42 Konstytucji RP („odpowiedzialności karnej podlega ten, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia”) i w art. 1 1 KK w analogicznym brzmieniu. Z zasady tej wynikają pewne reguły bardziej szczegółowe, mianowicie:

- Prawo karne musi być prawem pisanym i zawartym w ustawie (Nullum crimen sine lege scripta)

- Przepisy karne muszą opisywać przestępstwo w sposób maksymalnie dokładny (Nullum crimen sine lege scripta)

- niedopuszczalne jest stosowanie analogii na niekorzyść oskarżonego.

 

A z czym mamy tu do czynienia? W Prawie Prasowym, a szczególnie w art. 7 są określone przesłanki według których istnieje obowiązek rejestracji strony internetowej w sądzie, a jeżeli taka strony nie wypełnia tych przesłanek to nie jest dozwolone, aby ktokolwiek próbował stosować analogie do wyroków wydanych przez jakiś nawiedzonych sędziów i później inni mieli by stosować się do takiej linii orzecznictwa.

W Polskim prawodawstwie nie występuje precedens prawotwórczy, więc należy oceniać takie przypadki tylko według tego co jest zapisane

w kodeksach bądź ustawach.

 

Analizowałem dużo różnych przykładów, czy rejestracja w sądzie jest obowiązkowa czy nie. Okazało się, że nawet moja strona internetowa jest podobna do przykładu strony internetowej Prezydenta RP, która także nie została zarejestrowana w sądzie.

 

 

 

 

Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się do Biura Prawa i Ustroju (jedna ze statutowych komórek organizacyjnych Kancelarii Prezydenta RP)

z prośbą o ekspertyzę.

W efekcie uzyskano dokładną ekspertyzę. Co znalazło się w tej ekspertyzie?

 

Odpowiadając na pytanie dotyczące rejestracji w sądzie serwisu www.prezydent.pl na zasadach, które obowiązują dzienniki, uprzejmie informujemy, że strona internetowa Prezydenta nie spełnia przesłanek warunkujących do zaliczenia jej do czasopisma lub dziennika określonych

w art. 7 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo Prasowe /Dz. U. Nr 5, poz. 24, z późn. zm./

 

Utworzony serwis internetowy www.prezydent.pl stanowi realizację przez organ państwa jakim jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przysługującego obywatelom na podstawie art. 61 Konstytucji prawa do informacji publicznej. Prawo do informacji publicznej winno być bowiem postrzegane jako konsekwencja realizacji ustrojowej zasady – „pośrednio” konstytucyjnej, tzn. nie sformułowanej wprost w przepisach konstytucji, lecz z nich wywiedzionej – przejrzystości systemu sprawowania władzy, zwanej inaczej zasadą jawności działania organów władzy publicznej. Zasada ta ma zapewnić realizację społecznej kontroli władzy i zapobiegania jej nadużyciom.

 

Prawo do informacji publicznej zostało ukształtowane, pomimo różnych niekonsekwencji semantycznych w brzmieniu odnoszących się do niego przepisów, jako prawo właśnie, a nie jako „wolność”.

Z samej istoty tego prawa wynika, że musi ono zakładać szczególne liczne obowiązki działania i współdziałania organów władzy publicznej stanowiące konieczny warunek praktycznej jego realizacji przez uprawnione podmioty. Powszechny szeroki dostęp do informacji publicznej stanowi bowiem niezbędną przesłankę zaistnienia społeczeństwa obywatelskiego, a co za tym idzie urzeczywistnienia demokratycznych zasad funkcjonowania władzy publicznej. Dostęp do informacji publicznej jest bowiem warunkiem świadomego uczestnictwa obywateli

w podejmowaniu rozstrzygnięć władczych (zob. P. Winczorek, Komentarz do Konstytucji RP z dnia 2 IV 1997 r., Warszawa 2000, s. 83), umożliwia także efektywną kontrolę obywatelską działań podejmowanych przez organy władzy publicznej. Stąd tak wielkie znaczenie przykłada się do powszechności dostępu do informacji publicznej. Temu celowi służy również serwis własny Prezydenta RP.

 

Uprawnionym wydaje się twierdzenie, że z prawa do informacji publicznej można wyprowadzić w drodze swego rodzaju oddziaływania zwrotnego konstytucyjną zasadę jawności działania władz publicznych. Realizacji tej zasady ma właśnie służyć serwis internetowy

Prezydenta RP.

 

Konstytucja bezpośrednio przewiduje w art. 61 ust. 2 dwie formy udostępniania informacji publicznych, przez wgląd do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia organów kolegialnych władzy publicznej. Wymienione dwie formy, wbrew stylistyce przepisu, nie wyczerpują wszystkich możliwych i dopuszczalnych form udostępniania informacji. Liczba form udzielania informacji publicznej oraz procedur jej udzielania jest

w zasadzie prawnie nieograniczona, zaś w powołanym przepisie wymienia się przykładowo tylko najważniejsze.

 

Z punktu widzenia charakteru i zakresu prawa do informacji publicznej, uprawniona jest konstatacja, ze przepisy konstytucyjne gwarantujące prawo do informacji publicznej i wynikającą z tego prawa zasadę przejrzystości działania organów władzy publicznej, mogą być stosowane bezpośrednio.

 

Odnosząc się do kwestii rejestracji serwisu Prezydenta RP, tak jak wspomnieliśmy na początku, w obowiązującym stanie prawnym serwisy internetowe nie podlegają rejestracji. Rejestracji zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo Prasowe

 /Dz. U. Nr 5, poz. 24, z późn. zm./ podlegają dzienniki i czasopisma. Definicja dziennika i czasopisma zawarta jest w art. 7 ust. 2 pkt 2 i 3 powołanej ustawy. Zgodnie z powołanymi przepisami dziennikiem jest ogólnoinformacyjny druk periodyczny lub przekaz za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu ukazujący się częściej niż raz w tygodniu. Podobna zasada dotyczy czasopism.

 

Strona internetowa Prezydenta nie spełnia przesłanek warunkujących do zaliczenia jej do czasopisma lub dziennika. Brak jest przede wszystkim periodyczności przekazu. Należy również zauważyć, że czym innym jest prowadzenie strony internetowej,

a czym innym wydawanie na niej dziennika lub czasopisma. Prowadzenie samej strony internetowej nie może być zatem utożsamiane z wydawaniem dziennika lub czasopisma jeżeli nie zaistnieją przesłanki do zaliczenia jej do dziennika lub czasopisma. W świetle powyższego internetowy serwis własny Prezydenta RP nie podlega rejestracji.

 

Tu również nie dostrzeżono ustępu 4 art 61 Konstytucji, który stwierdza, że zasady i tryb udostępniania informacji publicznej określa ustawa. Taką ustawą jest ustawa o dostępie do informacji publicznej, która wprowadza do polskiego porządku prawnego Biuletyny Informacji Publicznej. Dlatego - jak uważam - nie trzeba powoływać się na "wywodzone" z Konstytucji możliwości prowadzenia "serwisów własnych",

a po prostu uznać, że zobowiązani powinni po prostu prowadzić w internecie BIP-y. Zwrócenie przez Kancelarię Prezydenta RP uwagi na "niekonsekwencje semantyczne" stanowi przyczynek do dalszej dyskusji na temat systemu dostępu do informacji publicznej... Najważniejsze jednak, że - zdaniem Kancelarii Prezydenta - nie trzeba rejestrować serwisów internetowych, gdyż brak w tych serwisach druku, przekazu za pomocą dźwięku oraz przekazu za pomocą dźwięku i obrazu (por. Jeszcze raz: nie ma w Polsce ustawowego obowiązku rejestracji "prasy"), brak też periodyczności. To zaś musi odnosić się nie tylko do stron Prezydenta RP, ale również do stron prowadzonych przez każdego obywatela.

 

Jak z powyższego wynika, moja strona internetowa wypełnia funkcję informacji publicznej, tej informacji, której daremnie można poszukiwać na urzędowych stronach różnych urzędów. Ponieważ w interesie niedoskonałych urzędników jest tamowanie krytyki ich poczynań, to rolą dziennikarstwa społecznego jest opisywanie i piętnowanie takiego postepowania.

 

Biorąc pod uwagę kontrowersje wokół definicji prasy, a także jedną z naczelnych zasad prawa karnego: „nie ma przestępstwa bez ustawy”, sankcje karne powinny być stosowane tylko i wyłącznie w przypadku popełnienia czynu zabronionego, sprecyzowanego w ustawie. Stosowanie wykładni rozszerzającej, czy analogii w zakresie odpowiedzialności karnej może budzić sprzeciw, ponieważ wielu wójtów i burmistrzów, wykorzystuje brak rejestracji strony internetowej w sądzie jako straszak. Znam sytuacje, gdy wójt czy burmistrz niezadowolony z jakiegoś wpisu w internecie, a jednocześnie zdając sobie sprawę, że jest on prawdziwy, domaga się ścigania autora za sam brak rejestracji strony. Tak samo postępuje burmistrz Kocemba oskarżając mnie o brak rejestracji strony lubawka.info w sądzie, myśląc, że w ten sposób pozbędzie się krytyki, choć krytyka ta jest krytyką wysoce konstruktywną i jakże oczekiwaną przez społeczeństwo naszej gminy.

 

Reasumując całą zaistniałą sytuację, uważam, że należy umorzyć postępowanie w sprawie podejrzenia popełnienia wykroczenia

o braku rejestracji strony internetowej lubawka.info w sądzie , oraz należało by pouczyć stronę zgłaszającą takie nie zaistniałe wykroczenia,

że na przyszłość sami mogą ponieść konsekwencje składania fałszywych doniesień.

 

Nadmienić pragnę, że w dniu 05.01.2018 złożyłem do Sądu Okręgowego w Jelenie Górze wniosek o rejestrację strony internetowej lubawka.info. Rejestracja umożliwi mi umieszczanie na tej stronie wersji dźwiękowej, a także krótkich filmów pokazujących zachowania i działania naszej władzy gminnej, tak wykonawczej jak i uchwałodawczej. Dodatkowo po rejestracji, będę mógł zacząć umieszczać płatne informacje i reklamy. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

 

 

 

Funkcjonariusze Policji, mają teraz co przeanalizować, wiedząc, że większość spraw jest umarzanych, a te które nawet trafiają przed oblicze Temidy, uniewinniają redaktorów takich portali, bowiem nie są w stanie udowodnić, że istnieje wersja drukowana, bądź zawiera na stronie filmy czy same wersje dźwiękowe. Jeżeli miałbym być winien, to jak przedstawiłem powyżej, winien byłby także sam Pan Prezydent RP. Mnie mógłby Prezydent ułaskawić, a kto miałby ułaskawić Prezydenta?

Chyba nie burmistrz Kocemba!!!!

 

 

 

 

hk

06.01.18

 

==========================================================

CO JEST NIE TAK Z WYDAWANIEM „WIADOMOŚCI GMINA LUBAWKA”?

 

 

CO BURMISTRZ KOCEMBA CHCE UKRYĆ, ŻE BOI SIĘ UDZIELIĆ ODPOWIEDZI NA TEMAT KOSZTÓW POWSTANIA TEGO WYDAWNICTWA?

(LUB MARNOTRAWSTWA?)

 

Bodajże na sierpniowej sesji Rady Miasta Lubawka burmistrz Kocemba piała z zachwytu, jakie to czasopismo tworzy, które będzie poruszać sprawy dotyczące miasta i gminy Lubawka. Pochwaliła się, że ukazał się pierwszy numer z lipcową datą. Wiele osób zastanawiało się, gdzie był ten numer kolportowany bowiem pomimo, że miał być bezpłatny to niewielu to ujrzało. Za to wiele osób zwróciło uwagę, że być może burmistrz Kocemba tworzy sobie tubę propagandową, gdyż jeżeli brakuje sukcesów w pracy, to trzeba w takim piśmie prowadzić propagandę sukcesu.

 

Dopingowany przez czytelników, aby wyjaśnić ta sprawę trwonienia gminnych pieniędzy, złożyłem zapytanie

o informację publiczną na ten temat.

Poprosiłem o:

 

 

Skany następujących dokumentów:

 

- dokumentów związanych z powołaniem wydawnictwa „Biuletyn gminny”

 

- faktury i rachunków związanych z redagowaniem i wydawaniem ww. biuletynu gminnego.

 

 

 

Po dwóch tygodniach otrzymałem odpowiedź, że gmina takiego czasopisma nie tworzyła. Intuicyjnie wyczułem, że grają typowego ….. i dlatego ponownie złożyłem o kolejną informację, o treści:

 

 

 

               Skany następujących dokumentów:

 

             - dokumentów związanych z powołaniem wydawnictwa „Wiadomości gminne”

 

             - faktury i rachunków związanych z redagowaniem i wydawaniem ww. wiadomości  gminnych.

 

 

 

 

Po kolejnych tygodniach otrzymałem kolejna odpowiedź

o treści:

 

 

Na zapytania czytelników o to wydawnictwo wydrukowałem odpowiedź jaką ponownie otrzymałem z urzędu i przekazałem kilku osobom. Wszyscy się zastanawiali, dlaczego burmistrz Kocemba podpisuje się pod taką odpowiedzią. Czego się boją, że nie chcą udzielić odpowiedzi na temat kosztów tej pseudo gazety?

 

 

Wielu podejrzewa, że kolejne pieniądze powędrowały do prywatnych kieszeni i teraz boją się, że znowu sprawa może powędrować do wyjaśnienia przez organa sprawiedliwości. Dla mnie nie jest to dziwne bowiem burmistrz Kocemba potrafiła z pieniędzy publicznych zapłacić 1000 złotych za to tylko, aby w tygodniku RTI zamieszczono jej zdjęcie i opisano jej podróż pociągiem do Trutnova. Ot taka promocja jej osoby na koszt podatnika. Jak to nazwać? To niech każdy sam oceni i zdecyduje co myśleć o takiej burmistrz Kocembie!

 

 

Nasze wiewiórko pochorowały by się, gdyby nie zdobyły egzemplarza tajnej gazetki, aby tylko udowodnić, że burmistrz Kocemba mija się z prawdą.

 

Otrzymałem taką gazetkę jako dowód, że burmistrz wypiera się tej gazetki, czyżby pochodziła ona z nieprawego łoża? 

Dla jasności piszę o gazetce!

 

 

Oto skany tej 4 stronicowej gazetki, o której rzekomo burmistrz nic nie wie:

 

 

 

 

 

 

Wobec takiego moim zdaniem mataczenia, złożyłem następny wniosek o informację publiczną:

 

Skany następujących dokumentów:

           Faktur i rachunków, umów i dowodów przelewu za wykonanie „ Wiadomości Gmina Lubawka”

 

          Nr 1/lipiec 2017. Za wszystkie prace związane z przygotowaniem publikacji i jej druk.

 

 

 

 

Zobaczymy, czy i tym razem będzie próba wykręcenia się od odpowiedzi. Teraz mamy już konkretny numer

i dowód, że taka tajna gazetka istnieje.  Może to nie będzie nazbyt duża kwota, ale będziemy cierpliwie czekać,

aż dowiemy się ile i komu przypadło z tego tortu do podziału. Może się okazać, ze gazetka, która miała wynieść

burmistrz Kocembę i jej "grupę" na nastepna kadencję, okaże się ich totalną porażką.

 

Budżet gminny jest jak to słynne sukno, które burmistrz z niektórymi radnymi rwą do siebie.

 

 

Bowiem zachwalanie, aby należności dla gminy wpłacać u radnego Antoniewskiego przynosi tej firmie duży dochód.

 

 

Oto punkt z umowy zawartej z tą firmą bez przetargu , bez konkursu:

 

 

           4. Całkowita Wartość Wynagrodzenia Wykonawcy za cały okres trwania umowy Wynosi

 

               94.000,00 zł. Wartość Wynagrodzenia nie podlega zmianie.

 

 

Tak, to nie jest miraż, to jest prawda, tyle tej firmie podarowała burmistrz Kocemba z gminnego budżetu.

 

 

Jak mówi przysłowie?

 

Rączka, rączkę myje?

 

 

 

 

hk

05.01.18

 

===================================================

CZY I W LUBAWCE DOCZEKAMY SIĘ USUNIĘCIA Z DACHÓW AZBESTOWYCH PŁYT ETERNITOWYCH?

 

 

Codziennie w prasie można przeczytać, że kolejne gminy składają wnioski

o dofinansowanie usunięcia rakotwórczego azbestu z dachów na swoim terenie.

 

Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska ogłaszają  nabór wniosków na usuwanie rakotwórczego azbestu. To właśnie pieniądze z Funduszów - w formie do 85 % dotacji, zostaną wpłacone zainteresowanym samorządom, które następnie rozdysponują te środki wśród mieszkańców. 

Za te pieniądze będzie można pokryć koszty demontażu, zbierania, transportu i unieszkodliwiania wyrobów zawierających azbest.

 

 

Azbest to skała, która nie ulega biodegradacji. Taka na wieczność. Zbudowana jest

z mikrowłókien, małych igiełek, które przy wdychaniu wbijają się w płuca. A każda z

nich jest potencjalnym źródłem nowotworu. Mieszkańcy naszej gminy wiedzą bardzo dobrze jak szkodliwy jest ten minerał, wszak to u nas była produkcja wyrobów z azbestu, co wielu przypłaciło zdrowiem i życiem.

 

 

 

 

Dlatego azbest musi być usuwany profesjonalnie! Zbieraniem, transportem i utylizacją materiałów zawierających azbest zajmować się mogą tylko wyspecjalizowane firmy mające odpowiednie zezwolenia. Specjalnie przygotowani i wyszkoleni pracownicy, odpowiednio ubrani, wyposażeni w niezbędne środki i sprzęt bez trudu usuną z dachu szkodliwy materiał.

 

Trzeba pamiętać o tym, że azbest po około 30 latach od czasu jego zamontowania na budynku zaczyna ulegać erozji, podczas której może wydzielać się szkodliwy pył. Pokrycie go specjalną farbą, czy lakierem może tylko oddalić moment konieczności jego usunięcia.

 

Specjaliści przestrzegają  przed próbami samodzielnego usuwania tego materiału.

To zadanie należy powierzyć specjalistycznym firmom, które w bezpieczny sposób zdemontują i przewiozą odpady na składowiska. I na ten właśnie cel zagwarantowane

są dotacje z NFOŚiGW.

 

W ubiegłych latach w akcji azbestowej wzięło udział wiele  samorządów, które usunęły  tysiące ton tego odpadu. Szkoda tylko, ze wśród nich zabrakło gminy Lubawka, a mamy eternit w naszej gminie na ponad 200 dachach.

 

Warunkiem przystąpienia do tego programu dla samorządów jest wcześniejsze przeprowadzenie inwentaryzacji wyrobów zawierających azbest. Gminy muszą także przedstawić aktualny program usuwania tego materiału, zatwierdzony przez Radę Gminy. Może tu tkwi przyczyna tego, że gmina Lubawka nie występuje o dotacje, bo może nie posiada aktualnego Gminnego Programu Usuwania Azbestu i Wyrobów Zawierających Azbest.  Faktem jest, że do końca 2032 r. w całym kraju wszystkie wyroby zawierające azbest muszą zostać usunięte i unieszkodliwione, ale po tej dacie nie będzie już żadnych dotacji na ten cel.

Tracimy bezpowrotnie szansę na pozbycie się eternitu za pieniądze zewnętrzne, gdy

w przyszłości trzeba będzie wydać na ten cel pieniądze z budżetu gminnego.

 

 

Pisałem już i pokazywałem eternit na dachu byłego kina w Lubawce z którego wiatr zwiewa pył azbestowy prosto w okna budynku naprzeciwko.

 

 

Czy burmistrz ze swoim akolitami tego nie widzi?

Czy nie można przykładowo  zacząć wymiany od tego dachu?

 

 

Wnioski można składać do połowy lutego tego roku, jest więc czas na przygotowanie

i złożenie takiego wniosku.

Ocenimy działania burmistrza i radnych już na jesień przy urnach wyborczych, zobaczymy czy wobec tak bezczelnej bezczynności będą mieli śmiałość ponownie kandydować?

 

 

 

 

hk

04.01.18

 

===========================================================

CZY DOSZŁO DO ZACHOWAŃ KORUPCYJNYCH PRZY WYKONANIU STRONY INTERNETOWEJ URZĘDU MIASTA LUBAWKA?

 

CENTRALNE BIURO ANTYKORUPCYJNE

BĘDZIE MIAŁO KOLEJNE POLE

DO POPISU?

 

Inspiracją do opisania tych podejrzanych działań przy tworzeniu tej strony internetowej urzędu w Lubawce był list, otrzymany przed Sylwestrem od jednego z czytelników, a także otrzymana wreszcie informacja publiczna w tej sprawie.

 

Oto tekst listu czytelnika:

 

 

Witam.

Z kilku względów wolę pisać z przypadkowego konta.

Odnośnie Pana ostatniego artykułu na (nielegalnej:D) stronie i łapówek.

Jak tam temat ulubionego informatyka pani burnistrz? Przecież wszyscy wiemy, że dziwnym trafem robił nie działający przez dłuższy czas monitoring na stadionie. Może warto sprawdzić ile kosztował i porównać z wyceną firm zajmujących się tym na codzień? Może Pani Burmistrz miała korzyści z innego źródła?

Bo trzeba przyznać, że firma tego pana świadczy bardzo rozległe usługi - strony www, internet, monitoring i nawet malowanie szlaków turystycznych!

Już pominę, że w nadziei przed ucieczką od narobionych długów ów Pan zamknął firmę e4web studio otwierając spółkę zoo z siedzibą właśnie w Lubawce, w lokalu, jeśli się nie mylę, należącym do Miasta...firma nazywa się (…………………..), może Pan sprawdzić siedzibę.

A i Pan dyrektor Prochacki ponoć dorabia w tej firmie...koło się więc zamyka....

 

Przemyślenia pozostawiam Panu.

Pozdrawiam.

 

 

Ponieważ poprzednia firma tego Pana informatyka wykonywała prace wykorzystując środki publiczne, to nie podlega ochronie danych, a ta nowa firma nie korzysta jeszcze ze środków publicznych, więc jej nazwa jest jeszcze ukryta.

 

 

Sprawa wykonania za tak niewiarygodnie wysoką cenę, tak prostej strony internetowej Urzędu Miasta Lubawka bulwersuje mieszkańców od dawna. Ja sam, już dawno domagałem się informacji publicznej na temat kosztów utworzenia tej strony, ale burmistrz Kocemba mówiąc kolokwialnie migała się przed udzieleniem takiej odpowiedzi, czując zapewne, że może to wywołać dla niej niebezpieczne skutki. Już na początku 2016 roku składałem wniosek o informację w tej sprawie i nie uzyskałem informacji. Niektórzy z grona ludzi związanych z burmistrz Kocembą mówili wprost, a co ciebie to interesuje,

czy to są twoje pieniądze? Widać jasno jak oni traktuję pieniądze publiczne. Rozdawnictwo kwitnie na lewo i prawo.

 

 

 

WNIOSKODAWCA:

 

lubsol@onet.eu

 

(imię i nazwisko/nazwa, adres, adres e-mail)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Burmistrz Miasta Lubawka

 

Plac Wolności 1

                                                                                                                                          58-420 Lubawka

                                                                                                                                          lubawka@lubawka.net.pl

 

 

 

 

 

 

 

WNIOSEK O UDOSTĘPNIENIE INFORMACJI PUBLICZNEJ

 

 

 

 

Na podstawie art. 2 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014r. poz. 782 ze zm.) proszę o udostępnienie informacji w następującym zakresie:

 

 

 

 

Skany dokumentów dotyczących wykonania nowej strony internetowej urzędu. Szczególnie organizacji konkursu ofert na wykonanie tej strony, umowę na wykonanie tej strony, faktury za jej wykonanie, oraz faktury za administrowanie stroną i obsługę bieżącą tej strony internetowej.

 

 

 

 

Jednocześnie, na podstawie art. 14 ust. 1 powołanej ustawy, wnoszę o udostępnienie mi powyższych informacji w następujący sposób *:

 

 

 

 

X

 

przesłanie informacji pocztą elektroniczną na podany powyżej adres,

 

 

 

 

 

 

 

Przesła    przesłanie informacji w formie wydruku pocztą na podany powyżej adres,

 

 

 

 

 

 

 

przesłanie pocztą na powyższy adres w formie zapisu na **:

                          □ dysku CD                   □ dysku DVD

 

 

 

 

udostępnienie dokumentów do wglądu w urzędzie,

 

            

 

inny sp   inny sposób:  ……………………………………………………..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

            Lubawka 22.01.2016                                                                                   lubsol@onet.eu

 

miejscowość i data                                                                                podpis wnioskodawcy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pouczenie:

 

Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej - udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. Jeżeli informacja nie może być udostępniona w tym terminie, Urząd powiadamia w ciągu 14 dni od dnia złożenia wniosku o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku. W przypadku uchybienia przez Urząd powyższemu terminowi - wnioskujący jest uprawniony do wniesienia skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Art. 23. Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

 

 

 

 

 

 

 

Dopiero dziś udało mi się wejść w posiadanie tych dokumentów z których jasno wynika, że za tak moim zdaniem słabą stronę internetową urzędu przepłacono ją co najmniej 5 krotnie.

 

 

 

 

 

 

 

Z dokumentów jasno wynika, że za niecały miesiąc pracy wypłacono ponad 50.000 złotych, podczas gdy za stronę internetową starostwa kamiennogórskiego zapłacono 8.610 złotych i prace nad tamtą strona trwały prawie rok czasu ponieważ prawie 5 miesięcy trwały testowania funkcjonalności strony.

 

 

 

Ta sama osoba zlecająca wykonanie tej pracy i ta sama osoba wykonująca to zadanie, a tu takie dysproporcje w cenie.

 

 

Odbyłem kilka rozmów z informatykami na temat ceny za wykonanie przez nich takiej samej strony. Żaden z nich nie przekroczył ceny 10 tysięcy z wykonaniem wariantu dla osób niepełnosprawnych. Prawie wszyscy twierdzą, że w cenie

52 tysięcy to byłaby strona z własnym serwerem w urzędzie, łącznie z obsługa poczty i ustawieniem anten Wi-Fi dla bezpłatnego internetu dla mieszkańców Lubawki z szerokiego centrum miasta. Na złożone moje zapytanie do urzędu,

jak został przeprowadzony konkurs na te prace, otrzymałem odpowiedź, że żadnego konkursu ofert nie było, ponieważ burmistrz Kocemba udzieliła zamówienia z tzw. wolnej ręki bez stosowania żadnej procedury.

 

 

Biorąc to wszystko pod uwagę, zachodzi domniemanie, że nie wszystko było przeprowadzone zgodnie z rachunkiem ekonomicznym i być może doszło do złamania dyscypliny finansów publicznych i zachowań korupcjogennych.

 

Dlatego też, aby zachować transparentność takich działań na przyszłość, składam do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienia o możliwości złamania prawa i być może naruszeń prawa określonych w art. 228-231 Kk.

 

 

 

 

hk

02.01.17

 

 

PS

 

W dniu dzisiejszym dotarło do mnie pismo z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w którym zostałem poinformowany, że wszystkie sprawy dotyczące burmistrz Kocemby (koperta zawiera 34 strony formatu A4) zostały przekazane do Komendanta Głównego Policji.

Departament Porządku Publicznego MSWiA będzie nadzorował czynności „w sprawie działań Burmistrza Miasta Lubawki, oraz wywierania wpływu na lokalnych funkcjonariuszy Policji”, ( chętnych zapoznam z tymi dokumentami).

 

 

Chodzi o sprawy zamiatane przez Policję pod przysłowiowy dywan, gdy burmistrz Kocemba fałszywie zeznawała, że ona tego i tego nie robiła, Policja „dawała jej wiarę” i sprawy umarzała, mimo, że dokumenty wykazywały ewidentną jej winę.

 

Sprawy dotyczą popełnionych deliktów od czasu podsłuchów i potajemnych nagrań, wyłudzeń pieniędzy z kasy starostwa, sprawy osłaniania radnego Antoniewskiego, nawet alkoholizmu w domu kultury i kilku innych moim zdaniem ewidentnych przestępstw. Być może wkrótce różowe włochate kajdanki z Sex shopu mogą zostać zastąpione na prawdziwe i zimne stalowe.

Czy "dobra zmiana" dotrze także do kamiennogórskiej Policji?

 

 

Copyright Nazwa.pl